ciotka, on biegał w piątek wieczorem po mojej ulicy razem z chłopcami, którzy
chodzili po domach strasząc
myślę, że on tutejszy jest - powiedziałam tym chłopakom, zeby się przeszli z nim po okolicy, moze trafi do domu....
ja go tak na 80% kojarzę, dam znać, jeśłi sobie przypomnę