-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cavisia
-
Tak - 2500 psów.
-
[quote name='Mona4']Ja czesto wykupuje Yorki z takzwanych dobrych hodowli,w ktorych sczeniak kosztuje i 3tys. Psy sa trzymane w klatkach ustawione jedna na drugiej:angryy: ,w klatkach maja specialne podklady ,aby mocz nieprzeciekal.Te piekne psy tak naprawde piekne sa tylko na Wystawie,po wystawie laduja w klatkach,gdzie spedzaja reszte zycia.Odkarmiajac nastepne mioty,a gdy bezplodna to sie psa usowa,bo dla darmozjada niema miejsca:angryy: Czym taka hodowla rozni sie od pseudohodowli? Dokladnie 2 tygodnie temu wykupilam suczke ,przez alegro ktora hodowczyni ocenila na dobra matke ktora wychowala 7 sczeniat! Musielibyscie widziec ile chetnych nania bylo i przewaznie rozmnazacze.Gdy odbieralam sunie byla czysta z dlugim wlosem zadbana ale widac ze wymeczona porodami. Widzialam sporo hodowli i pseudohodowli i dlamnie one niczym sie nieroznią:shake:w jednej i drugiej produkuje sie psy dla kasy,malo jest hodowcow z prawdziwego zdarzenia,takich mozna na palcach policzyc.[/quote] Mona, nie lubię kiedy ktoś wrzuca wszystkich do jednego worka. To tak jakbym ja teraz napisała, że wszyscy ci którzy kupują psa hodowlanego z drugiej ręki to rozmnażacze i rozmnażać będą. Prawda? Poczułaś się urażona? Hodowle są różne, jedni z tego żyją, inni mają jedną - dwie suczki i w życiu z tego nie wyżyją. A co do tej suczki - co to znaczy "wymęczona porodami" ? Suki różnie znoszą ciążę i odchowanie szczeniąt.Jedne wyglądają jak młódki po trzech czy czterech miotach, a inne jak stare babinki po jednym!
-
Po pierwsze to zdiagnozować, czy to napewno dysplazja. To teraz bardzo "modna" choroba i u części wetów pies+kulenie=dysplazja. A to nie tak. Po pierwsze diagnoza, a potem na spokojnie u fachowca i specjalisty ewentualnie podejmować decyzje co do dalszego leczenia.
-
I jej córeczka - malutka, ale straszny diabełek - Andrea: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=910fe7071938dae4][IMG]http://images31.fotosik.pl/13/910fe7071938dae4m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=421f39256cd38a24][IMG]http://images33.fotosik.pl/13/421f39256cd38a24m.jpg[/IMG][/URL]
-
To robimy cavisiową pobudkę :-) Na początek Abrusia : [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2ed00daf84db8e40][IMG]http://images33.fotosik.pl/13/2ed00daf84db8e40m.jpg[/IMG][/URL] <br> [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cd8b92905fa6b7b7][IMG]http://images33.fotosik.pl/13/cd8b92905fa6b7b7m.jpg[/IMG][/URL]
-
Goldek i owszem masz rację, ALE. Przede wszystkim hodowca czy chodoffca w 90% przypadków oddają szczeniaka w wieku do 2-3 miesięcy. Takie szczenię to w większości [I]tabula rasa.[/I] Dobrze odchowane szczenię można pięknie i skutecznie zepsuć, a fatalnego szczeniaka wyprowadzić na prostą. Ale to już rola nowego właściciela. I naprawdę żaden pies nie ma zaszczepionej agresji, owszem szczenię z papierami to zawsze większa gwarancja, ale trzeba pamiętać, że nie kupuje się gotowego towaru, ale materiał, z którym trzeba pracować. Tak samo jak czystym kłamstwem jest, że szczenię z papierami będzie zdrowe, tak samo, że psychicznie będzie idealne. Szczenię to szczenię, żywe stworzenie, i tak samo ważny jest okres życia w domu hodowcy, to jeszcze ważniejszy jest czas już u nowego właściciela.
