-
Posts
13361 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Vectra
-
Możemy zrobić zamiane , ja Ci dam krety , Ty mi bobry ... przydały by się , mam trochę drzew do wycięcia :diabloti: z siostrą nieciekawie , ale trzeba być dobrej myśli , wszak własne nastawienie , to połowa sukcesu w walce z chorobą ... wola życia jest najważniejsza !!!
- 21590 replies
-
Mrowa , a kiedy one zaczną się "kołtunić" ? :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja']ufffff...czyli zUego diabli nie biorą :diabloti: :evil_lol:[/QUOTE] a po co ja im tam , jak mają spokój ? :diabloti: tu na ziemi , mam jeszcze kupe misji do wykonania :evil_lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
żyje , innej możliwości nie ma :) -
[quote name='mpusz'][B]Vectra[/B], to nie o zapaszek chodzi. Ja po prostu martwię się czy się najadają? A do jakich domów trafią?, a czy dziewczyna ich nie przygniecie jak wyjdę z domu na 2h? (bo ona jak wchodzi do kojca to siedzi, szczonki zaczepiają się o jej cyce a w pewnym momencie ona się kladzie i często szczonek jest przyłożony całym ciałem mamy) No i jakoś widzę, że dziewczynie mojej średnio odpowiada taki stan"bycie mamą". Ale może faktycznie za pół roku zatęsknię za maluchami. Na szczęście zostaje z nami jedna dziewczynka :)[/QUOTE] ale mi chodziło o zapaszek szczeniaczków , a nie o ten co pozostaje po szczeniaczkach ;)
-
[quote name='mpusz']moje maluchy mają 12 dni a ja swojej dziewczynie obiecałam, że więcej rodzic nie będzie Ja za bardzo przezyłąm ten poród i póki co nie chce kolejnych szczonków. Za bardzo się martwię.... [/QUOTE] bo mają 12 dni ;) ja też zarzekałam się , że więcej tego "smrodku" nie chcę i mieć nie będę - a tak mi się tęskni za takim zapaszkiem :) tylko moje szczeniaczki to mają 8 miesięcy .. no i zostało "coś" w domu :diabloti: rozrabia jak wściekłe ... ale jak spbie wspominam , jak ten rozrabiak , był taki malusi , ślepy , bezradny ... a teraz patrze jak biega po suficie , łatwiej mi wybaczyć :diabloti: uwielbiam ten wątek !!! Gratuluje wszystkim mamusią i ich właścicielom -
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Spoko , żyje daje radę :) ręka trochę lepiej , znaczy już nie boli tak , że gryzłam ściany :diabloti: mogę niż już cokolwiek zrobić - więc spoko :) Duża szafa i mniejsza , u mamy też postawiona - no u mnie niestety przestój ... bo malować tą ręką jeszcze nie dam rady .... opuchlizna schodzi , się lekko zabliźniło to co mniejsze ... no jedna rana mi się sączy ... ale ta była do kości z mięsem na wierzchu :cooldevi: Asiu , na obiadek to może Ty do mnie wpadnij cio ? już mogę gotować , piec - ale jakoś i Ciebie też odwiedzę , jak mi doba się wydłuży .... PS u mnie w życiu , zawsze się dzieje .. jak zastój , to zaczynam się bać .... ale nie mam też juz i temperatury ... idzie ku lepszemu :grins: zaraz muszę jechać do biedronki czy innego lidla , na jakieś zakupy .. bo pingwin zdechnie z głodu w lodówce ... no i potem do pracy zarobić coś ... Dobrze że mamy piękną pogodę , to prosiakarnia szaleje od rana , przynajmniej wieczorami mam ciszę i spokój .... -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Asiaczek']Hm, tak na cały dzięń do wyra to chyba u Vectry niezbyt wykonalne... Ja za daleko, aby Ci ciepłej zupki w dwojakach przynieść... Dajesz radę? pzdr.[/QUOTE] No , opcji leżenia u mnie nie ma .... daje radę , jedną rączką , bo prawą sobie wczoraj popsułam ... mam bardzo poważne rany , takie do kości ... rękę mam jak balon , boli mnie jak cholera ...ale będę żyć :cooldevi: pracować też pracuje ... niestety "u siebie" za drogo kosztują zwolnienia .... zaatakowały mnie gwoździe , wystające ze skrzynki :evilbat: wyszarpywałam jedną z garażu ... nie zauważyłam że w drugiej wystają gwoździe .. no i z całej siły jaką mam , wbiłam sobie te gwoździe w rękę :) chyba zacne wierzyć w te przeklęte rewiry :evil_lol: -
