-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Cavisia
-
[quote name='xxxx52']Cavisia-moja droga mnie stac na takie wymagania,gdyz jestem wymagajaca i nic na to nie poradze.Z biegiem lat te wymagania wzrastaja.moze gdybym byla w Polsce myslalabym podobnie jak Ty,ale obecnie jest inczej.Wiesz o hodowcach z biegiem lat,wybacz mam takze okreslone zdanie.Nie miej mnie za zle, ale za duzo widze obserwuje i czytam,i mam" hodowcowa alergie"[/quote] xxx52, alergię możesz mieć i urazy również. Ale zawsze od ludzi wymagam rozsądku i odpowiedniego podejścia do psów. Kwestia "stać -nie stać" myślę że akurat ciebie nie dotyczy, bo po pierwsze nie hodujesz, nie masz planowanych szczeniąt, które ewentualnie musiałyby u ciebie zostać. Ja decyduję się na szczenięta bo mnie na to stać - czy to na wydatki nieprzewidziane, czy to koszt pozostania szczenięcia w domu. Ty z kolei bierzesz psy ze schronisk, szczenięta (tak? - bo tak dokładnie was nie znam?) i szukasz im domu. I dobrze, ale czy czasem za szybko nie dyskwalifikujesz domów? Ja rozumiem, że pewnie chcesz dobrze, ale czy czasem nie wylewasz dziecka z kąpielą? A o "wyadoptowujących" hodowcy też mają swoje zdanie. Bardzo często trafiają do nas potem ludzie z pytaniami, prośbami, błaganiami o radę, bo pies który został adoptowany ma problemy z psychiką, zdrowiem i masą innych rzeczy. Też musimy to naprawiać. Dodam, że robimy to zupełnie bezinteresownie, udzielam rad za darmo - choć to moja wiedza, nauka i czas. Dla mnie to jest niestety efekt braku wiedzy i przygotowania osób które wybierają domy - przykre to czasem, kiedy np. duży, dość ostry pies trafił do domu z dziećmi (nie wcale małymi). A to przykład z przed paru dni. A generalizować nie można - zarówno w jedną, jak i drugą stronę.
-
[quote name='xxxx52'] Nie adoptuje : -szczenikow [B]dla dzieci ponizej 8 lat[/B](zalezy tez w duzym stopniu od nastawienia do zwierzat rodzicow) -[B]nie adoptuje mlodzutkich pieskow babciom dziatkom ,ktorzy skanczyli +-65 rok zycia[/B](siwy pies do siwej glowy) -[B]nie adoptuje rodzinom jezeli obydwoje pracuja na 8 godzin,chyba ze maja opiekunke albo jedno z osob pracuje 4 godziny[/B] -[B]adoptuje do rodzin szczeniaki ,ktory musi byc 24 godzin pod opieka jednej osoby z rodziny.[/B] -przy psach trudniejszych zalatwiam psiego psychologa -przy szczeniaczkach,i pieskach nie ulozonych zalecam pojscie do psiej szkoly [/quote] Wiesz, ja jako hodowca jestem w szoku ciężkim po tym co napisałaś :crazyeye:. Rozumiem, że bierze się pod uwagę wiek dzieci, ale bez przesady! Moja sunia z ostatniego miotu poszła do rodziny, gdzie jest dwójka dzieci - 4 i 7 lat i dom jest naprawdę wspaniały. Dzieci i pies doskonale się dogadują, byłam, odwiedzałam i jak na mój gest to chyba nawet za dobrze. Drugie moje szczenię poszło do starszego małżeństwa,jedno 62, drugie 67 i również dom najlepszy z możliwych. Choć na spokojnie porozmawiałam również o sytuacji, kiedy będą problemy z opieką nad psem. To trzecie to już genialne - czy ty nie pracowałaś, nie pracujesz? Szczenięta i dorosłe psy doskonale jak najbardziej mogą być w domach, gdzie pracuje się po te 8 godzin. Niestety pracować trzeba i ja bym się obawiała bardziej domu, gdzie się nie pracuje, niż tam gdzie się pracuje. A co do "bycia" przy szczeniaku 24 godziny/dobę - to ja wręcz przestrzegam przed tym. To jest absolutnie złe i rodzi w przyszłości kłopoty. Szczenię czy dorosły pies musi zostawać w domu, musi być tego nauczone. Czwartego nie rozumiem? Czy naprawdę uważasz, że szczenię powinno mieć 24/24 kogoś "stojącego mu na głową"? No gratuluję pomysłu, aż szkoda pomyśleć, co będzie jak pies będzie musiał zostać sam.