-
Prośba o pomoc do "ciężaróweczek" " Na prośbę prowadzących fundację AST wklejam poniższy tekst. "Nasza Fundacja ma szanse na wygrana w konkursie ale potrzebna jest duza liczba glosujacych. Prosimy, zaglosujcie na nas w konkursie KrakVetu. Prosimy Was o pomoc dla psow przebywajacych pod nasza opieka. Fundacja AST powstala niedawno a juz mamy wiele istnien uratowanych przez kilka miesiecy. Jako Fundacja mozemy juz brac udzial w tak szczytnej akcji jak ta, ale potrzebna nam Wasza pomoc. Dla Was to 5 min roboty, a dla naszych psow moze zbawienie. Prosimy nie badzcie obojetni. 1.Aby zagłosować należy kliknąć link [URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5894"][COLOR=#800080]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5894[/COLOR][/URL] 2.następnie na samej górze klikasz REJESTRACJA 3.wybierasz opcje Zgadzam Się na te warunki i mam powyżej 13 lat lub Zgadzam Się na te warunki i mam poniżej 13 lat 4.wypełniasz formularz 5.odbierasz link aktywacyjny na poczcie e-mailowj 6. postępujesz zgodnie z instrukcja obsługi zawartą w mailu 7.klikasz w link [URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5894"][COLOR=#800080]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=5894[/COLOR][/URL] 8. zaznaczasz FUNDACJA AST i GOTOWE Bardzo Was prosimy o pomoc! Razem mozemy wiecej!"
-
Termin cieczki liczy się "od ostatniej cieczki". Tzn. jeśli ma cieczkę co 6 miesięcy, miała ją np. w styczniu, była kryta i urodziła szczeniaki, to następna cieczka będzie po 6 miesiącach czyli w lipcu.
-
[quote name='Berek'][B]Ale mowimy o ewidentnym niedopilnowaniu psa, na litość boską...[/B][/quote] ja nie pisałam o niedopilnowaniu, bo co innego kiedy pies podbiegnie i zaatakuje/skoczy, a co innego naruszenie nietykalności tegoż psa, który jakby nie było jest moim majątkiem ;-). [quote name='Berek'] Cavisia bardzo broni z kolei ochrony miru domowego - ale jak wiemy (sama to pisze) nasze prawo nie opiera się na precedensach :roll: - więc to nie do końca tak, że: "I wyobraź sobie, że zwalnia z odpowiedzialności. "[/quote] Bronię, bo to przestępstwo i na szczęście wreszcie mam prawo bronić swego domu. [quote name='Berek']- a to jeszcze zalezy, czy posesja oznakowana, czy wchodzący był w stanie zobaczyć te tabliczki, wreszcie, znaczenie ma nawet fakt, czy furtka była otwarta, czy zamknięta (zamek).[/quote] A o czym ja pisałam? Przecie jak wół pisałam "posesja odpowiednio zabezpieczona" [quote name='Berek'] Ja rozumiem, lata nauki itd - ale też istnieją na tym świecie biegli ktorzy uczestnicza w rozmaitych rozprawach ze strony... psiej - mają np. ocenić psa ktory szkód dokonał - i rozmaite rzeczy oglądają... :diabloti: [/quote] tak, ale o kwalifikacji prawnej czynu decydują prawnicy, a nie biegli. [quote name='Berek']Niestety psiarze wierzą że [B]jest[/B] proste - i niejednokrotnie celowo rozszczuwają swoje psy, np. mające "pilnować" posesji. :shake: Bo w razie czego, to przecież pies pilnował MOJEGO![/quote] I mają do pilnowania swej posesji święte prawo. Jak to robią to już ich sprawa. Broń palna czy amunicja jest nielegalna, natomiast pies na posesji jest jak najbardziej legalny. A wilcze doły są legalne - możesz budować, przykrywać gałęźmi, budować co chcesz. Jeśli ktoś w nie wpadnie na twojej posesji - jego problem, było nie włazić na cudzą własność. Aha i nie mówimy wtedy o osobie niewinnej - bo wina była ;-). [quote name='Berek'] Co do dzieci wpadajacych na nas i nasze psy, zastanawiam się, na ile jest to do uniknięcia. Oprocz psa slusznej postury posiadam kilka sztuk drobiazgu, bardzo dla dzieciakow (i ich rodziców) nęcącego. Poza tym, ze w sumie naprawdę akcje typu "zobacz, piesek, idź pogłaszcz!" naprawdę nie wydarzają się często :roll: - moze bywam w dziwnych miejscach? hmmmm..... - to jeszcze na dodatek stosunkowo łatwo "odpędzić" takich nachalnych ludzi. [B]Warunek jest dość ważny - trzeba bardzo pilnie obserwować psa.