[quote name='bobroska.']Uwielbiam takie mądrości.. "właściciel ważniejszy od instynktu" itd. itp. Widać, że osoba, która to pisze, nigdy nie miała kryjącego reproduktora, ani nie miała z takim kontaktu.[/QUOTE] tu poruszona była kwestia , żeby pilnować suczki , nie chodzić z nią na spacery dłuższe :hmmmm: ja mieszkając w bloku , z suczką w cieczce - nie mogłam wyjść z mieszkania , bo przed drzwiami siedziało stado amantów ... dlatego pisałam , smycz obwiązuje wszystkich :) wtedy nie ma problemu nikt na spacerach :)
-
[QUOTE] Napisał bobroska. Nie wyobrażam sobie psa dużej rasy z jajcami, w miejscu w którym mogą być inne psy, w tym suki w cieczce, puszczonego wolno, bez linki. Dla właściciela suczki to byłaby masakra.[/QUOTE] punkt widzenia , zależy od strony siedzenia ;) dla właścicieli dużych psów , samców - masakrą są suczki z cieczkami .... dla właścicieli suczek , prawda - pieski są też masakrą ... temu musi być kompromis = w miejscach gdzie spaceruje więcej psów , obowiązkowa smycz .... wtedy nikt do nikogo nie będzie miał pretensji
-
[quote name='gops']wtedy nie ma żadnej reakcji :)[/QUOTE] no a u mnie jest taka sama jak w domu :evil_lol:
-
pytałam o inną kwestie , reakcje na hasło "spacer" już na spacerze , nie w domu :)
-
Wiesz Doginko , z każdym moim psem , który przekroczył bramy TM ... wiąże się wiele wesołych historii i tak własnie staram się rozpamiętywać , o tych psach , których już ze mną nie ma ... dużo takich anegdotek , to w ostatnim czasie wypłynęło znowu na światło dzienne , z racji że sporo czasu z mamą spędziłam , po śmierci taty ... a ona też psiara , psy ma od zawsze , wcześniej niż ja się pojawiłam na świecie ... pierwszy pies w moim świadomym życiu którego pamiętam ... on był zanim ja się urodziłam ... to był bokser Agros - pamiętam tylko jedno i to jakby było wczoraj , a było to jakieś 30-31 lat temu ... jak mnie tarmosił za spodnie.Obraz mam tak realny , pamiętam każdy szczegół , nawet wystroju wnętrza i swojego ubrania - miałam takie kraciaste ogrodniczki i on mnie za nie tak tarmosił , oczywiście w zabawie ..Spędziłyśmy z mamą wiele wieczorów , na wspominkach z życia naszych psów - brzuch mnie bolał okrutnie ze śmiechu :)
- 21590 replies
-
obroża taka sobie - ale kapelutek mistrz !!!! z dwoma psami , fakt - spacery są przyjemnie :) zależy oczywiście od miejsca zamieszkania - tu gdzie mieszkam , owszem - ale tam gdzie się wychowałam - masakra ... z 7 psami - nie wyjdę na raz , już nie te latka i siła :diabloti: znaczy nie było by problemu , gdybym miała pewność , że żaden pies się nie przypałęta - stado idzie do walki wspólnie .. wezmę 2 psy , to 5 jest poszkodowanych ;) więc musi być kompromis , by wszyscy byli zadowoleni .. a moje psy są z tych , co 5 minut się nie nudzą na podwórku - czasem muszę kontrolować to ich zaangażowanie w szukanie zajęcia , by straty były jak najmniejsze .... szalone jaja i boomer balle - zajmują je odkąd je mają , bardzo mocno ...
