Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. i z kim ja będe do 5 rano na gg gadać :placz::placz::placz:
  2. Pysiu walcz dzielnie walcz :cool3: Niektóre kabelki USB do telefoników są bardzo uparte :evil_lol: Z tego co pamiętam to zawsze jakiś konflikt na portach COM występuje :roll: i trzeba kombinowac. Najpierw trzeba zainstalować driver zrestartowac kompa dopiero podłączyć telefon i kabe do kompa Jak masz win xp to wejdz w START-panel sterowania -system potem z zakładek wybierasz SPRZĘT i menadzer urządzeń kliknij na porty COM i LPT i zobacz czy komp widzi urządzenie i czy nie ma konfliktu. no a najprościej to jest przesłać zdjęcia z tele na maila ;)
  3. [quote name='malawaszka'] moja mała bohaterka - ma 4 lata i od dziś panicznie boimy się odkurzacza :crazyeye: od pewnego czasu już było atakowania odkurzacza z doskoku spod łóżka, ale dziś panika osiągnęła apogeum i Luna wyniosła się do kuchni pod naroznik :crazyeye: i lezy tam - a nigdy powtarzam NIGDY się tam nie kładzie :shake:[/QUOTE] no widzisz ,a Ty spokojnie możesz sprzątać :evil_lol::evil_lol: Tesa jak widzi że biore potffora do ręki to wynosi się w sam koniec psiego podwórka i u daje że jej nie ma :diabloti:
  4. morderca :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [IMG]http://images1.fotosik.pl/220/a253e929a3f11ce2.jpg[/IMG]
  5. Poczekaj jak się do domu przeprowadzisz :evil_lol::evil_lol: blokowe psy jakoś dziwnie reagują na nagły , ciągły dostęp do świeżego powietrza :evil_lol::evil_lol:
  6. [quote name='Pysia'][B]Ja jestem baaaaardzo poważna osoba[/B] :cool1: Witaj Paula ;)[/quote] pewnie pomarzyć fajna rzecz :evil_lol::evil_lol: cześć Paula :cool3: gdzie się włuczysz :mad:
  7. ona nie [quote name='Pysia']I nie grzebę po śmietnikach :diabloti:[/quote] [quote name='Pysia']Skłamałam :oops: Raz grzebałam :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Zmora nie chodzi na kurs prawa jazdy :evil_lol::evil_lol: ani razu nie była :eviltong:
  8. [quote name='Pysia']Tylko proszę mnie do Zmorki teraz nie porównywać bo ona u mnie od począku....;)[/quote] Pysiu nijak do siebie podobne nie jesteście :evil_lol::evil_lol: łona pulchna , szatynka , a Ty nie masz ogona :evil_lol::evil_lol:
  9. [quote name='beria']Witaj Ewa :multi: Uciekam zaraz spać, bo przez ostatnie 48h spałam aż 7 :cool1: Dzisiaj zdejmujemy Gertrudzie szwy :cool3:[/quote] ja poszłam spać o 8 rano :oops: wstałam naj o 10 tej potem o 12 już tak na nóżki chorera tych chyba zaras się położe :cool1: No to luksus że dziś rozcerują Gerdzie :multi::multi: i będzie mogła się wybiegać :multi: a jak tam jej instynkt mamusiny :razz: nadal tuli , karmi i kocha :evil_lol:
  10. [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [B][I]Kubuś na bramce stoi[/I][/B] [IMG]http://img336.imageshack.us/img336/3084/pppvs5.jpg[/IMG][/quote] to był baaaaardzoooo dłuuuuuuuugiiiiii i męczący mecz :evil_lol::evil_lol:
  11. [quote name='beria']Ponoć psy upadabniają się do właściciela, czy może odwrotnie :hmmmm: :-?[/quote] się mówi jaki pan taki kram :evil_lol::evil_lol: (słowa Pysi :cool3:) cześć Gosiu :multi::multi::multi:
  12. [quote name='Pysia']O kurcze :crazyeye: Bo zawsze mi mówili że jaki pan taki kram :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] nic dodać nic ując :evil_lol::evil_lol:
  13. Mamciu melduje się że jestem , wróciłam ,żyje , mam się dobrze :diabloti:
  14. [quote name='Pysia']Dobrze że nie na [B]PYSIA DO GAZU[/B].....:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='PIKA'] Z reguly maluchy mało rozumieją i czasami przetrzepanie futerka im w zrozumieniu pomaga A jeżeli Hektor jest zdrowym na umysle [B][U]psim [/U]przywodcą[/B] to wierz mi malemu krzywdy nie zrobi. Chyba ze ma coś nie tak z psychiką, w co wątpie. [/QUOTE] :hmmmm: i kto to mówi :razz: :razz: cześć Pysiak :loveu::loveu:
