Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. on się długo błąkał. jest zgłoszony w schronie, ze został znaleziony, ale nikt go nie szuka :(
  2. Dziękuję j3nny :) maleństwo najlepiej gdyby poszło do mieszkania, bo to taki okruszek, że przeciśnie się przez każdy parkan, albo dołem pod furtką. Na pewno ładnie umie zachowywać czystość.
  3. To jest takie cudo, że powinny sie ustawiać kolejki po niego. :)
  4. Ja tez mam wieści do Foksi i dzekusia, że siedział długo panu na kolankach j zaja l się jedzonkiem,:loveu::lol: ale oczywiscie chciał wychodzić za Martusią. Oj bedą dzis oboje tęsknić za sobą
  5. [URL="http://img16.imageshack.us/my.php?image=kajti1.jpg"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6735/kajti1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img183.imageshack.us/my.php?image=kajti2.jpg"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/7841/kajti2.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='j3nny']Kajtuś, który wczoraj wystąpił w kundlu. Ma 2-3 latka, zgadza się z psami i kotami, bez problemu jeździ samochodem, zachowuje czystość w domku. Jest malutki, 29cm w kłębie. W tej chwili u p. Marty na DT. Z tego co kojarzę, to chyba ledwo wczoraj znaleziony na plantach. Może komuś się zgubił? [URL="http://img16.imageshack.us/my.php?image=kajti1.jpg"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6735/kajti1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img183.imageshack.us/my.php?image=kajti2.jpg"][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/7841/kajti2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img524.imageshack.us/my.php?image=kajti3.jpg"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/1221/kajti3.jpg[/IMG][/URL][/quote] Załozyłam mu wątek jako Ciapkowi, ale wiem, ze Marta go przechciła, Ponieważ Zysio ma od dziś swój domek, to Kajtuś zamieszkał w domu Marty. szukamy domku dla kajtusia :)
  7. Malutki piesio. taki 4 kilowy, wielkości kotka został wczoraj znaleziony na plantach krakowskich cały w kleszczach i pchłach. Poniewaz groziło mu schronisko, umieściłam go w hotelu. bardzo dziękuję dragonek100, że przyjęła mi już trzeciego psa bezdomnego. Fotki wysłałam do karusiap. Dałam biedactwu na imię Ciapek. otrzymał wyprawkę od doktora i gratisowe odrobaczenie oraz odpchlenie. Może ktoś się właczy do jakiejs pomocy?:lol: mam trzy psy w hotelu, malec wymaga szczepień, przydałyby się ogłoszenia. jest bardzo przestaszony i zmęczony. [URL="http://img16.imageshack.us/my.php?image=kajti1.jpg"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6735/kajti1.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='Asior']a Wy znowu swoje.... Po czym wnosisz, iż Nikifor mógł zostać zagryziony....Mam informację od pracowników zupełnie inną... :roll: Tak jak zresztą sama napisałaś, Nikifor nie dawał sobie w kasze dmuchać i nie był to biedniusi staruszek wiecznie atakowany przez stado.... Jest tam kilka psiaków w dużo gorszym stanie ( w sensie radzenia sobie ze schroniskową codziennością), nie mających już takiego "szczęścia" co Nikifor... prócz psów, które są w boksach pojedynczych KAŻDY PIES W SCHRONISKU JEST ZAGROZONY ZAGRYZIENIEM, A JESLI JEST ZACZEPNY WOBEC INNYCH PSÓW TO TYM BARDZIEJ i jesli nie jest młody i największy w stadzie, a nawet i takie mogę zginąć. nawet Demosteneska super agresorka zgineła zagryziona i inne psy, jest ich całe mnóstwo, tylko mało się o tym mówi, bo to bardzo niewygodny temat, mało kto z osób odpowiedzialnych za dobrostan zwierząt chce przyznać, że schronisko przed niczym psa nie chroni, jeśli jest on we wspólnym boksie. Ja widziałam nie raz jak pies się poddawał i był atakowany, szarpany, miałam pod swoja opieką dziesiątki psów wyrwanych stamtąd, wiec wybacz, ale wiem, co mówię. Ty się glównie zajmujesz psami z boksów pojedynczych, no i opierasz się głównie na tym, co Ci ktoś powiedzial spośród