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Asiaczek']Czyli prawdziwa Szczęściara z niej:) pzdr.[/QUOTE] taka tragiczna historia ze szczęśliwym zakończeniem ... nie jeżdżę przez tamto osiedle , mimo iż czasem mam na skróty ... :diabloti: a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam a ja coś mam , a ja coś mam anginę :evilbat: -
[quote name='Agnes']chyba ze laczysz jedno z drugim ;) bo ja "truchtam" robiac przerwy na pilke i wtedy mam 2 w 1 suka sie wywacha wylata sama i pobiega za pilka ;) bo samo tuptanie to tez jej nie zmeczy zdecydowanie[/QUOTE] ale jak mam piłkę , to nikt nie opuszcza mnie na krok , więc nie truchtają , tylko chcą by im rzucać piłkę .. więc po co mam mieć oczy dookoła głowy , poza podwórkiem , że jakiś kundel obcy nadejdzie , ludzie , dzieci , dzikie zwierzątka , samochody ... skoro porzucam sobie z kubkiem kawy na podwórku ... ale fakt , sporo psów , kocha wolność - pan nudny - i na podwórku i poza nim , więc lepiej galopować ... bawić z innymi psami. więc chciał nie chciał , moje psy poza podwórkiem , więcej korzystają idąc na smyczy niż luzem .. przynajmniej sobie zakodowują , że czasem jest ograniczenie wolności i "śnurek" Więc dopiszę - wszystko zależy od psa , charakteru , sposobu wychowania , prowadzenia etc .... taki sam sobie puszczony pies na podwórku - faktycznie też się nudzi ... czemu ucieka puszczony poza podwórkiem , gównie temu , że nie jest nauczony czegoś takiego - jak pilnowanie się opiekuna ... bo na własnym podwórku nikt go nie pilnuje - bo przecież nie ucieknie ;) Psy wychowane w mieście , w bloku - gdzie wychodzą inaczej na spacery - są inaczej wychowywane , niż psy mające własne podwórko - ogrodzone , wiem bo miałam psy i w bloku - trochę bardziej lajtowo podchodzi się do samej ceremonii spaceru , mieszkając w domu z ogrodem ... i psy też inaczej przeżywają tą ceremonie :) bo w bloku , to musimy się ubrać , wziąć smycz , otworzyć / zamknąć drzwi , przejść przez klatkę schodową itd .. w domu , w domu otwiera się drzwi i już :) Dlaczego to piszę , bo mimo iż mieszkam w domu z ogrodem - to zaczęłam wychodzić z psami na regularne spacery ... takie właśnie z ceremonią blokową - dodam czemu , młodzież szybciej uczy się zachowywać czystość w domu i uczy się że można pęcherz i zwieracz przytrzymać - i nie na każde piśnięcie , otwierają się drzwi - czasem trzeba poczekać ... przy tej ceremonii spaceru , uczy się właśnie pies , podążania za opiekunem , przychodzenia na wołanie ... dodam , że moje psy non stop są na podwórku , wyjście z domu , stoi otworem - ale na te ceremonie ja je wołam do domu , mówię idziemy na spacer - wtedy nie ma zabawy dowolnej - jest skupienie na sprawach fizjologicznych - wracamy razem do domu - oczywiście idą sobie dalej na podwórko - się ponudzić :diabloti: swoją drogą , jak wasze psy reagują na hasło "idziemy na spacer" będąc nie w domu , tylko już na spacerze ? :diabloti: u mnie jest szał ciał , radość ogromna , wszyscy się cieszą , chcą iść - np stoimy sobie na końcu działki - z daleka od domu , czy poza działką , w dowolnym miejscu "na spacerze" Więc zanim zaczniemy uczyć psa poza podwórkiem przychodzenia , podążania , hasła spacer - trzeba popracować " u siebie " ja teraz zastanawiam się , jak nauczyć wiejskie moje boorki , załatwiania się na smyczy - bo jest to powiem czasem , upierdliwe - poza domem .. bo nie wszędzie można puścić psa , by sobie zrobić grubsze coś .... a poza wychowaną w bloku Lalką , żaden z moich psów , nie zrobi kupy na smyczy :cooldevi: linka nie pomaga , mimo iż staram się na te spacery fizjologiczne , zakładać im obroże ...