  15. Niestety musisz się z tym liczyć że jeśli Twój piesio kogoś obszczeka to może zostać kopnięty :angryy: :shake: Ja wiem że nikt do tego prawa nie ma i bardzo potęmpiam takie zachowanie ,ale druga strona też ma prawo iść sobie i nie być obszczekiwana przez psa.Coraz więcej ludzi poprostu boi się psów i dla osoby która się boi nie ma różnicy czy szczeka szczeniak czy ogromny dog -lęk jest silniejszy.Trzeba bardzo uważac na psa i niedopuszczać do takich sytuacji by podbiegał do nieznajomych.Są tez tacy którzy psów nie cierpią i sam widok psa blisko siebie wyzwala w takim człowieku negatywne emocje.I tu pies nie musi szczekać ani mieć ochoty na przywitanie się wystarczy że przebiegnie koło takiej kreatury by zarawać kopniaka. Widzisz sporo wyjaśniło to co napisałaś w jakich warunkach żył piesek zanim do Ciebie trafił.On poprostu nie nauczył się jak to jest żyć z człowiekiem bo te najważniejsze chwile spędził z dala od ludzi i w dodatku jak już na jakiegoś "ludzia" trafił to był żle traktowany. Żył sobie sam , gdzies w kąciku i życie nauczyło go tych reakcji lękowych. Ja mysle że tu potrzebny jest czas , dużo cierpliwości i jak najmniej złych doświadczeń.Napewno nic na siłe.Najpierw musi nauczyć się ufać Tobie bo niby ufa ,ale coś mu czasem w główce podpowiada że jednak jesteś człowiek ;) i być może też coś mu możesz zrobić.
  16. [quote name='PATIszon']A no widzisz, ja rozmawialam z moja kolezanka, wetka, ktora twierdzi cos wrecz przeciwnego. Czyli, ze sucz wycieta przed pierwsza cieczka bedzie nizsza, bo hormony produkowane przez jajniki sa odpowiedzialne za wzrost kosci dlugich. :niewiem:[/quote] no i właśnie o tym mówie że co człek to inne informacje :roll: i bądz tu człowieku mądry :shake:
  17. Chorera nie pogadam z wami na temat psich jajków :evil_lol: bo mój psi samiec takich nie posiada :eviltong: mamuska prześcieradła da się wybieli w PSie , ba nawet można koror mu zmienić ;):evil_lol::evil_lol:
  18. [quote name='malawaszka'][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/7519/ap4140016fw7.jpg[/IMG] tu widać całą trójkę :loveu: surowy i dwa dzikusy :loveu:[/quote] Waszka fajne te stwory :razz::razz: musze chyba poczytać o nich :cool3: bo ja mam takie strasznie zarybione to akwarium :evil_lol: to coś można trzymać i innymi rybami ??
  19. Sterylizcacja w naszym kraju to temat bardzo egzotyczny :roll:a Polak to taki ludz ;) że jak czegoś nie zna to uważa że to jest "be" Ja na temat sterylizacji suczych rozmawiałam z kilkoma wetami i tak naprawde każdy z nich miał troche inne zdanie ,ale nie na temat tego czy zabieg jest potrzebny bo raczej byli za tym tylko kiedy ten zabieg jest najkorżystniej przeprowadzić. Temtu niedorozwoju psychicznego żaden z w/w lekarzy słowa nie mówił. jedynym przeciw wysterylizowanie suczki przed pierwszą cieczką jest to że jest większe prawdopodobieństwo że nie będzie trzymać moczu. no i jeszcze usłyszałam że suczka wycięta przed okresem dojrzewania może być większa -bardziej samczą budowe mieć Ja naprawde się na tym nie znam , pisze to co słyszałam , bo być może nie tylko ja jestem w taki sposób doinformowana.Dlatego moje pytanie czy jest to prawdą ?? znaczy może inaczej ;) czy jest to mozliwe bo czytaam również że sterylizuje się 5-6 miesięczne suczki i wszystko jest super żadnych niepożądanych efektów nie ma. Bardzo dużo jest opinii na temat kiedy sterylizować czyli w jakim wieku , czy przed perwszą ruią ile czasu po cieczce. Co do "okropności" poddawania suczki zabiegowi sterylizacji to też się nasłuchałam ,ale to już nie od wetów tylko