Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. [quote name='esperanza'] Fruzia przyjechała do W-wy, bo nie chciałyśmy dłużej czekać z diagnozą, która jasno określi, co dolega suczce i jakie są rokowania. Pech chciał, że dr Bissenik dopiero w sobotę miał pojawić się w lecznicy. Próbowałam dziś zorganizować wizytę u innego specjalisty, na szczęście udało się wybłagać przyjazd dr Bissenika i najpóźniej jutro wieczorem powinniśmy znać diagnozę (dr nie wiedział jeszcze, czy będzie dziś, czy jutro).[/quote] Nie mogłaś się NAJPIERW dowiedzieć, czy dany lekarz jest dostępny? No wiesz - zadzwonić, zapytać... Zawiezienie psa w ciemno generuje koszty za "szpitalik", a małe one nie są, 25 zł doba. [quote name='esperanza']Pytania do Ciebie, czy przyjmując Fruzię do siebie pokryjesz dalsze koszty jej leczenia? Do wyjazdu my będziemy pokrywać wydatki. Jeśli suczka trafi do adopcji, ale zdarzy się coś, co spowoduje że wróci z adopcji, przyjmiesz ją do siebie? Jednym słowem, czy zabierając ją do siebie przejmiesz całą odpowiedzialność za nią?[/QUOTE] Oczywiście, że [B]nie pokryję kosztów zarówno leczenia, jak i transportu i nie przejmę całej odpowiedzialności za nią[/B]. To zdaje się [U]obowiązek osoby zabierającej psa ze schroniska[/U]? chyba, że strony umówią się inaczej. Czy Ty nie wiesz na czym polega tymczas? Szukasz jelenia? Jeśli kogoś stać, to super, ale ja wyraźnie w pierwszym poście pisałam: mogę psa przechować przez okres ograniczony (2-3 mies.) w kojcu. Ze sponsorem na specjalistyczną karmę i leczenie.
  2. [quote name='esperanza'] Fruzia przyjechała do W-wy, bo nie chciałyśmy dłużej czekać z diagnozą, która jasno określi, co dolega suczce i jakie są rokowania. Pech chciał, że dr Bissenik dopiero w sobotę miał pojawić się w lecznicy. Próbowałam dziś zorganizować wizytę u innego specjalisty, na szczęście udało się wybłagać przyjazd dr Bissenika i najpóźniej jutro wieczorem powinniśmy znać diagnozę (dr nie wiedział jeszcze, czy będzie dziś, czy jutro).[/quote] Nie mogłaś się NAJPIERW dowiedzieć, czy dany lekarz jest dostępny? No wiesz - zadzwonić, zapytać... Zawiezienie psa w ciemno generuje koszty za "szpitalik", a małe one nie są, 25 zł doba. [quote name='esperanza']Pytania do Ciebie, czy przyjmując Fruzię do siebie pokryjesz dalsze koszty jej leczenia? Do wyjazdu my będziemy pokrywać wydatki. Jeśli suczka trafi do adopcji, ale zdarzy się coś, co spowoduje że wróci z adopcji, przyjmiesz ją do siebie? Jednym słowem, czy zabierając ją do siebie przejmiesz całą odpowiedzialność za nią?[/QUOTE] Oczywiście, że [B]nie pokryję kosztów zarówno leczenia, jak i transportu i nie przejmę całej odpowiedzialności za nią[/B]. To zdaje się [U]obowiązek osoby zabierającej psa ze schroniska[/U]? chyba, że strony umówią się inaczej. Czy Ty nie wiesz na czym polega tymczas? Szukasz jelenia? Jeśli kogoś stać, to super, ale ja wyraźnie w pierwszym poście pisałam: mogę psa przechować przez okres ograniczony (2-3 mies.) w kojcu. Ze sponsorem na specjalistyczną karmę i leczenie.
  3. [quote name='Tora&Faro'] jakie one są słodkie w tych ubrankach[/QUOTE] Najsłodsze :loveu: Jak mnie ktoś odwiedza, to wypożyczam do spania, ale tylko jedną sztukę na raz :loveu:
  4. [quote name='badmasi']No i jeszcze oprócz smyczy można rozdawać piłki, frisbee, klikery, smaki i inne zabawki i "pomoce naukowe". [/QUOTE] Ja bym naprawdę rozdawała, gdyby tylko ktoś chciał brać. Psy by się nacieszyły, bo wiele z nich w życiu zabawki nie widziało, chyba że znalazły zgubioną przez innego psa na łące. Kości, gryzaki... to jakiś kosmos. Smycz też kosmos. Wleci pod auto, to wleci, bo jak mnie koleżanka uświadomiła "zawsze będze suka, co urodzi nowe".
  5. Tak, Puszek ma być na głodzie. Będę dzwonić, ale nie wiem, czy rano da się przełożyć godzinę wizyty. Jak wstaniesz wcześnie, to Ty dzwoń. Co dwa telefony, to nie jeden. Justynka, szukaj Biedronki, do Biedronki każdy Cię pokieruje... Gorzej, jakbyś pytała o kościół :diabloti:
  6. Ania, dawaj lepszą - ja się nie pogniewam, a może Cudakowi to uławti życie...
  7. Jak bym wiedziała, że tyle osób to obejrzy, to bym jakoś... no ładniej narysowała, nie zawstydzajcie mnie ;)
  8. [I]edit[/I] Zanim wyszłam z moimi, przeczekałam kolejne dwa shih tzu (chyba ta rasa robi się niebezpiecznie modna, taki yorkII) i jednego onkowatego młodzika, bo nie chciałam robić dymów. No io jeszcze pan z huskym... utrzymał, to fakt, ale na kolcach i z trudem. A gdyby nie utrzymał? Ja już chyba nie chcę, żeby moje psy ciągnęły sanki...
  9. [quote name='karjo2']wtedy wylega cale zapsione towarzystwo.[/QUOTE] Wylega, a nawet wylęga się. Jak myszy z brudnego siennika. My trzeci dzień z sankami i trzeci dzień obrywam tymi cholernymi sankami po nogach, bo: czarny agresor, mały płowy podbiegacz, dwa shih tzu bez smyczy, dwa yorki bez smyczy, jeden mały kundelek bez smyczy i jego przygłucha opiekunka, dwa duże psy które wyraźnie wyleciały przypadkiem z jakiejś posesji, ale na szczęście po sygnałach moich suk zrezygnowały z podłażenia i pobiegły dalej, w lesie golden którego nie mógł odwołać właściciel......... LUDZIE, TO BYŁ [B]GODZINNY[/B] SPACER!!!!!
  10. Nie gniewajcie się dziewczyny, ale tu panuje jakiś chaos decyzyjny, zresztą i tak nikt z [I]dysponujących psem [/I]nie bierze chyba mojej propozycji tymczasu na poważnie, mimo że padła nawet deklaracja opłacenia transportu. Ja też Was nie będę traktować poważnie i znikam z wątku, bez urazy ;)
  11. Musiałam chwilę pomyśleć, ale tak - to jest to rondo. 3 zjazd na Selgros. A Ty prosto na Podjuchy.
  12. [quote name='Cudak']Narysuj mi mapkę[/QUOTE] Mówisz i masz ;) [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz.jpg[/IMG]
  13. Greven

