-
Posts
13361 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Vectra
-
kupiłam sobie taki wężyk spustowy [url]http://e-trade.com.pl/sklep/wezyki-spustowe-i-piloty/1389-wezyk-spustowy-canon-rs-80n3.html[/url] no i szlag by , bo ma inne wejście niż w moim aparacie ... na stronie jest napisane , że jest do mojego aparatu czyli do canona 400d no i co ja mam teraz zrobić :(
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='FredziaFredzia']Jest jeszcze ekogroszek:roll:[/QUOTE] się nie nadaje , zapycha ruszty pieców ;) [quote name='ania z poznania'][URL]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-219.jpg[/URL] Jaki COŚ jest odważny :-o:-o! Jak sobie radzi wśród dorosłych psów![/QUOTE] za odważny i zginie marnie :diabloti: [quote name='Doginka']To aqrat wiem, dlatego szukam, na co Lotinko reaguje najlepiej - kocha piszczące pluszaki, ale to odpada na wystawie, bo on jak na złość kocha tylko te duże pluszaki, a na wystawie raczej nie będę biegać z wielkim rakiem albo skorpionem:roflt: Na małe piszczące nie reaguje, tzn. reaguje, ale go nie rajcują, bo nie widać i nie można zagryźć:roflt: Coś muszę dobrać do tego małego osła:lol: A jak widzę piszesz doktorat z opału różnym surowcem węglowo-drzewnym:roflt:Zadziwiasz mnie tymi rozmyślaniami na temat opału o 4:21 rano:crazyeye::lol: Ja padłam po ostatnim poście u Ciebie:oops: Niiiooo, ale jak wcześnie wstałam:lol:[/QUOTE] znów mi się załączyła bezsenność .... -
Czyli Lotos dostał wyrok :( rak to nieuleczalna choroba. Ja chyba lekko odkryłam , fenomen psów niechcących się wystawiać , na wystawie ... nasza adrenalina je zabija. Są psy co im to lotto , lub ogarnęły ten stan emocji , a są psy emocjonalne i taki nasz skok psychiczny je onieśmiela. Bo to nie jest kwestia , psa wycofanego - taki reaguje źle , na każde nasze emocje. W związku z tym , że ostatnio mam luksus , bo nie muszę pracować :cooldevi: mam dużo czasu i na psy i myślenie i knucie. Wspominałam że przy każdej rozmowie z jakimś urzędem , Rekin biega na ringówce i robi statykę ? No i powiem Ci , że całkiem niechcący to podpatrzyłam , bo akurat w czasie zabawy , nauki - miałam ją na smyczy , zadzwonił ZUS ... trzeba było poważnie pogadać , bez stresu .. no ale inne emocje niż zabawa z psem czy ploteczki z koleżanką ... i Rekin zrobił powtórkę z ringu - czyli dygotki i drgawki ... teraz mam sporo spraw przez tel do załatwiania , w związku z tym panna Rekin uczy się , że moje podwyższone ciśnienie , nie ma nic wspólnego z jej staniem i bieganiem i światem dookoła niej. tak dla kontrastu dodam , że Klementyna najlepiej biega i stoi i tylko wtedy stoi nie siada , jest skupiona na maksa ... jak mam ciśnienie wyższe niż to atmosferyczne , dymi mi z uszu ... ale właśnie ją rajcuje , jak człowiek jest wściekły
- 21590 replies
-
Z tą nauką psów , to też trzeba wziąć jedną rzecz pod uwagę - pies to nie złota rybka i nie musi naszych marzeń spełniać. Jest fajnie , póki pies ma radochę z nauki , zabawy - ewidentnie widać że to lubi , że czeka na to. Ja tam lubię psy krnąbrne , a nie naiwne , że za cokolwiek do żarcia dadzą się pokroić. Krnąbrny pies , motywuje właściciela do myślenia. Są psy które nie lubią się uczyć , wykonywanie durnych poleceń za smaczka , nie sprawia im przyjemności. I to nie jest kwestia naszego braku umiejętności , tylko osobowości psa. Tak pies ma osobowość , czym pies bardziej inteligentny , tym mamy problem większy. Często na dogo przewija się "mądrość" bądź dla psa fajny/a. Tylko nikt tak serio , nie rozłożył tego na czynniki , na czym ta fajność ma polegać. A gdzie zaufanie ? gdzie szacunek ? gdzie sympatia ? gdzie przyjaźń ? Chcemy wymagać od psa , "grania na fujarce" , a co dajemy w zamian ? pieszczoty i smakołyk ? eeeeeee , jakbym była psem , to nawet nasikać na takiego człowieka bym nie chciała :diabloti: Sama teoria dominacji , ona jest źle sformułowana w słowach - ktoś czasem popełnia błąd i w złe słowa sytuacje ubiera. My dla psa mamy być autorytetem - pies tą naukę , pobiera już od swojej mamy. Mama jest miła , daje jeść , przy mamie jest ciepło i bezpiecznie.Słuchamy mamy , bo mama ma racje i nie wymaga cuda na kiju bo ma taki kaprys. A potem zamiast mamy , pojawia się człowiek i pies wychowany u mamy , robi się nieznośny , bo nowa mama tylko coś chce , gorzej bo sama nie wie tak serio czego chce..... to można dalej rozwinąć - radzę pogłówkować. Zanim zatem będziemy dla psa fajni , to bądźmy dla niego kimś i nie polega to na głaskaniu , dawaniu smaczków i uczenia sztuczek. My musimy prowadzić psa przez życie , on ma nam ufać , wiedzieć że można na nas polegać , starać się nas zrozumieć , ale i być rozumianym.Szacunek on działa w dwie strony. Pies też ma swoje prawa i słabości i zamiłowania , też musi mieć swoją przestrzeń , czas dla siebie. Może tak ,wyobraźcie sobie idealnego rodzica dla siebie , takiego któremu będziecie zawsze ufać , kochać i nie będziecie fochać. Dlaczego nastolatki mogą być krnąbrne , przeciwstawiać się decyzją starszych , nie słuchać , nie wykonywać poleceń ... a czemu pies ma być jak automat ? Czemu jak rodzić mówi , nie baw się zapałkami , bo się poparzysz , większa część dzieci , się poparzy , nie przyzna racji ,ale zapałki omija ... tak samo jest z psami. Mówię o zapałkach , bo tak mi mama tłumaczyła że się poparzę - tata poszedł na całość , nie dość że dał mi pudełko zapałek , to i zapaloną zapałkę - szybko załapałam że wcale zapałki nie są fajne. I nic mi nie musiał tłumaczyć. Pies bardzo szybko uczy się , w różny sposób unikać sytuacji dla niego nie korzystnych , a my ludzie jesteśmy ślepi i nie zawsze dostrzegamy w porę , kiedy pies robi nas w bambuko. Tak do dominacji , gdyby faktycznie taka istniała , w formie dosłownej , to teoretycznie moja Lalka jest ta ALFA .... tylko skoro jest alfa , to nie wiem czemu ta banda barbarzyńców , co skacze jej po łbie i nadal żyje :diabloti: Pewne jest , że jest dla reszty psów autorytetem , czują do niej szacunek , mają zaufanie .... Już pisałam , człowiek to istota próżna , więc musi być dominujący do tego i fajny.A pies niczym niewolnik , gra jak mu ludź zatańczy ... Myślę , że dużo częściej zamiast osiągnąć u psa tą fajność, to osiągamy żałosną , żenującą śmieszność.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Bo się metode do psa , a nie psa do metody dobiera :diabloti: nie śpię , noc to jest moja ulubiona pora , gdyż to są chwile , kiedy jestem bez psia :diabloti: prosiaczki grzecznie grzeją mi łóżeczko ... teraz robię "doktorat" z technik i ekonomii grzania w domu :diabloti: człowiek głupi się urodził i taki umrze ... Nawet nie wiedziałam , że prócz drewna i węgla ... są między nimi różne drewna i różne węgle , do tego są brykiety też różne , a nawet taki coś a'la miał zwany flatokoncentrat , do podtrzymywania żaru :diabloti: Węgiel węglowi nie równy ... ale obczaiłam skład , gdzie mają węgiel sprowadzany z niemiec , no może droższy w zakupie , ale tańszy w opalaniu , bo wydajniejszy i nie ma kamieni ... do tego odkryłam brykiet węgla brunatnego ... który w połączeniu z węglem i flatokoncentratem , powoduje że piec jest cały czas gorący i nawet jak pośpię za długo , nie wygaśnie. Drzewo do opału , też jest różne , dlatego teraz się nauczyłam , że nie kupuje się jednego rodzaju .. tylko mix drewienek. Kominek , to tylko sam lub w takie mrozy jak są teraz , używam , bo jak jest tak do minus 5 na dworze , kaloryfery i kominek = sahara. Ciekawostka , te różne węgle , brykiety , drewna i