pracowników, a ja po prostu widzę co tam się dzieje, i w innych schroniskach dzieje się podobnie. Każdy pies wyciagnięty stamtąd jest uratowany, To najwazniejsza praca wyciagać stamtąd psy i pilnować nierozmnażania psów. Kto tego nie rozumie i uwaza, że pisaniem zbawia świat psi - jego sprawa. i jeszcze jedno: powstrzymaj trochę swój niekulturalny język i styl, bo ja się nie posługuję wobec kogokolwiek takimi określeniami jak Ty wobec mnie, pisząc w moim kierunku słowo "świństwo". Troszkę wiecej klasy droga Asior , bo taki język to wybacz ale nienajlepiej o Tobie świadczy. Ja się w jałowe dyskusje bawić dłuzej nie zamierzam, natomiast nie pozwolę, by krzywdzacymi osądami wydawanymi przez osoby, które NIC nie wiedzą o sprawie, szkodzono czyjemuś dobremu imieniu. I to nie ja zaczęłam tę dyskusję, lecz osoby, które zmieszały z błotem dragonek głównie jak się wydaje po to, by sobie pomnik wspaniałości własnej zbudować. i nie raczyły jej za to przeprosić. ZROBIŁY TO NIE ZNAJĄC JEJ I WYCIAGAJĄC DOWOLNE WNIOSKI Z NIESPRAWDZONYCH INFORMACJI. w przeciwieństwie do niektórych ja mówię o faktach.
  9. Było przeprowadzone za wczesnie. Psa tylko wystraszyło. Znów zaczynac trzeba od początku: zdobywanie zaufania psa na pewno teraz potrwa.
  10. [LIST] [*]nie zamierzam Marysiu z Tobą prowadzić jałowych dyskusji, bo nie mam czasu jakiego Tobie być może nie brakuje, mam na swojej głowie kilka bezdomnych psów i swoje cztery schorowane i daj sobie spokój z tekstami ocennymi, wyrazenie za "dychę" to twój język. Ja pisząc w poprzednim poście: [*][I] "Ci "darczyńcy" jak się wyraziłaś dla Nikofora, którzy płacili po 10 złotych na pobyt psa w hotelu i którzy uznali, że ciężkie zło działo się psu, mówią o czymś, czego nie znają" miałam na myśli po 10 za dzień, bo taka była cena za hotel, a nie oceniałam ile kto wpłacał, nawet tego nie wiem. . [/I] [*][I]droga Marysiu.i wiesz co zajmij się może wiecej działaniem niż gadaniem ,wychwalaniem jednych i krytykowaniem innych. Pojedź sobie np. do schronu, popatrz na pogryzione psy w boksach, gdzie się az kłębi i trwaja walki, wtedy moze zrozumiesz, że Marta uratowała Nikiego, a poza tym tak sie składa, że Ty piszac o Nikim tylko potwierdzasz, że w ogóle nie znasz tego psa. To nie był konający staruszek, któremu temperatura 1o stopni i pobyt przez chwilę w boksie mógłby zaszkodzić. To pies, który sobie w kaszę nie da dmuchać , i poza tym zdrowy. i atakował wciąż Zyśka - drugiego i mnijszego psa ze schronu, który mial niewygojone rany. [B]Zyczę Ci byś miała tylko takie "wstrzasy" w zyciu, jak przy czytaniu moich postów :) większy wstrzas byś przeżyła, gdybyś choć raz zajęła się od poczatku do końca zagrożonym zagryzieniem psem, widziała jego rany, zarywała noce, by go pielęgnować. [/B]No ale jasne wygodniej siedziec przy blacie i mówić to co Ty w takim sensie "ależ ja marysia jestem wrązliwa!!! a jaki biedy staruszek nie na kanapie! był godzinę w boksie Skandal!!" Dragonek uratowała tego psa, to ona go wzięła ze schronu, gdy wy tylko prowadziłyście jałowe dysputy, a czas biegł - czas gdy Niki mogł zostac zagryziony. od czarnej roboty zapewne maja byc tylko niektóre osoby.. no i na pewno tą osobą nie jesteś TY, wybrałas sobie rolę sedziego, tylko że nic nie wiesz ani o tych psach, o których piszesz, ani o tym, na czym polega ratowanie psów przed schronem. jak się glównie siedzi przed ekranem, to ma się mniemanie wirtualne jedynie. [/I] [/LIST]
  11. katastrofa nic i nic.. :-(:-( zerowu odzew. mam w hotelu u Marty dziś znalezionego psa na plantach mały czarny
  12. martwię się, dzis kolejny pies wylądowal w hotelu...mam już trzy :-(
  13. ależ się cieszę:loveu::loveu::loveu: balam się, że się okaże dzikuską a tu proszę :razz::razz: dzielna masia.. tylko mi jej synka żal, że wciaz na działkach :(
  14. mam niepodlinkowany banerek Amisia ..:oops: może mi ktoś tu taki dobry da ?
