Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. [B]Katcherine [/B]- co za bordie?? bo ja taka niezorientowana... :oops: Co do klatki. Ja nie stosuję - bo nie muszę. Moje nie broją - na szczęście... Natomiast przestudiowałam dokładnie co i jak na wszelkie wypadek no i wypytałam dokładnie mojego szkoleniowca. I oto co wiem: 1/ początkowo klatka jest zawsze otwarta, znaduje się w niej legowisko psie i w klatce pies dostaje posiłki 2/ musi umieć komendę "na miejsce" i nie może mu się to kojarzyć z karą 3/ kazde odesłanie psa na miejsce musi być nagradzane (początkowo przynajmniej) 4/ pierwsze zamknięcie klatki z psem w środku nastąpuje najlepiej gdy jest on zmęczony po spacerze czy szkoleniu i na krótko, potem te czas stopniowo wydłużamy i dopiero gdy pies na to nie reaguje - zostawiamy go samego najpierw na krótko i stopniowo coraz dłużej 5/ pies zostawiany w klatce [U][B]musi [/B][/U]mieć zapewnioną dużą dawkę ruchu, nie może być tak, ze waściciela całymi dniami nie ma w domu a pies siedzie w klatce po naście godzin!!!!! muszą być długie spacery - najlepiej jeden dłuższy rano, przed zostawieniem psa na parę godzin w kennelu Ot jak ja to widzę, jak się orientowałam i jak stosują moi znajomi - z dużym powozeniem i jak to sobie chwalą. [B]swan [/B]- pozwolę sobie się z tobą niezgodzić w jednym punkcie: co kot to nie pies (lub odwrotnie), i co uchodzi kotu (skrabanie się na szafki i lodówkę, włażenie na blat i kradzieże, którym zapobiegam nie zostawiając "cennych" artykułów spożywczych w zasięgu) to nie ujdzie psu. Pies ma zakaz - i ma go respektować. I to nie ja naginam sie do niego - to on podporządkowuje się mi. U mnie takie są przynajmniej w domu zasady - i jakoś wszyscy jesteśmy zadowoleni :p
  2. [B]Dorothy [/B]- ja po prostu unikam negatywnych bodźców - no chyba że muszę, np. pies szama świństwa na dworze albo się szarpie do psa za potem, to wtedy jasne że oberwie: wyszarpany zostanie i skrzyczany, raz rozdałam im razy... torebką :p, bo tak mnie przeciągnęły do psa za bramą szczekającego że mało z papci nie wyskoczyłam, jak wzięłam zamach to obie dostały i już były potulne jak baranki :p Z tymi kennel kletkami to ja bym się poważnie zastanowiła. Bo z kradzeniem to ewentualnie wszystko możesz chować - dopóki szafek i lodówki się Hosia nie nauczy otwierać będzie skutkowało, ale z sikaniem... :shake: A tak - wychodząc każdą zamkniesz u siebie i będziesz spokojnie zakupowała i jeszcze spokojniej do domu wracała w którym wszytsko będzie jak przed twoim wyjściem a nie jak po przejściu tornada... :evil_lol::evil_lol: Ja się do kennel klatki przekonałam jak moja znajoma zakupiła takową. Ma sunię - złodziejke i niszczycielkę, kennel klatka rozwiązała całkowicie wszelkie jej problemy. [B]katcherine[/B]: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  3. PaulinaT

    po co agility?

    [B]bonika[/B] - kompletnie mylisz pojęcia. To co uprawiał tamten koleś ze swoim psem to nie ma nic wspólnego ani ze szkoleniem, ani z agility a już w ogóle z zawodami. Psy szkolone do zawodów są w oparciu o metody TYLKO I WYŁĄCZNIE!!! Bez krzyku i szarpania, bicia czy kopania. Jeśli ty masz taką wizję to nie dziwię się zę jestes na nie. Ale nikt przy zdropwych zmysłach tak nie szkoli swojego psa. Tamten koleś nie miał zielonego pojęcia co i jak się robi. I znęcał się nad psem - trzeba było zawołać policję. Natomiast co do setnego powtarzania tego samego - czy myślisz ze masz tu do cvzynienia z analfabetami?? ŻE jak raz napisałaś to nikt tego nie zrozumiał?? Po co piszesz to samo tymi samymi słowami po raz enty??? :shake:
  4. [quote name='Mrzewinska']I ten jest szefem, kto umie wymagac prawidlowych zachowan, organizuje wspolprace, kieruje ta wspolpraca i nagradza = a nie ten, kto nie pozwala wchodzic do lozka albo ignoruje powitanie... [/quote] to jest chyba sedno sprawy! Pięknie napisałaś. [B]Dorothy[/B] - jak będziesz pod Poznaniem to moze do mojego zazwierzęconego mieszkanka na kawkę popołudniowa wpadniesz?? Doświadczenie z końmi się przydaje - ale nie można go tak w 100% przekładać na psy. Jak ja nagradzałam koneio - to odpuszczaniem, np. pracujemy nad ganaszowaniem - koń się broni broni i w końcu się ganaszuje idzie tak kawałek to ja mu odpuszczam, luzuję wodze i robię przerwę lub w ogóle kończe trening, przy następnym koń ganaszował się 10x szybciej. Z psem - nagradzasz słowem, pogłaskaniem , smakołykiem lub zabawą. I w ten sposób wzmacniasz pozytywne reakcje, złe olewam głównie - a jak się nie da to przede wszytskim krótkie "fee" załatwia sprawę, ew. szarpnięcie. Ale staram się uynikać jakichkolwiek negatywnych bodźców. Wiadomo są sytuacje gdy trezba - i taką ty miałaś w przypadku walczących suń. Kochana - uszy do góry! To nie koniec świata! Jeszcze się dogadacie i będzie sielsko anielsko :p To są wasze początki dopiero. Ile masz Hoskę? Koło miesiąca prawda? Tak więc teraz ona się przyzwyczaiła że u was jest jej dom - trzeba zacząć intensywniejsza pracę, szkolenie. Zająć czyms tą prawie-hovkę! Dać jej zadania do wykonania! I będzie dobnrze!
