-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
supergoga replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Proponuje przemyśleć i zrobić taki zbiorowy wątek na allegro z opisami i fotkami 8 opsiaków - bo tyle można zdjęć - i namiarami na schronisko. -
ŻABKA - sunia kieszonkowa z Buku już bezpieczna we własnym domku.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Żabusia doszła do siebie, ślicznie chodzi na spacerki, wystawia brzusio do mizianka. Nie ma śladu ADHD - spokojna, nie piskliwa sunia. Jak zostaje sama w pokoju, śpi na swoim posłanku. Chodzi za Agą krok w krok. Nie może niestety urzędować w całym naszym mieszkaniu - bo tam króluje Laguna a opcja Żaby nie należałaby do jej ulubionych. Ale pokój Agi jest duży i ma mnóstwo miejsca. Noc przespała spokojnie na kocyku, rano poszła na spacerek, ale mało zdziałała. Martwi mnie tylko, że nie chce jeść -nie smakuje jej kurczaczek z marczewka. Aga ma ją z ręki nakarmić, bo z ręki trochę jadła. Teraz czeka na domek. Ktoś będzie miał z niej pocieche, bo zachowuje sie super. Mam nadzieję, że jutro będęmogła podać Wam dobre wieści, iż Żabcia wyruszyłą do domku. Trzymajcie kciukasy. -
TOGO - młodziutki bokser, cudo - porzucony i przerażony,...ma dom
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzięki dziewczyny. Nie wiem, czy ma chipa - nikt nie sprawdził. Paweł dziś organoleptycznie postara sie wymacać a jak nie to trzeba będzie podjechać do weta na czytnik. W każdym razie i jego stan i oświadczenia osób które psa widywały wskazują, że błąka się już jakiś czas, a nie ma ogłoszeń w okolicy i nikt nie poszukuje tego psa. Więc po prostu szukam domu dla Togo, bo szkoda psiaka. -
TOGO - młodziutki bokser, cudo - porzucony i przerażony,...ma dom
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Wątpię. Pies błąkał sie od dobrych kilku dni. Jest chudy i nieco zaniedbany. Nikt go nie szuka. A ja szukam choc tymczasu - on siedzi w jedynym pustym kojcu, przy dyzurce - gdzie wjeżdżaja auta i jest hałas a nie ma żadnych psich odgłosów - sam jak palec. -
[B]W schronisku w Buku jest od dziś nowy nabytek - piękny pręgowany bokserek. Jest młodziutki, może koło roku. Nazwałam go Togo.[/B] [B]Jest łagodny, miły ale...ogromnie przerażony, zestresowany. Zamknięty sam w klatce - wodzi przerażonymi oczami, prawie z obłędem. Nic nie rozumie, boi się.[/B] [B]Błagam o pomoc w szukaniu mu pilnie domku. [/B] [B]Oczywiście po kastracji.[/B] [B]Niech nie siedzi w schronisku.[/B] [B]Ratujmy przerażonego Togo.[/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/83/dsc02120qh5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/276/dsc02121ov8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/485/dsc02127pc7.jpg[/IMG][/URL] [B]Zobaczcie jaki biedak. Pomóżcie![/B]
-
ŻABKA - sunia kieszonkowa z Buku już bezpieczna we własnym domku.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Żabka nadal słabiutka, ale już drepcze. Nie ma śladu psiaka z ADHD, jest przestraszona, wodząca za Agą oczkami małą psinka. Jutro fotki. -
Czyli nadal 2 panienki szukają domków. Znajdą, na pewno.
-
Wszyscy zapomnieli o Sabie. Byłam u niej ostatnio dwa razy, karmiłam sunie - i znów nie wykazała agresji, natomiast wilczy apetyt. Pewnie pamięta jeszcze co to jest potworny głód z czasów pobytu na działce i boi sie tego. Jeszcze dobrze nie skończyłam karmic psiaków a ona jak odkurzacz wciągnęła wszystko - nie mogłam sie opanować - i :oops: troche jeszcze dostała. Tak bym chciała tego domku dla niej. Szkoda suki w schronisku. Będzie świetnym psem we własnym domu.
