Jump to content
Dogomania

xeniask

Members
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About xeniask

  • Rank
    Newbie

Converted

  • Biography
    ...
  • Location
    PL
  • Interests
    piłka nożna, siatkówka, motoryzacja, muzyka
  1. Wilczyca moja suczka ma dostęp do wody 24h często ją zmieniam bo są upalne dni i pilnuje aby moja sunia miała zimną wodę. Jedzenie to ma różne i suchą karmę i gotuję . Jedzenie daje jej 4 razy dziennie (rano, w południe, po południu, wieczorem; w między czasie jeszcze z nią wychodzę bo jest teraz upał i dużo wody pije) i stawiam jej miskę i czekam aż zje. A jeżeli dłuższy czas nie rusza jedzenia to odstawiam miskę. Kiedyś czytałam artykuł w którym było napisane że pies powinien dostawać jeść 3 razy dziennie o określonych porach i miska powinna stać 5min i jeżeli w tym czasie pies nie ruszy jedzenia to trzeba zabrać miskę i dać dopiero gdy przyjdzie pora na kolejny posiłek. Moja sunia to straszny łakomczuch więc zdarza mi się też ją tam podkarmiać między posiłkami :) Ale też nie robię tego ciągle bo wiem że ta rasa jest podatna na otyłość . A jeśli chodzi o załatwianie na smyczy to właśnie wolę ją spuścić ze smyczy żeby mogła się spokojnie załatwić, bo widzę, że tak jej jest o wiele lepiej. :) Yuki_ to nie jest mój pierwszy szczeniak w domu więc nie mów mi tu, że nie byłam przygotowana na szczeniaka w domu. Kiedyś miałam wilczura i gdy się oszczeniła to miała 9 szczeniaków. Wychowywałam je aż do 6 miesiąca i wszystkie były wychowywane tą samą metodą i przestały zostawiać niespodzianki już po 5 miesiącach. Tylko z nią mam z tym dłuższy problem.
  2. Chounapa żeby nie było ja swojego psa nie biję w jakiś drastyczni sposób ;) Dostawała tylko klapsa w tyłek, ale odkąd zobaczyłam, że to nic nie daje, dalej robi to co robiła to zaprzestałam temu. Teraz walczę o to żeby przestała zostawiać mi niespodzianki . :P Boję się żeby nie było za późno .
  3. Na początku udawało mi się ja na tych faktach przyłapywać i tak jak pisałam od razy wtedy z nią wychodziłam na spacery i nagradzałam ją za załatwianie na dworze. Ona robiła to spontanicznie i owszem mój błąd bo zobaczyłam to po jakimś czasie, gdy podczas zabawy z nią ona biegła do innego pokoju żeby zostawić niespodziankę a ja nie wiedziałam w jakim celu tam biegnie bo jest strasznie energicznym psem i lubi sobie latać w tą i w tamtą. :) To nie jest tak że ona nie może spokojnie się załatwić przy mnie, bo za każdym razem ją nagradzam za załatwianie na dworze i nie widzę żeby moja osoba ją w jakiś sposób stresowała, bo zachowuje się normalnie tylko jak wrócę z nią do domu to zdarza się jej po ok 5-10 min na załatwienie się w domu a czasem niespodziankę zostawia po np. godzinie. Co do pokoju to zamykałam nawet drzwi od pokoju to wtedy załatwiała się gdzie indziej. Teraz mam mały remont więc drzwi są cały czas otwarte i na dostęp do pokoju 24h. Wcześniej gdy chciała wyjść nie dawała żadnych oznak tylko od razu szła i robiła. Od dłuższego czasu jak najczęściej pytam jej czy chce na dwór i kiedy chce wyjść to po tym pytaniu automatycznie idzie w stronę drzwi mijając smycz na którą wskazuje mi noskiem. Kiedy biorę obrożę to sama wkłada głowę i ciągnie za smycz w stronę drzwi. To skoro mam jej nie karać za załatwianie w domu to co mam robić ? Jest jakaś szansa żeby udało mi się jeszcze ją oduczyć tego nawyku ? Nie wiem też czy przypadkiem nie będzie też w tym wszystkim winy mojego narzeczonego, bo gdy ja ją za to karałam lub on to jemu po dosłownie ukaraniu jej po 30 sekundach miękło serducho i ją przytulał czy głaskał i mówił takim milutkim głosem "nie wolno" . Jak dla mnie to to było bez sensu bo pies głupiał w tym momencie i nie wiedziała w końcu czy zrobiła źle czy dobrze.
×