przeróżnych osób które twierdzą że to najgorsza zbrodnia na psim gatunku. Mam znajomą :roll: która ma suczke , kota i kotke.Oba koty są po kastracji więc zadałąm pytanie czemu suczki nie wytnie - to odpowiedziałą mi że nie będzie krzywdzić psa.Więc pytam dlaczego koty wycieła skoro twierdzi że to krzywda.W odpowiedzi usłyszałam że kotka się męczyła podczas rui , kocur śmierdząco by znaczył teren ,a pies to nie kot i nie potrzebuje tego zabiegu. aaa i kilka razy już słyszałam że moja sucz prędzej czy pózniej zemści się na mnie za to że nie pozwoliłam jej by została mamą :evilbat:
  20. Mokka ja też jestem ciekawa bo: słyszałam że suka po sterylce może stać się bardziej dominująca :razz: lub bardziej agresywana. Niewiem nie mam pojęcia jaka w tym prawda gdyż moja sucz po wyciachaniu nie zmieniła się wcale znaczy jej psychika się nie zmieniała , nadal jest miła , spokojna , bardzo opiekuńcza.Jak już pisałam jedynie co się zmieniło to znaczenie obcego dla niej terenu i jest bardziej wybredna. Pies po kastracji pozatym że nie znaczy terenu i nie zako****e się w cieszkowych suczach to niestety nadal jest niesympatyczny w kontaktach z innymi samcami i nadal jest bardzo dominującym samcem. Kocur :evil_lol: po kastracji nie ugania się za kotkami ,ale pozostałe kocurowate zachowania ma. Teraz jestem przed sterylką sucza dziwaka nr 2 :cool1: dlatego interesuje mnie ten temat bardzo :lol: Bo to że zostanie wyciachana to pewne na 100% tylko ciekawa jestem co ten zabieg może zmienić w jej psychice/zachowaniu czy jeszcze bardziej zdziwaczeje czy może się jej coś poprawi :razz:
  21. Widzisz teraz opisałaś troszke to inaczej ;) ja wiem że to trudno tak napisac wszystko by przekazać cały problem :p Też mam teraz mały problem z suczem nr 2 i metodami dedukcji próbuje go rozwiązać bo ona tez ma kilka dziwnych , bynajmniej dla mnie niezrozumiałych zachowań które trudno mi w dosłowny sposób przedstawić w formie pisemnej czy też słownej bo to trzeba z psem być 24h na dobe by dostrzedz pewne dziwadztwa.A jej zachowania tak jak Twojego psa nie pojawiają się non stop i napewno nie są to zachowania typowego "burka" i radzono mi niejednokrotnie by szkolić , zapewnić więcej ruchu i takie tam książkowe - szkoleniowe porady ;) które akurat w przypadku mojego sucza nie sprawdzają się i szukam narazie powodu jej zachowania - pewien trop mam i chyba trafiłam w sedno sprawy ;) zobaczymy co z tego wyjdzie :p Temat jest Twój i wracając do niego.Mnie zawsze interesują "trune" przypadki dlatego pozwoliłam sobie odpowiedziec na Twóje pytanie. Wnioskując że Twój pies (bez urazy prosze podejdz do tego co teraz napisze)nie jest psychiczny czyli z głową ma wsio ok :cool1: Jest "coś" czego on się boi.To może być zapach , jakiś dzwięk dziwny na który Ty nie zwracasz uwagi no w prosty sposób można powiedzieć jakas pierdoła dla człowieka niezaóważalna która powoduje te lęki.Dlatego może być trudno w ustaleniu przyczyny dziwnych zachowań Gangstera. Piszesz że on czuje się pewniej na smyczy , no to normalne przeważnie psy lękliwe puszczone luzem latają z podkulonym ogonem ,ale jak są na smyczy to "figo -fago klocki lego";) kup linke 10 metrową w ten sposób pies będzie czuł się jak na smyczy tylko jego odległość od ciebie się troche może zwiększyć. :hmmmm: on ma 8 miesięcy niewiem może też okres dojrzewania ? Mója sucz którą opisywała w poście poprzednim swoje lęki miała przez żłe traktowanie :-( poprzedniego "posiadacza:angryy:" dlatego może prościej było ją wyprowadzić z tego. No nie mam pojęcia czego może się ten Twój Gangsterek bać - musisz obserwować może jeszcze bardziej niż do tej pory :razz: zwracać bardziej uwage na detale. Ja wiem że mi łatwo pisać bo