-
POZNAŃ 10-11.11.2007 - MWPR o Puchar Eur. Śr. i Wsch.!!!
Cavisia replied to panienkabubu's topic in 2007
A ja poproszę o pełną staweczkę cavalierków. -
POZNAŃ 10-11.11.2007 - MWPR o Puchar Eur. Śr. i Wsch.!!!
Cavisia replied to panienkabubu's topic in 2007
Bardzo poproszę o stawkę cavalier king charles spanieli . -
Moja Abra w otwartej 9 konkurentek ;) . Ja to mam szczęście do takich wystaw.Tam gdzie konkurencji mało, mnie też nie ma!
-
Ale spójrzcie na to z punktu widzenia właściciela suki. Wystawy tanie nie są - właściciele samców nie chcą tracić pieniędzy. Jedna wystawa to koszt ok.80-100 zł co najmniej! Licząc, że suczka ma dwa razy w roku cieczkę, to licząc, ze przy każdej straci jedną wystawę to już 200 zł, a jeśli ktos ma więcej suk? To też są stracone pieniądze... Poza tym suki mają właśnie rzeczone cieczki, porody, ciąże, burze hormonalne i tak naprawdę ich czas wystawowy jest mocno ograniczony. Z tego co słyszałam, to w wielu krajach można wystawiać suki w cieczce , a tam może są inne samce? Moze warto ćwiczyć z psem kontakt, koncentrację?
-
Arka ma rację, niech delikwent przynajmniej jest świadomy, że coś źle robi. Z takich czy innych powodów nawet, ale niech wie. Kropla drąży skałę.
-
Cavalierów 60 :crazyeye:
-
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Cavisia replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Arko, a czy ty z tą przebojowością swoją nie może pomóc pajuni? Nie możesz pomóc jej pozałatwiać te wszystkie papierkowe sprawy? Wiesz, ja nie lubię wykorzystywania urzędów , aby kogoś "udupić". Ma rację Pani Zofia Mrzewińska za choćby akcje zbierania pieniędzy na różne zwierzaki można delilwenta zgłosić do Urzędu Skarbowego . A czy to robimy? No nie, bo cel jest ważniejszy, a sprawy papierkowe pogrzebałyby jakikolwiek sens pomocy. Nie znam pajuni, nie znam ciebie, ale żenujące wręcz jest obrzucanie się błotem. Wytykanie sobie błędów, złych adopcji itp. Czy ty Arko nie miałaś nigdy złej adopcji? Czy ty zawsze robisz wszystko zgodnie z prawem? I na koniec " kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień " . Pomóżcie tej dziewczynie, bo ratuje psy - bardzo dużo psów, a jak jej przeszkadzać będziecie to im nie pomoże. Lepiej żeby te psy w schronie siedziały i gniły? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Cavisia replied to Ewkaa's topic in Organizacje
Być może nie chodzi o sam zakaz kastracji, a nieważność takiego punktu umowy? -
Co powinnismy wiedzieć wyadoptowując poza granice Polski!!!