-
nie , nikt go nie odzyska , nie wysłałaś go , nie zapisał się na serwerze - a czemu , tego nie wie nikt , chwilowy brak łączności z netem , błąd przeglądarki , zacięcie serwera , czasem tak się zdarza
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
setka psów ? to już nie pasja ,to już choroba .. ta kobieta coś mi się zdaje , potrzebuje pomocy ... medycznej to wyłudzanie kasy , to taka walka o byt ... utrzymać taką sforę , to trzeba być serio ustawionym finansowo super ... a tak zostaje frustracja , wyłudzanie ... straszne to jest , że ludzie się tak zatracają ...
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][FONT=Georgia][B]niby taka miłośniczka a psy przejeżdża ;) wstydź się młoda damo :evil_lol:[/B][/FONT][/COLOR][/QUOTE] selekcja naturalna musi być :diabloti: [quote name='Bullila.nl']Czytalam o Osssach:mad: ......tez mam alergie:angryy:....A Bogus -Bulgotek jest niemozliwy:evil_lol::diabloti: tez se kupie ale dopiero po budowie:roll: Ostatnio bylam w pl. 3 razy w okresie 40 dni.....:diabloti: Wiec na malucha ni ma czasu:shake: no i na obycie go z Vesperpinda:evil_lol: Ha odezwalam sie:multi::diabloti:[/QUOTE] byłaś 3 razy w PL , ale mnie to już nie odwiedziłaś :obrazic: dawaj życia w diamont dash :cooldevi: [quote name='Asiaczek']Matko, nie wiem, jakbym to przeżyła, gdyby mój basek trafił pod MOJE koła... brrrrr..... Ale imię super! pzdr.[/QUOTE] ale to nie był mój foksik :) ktoś ją wywalił , i wpadła na mnie , znaczy pod mój samochód :diabloti: błąkała się po Piastowie kilka dni ... z relacji świadków wynikało ...... pasowało by , że była prezentem gwiazdkowym , ja ją przejechałam w wakacje - też pasuje do standardowej procedury - dzieci dostają na gwiazdkę pieska i nie ma co z nim w wakacje zrobić [quote name='evel']O rany, to rzeczywiście imię super dobrane. Wychodzi na to, że foksy są niezniszczalne jednostki specjalne ;)[/QUOTE] Lekarz który ją przyjmował w klinice, powiedział że jak da się ją uratować , to będzie szczęściarą - no i tak zostało ... powiem tylko że TANIO nie było , nabyć w ten sposób psa :evil_lol: była chyba ze 3 tygodnie w szpitalu , miała 2-3 operacje , potem rehabilitacje .... no ale żyje , wujo i ciocia ją kochają , rządzi nimi jak chce .... ma wykwintne podniebienie .. tylko pierś z kurczaka , do tego surowa marchewka tarta na drobnej tarce - żadnych karm , żadnych ryży - kocha słodycze ... nienawidzi innych psów , ciągnie na smyczy , skacze do sufitu ... taki foksik jak należy , w pełnej okrasie -
[quote name='Onomato-Peja']Ja tam jestem zdania, że 5m flexi nic nie daje na spacerze, jest jak zwykła smycz, może minimalnie większa swoboda. Pies wybiegany na stałym, ogrodzonym terenie, za piłka np. a pies wybiegany na spacerze, po parku, w lesie, na polu to dwie sprawy, wiem, bo sama miałam psa który początkowo biegał tylko po ogrodzonym i mogłam zaobserwować o ile bardziej cieszy go otwarta przestrzeń. Wiadomo, że trzeba popracować nad odwoływaniem, mi z jednym psem zajęło to pół roku , z drugim 2 tygodnie, więc może popróbuj na 10-15m linkach.[/QUOTE] zapraszam do mnie to się zdziwisz :diabloti: jak pieski spacerują poza naszą posesją , jak się świetnie nudzą :evil_lol: takie bieganie po lasach , parkach , polu - to żadna praca dla nich ... aport jest biegiem wymuszonym , pies więcej spala energii , niż "truchtanie" po otwartej przestrzeni
-
5. POSTY a) [COLOR="red"][B]Zabrania się pisania postów o treści[/B][/COLOR]: - obraźliwej - niecenzuralnej - niezgodnej z prawem - stanowiących reklamę, [B][COLOR="red"]ofertę matrymonialną,[/COLOR][/B] oraz ofertę kupna–sprzedaży – nie dotyczy ofert znajdujących się w dziale Bazarek.