flato ... połączone w całość - każdy pies ma swoje proporcje , obniżyły mi koszty opalania znowu o połowę :) Zeszłej zimy , przy takiej temperaturze , szło mi metr drewna i 150-200kg węgla na 5 dni .. w drewnie przeliczę , że było to 8 skrzynek na dobę :diabloti: Teraz zużywam , skrzynkę drewna na dobę i pół worka węgla czyli 12kg pół worka brykietu czyli 12kg .. czyli na 5 dni - 5 skrzynek drewna i 120kg węgla z brykietem w domu mam jak w piekle :evil_lol: nawet takiej głupoty , jak ogrzewania domu trzeba się uczyć ... przez niewiedzę , wypuszczałam w kosmos , kupe ciepła i kasy. no i miałam więcej pracy i dźwigania ... zaczynam lubić ten dom :grins: bo to ogrzewanie , najbardziej mnie mroziło -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Mieszkasz w Markach ? to pomachaj mojej siostrze :diabloti: Ja chodzę na bosaka , w domu mam 25 stopni .. ale ja lubię jak jest mi ciepło. z tą nauką wystawiania , to jest paranoja - Terrierek , to jest jednostka specjalna , mało przewidywalna i ma takie akcje , że nie wiadomo czemu , się obrazi i z miną A WŁAŚNIE ŻE NIE BENDEM siedzi na sofie i łypie tymi ślepiami , po czym się odobraża równie nagle i sama stoi jak posąg i biega na smyczy, bez smyczy - stoi i na szafie. I szlag by ją z tym obrażaniem , bo nie wiem o co się obraża i w jakich okolicznościach :mdleje: No właśnie , ona kocha mnie i z obcymi to też jak z pogodą - są tacy co da zrobić wszystko , a są tacy , co się obrazi. Żebym znała źródło - tego obrażania , było by łatwiej :evil_lol: Z Mieczysławem , znowu inna jest zabawa , bo on ciężkie jądra ma :diabloti: jak go stawiam , to on siada ... ale jak go sadzam to on stoi . Hania póki co , jest w miarę wyuczona .... Rekin po przykurczach i delirkach , podczas ustawiania , ma teraz akcje podskakiwania i podgryzania - od kilku dni obserwuje, że Rekin robi się krnąbrny i nieznośny , rozrywkowy i zabawowy , tylko jej żarty w głowie i głupota.Ale to jest może i niezłe ... Tak czy inaczej , najwięcej uciechy mam z Terrierka , bo łon chce się ucyć .. cały dzień mnie prześladuje by się ucyć - no nie zawsze mam czas i chęć .. więc się łobrazi i nie bendem robi .. po czym w podskokach , pełna radości i entuzjazmy przybiega na lekcje , ucy sie pilnie - obrazi się , odobrazi ... poszczerzy zęby , poskacze , ucy się , stoi , biega ... Np w sobotę , śmiertelnie się obraziła na wujcia , bo ona pokazywała jak stoi i demonstrowała swoje umiejętności ... a wujcio nie klaskał i nie patrzył i tak się na wujcia obraziła , że nawet jak dawał jej kiełbaski , to uciekła na piętro do sypialni spać. Jak wujcio prosił , by Terrierek wrócił i pokazał jak umi :diabloti: to Terrierek powiedział A WŁAŚNIE ZE NIE BENDEM. A mine ma taką , że ja leżę i kwiczę i utwierdzam ja wiem , w tym co robi :grins: Do tego stopnia ona chce umić i się ucyć , że nie weźmie nic z ręki , póki coś nie zrobi .. oczywiście też się obrazi , bo nie ma ucenia to nie ma jedzenia :diabloti: mam chytry plan względem Terrierka :diabloti: będziem się uczyć klikerowo , bo to będzie mój jedyny pies , który kupi ten sposób nauki ... ja nie mogę do niej gadać , bo mnie jej miny rozkładają , powaga mi nie wychodzi :evil_lol: Z Hanką trzeba gadać , bo ona odpowiada na gadanie , też gadaniem i jej bardziej pasuje gadanie niż nagradzanie żarciem. Z Mieczysławem , to będzie to co masz z Lotosem .... A Rekin w związku ze swoją głupotą , trenuje stanie na wysokości Egon za to pięknie podróżuje na ringówce , serio gdyby była papierowa , ruchem by dużo ugrała. Porusza się bardzo dostojnie i elegancko ... tu ten jej debilizm i nadpobudliwość - wygrywa , bo ona zawsze jest w stanie skupienia.Była by królową ringów , bo ją jara wsio co ją otacza. Spoko spoko , Egon to jest mój "przedmiot" dydaktyczny :grins: też się uczymy wystawiania :diabloti: -