Cavisia replied to Ewkaa's topic in Organizacje
I racja! Najpierw trzeba być samemu w porządku, a dopiero potem uczyć innych. System adopcji jest naprawdę wadliwy, celem jest nowy dom, ponad wszystko - ponad zdrowym rozsądkiem. Może warto przed każdą adopcją, aby wydający psa siadł sobie i pomyślał 10 minut, czy napewno para pies i nowy właściciel jest dobrze dobrana. Poza tym w Polsce kto się tymi adopcjami na dogo zajmuje? Kto się w ogóle zajmuje? Powstają nam jak grzyby po deszczu fundacje, ale czy uzyskanie statusu prawnego automatycznie naleje "oleju do głowy" jego pracownikom? Poza tym moim zdaniem - nie każdy pies się do w adopcji w ogóle nadaje. Prawda smutna i brutalna, ale dla statystyczny Kowalski nie ma ani specjalnej wiedzy o psach, ani wielkich pieniędzy na tegoż psa. To tyle, bo prywatne animozje obu Pań pozostawiam bez komentarza. Szkoda, że dobro zwierząt pozostaje gdzieś w tyle, jeśli jest mowa o pieniądzach. -
Jarosław, lekarz to tytuł zawodowy i takiego tytułu ma prawo używać. Jest to równorzędny tytuł do lekarza medycyny czy stomatologa. A co do psów - widac, że po prostu nie trafiłeś nigdy do porządnego lekarza weterynarii. Ja wiem, że taki kosztuje i to porządnie (sama mam takiego i sowicie go opłacam,a raczej ją ;) ). A co do tego co kiedyś było. Wiesz, kiedyś nie leczono cukrzycy, bo nie wiedziano co to, kiedyś nie znano antybiotyków, kiedyś jak kobieta nie mogła urodzić to urządzano modły. Rozumiem, ze ty też żyjesz jak kiedyś? Jeździsz koniem, nie samochodem, świecisz świeczką, nie używasz żadnych zdobyczy cywilizacji. Jeśli tak to rób jak uważasz, każdy ma do tego prawo. Szkoda mi tylko twojej suki - pytałam co zrobisz jak szczenię się zaklinuje np.? Czy pozwolisz suce umrzeć? Czy wydasz ok.500 zł na operację?
-
[quote name='Joasia&Fibi']Wątpie zeby ktos w jakikolwiek sposób pozbył sie psiaka za 1200 zł......[/quote] Zależy ile dla delikwenta te 1200 jest warte. Dla ciebie np.jest warte (przykładowo) jedną twoją pensję, a dla innego jest warte 1/5 czy 1/10 jego pensji.
-
A ja myślę, że właśnie nie szkoda. Właśnie trzeba pisać, mówić, tłumaczyć. A tu mi się wydaje że kwestia leży w pieniądzach - bo co innego prostszego zamiast tu pytać, to pojechać do lekarza?
-
[quote name='jefta']skoro tak to zmiany personalne same się wprowadzą ;)[/quote] To juz czarny humor :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Ale zmiany są konieczne i naprawdę niezbędne.
-
Jarosław, wiedzę, czy suka jest w ciąży czy nie, uzyskuje się u lekarza, a nie jakimkolwiek forum. No tak, zapomniałam, trzeba by parę groszy wydać. Jak cię nie stać na utrzymanie psa, to nie trzeba było go brać. Pomników swoim psom nie stawiam, natomiast mają dobre jedzenie, mieszkają w domu, są pod opieką lekarza. Ale posiadanie psa to luksus czego najwyraźniej niektórzy nie rozumieją.:shake:
-
A mnie jest ciebie żal i żal mi w ogóle ludzi twojego pokroju. Jakbym widziała ludzi z wielkiego prymitywu, ze 100-200 lat temu, mieszkających w lepiackach czy chatach. Człowiek kulturalny, wykształcony powinien być przede wszystkim odpowiedzialny i humanitarny. Rozumiem że twoja suka mieszka na zewnątrz, czy nie wiesz, że psy mieszkają w domach? Poczytaj trochę kulturalnych książek, pojedź do większego miasta, porozmawiaj z ludźmi których poziom kultury jest wyższy. Może się nauczysz. A mnie żal przede wszystkim twojej suki - bo to ona przez twoją głupotę, brak wiedzy i podejrzewam, że po prostu pieniędzy. Bo pies to koszty .
