-
Posts
139 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Madzialenka
-
a w schronisku nie ma ciepłej wody? na miejscu go umyć, wysuszyć suszarką,zapakowac w koc do auta. Przeciez w aucie jest ogrzewanie, koc ciepły to się starowinka nie zaziebi. A i kierowca nie padnie z powodu zapaszku. Mój pies się kiedyś wytarzał dokładnie w ludzkiej kupie. trzy godziny szorowałąm go w wannie moim własnym szamponem Elseve w dodatku. Zapach zniknął. Uda się wam tylko tzreba się zgrać. Trzymam kciuki za daleko mieszkam zeby osobiście brać udział w tym przedsięwzięciu.
-
Psiaki przepiękne a mosii cudowną babcią jest bez dwóch zdań. małemu czarnemu chłopakowi proponuję imię Kol bo czarny jest jak węgiel :razz: a dzieweczkom np do wyboru: Malta, Rache (czyt. Raszee), Zula, Gucia, Fama, Bajka, Mimi lub Delo. Jeśłi jeszcze któremuś chłopaczkowi brakuje imienia chętnie służę swą weną twórczą ;) trzymam kciuki za całą essowatą rodzinkę i babcię mosii!!
-
:mad: słuchajcie zakończmy tę dyskusję to do niczego nie doprowadzi - chyba tylko do tego że mosii oleje wątek i w życiu nie wklei zdjęc maluchów. A jak ktos ma cos jeszcze do kogoś w obie strony to pw chociaż szlag mnie trafia jak mam go otworzyć i cos wysłać. nie tępić mnie - nie popieram w pełni surowych poglądów XWegiX - rządam tylko spokoju na forum i powrócenia do tematu zasadniczego ;) czyli Essuni i jej dzieci. CISZAAAAAA!!!!!!!!!:mad:
-
no i czekamy na te zdjęcia, czekamy, czekaaamy .... XWegaX - pomagać zwierzętom mozna na różne sposoby : jak ty, jak mosii, jak Irma i jak wielu, wielu innych. I nikomu nie wolno narzucać swoich metod działania. Każdy ma swoje poglady i nalezy to uszanować. Wierz mi, na pewno Irma i Mosii są za sterylizacją, ale nie kazdy jest na tyle silny, aby zdecydowac się na zaniesienie do uśpienia nowonarodzoych piesków czy kotków (ja sama do dzisiaj mam koszmary z tego powodu chociaż minęlo już ładnych parę lat). Wiem, że i tobie jest nie łatwo, bo wszędzie starsz sie pisac tak rzeczowo i przedmiotowo - ślepe mioty. Rozumiem twój tok rozumowania, ale rozumiem też Mosii i dziewczyny i ty postaraj się je takze zrozumieć i uszanuj ich decyzję, tak jak większość z nas szanuje twoje.
-
a więc .... Mosii po tylu nieprzespanych nocach dzisiaj padnie jak nieżywa całkiem a tu cichutko po kryjomu z dzikim uśmieszkeim na pychu Essunia myk myk na stół położniczy i razd dwa "a to się Mosii zdziwi raniutko hihihi :cool3: " i gdyby Essunia miałą ręce to by je zatarła za psikus doskonały ;) A teraz jak Kaszpirowski to ja też poczaruję : Essunia wstajesz i idziesz na porodówkę i kłądziesz sie o tak i gotowa? JUŻ!!!!
-
ja slyszałam z ust kumpeli która ma hodowlę i kryła swoją sznaucerkę psem od Pani Supronowicz że psy tam są zadbane i kochane bo pierwsze są tam właśnie psy i cąłe życie jest im tam podporzadkowane. A osób do opieki jest tam dużo - mówiła mi kumplea ze są studenci weterynarii (chyba nic nie pokręciłąm hmm?) - w kazdym bądź razie osoby które się tymi psami zajmują więc nie siedzą one tam całymi dnaimi same. Jeśłi miałąbym hodowac jakąś rasę to aby miec pewność sukcesów na wystawach zakupiłabym psa właśnie tam lub przynajmniej po kryciach jej psami.
-
Dobermanka w Starogardzie Gdańskim-MA JUZ NOWY DOM!!