-
a zapomniałam dodać , że jak on do tej szkoły przyszedł, to nie że czekał pod szkołą - ależ skąd :diabloti: on wpadł do budynku 3 piętrowy był budynek , biegał po wszystkich piętrach ujadając ... cieciowa go ganiała ze szmatą ... a był brudny , śmierdzący , posklejany - obrzydliwy jednym słowem :diabloti: Może temu mam niechęć do kudłatych psów ? :niewiem: :cooldevi:
- 21590 replies
-
a zapomniałam dodać , że jak on do tej szkoły przyszedł, to nie że czekał pod szkołą - ależ skąd :diabloti: on wpadł do budynku 3 piętrowy był budynek , biegał po wszystkich piętrach ujadając ... cieciowa go ganiała ze szmatą ... a był brudny , śmierdzący , posklejany - obrzydliwy jednym słowem :diabloti: Może temu mam niechęć do kudłatych psów ? :niewiem: :cooldevi:
- 21590 replies
-
[quote name='Tekla64']sznupy tyz deczko chudsze sie robia jak wyjda z wody hihihi ale ale ja tyz kiedys mialam wlasnie PONka i tyz byl taki lazega jurny ze zadnego sposobu na niego nie bylo, moze tamte PONki tak wlasnie mialy ? nie znalam wiecej egzemplarzy wiec nie uogolniam[/QUOTE] No może ten typ tak miał , nie wiem - był łajza , uciekinier , romeo obrzydliwy ... do tego gardy na żarcie , jadał tylko surową wołowinę - a to byli czasy kartkowe ;) Był moment , że na smyczy w domu chodził , by jakoś go przytrzymać jak się wchodziło/wychodziło - też się potrafił uwolnić i ulotnić ... raz w miesiącu musiał zwiać .. raz pamiętam , był ze mną u babci ... ci co są ze wawy , to kojarzą - babcia mieszka na Pradze .... Kajtuś zwiał oczywiście ... wyskoczył z balkonu :grins: babcia mieszka na 1 piętrze .. i wrócił do mojego domu - mieszkałam na Mokotowie :cooldevi: w wersji oryginalnej , był biały w brązowe łaty .. w wersji "na uciekiniera" wyglądał jak czarny puli ... jego ulubione perfumy , to były rybki - wtedy były takie twory - jak centrale rybne ... i te wszystkie odpady rybne , wode ze śledzi , wywalano za sklepy ... miał swoją mete na wypachnienie się - taki był metroseksualny piesek , dbał nieziemsko o swój wygląd ... jedynie czym dawało się go wyprać , to był ludwik :diabloti: Ja byłam mała jak on był u nas ... pamiętam , jak całe osiedle poszukiwało wiecznie Kajtusia ... ale Kajtuś miał czapkę niewidkę ... tak samo jak znikał , tak samo nagle się pojawiał ... taki spacer poranny , to jak chodziłam do zerówki , odprowadzali mnie z nim - chodziłam do zerówki w szkole .. no i tego nie zapomnę nigdy w życiu ... jak piesek , po 3 tygodniowym niebycie w domu , wrócił i przyszedł do mnie do szkoły - czarny , dredziasty , wymazany w rybach i bóg wie w czym jeszcze ... moja radość była tak ogromna , że porwałam go na ręce ... rodzice zostali wezwani do szkoły , by nas odebrać ... dodam że ja też miałam chanel nr 5 rybne na sobie :diabloti:
- 21590 replies
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
no , stąd to imię dostała :) bo też mogła nie żyć ... nie zniszczyłam jej pęcherza na szczęście ... troszkę kości nie ma biodrowej , ma parę śrubek - ale nie utrudnia jej to życia , foksterier z krwi i kości i charakteru :diabloti: no tak ok 9 lat ma obecnie , trudno powiedzieć - jak ją "spotkałam" to nie miała roku , a nawet chyba miała , lekko ponad pół roku .. patrząc po ząbkach i szybko dostała cieczki ;) Przeznaczenie ? Tomasza miał wziąć właśnie mamy brat , ale mój tata się uparł , że go nie odda ... że im znajdzie innego młodego foksteriera .... chyba po tej rozmowie , minęło tydzień może dwa , jak samochód mi dziwnie podskoczył i zobaczyłam TO w lusterku , jak leży na ulicy i tylko łeb się podnosi :)