[/B] Koncentrować się na nim - wtedy zauważamy rozmachane dziecię szybciej, niż sam pies - i mozemy odejść, zapowiedzieć groźnym tonem że nici z niuniania, zagadać do psa szykując go na nieoczekiwane zajęcia dogoterapeutyczne... ;) [/quote] Ja mam dwie sztuki takiego drobiazgu. Są cholernie nęcące - długie uszka, słodkie spojrzenie... I ja mam takie sytuacje baaaardzo często. No ja zawsze obserwuję swoje psy, jak każdy chyba ;-). Ale teraz pytanie - czemu ja mam odejść? Widzisz idę sobie spacerkiem alejką, z przeciwka mamusia z dzieciaczkiem, dzieciaczek leci poganiany przez mamę do moich psów i [B]czemu ja muszę znosić coś takiego? Czemu? Czemu nie mogę normalnie przejść alejką obok tej kobiety?[/B] Moje psy mają w nosie świat wokół - bo jestem ja, zabawki, smakołyki w kieszeni. I czemu to ja mam uciekać, zmieniać kierunek spaceru? [quote name='Berek'] W cywilizacji w jakiej tkwimy coraz mniej miejsca na zwierzęta - a zwłąszcza na ich naturalne zachowania. Niemniej to ograniczanie nam psiarzom swobody ma niestety podstawy - biorą się one z tego - ufam, że niewielkiego, choć po licznych obserwacjach nie jestem optymistą - odsetka psiarzy ktorzy po prostu posiadają nie psy, ale święte krowy. [/quote] W cywilizacji jest tak, że każdy powinien szanować miejsce tego drugiego. Dla mnie moje psy są święte ;-), dla innych ich dzieci. I żądam uszanowania mojego prawa, nie będę odchodzić, nie będę zmieniała kierunku bo idzie mama z dzieckiem. Chcę zignorowania mnie!
-
[quote name='Berek']Cavisia, O.K. Powiedzmy tak - są okolicznosci łagodzące (ktos naruszył mir domowy) ale nie zwalnia to właściciela psa od odpowiedzialności. [/quote] Aha naruszenie miru domowego (czyli też terenu ogrodzonej działki) to przestępstwo, a nie okoliczność łagodząca.
-
Dorka, a można prosić zdjęcie z grupy 9 w pełnym rozmiarze na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] . I czy mogę to zdjęcie wykorzystać na stronie?
-
Kochane, a czy to tak dużo chcieć - nie dotykaj mnie i mojego psa? Tak dużo? Bo o tym pisałam w moim poście. Berek, a prawo daje człowiekowi prawo do chronienia swojej własności. Ochrona miru domowego daje wreszcie lepszą ochronę niż zasada obrony koniecznej - stwierdza co jest przestępstwem. Przede wszystkim dlatego, ze wreszcie naruszenie miru domowego po prostu jest przestępstwem (nie wykroczeniem!). Dlatego jeśli ktoś wejdzie na chroniony teren i cokolwiek mu się stanie ... to już jego wina. A jeśli ktoś w trakcie popełniania przestępstwa, dozna w związku z tym uszcerbku na majątku czy zdrowiu to nie ma żadnych podstaw do żądania naprawienia tych szkód. I to jest właśnie norma - łamiesz prawo, to licz się z konsekwencjami. I wyobraź sobie, że zwalnia z odpowiedzialności. Nie patrz na twoje rozumienie przepisów, bo nie masz pojęcia o winie, odpowiedzialności, i całej masie innych definicji . Na to są lata nauki. A co do wychowania psa- to i owszem jestem sercem za, ale jeśli mój pies jest wychowany i do nikogo nie podchodzi, to czemu na niego może "wejść" dzieciak? Mnie się to nie podoba i mam do tego prawo. Czemu ja jako właściciel mam znosić wrzaski dziecka, bo zobaczyło ślicznego małego pieska? Czemu ja się muszę bronić? Ayshe, już drugi raz to piszę i aż mi głupio - [B]Czy możesz pisać prawidłowo zdania?[/B] Strasznie ciężko się to czyta, a to chyba nie takie trudne, skoro jesteś cierpliwa i szkolisz psy?
-
[quote name='Berek']Musisz udowodnić że np. pies działał w stanie wyższej konieczności.... słowem, że obcy ktory wszedł na Twój teren: - wszedł tam we wrogich zamiarach - widział tabliczki ostrzegawcze :diabloti:[/quote] Pies nie działa w stanie wyższej konieczności, ani nie działa w obronie koniecznej. To domena wyłącznie ludzka.