Spoko , drużyna destrukcyjna , gotowa do akcji :diabloti:
-
Sówki są super , bo faktycznie tasiemka z sówkami jest inna. Ta krateczka , wyglądała mi na taką co będzie się "siepać" Jest śliczna to prawda , ale na obróżki za delikatna. Te takie jakby nazwać "szeleszczące" tasiemki , są mało wytrzymałe , bo są mniej elastyczne. Marta , pomyśl o ringówkach :diabloti: albo takich smyczo-obrożach do wystawiania, na bazie obróżek zaciskowych. Szukam tego i szukam i nie ma nigdzie :( a potrzeba mi to do nauki .. bo wystawiamy sie w czym innym. tak jak tu [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/13012012-453-1.jpg[/url] tylko by była od razu ze smyczką
-
obroża kilka razy używana [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-257.jpg[/IMG] póki co , na leśne wyprawy , najlepiej nam się sprawdzają tanie obroże Nabby nawet się prosiaki tym ciągały i obroże jak nowe
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Rekina namawiam , by zmienił dilera , bo ten obecny mu trefny towar daje ... Rekin podczas ciąży i posiadania dzieci się nie bawił... teraz BAWI się non stop. Zaczepia , podgryza , robi fikołki , koziołki , jest zabawny i rozkoszny. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-218.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-213.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-211.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-209.jpg[/IMG] -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-250.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-248.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-234.jpg[/IMG] [IMG]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/27012012-219.jpg[/IMG] -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Gioco']Mój samochód się zaraził. Nie chciał się rano otworzyć. Wymieniłam baterię w kluczyku i już jest ok. Może u Ciebie ta sama przyczyna?[/QUOTE] mój samochód jest otwarty , w sensie że nie zamknięte są zamki - uszczelki przymarzły , nie można drzwi otworzyć , bo przymarzły ... ciekawostka , zamki chodzą jak marzenie -
Odpowiem Ci jak Max A kim Ty do licha jesteś , że chcesz mi zamęt w życiu wprowadzać. I znowu pycha ludzka - chce być fajna ... ale że po czym mam to wnosić ? że przyniesiesz ciastko i pomachasz jakimś plastikiem ?
-
[quote name='jonQuilla']Ok, to nie będę bawić się w ogłoszenia jakby co tylko od razu spakuję w jakąś skrzynię pancerną i wyślę pod stolycę ;) Co prawda skromnej budowy jest ale myślę że każdy Twój psiak dorwałby chociażby małego gnatka dla siebie :evil_lol:[/QUOTE] jak dla psów , to dawaj "zająca" z tego się zrobi pasztet :diabloti: a Salse wypchamy , będzie ruda skórka pod kominek ... a resztę do lasu :grins:
-
Dam Ci radę , bardzo cenną - nie ulegaj presji , być super dogomaniakiem :) bo to zjawisko , bardzo się tu szerzy i powstaje niefajna sprawa - taka rywalizacja bezsensowna. Kto rysuje lepiej , kto robie lepsze zdjęcia , kto ma więcej obróżek i kogo pies umie więcej sztuczek. Bądź sobą , nie ulegaj , pracuj nad psiakiem. To jest komfort dla niego , jak będzie umiał być wyluzowany. Relacje w domu , też się poprawią. Każdy jest super , każdy ma jakieś zalety , każdy robi coś dobrze , to znowu i źle ... ważny być sobą , a nie pod publikę :) Nie rób nic na siłę , ani przeciw sobie , ani przeciw psu ... nie zmuszaj siebie i psa również. Nie lubi frisbee ? bo może nie jest aporterem , może woli inne zabawy ... dostosuj życie psa do jego zamiłowań i zainteresowań , na pewno coś znajdziesz ... jak będziesz robić coś wbrew psu i sobie , nigdy to nie wyjdzie. I wtedy też będziesz ta zła i nie będziesz super. Każdy pies jest inny , o tym trzeba pamiętać.
