Jako że dogo już trochę przyspieszyło będzie coś o Ruskiej Bandzie;)
[FONT="]Ruska Banda została schwytana w starej stodole, gdzie żyła zupełnie dziko, bez jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem. Lub też bez przyjaznego im kontaktu. [/FONT]
Składają się na nią trzy niepospolite psiaki: Wasyl, Wiera i Władimir.
[FONT="]Wszyscy troje dzicy i nieufni, jeszcze 2 lata temu nie pozwalali się dotykać, ani nawet podchodzić do siebie zbyt blisko. Gdy ktoś wchodził do kojca Wiera i Władymir chowali się w budzie, Władek miał nawet wstawioną do niej miseczkę .
Potem nastąpiła rewolucja o imieniu Heniek;) Można powiedzieć, że ten człowiek uczynił pierwszy duży krok na drodze do ucywilizowania dzikusów. Stwierdził mianowicie, że to niesprawiedliwe, że wszystkie psy mogą biegać po terenie schroniska,a tylko Ruska Banda ma zakaz (wszyscy obawiali się, że raz wypuszczone psy nie będą chciały wrócić do kojca, a łapanie ich to po prostu mission impossible:razz:) i zaczął je wypuszczać. Tak po prostu. A najdziwniejsze jest to, że te psy, te nieposkromione dzikusy przybiegają grzecznie na jedno jego gwizdnięcie! Zresztą to mogłyby być choć w 70% "prawdziwe psy", gdyby tylko ktoś się nimi odpowiednio zajął. W schronisku nie ma niestety szans na to :-(.
Bardzo ważne jest to, że te psy nas lubią. Naprawdę. [/FONT][FONT="]Gdy stanie się blisko kojca wszystkie szczekają okropnie, ale machają ogonami i mają dość odwagi, by dotknąć nosem wyciągniętą dłoń. Polizać. Wziąć smakołyka. Naszczekać na wszelki wypadek;)[/FONT]