  15. podobny na tych fotkach do mojego Zahirka hmm:lol:
  16. wrócił na ogólne??????? w takim stanie?????? przecież moga go psy zagryźć
  17. wysłałam foty od dragonek do karusiap :)
  18. [quote name='irenaka']Nie, nie byłam świadkiem rzucania psem o podłogę. Ja mam nadzieję, że skoro Ty to widziałaś to nie tylko wpisałaś ostrzeżenie na dogo, ale również zgłosiłaś sprawę do TOZ. Bo to jest znęcanie. I nie bardzo rozumiem [COLOR=black][FONT=Verdana]porównanie[/FONT][/COLOR] tej Pani do Pani Marty. Czy mam porównywać stan umysłu Pani Marty, czy warunki? W żadnym razie nie będę tego robić. Nie znam ani jednego, ani drugiego. [B]Natomiast znam warunki jakie miał Nikifor zagwarantowane za pieniądze darczyńców. Tego jestem pewna i nie mam również wątpliwości, że Majka50 nie kłamie i wzrok ma dobry.[[/B]/quote] Droga Irenko, prosiłabym Cię o powstrzymanie się od ciągłych uwag na temat rzekomo złych warunków w hotelu Marty. Tak się składa, że tam nie byłaś, natomiast ja wielokrotnie i tam teraz umieszczam psy ze względu na znakomite warunki,jakie tam panują. Ci "darczyńcy" jak się wyraziłaś dla Nikofora, którzy płacili po 10 złotych na pobyt psa w hotelu i którzy uznali, że ciężkie zło działo się psu, mówią o czymś, czego nie znają. A co do kup w kojcu, moja droga ja mam czasem niejedną kupę w mieszkaniu psa, gdy na przykład mnie nie ma parę godzin, a mam psy niemłode (średnia długośc zycia 14 lat) i chore, więc co zaniedbuję psy ? a jeden z moich psów jest izolowany od innych ze względu na swoją agresję, więc może ja się znęcam? Nie sprowadzajmy sprawy do paranoi, a fakt znajdowania się kupy psa obok psa przez chwilę do momentu, gdy mu się nie posprzata, to chyba nie katastrofa. :) jak również fakt pobytu psa, który bynajmniej nie jest łysy, w kojcu na czas, gdy Marta poszła do sklepu i po to, by drugiego psa uchronić od pogryzienia. [B]We wszystkich hotelach mozna napotkac kupy i wszedzie są psy w boksach, niestety psy nie zawsze zalatwiają się "na komendę" podczas spaceru. Marta uratowała tego psa i wiele innych biorąc go ze schroniska, wiec proszę uszanować jej trud , tym bardziej, ze ma inne psy nieadopcyjne, które przygarnęła.[/B] Dodam, że u Marty hotel jest kameralny, nie ma w nim nic z wrażenia "schroniska", co w większości hotelów występuje, choćby ze względu na ich wielkość. Nie widziałam również gdzie indziej takich porządnych, ocieplanych bud i kanalizacji w boksach. [B]W Niepołomicach, z tego co mi wiadomo, cena za hotel nie jest niższa, a w boksach jest często wiecej niż jeden pies, a budy nie są ocieplane, Ty tam psy przetrzymujesz, ale ponieważ to Ty tam psy umieszczasz, to on jest świetny? a inne hotele są be? i tego porównania dokonujesz na podstawie czyjejś opinii pojedynczej? [/B],sama tam nie będąc? [B]Dla zainteresowanych wklejam fotkę psa po zmarłym włascicielu, którego własnie umieściłam w hotelu dragonek. [/B] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/107/1c1930e8b2478397med.jpg[/IMG][/URL] [B] No faktcycznie wynika ze zdjęcia, jak ma "fatalnie"[/B]. Przypominam tez, że ten watek założyłam