prościej doradzać niż wykonac :evil_lol: Moja sucz która miała lęki w okresie kiedy jeszcze się bała różnych pierdułek zadziwiła mnie jedną sytuacją ze mną w roli głównej :było to jak wyszłą z łazienki i miałam plastikowy czepek na głowie taki do farbowania włosów. Ona jak mnie w tym zobaczyła to mało zawału nie dostała.Dlaczego mnie zdziwiło bo zawsze radośnie witała mie jak wychodziłam z łazienki nawet jak miałam ręcznik na głowie , maseczke na twarzy czy też papiloty i nigdy nie zwracała na to uwagi dlatego bardzo mnie to zadziwiło i nie znalazłam odpowiedzi dlaczego akurat wtedy się przestraszyła :shake: w jakimś odstępie czasu po zafarbowaniu włosów znowu wyszłąm w tym czepku i pies bezstresowo przywitał się ze mną jak zwykle. Pozdrawiam i życze sukcesu w rozwiązaniu problemu z lękami psiaka.Oczywiście licze że podzielisz się tu na forum sukcesami czy też innymi spostrzeżeniami :cool3:
  22. [quote name='loozerka'] Z jego dotychczasowego zachowania wnioskuje, ze aktorką jestem przekonywajacą.[/quote] wiesz niekoniecznie ;) o ile zachowujesz spokojny głos i buzie w pełnym uśmiechu :lol: o tyle Twoje wnętrze jest przepełnione "złem ;)" i pies to wyczówa. Twój pies jest poprostu lękliwy ,mało pewny siebie i z tego co piszesz to Tobie nieszczególnie ufa.Mój pies jak się czegoś przestraszy nie biegnie gdzieś do domu tylko chowa się za mną.Ja mam suczke która wiele złego przeszła , bała się własnego cienia (psów , ludzi , huków, śmietnika , latarni , jakich kolwiek odgłosów , śmiechu , szybkich ruchów ogólnie wszystkiego co ją otaczało)napoczątku mnie równiez.I dość długą droge przeszłyśmy do tego by pies nabrał pewności siebie. Niekoniecznie robisz dobrze że puszczasz psa samego sobie w miejsce gdzie spotkało go coś złego.Raczej spróbuj inaczej: Weż pieska na smycz (sama musisz być zrelaksowana , wesoła bez oznak stresowych ;)) miej jakieś smakołyki czy ulubioną zabawke pieska przy sobie i pierwsza kieruj się w miejsce gdzie pies przeżył traume.Gdy piesek będzie się bał ,zatrzymywał to nie pocieszaj go tylko zabawiaj pokazując zabawke tak by się skupił na tym co masz w ręku ,a nie na miejscu do którego zmierzacie. Za kazdym razem gdy zobaczysz że piesek zaczyna się bać to go zabawiaj ,ale nigdy nie głaszcz i nie pocieszaj bo w ten sposób wzmacniasz w nim lęki !! poprostu odwracaj sytuacje ze smutnej w wesołą.Zabawiaj ,śpiewaj niewiem pobiegnij zachęcając psa do tego samego. Moja sucz straszliwie bała się śmietnika podwórkowego :shake: jak tylko wystawili go gdzieś na widoku psa to panika była straszna.Rozwiązałam to tak: z uśmiechem na ustach w podskokach zblizałam się do śmietnika (olewając psa z początku) ale zachęcając - trzymaną w ręku piłeczke ,odbijałam ją o ziemie turlałam z ręki do ręki .To znowu popatrzyłam sobie w śmietnik :evil_lol: i tak sama ze sobą się bawiłam - sucz mnie obserwowała początkowo i podejść nie chciała ,ale bez gadania do niej znowu podeszłam do psa pobawiłam się piłką z nią odchodząc kilka kroków od potffora śmietnika by jej obawy zmniejszyć po czym znowu w podskokach ,zabawiając psa zmierzałam w kierunku śmietnika.Oczywiście bez namawiania ,czułego przemawiania i na siłe zaciągania tam psa wszystko się odbywało.Po kilkunastu takich próbach moja sunia przełamała lęk i razem ze mną cały czas się bawiąc zabawką podeszła do śmietnika.Nie chwaliłam jej tylko chwile pobawiłyśmy się pod śmietnikiem , po kilku dniach takich zabaw sucz sam postanowił zbadać intruza dokładnie ;) Po jakimś czasie Lala nauczyła się że będąc w mojej obecności nic złego się jej nie stanie , bardzo czujnie ją obserwowałam i jak widziałąm że jakiś przedmiot ją niepokoi to nie mówiąc nic do psa szłam w miejsce którego