Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Zaraz dam na watek zbiorczy.. macie jakieś miejsce w "Kundlu" ?
  2. Fiziu wielkie dzięki. Malutka ma u Ciebie cudownie :) Pani, która ją znalazła, nie zauważyła chyba tej przepukliny. ale i tak dobrze, że jej tyle pomogła. maleństwo siedziało na zimnym placu targowym, pewno ktoś nie sprzedał jej i porzucił..
  3. [quote name='karusiap']mala poprawka,szczeniakow od chlopa jest 7.... blagam o jakies DT!![/quote] Karolina ten płatny tymczas odpada. pani ma wynajmowane m, a poza tym to ona może nawet dorosłe tylko na parę dni..ech:-(
  4. [quote name='fizia']A to Zuzia znaleziona dzień przed wigilią w Krakowie. Dziś przywiozła Ją do mnie Pani Ola. Jest urocza, ma 6 tygodni, jest odrobaczona i zaszczepiona. Założę Jej za chwilę wątek, to wkleję link. Troche się martwię, bo nie wiem czy nie ma przepukliny pępkowej - chyba, że może jest jeszcze taka mała, że to miejsce po pępuszku nie wygląda jeszcze całkiem normalnie...no nie wiem, czytam teraz coś o tym w internecie, piszą, że nie zawsze się to operuje, albo można przy okazji sterylizacji Pokażę Wam, może ktoś już coś takiego widział Słodzizna, Wielkie dzięki Fiziu :)
  5. Wielkie dzięki Fiziu... :loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. ktoś wydzwania do mamy karusiap zgłaszajac że facet ma 6 szczeniaków i jednego już zabił. Kobieta proponuje kasę i szczepiania na te psiaki, ale gdzie karolina ma dać 5 szczeniaków?:-(:-(:-( może jakoś się uda je rozparcelować na domy dogamaniackie.. Czy są chetni? Kobieta wtedy te psy przywiezie..
  7. Jak się zgadzają Beatko? Ja wysłałam dziś do pani Hani Zenka do dziennika. Oby wdrukowali, bo taki czas świąteczny.. i oby ktos zadzwonił..Ostatnio o Amisia nie było ani pół telefonu :-(
  8. Widok prosi o p[omoc w ogłoszeniach... wciąż w tym garazu...:shake::shake::shake:
  9. nie dało się zrobić aborcyjnej. było za późno. taką mam inform. od Pati
  10. [quote name='Foksia i Dżekuś']Jest dzisiaj w karkowskiej historia Zahira z telefonami do Agag, aga daj znac czy byly jakies telefony. tekst napewno umiescila Frotka bo ona tak jak Aga pisze ladnie. :lol:[/quote] ani jednego telefonu .. ech
  11. Czy ktoś da tymczas suni 6 tygodniowej wyrzuconej? jedna pani przechowa ją tylko do 1 stycznia.. :-(
  12. Jednak zostaje u nich. Powód był taki, że przed wigilią non stop sikała na lózko pana mimo spacerów i jakaś awantura była. Później państwo zadzwonili, ze chyba Gajka wyczuła, że mają dość i że od tej pory już jest w porzadku i przepraszali mówiac, że mieli nerwową atmosferę
  13. [quote name='Frotka']Zahir wyszedł na pierwszy spacer i zachowywał się bardzo przyzwoicie. Przestał brudzić w domu. Podobno jest bardzo inteligentny. W nocy próbował uciec przez okno, które sam sobie otworzył. Na szczęście opiekuna Zahira była na tyle przezorna, że zrobiła zabezpieczenia, które uniemożliwiają pełne otworzenie okna. Zahir ignoruje koty i bardzo sympatycznie odnosi się do suczki tej Pani.[/quote] Ufff.... uciec próbował Jezu..
  14. foty by się przydały. wetka przyjeżdza do domu
  15. Już widzę fotki. Słodka Lalunia z tej suni. Spojrzenie ma miodowe :loveu::loveu::loveu:
  16. Dopiero co niespodziewanie Zahirek z wnyków spadł na głowę, a tu kurcze pani która adoptowała ode mnie kiedyś frezję zadzwoniła do Oli, ze znalazła szczeniaka na polu wyrzuconego i że go przetrzyma tylko do pierwszego.. Czy ktos się ulituje i da tymczas mu?