    Co dla Dobka?

    Kasza niekoniecznie, ale ryż, mięso i warzywa powoli wprowadzane - jak najbardziej.
  14. Jestem specjalistą od zUych psów, damy radę! Tylko żebyś trafiła...
  15. Greven

    Co dla Dobka?

    Moje psy są na RC i jestem zadowolona. Z Puriny, Eukanuby nie byłam zadowolona. Orijen nie podawałam, ale słyszałam dużo pozytywnych opinii. A może gotowane, albo BARF?
  16. [quote name='Cudak']Na żywo łatwiej rozróżnić niż na zdjęciach[/QUOTE] Jutro będziesz miała okazję wycałować oba łyse brzuszki i rednoski :loveu: Ale OFF się u Puszka zrobił, ho ho.
  17. Już jesteśmy umówione z Justyną na jutro, a Hiena będzie miała niespodziankę ;)
  18. Wera w śniegu jest rewelacyjna, gratulacje dla fotografa ;) Justyna, JAK można ich NIE rozróżniać?! Brzuszki obie mają słodkie, do zacałowania :loveu:
  19. [quote name='mysza 1']Sandra, pokaż je w sweterkach, na tym zdjęciu im czegoś brakuje[/QUOTE] Te wcześniejsze, czy te od Ani? Ty wstaw, bo ja nie wiem które ;)
  20. [quote name='Tora&Faro']Greven to Twoje pieseczki?[/QUOTE] Pieseczki :lol: Tak, moje ;)
  21. Nie mam gdzie wstawić, więc wstawię do Puszka, bo 1) autorem zdjęcia jest Ania 2) to TE pitbulle przez które nie mógł mieszkać z nami w dom(k)u. Prawda, że urocze?? [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/PICT5074.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/PICT5079.jpg[/IMG] Lubią śnieg, szaleją aż miło. A Puszka chyba ten śnieg odmłodził ;)
  22. My zaglądamy. Tak mi przyszło do głowy - próbowałaś zaprzęgać swoje psy? Nie mówię o Hugo, ani Zuzi ;) ale np. Sara i Bruno wydają się zbliżone wielkością. Mogłyby Cię ciągać na sankach po dzielnicy :lol: [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz036.jpg[/IMG]
  23. [quote name='gusia0106']Muszę zmienić trasę spacerową - rano poszłam koło szkoły i...zgadnijcie co robią dzieci przed lekcjami...?[/QUOTE] Już lepiej niech palą papierosy...
  24. [quote name='Isadora7']po smutnych wieściach na Amisiowym wątku.[/QUOTE] Co się stało? Ja od czasu nowego dogo nie mam subskrybcji amisiowego wątku...
×
×
  • Create New...