-
Posts
478 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gandzia
-
[quote name='kondzio109']To jest matka? Czy tup-tuś? Co tam u małych ? Ktory to dzień juz? Wiesz , Napisz jakie maja futra , tzn ile ma ciemniejsze ile jaśniejsze , ile w plamki ile bez plamek itd. Bo ciekaw jestem . W takim razie zostawisz sobie matke a mlode rozdasz czy jak :cool3:[/QUOTE] To matka;) Tup-Tuś był czarny.. Małe z tego ci widzę przez okienko szaleją po domku, są dwa ciemne ii dwa jasne. pół na pół;) ale co jak dokładnie nie wiem, nie chcę jej tam zaglądać... Powiem tak matka miała jechać do nowego domu, ale im dłużej tu jest to ja jestem w niej coraz bardziej zakochana:loveu: ale wiadomo, że tej decyzji nie podejmę sama... Zaczynam wolnymi krokami zbliżać się do punktu A, czyli nowe mieszkanie, ślub itd więc to musi być świadoma decyzja też mojego Pawła... Jeżeli on bez zawachania powie , że się zgadza na kolejne zwierzę too będę przekonywać dogomanie do siebie:cool3::cool3: Co do młodych, niech sobie podrosną na spokojnie i będziemy im szukać domku... Na tą chwilę mój brat pracuje nad rodzicami żeby pozwolili mu na chomika nooo ale zobaczymy ile będzimey mieć chętnych, jacy to będą chętni - na tą chwilę, myślę, że co do małych nie ma co planować bo to dopiero tydzień... Tydzień z młodymi i tydzień bez Tup-Tusia...
-
pożyjemy, zobaczymy jaki był tatuś ;) może Tup-Tuś... U nas mały myśli , że jego ulubieniec pojechał do nowego domu, tak jakoś nie miałam sumienia powiedzieć mu, że zdechł:( Od samego początku zakochał się w tym czarnuszku najpierw Krecik potem Tup-Tuś ;) Niech myśli, że teraz mieszka sobie w nowym domu i jest szczęśliwy...
-
Iii to jaka twierdza:D poprawiałam jej dach bo tak się wierciła, że odpadł więc nie ma szans żeby coś zobaczyć, więc grzecznie tylko daszek założyłam nie starając sie dowiedzieć co tam się dzieje....:razz: wieczorem młode piszczały, no ale wszędzie piszę, żeby nie zaglądać i nie przejmować się booo to albo brat ugryzie siostre albo coś w tym rodzaju.... Wyszła potem z domku, więc dałam jej dodatkowe jedzonko.. Oczywiście musiała wejść na ręke, pochodziła, potem wyszła raz jeszcze z klatki już sama, pochodziła ale dałam ją do klatki, skoro ma małe to niech sie nimi zajmuje aaa nie:evil_lol: :eviltong: Kurcze chyba będziemy się o nią bić!! :evil_lol: bez walki jej nie oddam :multi:
-
Też tak mi się wydaję... Jak by Tup-tuś zdechł u niego to by nawet 4 zł nie miał:shake: aaa tak... Nawet ostatnio śmiałam się w domu, że musimy później zrobić zdjęcie rodzince i wsłać do zoologicznego z pozdrowieniami..;) facet by się wkurzył, że mu kasa koło nosa przeleciała... Nie wiem co u małych, bo nie zaglądam;) mamuśka zrobiła taką twierdze, że hoho ;) wychodiz tylko do jedzenia i do picia:) Nadal przyjazna, wejdzie mi na ręke itd:loveu::loveu::loveu: <-- tylko tyle mogę powiedzieć.. zakochałam się:loveu::eviltong:
-
dzięki za wiadomości napewno coś się z tego przyda, ale już troszkę poczytałam. Powyciągałam stare książki, dawniej w domu mieliśmy chomiki, więc jakaś tam wiedza jest... Zresztą moja mama jeżeli chodiz o chomiki to jest obcykana, sama dawniej - jeszcze gdy była ,,młoda i piękna" je hodowała, że tak powiem... spokój mają bo klatka jest na antresoli gdzie wychodzi sie tylko na noc do spania, jedzonko, picie wszytsko ma... O tym wymienianiu podłoża też już wcześniej czytałam, nie wiedząc jeszcze, że taka niespodzianka będzie hmm.. Jutro dopiero się tu pojawie wieczorkiem bo tak jak już pisałam uczelnia czeka więc od rana do wiecozra będę w Krk;/ pewny spokój dla chomika:D będzie dobrze - musi być juz tylko dobrze!! Teraz mamuśka musi je odchować i będziemy myśleć co dalej...
-
ciągle mam prąd;) więc możecie śmiało pisać, jak nie będę odp to to będzie oznaczało znów WOLBROM bez prądu.... więc ja sobie już wszytsko przeczytałam, ale moje zdanie jest takie, że przewożenie samicy z malutkimi to za duże ryzyko na te mrozy ii za duży stres.... Nikt na zawał nie umarł gdy pojaiwła się informacja o małych więc nie ma pośpiechu.... Dobra mamusia pracowała pół nocy żeby dobrze zastawić maluchy!! jak się staramy coś zobaczyć to zaraz pojawia się mordka iii wszystko zastawi.... dziś dając jej jeść znalazłam jednego maucha pod domkiem, pewnie jej wypadł ii sobie o nim zapomniała....ale już cała rodzinka jest bezpieczna w domku.... wrzuciłam jej więcej trocin... nakupiłam jej też wczoraj kolby i inne pierdoły. Aaaa co do Tup-Tusia przykra sprawa...:( ale przynajmniej miał spokojną śmierć... nie była to śmierć pełna tresu jaka go miała czekać w terarium węża a odszedł spokojnie, we śnie, w swoim domku... ogólnie jak pisałam mało co wychodził w domku, tylko po jedzenie... co pewnie świadczyło już o jego podeszłym wieku... z porównaniu do samiczki która całe noce wariowała!! nie wychoził jak dałam jeść do klatki więc nas to zaniepokoiło... uchyliłysmy domek z boku i był biedaczek zwnięty w kłębuszek już sztywny... (*) (*) Jednak samiczka nadrobiła strate Tup-Tusia ii jest teraz kilka Tup-Tusiów...