pies się bał oglądałam niby dokładnie poczym wyjmowałam zabawke i rzucałam psu coby odwrócić jego uwage od zródła strachu.Kolejny etap jest taki że pies jak się czegoś boi ,ale widzi że ja do tego podchodze czy ide w kierunku tym gdzie "czycha straszydło" suczydło idzie ze mną ,a raczej za mną ;) patrząc na moją reakcje. ważne jest to byś w momencie kiedy Gangster zaczyna się stresować Ty musisz być maksymalnie zrelaksowana i wyluzowana.Pełen uśmiech zewnętrzny i wewnętrzny i nie aktorski tylko naturalny.I nie zostawiaj i nie puszczaj samopas bo mu nie pomagasz wręcz przeciwnie jeszcze bardziej go stresujesz. Spróbuj tak: pies zaczyna się bać -wyciągasz i zaczynasz zachęcać do zabawy psa turlając , odbijając i pokazując ją psu i w radosnych poskokach idziesz sobie kawałeczek dalej zachęcając psa by poszedł za Tobą.Ale wesoło wszystko z zabawą.Na początku Gangster może nie być zainteresowany tym co robisz bo potrzeba troszke czasu by załapał o co chodzi ;) PS ja też nie jestem nastolatką :evil_lol: i czasem dziwnie się na mnie ludzie patrzyli jak ja śpiewając i podskakując z piłką zachęcam do zabawy przerażonego np latarnią psa. ale co tam ludzie ,ważne że pies przestał się bać.
  23. Vectra

    Dwa psy...mam problem

    [quote name='Łachym']Miałem wczesniej jednego psa(1 rok) ale moja siostra zachciala drugiego(4 miesiace)... wiec jest problem z pogodzeniem ich... po prostu nie mam siły:mad: ten "stary" pies jest w pozadku ale ten mlodszy rzuca sie do niego bo mysli "ze mnie przed nim broni"...:evil_lol: ale coz... nie wiem co robic...[/quote] Wiesz co mało szczegółowo opisujesz problem ;) Jak się rzuca ? ile czasu jest u was "nowy" pies? jakiej wielkości ew rasy są psy ? takie małe podpowiedzi czasem się przydają. to godzenie się to zostaw psom :p one się dogadają ,ale jeśli któryś przesadza to skarć i odeślij [B]oba[/B] psy na miejsce.Dlaczego oba ? poniewaz z mojego doświadczenia wyszło że po skarceniu jednego psa za złe zachowanie i wywalenie wszystkich trzech na miejsce ukarany bardziej kumał ;) kare a reszta nie czuła się jakoś w szczególny sposób wyróżniona. Jeśli młody jak piszesz Cię broni to karć go za to :p jeśli nie słucha to możesz go potrząsnąc za karczek delikatnie i odstawić na miejsce i olać go. Raczej tego "napadniętego" nie pocieszaj bo napadający będzie "zazdrosny" i być może jeszcze bardziej napadać na starszego psa. a i jeszcze jedno pytanie :diabloti: co na te zaczepki "mówi" starszy pies ? jak reaguje ? Jedyne co mnie martwi to to że już siły nie masz :evil_lol: a co będzie potem ? :razz: z dwoma psami to tak prawie przez całe ich życie wymagana jest cierpliwość , siła i dyplomacja :cool3: PS i starajcie się calą rodziną nie faworyzować maluszka bo napewno jest słodki , miły i kochany ,ale faworyzowanie go poprzewraca mu w głowie być może wasze relacje ludzko psie stawiają wg malucha jego wyżej i jego rzucanie się na "starego" psa w Twojej obronie jak piszesz to walka o twoje względy i wyłączność na piesczoty i zabawy.Odrobina dyscypliny i olewczego traktowania powinna pomóc ;)
  24. Moja Lala też znaczy teren jedynie czego nie robi to nie podnosi łapki :p , ale co ciekawe przed sterylką nigdy tego nie robiła :cool1: Puli to ja miałąm podobną sytuacje tylko że z dwoma samcami :diabloti: moi rodzice mają dwa cudowne pieski płci męskiej i jednen od zawsze sika jak baba :roll: i też często ludzie się pytają czy to parka :loveu: ,a ja na to odpowiadam że to tato i syn :razz: a w tym momencie chlopcy do sikania się zabierali i jeden jak na psa przystało zadarł nóżke ,a drugi kucnoł jak panienka. Ludz pytający popatrzyła na mnie ze znaczącą miną i sobie poszedł :evil_lol:
×
×
  • Create New...