-
Berek, ale w opisywanych przypadkach nie ma raczej mowy o obronie koniecznej :cool3:. Mnie przypadki z zakresu "terenu ogrodzonego" podchodzą raczej pod mir domowy i jego naruszenie. W sumie może dojdziemy kiedyś do pełnego "my home is my castle" . Berek, aha dobrze, że przytoczyłeś ten kawałek z orzeczenia SN, ale ja strasznie nie lubię zdań wyrwanych kontekstu całości, to po pierwsze. A po drugie u nas nie ma precedensów, to nie system anglosaski, co oznacza, że każdy przypadek rozpatruje się indywidualnie i niezależnie od reszty ;-). Majka, uznaje się, że dostateczne zabezpieczenie to płot, zamknięte bramy, furtki itp. oraz tabliczka przy każdym wejściu, jak to masz, to ktokolwiek ci wlezie, to jego problem. Był taki przypadek w Lublicznie parę lat, że dzieciaki przelazły przez płot na sąsiednią działkę z owczarkiem kaukaskim, zostały dotkliwie pogryzione. Rodzice oczywiście obwiniali wszystkich (poza sobą) i domagali się uznania winy właściciela psa. Sądy dwóch instancji uznały, że winy nie ponosi właściciel psa, gdyż teren zabezpieczył, natomiast słusznie skazał rodziców. Poza tym we wszystkim bądźmy rozsądni. Myśleć trzeba ZANIM coś się stanie. A nie rozkosznie "żyć" a potem zwalać winę na innych. Dlatego rodzic powinien pilnować aby jego dziecko nie zbliżało się do obcych psów, a jeśli rodzic nie dopilnuje, dziecko podejdzie i zostanie dziabnięte , to uczciwie rzecz biorąc, powinien honorowo uznać swoją winę i zaniedbanie. Niestety u nas w kraju z honorem i godnością krucho. Tak samo jak z poczuciem odpowiedzialności za własne czyny.
-
Szamanko,prawo jest bardzo zawiłe. A jeden artykuł to trochę mało, trzeba go rozpatrywać patrząc przez pryzmat masy innych artykułów, ale od tego są studia prawnicze ;-).
-
[quote name='Bakura']Rozśmieszyło Cię to, że masz niewychowane dziecko? Spoko, mnie to nic nie obchodzi. Ale tekst typu "moje dziecko może zachować się nieodpowiednio" to jest właśnie powód do śmiechu...trzeba je nauczyć aby się zachowywało odpowiednio prawda, samo z siebie się nie nauczy.[/quote] Bakura, daj sobie spokój . Teraz rodzice w większości uważają,że ich dzieci mają do wszystkiego prawo, a cały świat ma uważać na ich pociechy. To samochód i niedobry kierowca wjeżdża w dziecko, a nie dziecko wybiega na ulicę. To pies i niedobry właściciel gryzą dziecko, a nie dziecko zostało niedopilnowane i wpakowało się psu do pyska. To administratorzy budynków wystawiają niedobre huśtawki a potem dzieci giną, a nie rodzice pozostawili dzieci same sobie. Te przypadki można mnożyć, ale wychodzi na to,że ja pilnuję swego psa bardziej niż rodzice dzieci, albo mój pies jest lepiej wychowany (jedno z dwojga) ponieważ, ani nie ma okazji podejścia do obcych psów, nie ma okazji biegania przy jezdni. Poza tym ja też jako właściciel psa chciałabym mieć komfort wyjścia z psem na spacer - spacer dla mnie i dla psa. A nie co chwilę prawie podduszać psa bo akurat leci dziecko do mojego psa, chciałabym spokojnie spacerować, a nie być zabawką na niedzielne popołudnie dla znudzonego dziecka. Nie chciałabym mamusi niegrzecznie odpowiadać na stwierdzenie (nie do mnie - do dziecka!)jakie ładne pieski, idź pobaw się z pieskami : patrzcie pieski, jakie ładne dziecko , idźcie się pobawić. Ja też bym chciała! Ale co z tego jak nawet na wystawach muszę uważać, aby mi kółka wózków psich łap nie rozjechały.
-
Szamanko, jeden artykuł wyrwany z tekstu całej ustawy mówi coś tylko laikowi, natomiast biorąc się za sprawę porządnie trzeba brać pod uwagę co najmniej cały KW, dodatkowo do tego potrzebna jest wiedza z części ogólnej KK. Poza tym czemu nie cytujesz następnego artykułu tegoż kodeksu?
-
Odpowiedzialność spada na rodziców.