Madzialenka replied to BeataJ's topic in Już w nowym domu
wyglada jak moja bokserka - żarła wiadrami a ciągle była chuda jak kościotrup - ludzie zaczepiali mnie na ulicy i pytali czemu ona tak wyglada ja już nie mogłam tłumaczyć że chora że leki że nie przyswaja pokarmu ... i tak sobie myślę że moze ona ma to samo? czy ona ma zielone kupki? bo moze to trzustka i enzymy jej są potrzebne? i wątroba może też jest kiepska? moja Fuńcia zajadała hepamerz - na wątrobę i właśnie dołaćzone do tego są enzymy trawienne. Lub hepatil i enzymy osobno... ale i tak była chuda ale bawiła się szalała miała masę siły. Dobiło ja zupełnie co innego :( ['] wstawiłabym gdzies jej zdjęcie - szkielet taki sam jak ta dobka - ale mi zdechł skaner i nie am szans na reanimację... -
czytam to i teraz dopiero się wtrącę bo jak nic nie mogę pomóc to przynajmniej nie chciałąm głowy zawracać ale nie wytrzymam: Frotka pisze że te siostry nie mają grosza na karmę, sprzątanie i opiekę weterynaryjną - a dziewczyny piszą że pomoc jest ciągle oferowana ale równie ciągle odrzucana. Z piwnicy gdzie mieszkała Aisza wywalały zepsutą karmę, dary dla psów są normalnie wyrzucane ... Ja rozumiem co prywatny dom to prywatny dom ale panie powinna regularnie nawiedzać policja, weterynarz i sanepid i kontrolować czystość, zdrowie i bezpieczeństwo zwierząt. A pomoc dogomaniaków i Amicusa powinna być odpowiednio koordynowana przez osobę, która by miałą odwagę się tego podjąć. (chodzi tu o to żeby się nie okazało że karmy psy mają tyle że nie dadzą tego przejeść przed terminem wazności) a jak nie to nałożyć na te babska taką karę za niepłacenie podatków za ich własne psy razem z odsetkami za lata poprzednie, żeby im w pięty poszło i moze zaczęły myśleć racjonalnie. Ja nie wiem skąd się biora ludzie którzy popdaja w skrajności w skrajność - albo wsiowy buc drećzy psa przy budzie lub ciasnym kojcu, njak nie przydatny to do lasu albo łopatą w łeb lub znowu chora miłość do psów, która efekt daje taki sam niestety.
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Madzialenka replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
uważam że sprzątanie po psie to obowiązek właściciela, ale ja już mam dosyć. Mój pies załatwia się tylko w krzakach w trawie i ja to z poczatku za nim zbierałA ale ręce opadają bo potem musiałam z tym latać po okolicy zeby znaleźć jakikolwiek pojemnik na śmieci (chociaż wiem ze sanepid zakazuje wywalania tego do ogólnych śmieci tyle że czym się różni psia kupka od dzieciatej pampersiastej?) Niedawno straz miejska zażadała w parku abym pokazała woreczek na psei kupy i mi zrobili awanturę że to nie specjalny woreczek ze sklepu zoologicznego tylko zwykła zrywka. Wściekłam sie jak diabli i wygranęłam im i byłąm mało kulturalna. Powiedziałm że od dnia dzisiejszego nie podniosę ani jednej psiej kupki wykonanej przez mojego psa dopóki nie doplinują żeby ludzie nie tłukli butelek, nie podżucali trutki w parku, ziemię sami nie walili po krzakach jeśłi obok jest ogólnie dostępny wychodek publiczny nowy i czysty, nie rozwłóczali ze śmietników w parku i żeby te śmietniki wogóle były włącznie z pojemnikami na psie odchody bo jeśłi woreczek ma byc specjany to kosz także. Nadal podtrzymuję swoje zdanie. Jakim prawem wogóle żadają od nas przestrzegania przepisów (bardzo chętnie wypisują mandaciki) jeśłi nie ma takiej możłiwości? i dlaczego tylko od psiarzy? mase razy byłam świadkiem jak młodzież pijąca piwo w parku była totalnie ignorowana przez starz a czepiali się starszej pani ze starym jamnikiembo był spuszczony ... Skandal! -
dziewczyny mam nadzieję ze jak tak z pierwszym dniami listopada podeślę jakąś kasę to nie będzie za późno, ale naprawdę wcześniej nie dam rady, bo mam trudna sytuację. tylko podajcie gdzie i komu to wysłać i może bym skleciła jakąś paczuszkę tylko powiedzcie czego w tej chwili najbardziej wam brakuje moze mi się uda coś zorganizować.
-
Moja bokserka miała wadę genetyczną mianowicie jak określił to weterynarz "sztywna nerka" nie działała jak należy i nie rosła z psem. Suka ciągle miała krwio mocz i sikałą dokładnie co dwie godziny. W dzień wytrzymywała ale nocą sypiała na gumowym prześcieradle i w pampersie. Niestety nie dało sie tego wyleczyć a jeszcze pogorszyła sprawę sterylizacja (absolutna konieczność bo się suka wykrwawiała w czasie cieczki). Suka w wieku 1,9 miesięcy została uśpiona bo nie dało sie nic zrobić. Mam nadzieję ze to tylko problem psychiczny a nie żadna choroba... tzrymam kciuki!!