-
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Sunia znów tryska radością - wrócił jej ukochany Paweł i mała jest pełna szczęścia. I co ważne - sunia toleruje wszystkie inne psy i suki, zarówno małe jak i duże. Teraz biega na swobodzie razem z kolejno wypuszczanymi psami, one toleruja ją a ona je. Superaśna mała. Tylko - bez domku. Wiesz Hakita., czyzbyśmy tylko my już wchodziły na bukowskie psiaki. Cóz, dzięki za wsparcie. -
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj podczas sterylki Żabki (trzymajcie kciuki ciotki) poproszę Iwone o fotki Misia, Rysia i może jeszcze Luśki. Mam nadzieję, że sie uda. -
Czyli po raz kolejny zmieniam tytuł tego wątku o dramatycznym przebiegu. Pani Lidko - zreszta tu na forum wszyscy jesteśmy po imieniu więc jeśli mogę, Lidio - trzymam kciuki za dzień, kiedy z cała odpowiedzialnością bęzie można powiedzieć, że melba uwierzyła, że to szczęście, ten raj - to jej dom. Bo może jest w niej jeszcze niepokój i strach. Ona tak bardzo kocha - zresztą sama wiesz, jak bardzo. Mam wielką ochote jednak spotkac sie z Toba, o ile nadal mogę i mam wstep do melby - i spokojnie pogadać. Dla Melby i dla nas.;)
-
Maciusiowi - nie napadamy na p. Lidię, ja mam dla Niej wiele sympatii i uznania i szacunku za ciepło którym emanuje. Zaszło pewne nieporozumienie, padły słowa niepotrzebne. Ale wszak wszystcy tu na tym wątku walczymy o dobro Mleby i jej Rodziny. Jeśli nie będzie to TA Rodzina, tylko będzie musiała zmienić dom, mysle że wszyscy to zrozumieja. Ale jesli uda sie p. Lidii ustalic pewne zasady - może będzie dobrze. Co do szkoleniowca - tu p. Lidia musi sama zadecydowac, czy potrzebuje tego czy nie. W razie czego kontakt moge podać. Melba jest dla mnie najważniejsza, zaraz po mojej suni - zrozumcie mnie, że moje reakcje na tego psa sa inne niz na pozostałe psiaki, które sa też mi bliskie, którym szukam domów i świętuję ich znalezienie. Ale Melba - zawsze będzie ta jedyna. Nie pozwole aby stała jej sie krzywda - i wiem, że p. Lidia tez nie pozwoli.
-
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Miśkowi trudno fotki robić, bo on stale taki zajęty jest. Jak tylko wyjdzie musi się załatwić, bo chyba nie potrafi w kojcu, więc czeka az sie go wypuści. Wtedy wypycha się na siłę. Potem trzeba koniecznie wszystko obwączać, sprawdzić kto był przed nim i co napisał, odpisać... Tyle zajęć na jednego psa, w tak krótkim czasie. Więc gdzie tu głowa do pozowania? -
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Nikt nie chce pokochać Lusi i dać jej szansy? -
Dostałam pytanie, czy Masza ma tatuaz, bo w 99% przypomina Państwu sunię, która zaginęła 3 lata temu. To był ponoc leonberger, ale niestety trochę sie chyba nie udał, o tyle że ponoć bardziej wyglądała na kaukaza. Bo Masza na leosia nie wygląda. Nie sprawdziłam bo nie wiedziałam. Poprosze Iwonke i Pawła - sprawdzą.
-
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Świetny facet Rysio - szuka swego domku. Czy znajdzie? -
Pani Lidio, sorry telefonu nie odbierałam, długo byłam w pracy. I mi tu prosze nie straszyc brakiem fotek bo my zrobimy nalot i :mad: . Co do Melby, zmienie ten tytuł, ale nie wiem, jak ta sprawa na dziś wygląda. Czy szukamy domu (tak jak rozmawiałyśmy) czy na 100% na stałe zostaje u Pani. Bo juz calkiem zdurniałam. Przerobiłam straszną noc, nerwice itp. rozpuściłam wici o domku bez zwierząt dla Melby. Więc ja po prostu nadaL NIE WIEM. Szkoleniowiec nie wiem czy pomoże w przypadku 8 letniego psa. Po prostu suka zaanektowała teren jako swój, Rudego jako swego psa - nie dopuści tu żadnej innej suki. Co do kotów, może z czasem zaakceptuje obecność Waszej kotki, ale może i tak być, że inne koty bęzie tępić a może nie tolerować żadnych kotów. Wtedy zostaje kojec. NO i tyle zawirowań dokoła mojej kochanej suni. Melbuś - ja cie kocham, nikt cię nie skrzywdzi, a w razie czego - skarż do ciotki, ;)
-
Melba zna kojec - siedziała w nim przynajmniej rok w schronisku. Sądzę, że potrzebny jest pilnie domek dla suni, zanim sie na tyle przyzwyczai, że będzie to dla niej tragedią. A w sytuacji niechęci rodziny - pies nie będzie czuł pełnej akceptacji i nie będzie to taki dom, jaki pies, każdy pies, powinien mieć - gdzie kochają go wszyscy. Bardzo Was jednak proszę o pomoc, - domek bez suczek i kotów dla kochanej i kochającej Melby. Ręce mi dziś opadły, chyba tak naprawde po raz pierwszy i to z kilku powodów.
-
ŻABKA - sunia kieszonkowa z Buku już bezpieczna we własnym domku.