dla spraw pomocy psom i w celu organizacji tej pomocy, a nie wiecznych kłótni i sugerowania, jak to piszacy to czy tamto są święci, a inni ach !to po prostu potwory. [B]Dziwi mnie fakt, że co niektórzy tak łatwo występują w roli sędziów moralności, postaw innych, zwłaszcza, że tych osób w ogóle nie znają. jak ktos ma przymus nerwowy kłócenia się, to prosze sobie podzwonić do osoby, z którą chce się kłócic , a nie zajamowac miejsca w tym wątku. Energię chyba lepiej spożytkować na pomoc psom. [/B]
  19. No muszę poprosić Martę o fotki. Jest dośc spory wilczasty, ale nie ogromny. Wazy gdzieś z 25-28 kilo. Zachowuje czystość w boksie, załatwia się tylko na spacerku, więc uf umie zachowywać czystość. W dodatku się zakochał w amstafce z sąsiedniego boksu i sobie z nią buzi daje. Na smyczy chodzi kiepsko, ale jakoś w miarę
  20. no widzę, że raczej sprawa psa nie wzbudza zainteresowania.. :-(
  21. Ależ ja się cieszę, że sunia ma tyle szczęścia :):multi::multi::multi:
  22. AFiś - wilkowaty pies, ma 5 lat, a za sobą smutne życie wiejskiego psa łańcuchowego: wciąż łańcuch i buda, a w zimie chlew dla świń. Po śmierci swego pana był przez kilka miesięcy dokarmiany przez jedną panią ze wsi. Uratowała mu ona życie, ale teraz wyjechała za granicę i pies został sam. W schronisku z pewnością by sobie nie poradził. To typ psiej poczciwiny, łagodny i sympatyczny, bardzo spragniony głaskania i dobrego jedzenia, czego nigdy nie miał. Najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem, gdyż raczej nie zna w ogóle miasta. telefony 501 -801 -553, 012 412 02 31 Pies ogromnie się bał, gdy zabierałysmy go z Olą do samochodu. W tej chwili czeka na dom w hotelu dragonek100. Wyraźnie odżył nie mając w końcu ciężkiego krótkiego łańchucha na szyji. Fotki wysłałam do karusiap. na jednej czy dwóch jest już w boskie hotelowym. Gdyby ktoś mógł w czymkolwiek pomóc, byłabym wdzięczna.Potrzebna jest bardzo pomoc w opłaceniu hotelu i robieniu ogłoszeń.
  23. 15 złotych to cena w krakowskich hotelach i to w boksach i to cena znizkowa, dla psów bezdomnych. Np. hotel pod Wieliczką każe płacić za psa prywatnego 25 za dobę i są to kojce.
  24. [quote name='BUDRYSEK']a dlaczego nie poinformowałaś kogoś o tym?! miał byc u tych państwa do konca tygodnia! z mieszkania do kojaca zewnetrznego?! Dziś jest czawrtek wieczór, więc to prawie koniec tygodnia. nie mam mozliwości tranportu "pod koniec tygodnia" i jestem uzależniona od osób, które mogły dziś Dropsa po programie przewieźć. Jesli macie dla niego tymaczas, to nie widzę problemu. państwo w rozmowie z moją koleznką Olą wyraxnie powiedzieli, ze chcą psa oddać. O co macie pretensje? że załatwiłam hotel i to ostatnie miejce, jakie jest w nim? a potrzebuję je dla psa po zmarłym włascicielu. więc zastanowcie się trochę..jak macvie lepszy pomysł, to umywam ręce od całej sprawy i o dalszym losie psa decydujcie wy, Tylko czy cokolwiek ktos dla niego ma ? bo przetrzymywanie "na siłę" psa u ludzi, którzy go nie chcą, jest niepowazne. państwo niestety ostatecznie zdecydowali, ze psa nie chcą.
×
×
  • Create New...