-
Jarosław, no to wybitnie źle trafiłeś. A czy psa nie można upilnować? Mam w domu 5 suk i da się je upilnować, teraz dwie mają cieczkę i zapewniam cię, że jestem na 1000% pewna, że szczeniąt nie będzie.To że nie potrafisz upilnować psa świadczy źle tylko o tobie, o niczym innym. Co do kwestii rozmnażania - dobra, niech się mnoży skoro uważasz, że trzeba jej instynktom dogadzać, ale w takim razie aby dogodzić jej instynktom zostaw w domu wszystkie jej szczeniaki, żeby sobie stado mogli stworzyć. Kupuj po kawałach dobrgo mięsa, żeby sobie instynktownie mogły je jeść. Uważasz ze pies powinien istnieć według instynktów to mu pozwól na to. Tylko że to dosc kłopotliwe i ... kosztowne. wiesz, ile efektów takiego podejścia do instynktu jest w dziale psy w potrzebie? Ile jest w schroniskach? dziesiątki tysięcy. Co do suki i szczeniąt - przy takim podejściu nie spodziewam się, że dajesz jej porządne jedzenie, że jest zadbana. Szczeniaki pewnie będą takie same. A co zrobisz tak z ciekawości, kiedy pojawią się komplikacje i suka nie będzie mogła urodzić? Zostawisz ją, czy wydasz 400-500 zł na cesarkę i prawie drugie tyle na opiekę potem nad suką i szczeniakami?
-
Jeśli cieczkę miala na początku września, to odlicz sobie ok. 63 dni od daty krycia i będziesz miał przybliżony termin. A powiedz mi co to za nieodpowiedzialność trzymać sukę bez kontroli w czasie cieczki na zewnątrz? Zobacz "psy w potrzebie" ile tam jest takich biednych stworzeń, po co produkujesz kolejne? Sukę trzeba pilnować, kontrolować.
-
[quote name='aeniolek']Mam do was pytanie!!!! Czy jest jakakolwiek możliwość zgłoszenia psa na wystawe po terminie zgloszeń???? Nie miałam możliwości zgłoszenia psiaka wczesniej, a teraz jest tydzień po terminie, a bardzo bym chciała jechać....:(.[/quote] Mogą być problemy, bo oni już bardzo przedłużali termin zgłoszeń. Spróbuj może w najbliższym dniu kiedy mają czynne zadzwonić i popytaj. Może się uda.
-
Pójdź do weta i poproś o pobranie wymazu z obu oczu ( z każdego oddzielnie!!), następnie oddaj do laboratorium na posiew i antybiogram. Po trzech dniach będziesz wiedziała co to jest, a na dodatek jakie leki dać.
-
Po samym porodzie, trzeba dawać suni trochę odpocząć . Poza tym sam fakt zabrania do łazienki nawet na parę minut to straszny stres dla suczki. Natomiast już następnego dnia trzeba koniecznie ją podmyć. Ja swoją następnego dnia wzięłam do łazienki, spłukałam po prostu pupę i portki, z niewielką ilością szamponu. Potem koniecznie porządnie wysuszyć. Najlepiej myć jest prysznicem.
-
[quote name='Goldek']Może niedokładnie oglądnęłaś podłogę? :lol: A tak na serio, to byłaś u weta? My byliśmy kiedy pierwsza cieczka się opóźniła i wet powiedział że jeśli do końca miesiąca nie będzie mieć, to może mieć niedoczynność tarczycy... Ale nie ma bo dwa dni później dostała cieczki:evil_lol: POjedź do weta, może coś poradzi.[/quote] Goldek pierwsza cieczka jest sprawą bardzo indywidualną. Warunkuje ją sam "pies", ale także różne czynniki środowiskowe (nawet stres czy leki). Największy procent suczek przechodzi pierwszą cieczkę do końca pierwszego roku życia. Ale jest też % który tą cieczkę ma znacznie później - jedna z moich suczek miała pierwszą cieczkę w wieku dokładnie 22 miesięcy. Martwiliśmy się o nią, ale wg lekarza do końca dwóch lat nic się nie robi, tylko trzeba czekać na cieczkę. Potem ewentualnie robi się badania, aczkolwiek jeśli suczka nie ma mieć nigdy szczeniąt to nie warto zawracać sobie głowy tylko kastrować.
-
Spanielka, cavikom możesz robić zdjecia :-). Ja będę z dwiema suczkami.
-
Problem z przygotowaniem psa do wystawy...
Cavisia replied to basia bonnie's topic in Spotkania i wystawy
Z małą rasą oczywiście, że idziesz wolno. To ty musisz się dostosować do rytmu psa - ma on lekkim kłusem biec przy lewej nodze. Pamiętaj, że nie nauczysz psa tego tak szybko -wystawcy uczą tego bardzo, bardzo dlugo. Ale w miarę normalny bieg i będzie dobrze :-). Powodzenia.