-
[quote name='zuzola']Jestem zaskoczona! Przeciez tu nie ma miejsca na usprawiedliwianie! Pies bez kagańca, bez szczepeiń ugryzł człowieka! I nie ma znaczenia, że pijaczek, ze matka cośtam, że spodnie z lumpeksu- może miał do nich sentyment?:angryy:, to wszystko nie jest wazne! Nie znoszę, kiedy musze sie psa bać. Nie zasłużyłam, żebym musiała przystawać, bo ważący zdecydowanie poniżej 10 kg piesek obszczekuje mnie nie pozwalajac dalej iść, i guzik mnie obchodza zapewnienia właścicielki, że piesek mnie nie ugryzie... Mam dziecko, które może zachowac sie nieodpowiedzialnie i podejść do uwiązanego pod sklepem psa- i ten pies ma mieć kaganiec!!! I cholerne szczepienie też:angryy:[/quote] Zuzola, ja też uważam, że pies niedopilnowany i rzeczywiście nie można dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Wina właścicielki dla mnie jednak taka oczywista nie jest, a skąd wiadomo, ze ten człowiek nie uderzył, nie sprowokował psa? Może zatoczył się na psa, a pies dziabnął? Wtedy wina właściciela psa nie jest już taka oczywista, zwłaszcza, że delikwent był prawdopodobnie "pod wpływem". Błąd właścicielki - trzeba było się uprzeć i zażądać badania alkomatem, nie ruszyłabym się stamtąd bez tego badania. W tym kraju prawo jest takie, że człowiek pod wpływem alkoholu od razu jest na gorszej pozycji, tak samo jakby go np. samochód potrącił. Natomiast druga rzecz ZUZOLA, dziecko może zachować się nieodpowiedzialnie, ale od czego jesteś TY? Przecież pies nie lata luzem, jest na smyczy. Wszystko zgodnie z przepisami. A co ma powiedzieć właściciel, który może nie życzyć sobie żeby twoje dziecko podeszło do jego psa? Ma siedzieć cicho, psa związać, bo TY masz dziecko? A jak dziecko (odpukać) poleci na ulicę , to kto będzie odpowiadał? Kierowca? Za dziecko odpowiedzialnośc ponosi rodzic i tylko on. A sytuacja że twoje dziecko podejdzie do jakiegokolwiek psa samo, przepraszam bardzo, ale BARDZO ŹLE świadczy o tobie jako o rodzicu.
-
stan krytyczny, twardy brzuch, brak wypróżniania
Cavisia replied to safarii's topic in Choroby zakaźne
Safarii, jeśli brzuch wygląda jak opisujesz, to podstawą jest zdjęcie jamy brzusznej. Nie wiem czy to twój pierwszy pies czy nie, ale nie wolno nigdy tak długo czekać. Lekarzy też trzeba pilnować - jeśli ktoś polecił ci tamtego lekarza to jedź i nie czekaj. Pamiętaj, że to szczenię, a nie dorosły pies, który zawsze jest mocniejszy, silniejszy. I pamiętaj - nie wychodź z gabinetu dopóki lekarz sensownie nie wyjaśni co jej jest oraz co zrobic żeby jej pomóc. -
stan krytyczny, twardy brzuch, brak wypróżniania
Cavisia replied to safarii's topic in Choroby zakaźne
No a zdjęcie rtg, badanie usg? Przecież to podstawa, inaczej, na ślepo będzie szukał w brzuchu? Oj coś mi się wet nie podoba... :shake::shake::shake: I zostawił ją w takim stanie? Kazał czekać? -
Znecanie sie nad zwierzetami przez uzytkownika 'Janusz'
Cavisia replied to Chima's topic in Okrucieństwo
Ale ZK oddziela kwestię zapisania członka do ZK i zapisania swojego psa . To są dwie oddzielne kwestie. -
Dorkaa, to jeśli mogę, to proszę o zdjęcia BOG IX :multi:
-
[quote name='majka127']a czy mogę poprosić o wyniki piesków cavalierków[/quote] Pełne wyniki pojawią się niedługo na portalu [URL="http://www.e-cavalier.pl"]www.e-cavalier.pl[/URL] . Natomiast Zwycięzca Młodzieży to TIMI Alfik Polonia, natomiast Najlepszy Pies i BOB to ENTER Złodziejska Zgraja.
-
Ja miałam być, nie byłam bo się rozchorowałam:-(. A radość wielka i tak :-). Tatuś pierwszego mojego miotu i suczki, którą zatrzymałam w domu Mł.Ch. PL, CH. PL, CH. Ro ENTER Złodziejska Zgraja - NDPwR, BOB oraz 2 BOG IX . Ale żałuję, że mnie nie było.