No pięknie, wczoraj to ja miałam takie zamieszanie... Dla mnie ;) Miałam iść z posokowcem, zaczęły się eliminacje, posokowiec na porównaniu, nie mogli dłużej czekać, więc wzięłam psa siostry, jakaś "mądra" osoba trzasnęła parasolem, Szorstek się wystraszył i później pozamiatane... Taki finał ze wczoraj...