Kochany Święty Mikołaju,
starałem się być bardzo grzeczny. Tylko trochę zaczepiałem ładne sunie, kilka razy warknąłem na wolontariuszkę, ale to dlatego, że taki stary już jestem i cierpliwość już nie ta... Mówią, że Święty Mikołaj jest dla szczeniaków, ale ja tak nie myślę. Wierzę, że dostaniesz mój list i dasz staremu, schorowanemu psu na stare lata ciepły dom z dobrym człowiekiem tylko dla mnie, który pogłaszcze po głowie i powie "dobry pies"...
Fant z ostatniego kojca w sadzie po lewej stronie