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Żabka w czwartek ma sterylkę, trzymajcie kciuki. Wstawię fotki suni jak bęzie u mnie. Jak dobrze pójdzie w sobotę pojedzie do nowego domku. -
Przyznam, że nic nie rozumiem. Przeciez słyszałam Pani słowa, że może do innego schroniska, gdzie sa lepsze warunki. Nic nie wiem. Pani Lidio, tak jak pisze, mam o Pani najlepsze zdanie pod słońcem, a to że sytuacja Panią przesosła, że, tak jak mówiła Pani przez telefon - rodzina jest przeciwko i boi sie suni - mogłam odebrac tylko jedniznacznie. Przeciez mówiłam że wstawiam sunię z powrotem na portale i szukamy domów. Więc ja już nie wiem na czym stoję. Cieszyłam się z domu, ale przecież wyraźnie powiedziała Pani że Melbie szukamy innego miejsca. Więc szukam. I prosze się nie gniewać i obruszać, mam do Pani wiele uznania i rozumiem Pani trudne chwile. Ten tytuł, ani posty w wątku nie są skierowane przeciwko Pani - chcemy pomóc znaleźć dla Melby inny dom, zanim do schroniska trafi. Napisałam też o terminie oddania, bowiem do takich wniosków doszłyśmy w telefonicznej rozmowie - a im szybciej to nastapi, im krócej sunia będzie miała ten swój wyśniony raj - tym lepiej dla niej. A w tej chwili, bardzo przepraszam, ale dla mnie liczy się tylko jej dobro . Jesli uraziłam, nie chciałam, ale Melba szuka domu - i to jest wszak pewne bo tak sprawa zostałą między nami uzgodniona. Wstawiłam tego emaila ale na prosbe Halbiny dla której żywię wiele szacunku usunęłam. Niestety ja naprawdę juz nic nie rozumiem - nie wiem co ma teraz robić. Po prostu nie rozumiem. Wiem jedno, mimo że to nie jest może właściwe - w tym wszystkim dla mnie liczy sie tylko Melba - i jej dobro.
-
Wiem Dąbrówka, ale niestety Melba już nie ma szansy ani czasu - wraca do schronu. Żal mi p. Lidii ale Melby żal mi bardziej. Ryczę i tyle. I szkoda , że nie może zostać nawet w kojcy wyprowadzana pod nadzorem, ale cóż - musze uszanowac decyzję p. Lidii i Jej Rodziny. Padł nawet argument że Melba może pogryźc dziecko, co zabolało mnie najbardziej, bo to, że suka goni koty, że nie lubi innych suk - nie jest jakimś dziwnym czynnikiem (swoja droga nie wiedziałam że tam na teren przychodzi sama - inne suka), ale do ludzi Melba nigdy w zyciu, a znam ja od roku nie wykazała ani cienia agresji, zniecierpliwienia, niezadowolenia. Niesprawiedliwe to słowa. Przepraszam Melba. Może znajdzie się gdzieś jakiś kawałek miejsca dla Melby. Choć mały. Ona pokocha człowieka. Sorry niwidze liter.:-(
-
Błagam Was o pomoc - pomóżcie mi uratować Melbę przed powrotem do schroniska. Niestety - musi opuścić wspaniały dom p. Lidii - po akcie z kotem zaatakowała małą sunię siostry p. Lidki, która weszła na teren. Okazuje się, że z psami ma super układy, ale z sukami gorzej. Sunia była mała i zwykle wchodziła na teren - nie wiem, jak się czuje, pojechała do lekarza. Ale tym samym skończył sie pobyt mojej Melby w nowym domu. Czeka ją, po tym co zaznała - dom, jedzenie, ludzie, których kocha i do których nie wykazuje żadnych agresji (do dzieci tez nie) powrót do schronu, do pustej miski po wodzie i brudnego jedzenia. Do małej klatki i rzadkich spacerów. Do czekania na nasze odwiedziny. Ona nie oczekuje na wiele, kocha ludzi, dogada się z psem samce - jeśli nie będzie agresywny, bo wtedy bałabym sie o nią. Czy znajdzie się gdzieś dom bez suczek, bez kotów, który przygarnie melbę, aby nie musiała wracać w ten koszmar. Tak bardzo, bardzo Was proszę - zróbmy coś dla niej. Ona nie jest młodą sunią. Szukałam jej domu przez rok, byłam nieziemsko szczęśliwa, że znalazł sie taki cudowny - niestety Melba tego nie wie, nie zrozumiała swojej szansy. Ale to tylko (albo aż) bezdomna sunia. Przytulasta i pieszczocha wielka. Co ja ma zrobić. Hotel odpada. Może w nim tkwic wieki, a to w zasadzie tylko namiastka domu - to jak schron, z lepszą opieką. I zabraknie nam pieniędzy na długie tkwienie suki w hotelowym boksie. Nie wiem, czy ona w ogóle ma jakąś szansę - po tak długim czasie. Jestem załamana.