-
[quote name='wikikoniki']Dziękuję za pomoc :) Więc tak: 1. Czy klatka to to samo co transporter ? Bo transporter mamy, czy w nim mogłaby spać ? Może się w nim obrócić a czasem on stoi u mnie w pokoju i tam śpi. 2. Mój dziadek nie tyle harcuje, tylko idzie z sypialni do kucgni - gdzie śpi pies. W tygodniu nie ma proiblemu, ale kiedy próbuję wziąć Neskę do siebie (piętro wyżej ale w tym samym domu) to ona jak słyszy dziadka, to się budzi i piszczy. Ja ignoruję ją oczyw 3. O miseczki się nie martwię, Neska nie pije w nocy, wtedy mówiłam o koleżanki Yorku, który bez wody w pokoju nie może spać - Ness nie ma takich problemów. 4. Tak, to w dziadkach tkwi większość problemów. Nie mogę im wytłumaczyć, że nie wolno dokarmiać (teraz już na szczęście przestali kiedyś dostawała porcję od każdego posiłku), że szkolenie jest ZŁE itp. Vectra, gdybyś miała czas jeszcze raz zajrzeć i odpisać byłabym wdzięczna, bo jesteś jedyną osobą, która wyrłumaczyła, a nie wypominała...[/QUOTE] 1. Tak klatka to to samo co transporter , jeśli jest wystarczających rozmiarów , by pies spokojnie mógł sie wyciągnąć - jak najbardziej tak. Ja używam klatek , z prostej przyczyny ... rozmiar na moje psy transporterów , jeśli już jest , to w chorej cenie :) 2. Ignorujesz ? a wtedy skąd ona ma wiedzieć , że robi źle ? musisz ją upomnieć , nazywając nie lubianym zwrotem tu na dogo - skarcić , słownie ... jak nie działa , zaopatrzyć się w rzutkę ... nie pocieszać , nie gadać za dużo ... warknąć "cisza" jak nie działa warknąć drugi raz i rzucić w nią - to potrwa , nauka taka trwa .. ale się da. Naucz psa komendy "spać" po każdym spacerze , jedzeniu , zabawie .... układasz psa do klatki , czy na posłanie i mówisz - spać , co oznacza że pies ma spać i będzie spał , bo naturalnym odruchem psim , jest drzemka po żarciu czy wysiłku. To nie jest nasza fanaberia , tylko matka natura tak wyedukowała psy w spanie ... tylko my ludzie im to zaburzamy. 3. Miseczka z wodą , nie jest przestępstwem .. jeśli w domu jest duszno czy suche powietrze .. to psy potrzebują zwilżyć wargi ... niemniej , jeśli tylko brak wody , powoduje że kundel wyje i nie śpi , to trzeba go przekonać , że nie jest to właściwe zachowanie. 4.Można psa nauczyć , by ignorował pewnych domowników , w sensie że nie reagował do podjudzania do złych zachowań. Moja część psów , jest wyedukowana , że jak ja warknę , to "obcy" może sobie i na rzęsach biegać , pies ma zachowywać się normalnie. Twój pies ma jeden problem , nie umie się wyciszyć .... dlatego jest niespokojny , dlatego chce to do dziadka , to do innych drzwi. Musisz jej określić jedną godzinę do spania .. i ma iść spać. U mnie po 23 pies nie lata po domu , chyba że pozwolę .... ja też potrzebuje coś dla siebie mieć .... są godziny w ciągu dnia , że też śpią grzecznie ... a ja mogę sobie nawet i dyskotekę zrobić , skakać po żyrandolu. Pies lubi mieć program dnia ... o tej spacer , o tej żarcie , o tej psoty o tej pieszczoty ... oczywiście nie trzeba tego mega przestrzegać ... ale ma być zasada , że są chwile , kiedy pies znika i odpoczywa w spokoju. Transporter Ci w tym pomoże , ona nauczy się w większej części wyciszać - tak wiem , że to sznaucer , że to taki "wesolutki" zwierzak. Ale mimo wszystko , musi znać jakieś granice. Przez to całe zamieszanie , że ona w nocy biega , piszczy - atmosfera w domu nie jest fajna , emocjonalnie.Co też ją pobudza. W transporterze , nie będzie się stykała z emocjami , będzie łatwiej się jej wyciszać. Dawaj jej jeść w transporterze , unikniesz dokarmiania ;) dobrego gnata do jedzenia , zabawkę i karć słownie , jeśli będzie próbowała wojować o wolność. Pisałaś , że ona jest spokojna jak jest przywiązana , masz super sposób by ją uczyć transportera ... obróżka + smyczka i do klatki :) Skoro ma takie skojarzenie , że niewolnictwo=spokojny piesek - wykorzystaj to , w początkowej fazie nauki. Bez irytacji , bez nerw , spokojnie , emocje Twoje na wodzy.Bo to ważne .. by nie nakręcać psa , swoimi frustracjami. I pamiętaj NIC od razu nie przychodzi , konsekwencja i cierpliwość Moje pieski już jadły , już były siku , już były się wyszaleć ... już była porcja wygłupów i skoków po domu ... teraz jest cisza nocna ... nawet 9 tygodniowy malec , smacznie śpi ... a ja mam muzykę na full , pralka śmiga , gadam przez telefon i piszę tego posta. Pies się świetnie uczy wyłączać