-
STOPIK!! ZANIM PRZECZYTAM TO MAM DWIE WIADOMOŚCI!! KORZYSTAM SKORO JEST PRĄD :/ BO ZNÓW OD 2 DNI WOLBROM BYŁ BEZ PRĄDU BEZ WODU-MASAKRA:)ale może to już wiecie bo podobno w tv trąbili o tym!! więc korzystam jak ten prąd jest!!:) żadnego transportu nie łatwimy na tą chwilę.... zacznę może od złej wiadomości z niedzieli na poniedziałek odszedł od nas Tup-Tuś..:( tak jak pisałam chyba to był staruszek jednak:( odszedł spokojnie we śnie.. był w domku zawinięty w kłębuszek.... echhh:(( (*) teraz wuadomość kolejna niestety kondzio109 nie możemy łatwić transportu, bo ja osobiście w takim stanie nie zabiorę jej w mrozie.... SAMICZKA Z NIEDZIELI NA PONIEDZIAŁEK ZOSTAŁA MAMĄ!!!!! nie wiem ile ich jest , nie chcę jej denewrować:) ii tak już robii wszytsko żeby je zastawić... na bank są cztery!!
-
Samiec wczoraj zmienił imię z Krecika na Tup-Tuś ;) Mam w domu małego wymyślacza imion więc...;) Samiec jak zwykle spokojnie chodzi po klatce i śpi aaa samica dzisiejszej nocy też była jakaś spokojna:) oooo dziwo:) zasypiając słyszałam jak coś tam robi ale już cała klatka nie skakała... Oczywiście zdjęcia się jakieś pojawią, myśle, że wieczorkiem ;) Bo teraz sen;) Jasne, że mogę ale nie wiem czy u nas w zoologu przejdzie coś takiego;] ale podejdę, zapytam.... U weterynarza mamy takie rubryki z ogłoszeniami to u niego postaram się zostawić też takie ogłoszenie!!:)
-
Melduję, że chomiki mają się dobrze i są całe ;) Samiec jest bardzoooo spokojny , jego świat to domek i miska... Chociaż wczoraj im wymyłam klatki, dałam więcej trocin tooo buszował!! W kołowrotku się kilka razy zakręcił.. Ale taki spokojny chłopak z niego : w nocy jest cichutko nic nie rozrabia, nawet się raz wystraszyłam bo kurcze żeby chomik całą noc przespał to coś dziwnego;) ale widocznie taki już z niego leniwy chłopak albo dziadek.... Ile on ma tak plus/minus?? Samiczka, niby ten agresor hehe;) W dzień śpi, ale już tak ok.17 wychodzi i kręci się w kołowrotku. Wszystko ją interesuje ;) Potem oczwyiście zasypia w swojej twierdzy, ale w nocy zaczyna się jazda bez trzymanki;) To co ona wyprawia to chyba żaden mój chomik nie wyprawiał ;) Może dawniej nie miała kołowrotka i to jest tym spowodowane:D Jak się kręci to cała klatka podskakuje razem z nią... oczywiście uwielbia robić przemeblowanie, latać z dołu na góre - istny cyrk;) Jak tak ok godz 4-5 zaświeciłam światło bo tak klatka skakała, że się wystraszyłam, że może gdzieś utknęła gruubaska w sprężynie, ale gdzie tam... Kobietka w karuzeli siedziała i zaskoczona tym, że ktoś jej światło świeci... Przynajmniej wesoło jest;) Aaaaaa wczoraj przenieśliśmy ją jeszcze na antresole więc mam ją zaraz koło głowy ;) Ufff całe szczęście, że mi to nie przeszkadza;) Wczoraj też musieliśmy ją wacikami troszkę przemyć , ponieważ widocznie w zoologu miała warunki jakie miała i tak przesiąkła moczem, że ..... Teraz śmiało może po mnie chodzić, bo tak to ubrania bo jej przejściu lądowały w pralce:) [B][U]To tyle, jak coś to chomiki w każdej chwili mogą być gotowe do drogi...:)[/U][/B]
-
[quote name='__Lara']kraby :o :o :o Ciotki, czy wiecie kto mógłby je zawieźć do Krakowa???[/QUOTE] aa jak;) dwa kraby;) Nie były planowanym zakupem.. Kupione powiedzmy, że z litości... aa co do transportu nie mam zielonego pojęcia.. rano jedni mają prace inni szkole:/ Więc jest problem....;/ P.S. Informuję, że chomiki mają się dobrze... ;)
-
[B]Zdjęcia nie mają uroku no ale spełniam życzenia:cool3:[/B] [INDENT][URL=http://img130.imageshack.us/i/zdjcie571.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3962/zdjcie571.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/zdjcie572b.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/704/zdjcie572b.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT]