do mnie do domu wchodzi sie po schodach.
kiedy Laku przyjechał, wysiadł z auta taki zdezorientowany i chory
rozgladał się tą spuchnietą mordką, ja stałam na górze.
i wtedy nasz wzrok się spotkał.
juz wiedziałam...............
nieważne, że jest chory, że kaszle i że wkrótce odejdzie...............
jest mój..................