-
trochę bym obcięła dołu i jest cudnie :) oczywiście wg moich norm ;)
-
[quote name='Doginka']Większej bzdury nie czytałam:shake::cool3: Ja traktuję psy według ustalonej przez nich hierarchii w stadzie:razz:[/QUOTE] a od kiedy , to psy coś ustalają ? mówimy o psach , które są dość mocno spaczone przez nas ludzi ... bo dzikie psy , to one mają zupełnie inne pomysły na życie. To my ludzie , decydujemy co kto i kiedy może .... jak zostawiamy psu decyzje do wyboru , to potem np nie chce w nocy spać , tylko piszczy i trzeba go przywiązywać :grins: wpadłam tu z wątku o obrożach , tak był taki kawałek o Twojej Nesce , że pajacuje w nocy zainwestuj w klatkę i nie martw się o brak wody , są stosowne miseczki do klatek , gdzie piesek ma stały dostęp do wody. Dwa , to jak pies śpi to śpi , a nie pije ... karmi się stosownie wcześniej przed snem , aby zdążył i wysikać co trzeba i wydalić co trzeba i ugasić pragnienie. Klatka pomoże Ci nie tylko w tym , że pies świruje w nocy .. pomoże Ci w kontrolowaniu dziadków , bo rozumiem , że w nich tkwi problem i ich niekonsekwencji , plus tym samym wymogach. Dużo ludzi popełnia taki ciekawy błąd - nie chce uczyć psa , prostych zasad w domu , nakładać dyscypliny .... bo szkoda pieska męczyć , ale tym samym chce by piesek jak automat spełniał ich prośby. Ja nie mówię o nauce sztuczek , bo to zupełnie inna bajka , można mieć psa który gra na fujarce i jest nie do zniesienia w domu. Można mieć psa który nie umie chodzić na smyczy , ale np grzecznie śpi w nocy w wyznaczonym miejscu i nawet nęcony kiełbasą , przez niesfornego domownika - nie drgnie , bo wie , że w nocy się śpi. pociągnięty był kawałek , że uczysz psa sztuczek , rzucasz piłeczkę czy tam frisbee - i że to tak zacnie i dogomaniacko. to teraz naucz psa sztuczki , olewamy dziadka harcującego w nocy po domu - czyli sztuki relaksacji , odpoczynku Bo uczenie sztuczek czy aportowanie , jedzie na emocji zwanej ekscytacja , pobudzenie .. skoro ładnie pieska umiesz pobudzać do działania .... trzeba w drugą stronę , nauczyć pieska panować nad emocjami i się wyłączać na świat ... pies by mi się poszwendał i popiszczał w nocy po domu , dwa razy - pierwszy i ostatni.
-
[quote name='Unbelievable']już wiem jak nazwać ludzi którzy biorą sobie szczeniaki celowo, z namysłem i jeszcze je lubią- masochiści :mdleje: wstawałam w nocy 4 razy żeby te dziewczę zamknęło paszczę, wychodziłam, sikła lub nie, i z powrotem do klatki. W międzyczasie uciszanie żeby tak nie piszczała... o 7 już nie mogłam i ją wypuściłam, bawiła się do tej pory, dałam jej jeść i pić, byłam z nią dwa razy na dworze i w końcu poszła spać :mdleje: i ja chyba też się jeszcze prześpię bo mnie głowa nawala jak nigdy :roll:[/QUOTE] było ją przywiązać do kaloryfera :diabloti:
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Vectra replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
a co się kunikowi stało , że jest w niedyspozycji ? bo nikt nie pyta , nie ma odpowiedzi , więc ja się odważę :diabloti: siodło klasa , bardzo wygodne są tego typu siodełka -
zdjęcie sympatyczne , tylko takie za mało trójwymiarowe , właśnie przez to że jest mdłe.Brakuje kontrastu ... I właśnie ta fota , mogła by być taka doniebieściona/dofioletowana ... kocham taki efekt , ale nie umiem go robić :(