  17. Mama Agnieszki jest święta, bo zahirek siusia na łóżko.. hmm :roll: dla mnie bardzo ważne jest, ze nie jest po tych przejściach agresywny, tylko biduś przerażony.. Gdybyktos mógł podarować puszki wysokoonergetyczne typu konwalescent Royala dla psów zagłodzonych byłoby dobrze, on musi nabrac ciała, chudość jest gigantyczna wciąż
  18. Łapa się wolno goi.. ale psiak je i pije. na razie nie jest wyprowadzany.. bo to by było ryzyko.. jest nieufny, przerażony, ale pozwala się głaskać i pielęgnować łapę.
  19. a mi się jej foty nie wyświetlają
  20. Niby taka miłość była do Gajki a dziś zadzwonili do Oli, że ją jutro zwracają.,, :angryy:że się niby nie nadaje do bloku, bo za żywa, skacze po meblach i dziś im nasikała.. Opadają ręce.. pewno gdzieś wyjeżdxzają i pies stał się niepotrzebny. a z allegro Patii było tyle telefonów a ja mówiłam że sunia ma już dom ech:-(:-(:-(
  21. Już wysłałam numer.. a tu nowy kłopot zwracają mi Gajkę amstafowatą:-(
  22. Proponuję taki tekst do ogłoszeń i bardzo błagam zróbcie mu dogomaniacy tonę ogłoszeń.. :) Jest duży, czarny wilkowaty i .. makabrycznie chudy, co maskuje półdługa skołtuniona sierść... 4 lata błąkał się w lasach, jadł resztki albo polował na ptaki..by nie umrzeć z głodu. [B]Przeganiany przez ludzi z okolicznych wsi, obkładany kamieniami, samotny, przerażony, tylko cierpiał. Ale do tej męki doszła następna: padł ofiarą kłusownika[/B]: złapał się w mocne metalowe wnyki. Wyswobodził się nie wiadomo po ilu dniach pobytu w lesie. Udało mu się odgryźć czy przełamać - zapewne z wielkim trudem - potężny drut metalowy - na dużej swej części kolczasty. Niestety [B]drut tygodniami wrzynał się w ciało psa, sprawiając mu niewyobrażalny ból.[/B] Kolczaste krawędzie dosięgnęły nawet kości i poszarpały je.. a drut zarastał skórą. [COLOR=Magenta]Gdy jedyna osoba, której jego los nie był obojętny, przyjeżdżała z jedzeniem dla niego, łapczywie je pałaszował, a później dziękował za okazane dobro. [/COLOR][COLOR=Red][COLOR=Magenta]Kładł się przy misce z łapami wyciągniętymi do przodu: jedną zdrową i drugą krwawiącą, z której sterczały druty i przymilnie mądrze patrzył. Tak wyrażał swą wdzięczność za ratowanie od głodowej śmierci. Zahira udało się schwytać, [/COLOR][/COLOR][COLOR=Magenta]a z jego łapy zostały już wyciągnięte wnyki, ale wymaga ona jeszcze gojenia, co powinno przebiegać w kochającym domu. [/COLOR] [COLOR=Red][COLOR=Magenta]T[/COLOR][COLOR=Magenta]en nieszczęsny pies przez całe lata swej beznadziei gromadził w sobie pokłady miłości do człowieka, miłości, którą bardzo chce komuś dać. [/COLOR][/COLOR][COLOR=Magenta] [/COLOR]On poza marzeniami nie ma nic. Ja mam nadzieję, że jego nieme błaganie o dom usłyszy ktoś wrażliwy na psią niedolę. Co powiedziałby Zahir, gdyby mógł mówić ludzkim głosem: [COLOR=red]ZAUWAŻ MNIE I URATUJ OD BEZDOMNOŚCI !!!! [/COLOR][COLOR=green] DAJ MI RADOŚĆ ODMIANY! [/COLOR] [SIZE=3]MARZĘ O TYM, BY DALEJ W TEJ WĘDRÓWCE PRZEZ ŻYCIE IŚĆ Z TOBĄ[/SIZE] [SIZE=3]ZAWSZE STANĘ PO TWOJEJ STRONIE[/SIZE] [SIZE=3].. CZEKAM Z UTĘSKNIENIEM[/SIZE] NA TO, ŻE MNIE POKOCHASZ. [SIZE=3] [SIZE=3]Jeśli pragniesz dać dom Zahirowi lub chcesz pomóc w jego szukaniu, zadzwoń do wolontariuszki (012) 412 02 31 lub 0501 801 553 lub pisz [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [/SIZE] [/SIZE]
  23. [quote name='_Aga_']Super :) Chciałabym zobaczyć szczęśliwego Teosia w nowym domku :loveu:[/quote] i ja bo az nie wierzę w to, co tu czytam :loveu:
×
×
  • Create New...