  5. [B]Dabrowka [/B]- :-o jestes bossem dla mnie! 5 psów, kto i dziecko (DZIECKO!) i ty sama... wow :-o [B]Camara - [/B]dojedź do Poznania, dalej ja prowadzę[B] :razz: Dorothy - [/B]się kochana nie łam. Dużo psów - dużo kłopotów. To ze sunie tak brzydko ustalały między sobą która dzierży palme pierwszeństwa nie znaczy jeszcze że to nie ty jesteś szefem. A że przez przypadek oberwałaś... cóż, przy rozdzielaniu psów zawsze może się zdażyć. Hossa nie ugryzła ce w końcu celowo! To są dwie dorosłe Panie - muszą sie dotrzeć. Nie jest to takie łatwe jak między osobnikami różnej płci. A do tego Hoska ma charrrakterek, nie zaprzeczysz. Jeśli chcesz umocnić swoją pozycję - moim zdaniem, musisz więcej pracowac indywidualnie z psami. Z każdym z osobna. Komendy siad waruj, zostań. Okrążenie - takie opasanie - to pomaga, temperuje psa. Z palcatem - oj, to nie tędy droga. Bardziej nagradzanie dobrych zachowań niż karanie złych... Wzięłas na siebie trudne zadanie - ale chyba świadomie? Więc teraz trzeba troszkę pracy w to włożyć a potem... spijać zmietankę ;) Na osłodę ci powiem, że dzisiaj niewiele brakowało aby moje sunie zaliczyły pierwszą konkretniejszą kłótnie. O miskę. Abi była mocno sruta - żeżarła jakies świństwo - i była dni w zasadzie bez jedzenia (ani nie mogła ani nie chciała jeść). I teraz jak się lepiej czuje to ma taaaaaki apetyt. Dostaje mało kilka razy w ciągu dnia - więc żeby Layla ie zazdrościła dostaje też... tyle że Layla wolniej je... i Abi zpragnęła okończyć miskę Laluni... tyle ze ta nie skończyła jeszcze i sobie wrknęła cichutko od nosem... oojojo - dobrze ze byłam tużtuż obok.... :shake: tak się Abi zagotowała. Ale na szczęście na mój "[B]FEEEEEEEEEEEEE[/B]" obie spotulniały. Dobardanoc Państwu :p
  6. Ja sie wstępnie piszę na to :p A Tuxmany i Dorothy co tak cicho zachandrzone siedzą? :shake: Ani o Hosce nie napiszę ani słowa ani nic..... :shake:
  7. Ooooj ta Twoja Lexia to rzeczywiście cudna jest taka miziasto-fafluniasta! Aniołeczek normalnie! I naprawdę nie wygląda na 7 lat :-o:-o Fajnie że do was trafiła - jeśli posiedziałaby jeszcze troszkę w izolatce to kto wie kto wie... ale raczej nic dobrego :-( Mogę spytać o kaganiec? Jaki jest dobry na tą mordę wielką i faflastą? Bo ja mojej Abi (cane corso więc kuzynka ;)) jakoś nic dobrać nie mogę...:shake: Co do weta - moim zdaniem podejdź do tej jego katastroficznej wizji na spokojnie. Jeśli powieki by się tak zawijały to ona w tym wieku w jakim jest już by trwałe ślady tego miała, jak nie ma - to nie ma strachu. Dysplazja grozi wszelkim moloskom - ale jeśli Lexa porusza się sprawnie to też nie ma co panikować. Ja i tak na wszelki wypadek popodawałabym jej jakies chondroprotektory (artroflex czy cani agil) ale nie wiem czy decydowałabym się na prześwietlenia suki 7-mio letniej, bo do dobrego zdjęcie trzeba by sunię uśpić... a to może być dla niej znacznie bardziej niebezpieczne. Pisałaś o zmianach skórnych na przednich łapkach - może ona ma po prostu modzele? Takie zgrubienia związane z tym, że jednak spory nacisk wywiera jej ciałko ;) gdy leży / śpi? I szczerze podziwiam cię za ten gest - ze zaadoptowałaś moloska, mastino napluto 7-mio letnią sukę... Wielkie brawa!
  8. Aniu - czy gdzies można zobaczyć zdjęcia twojej suczki?
  9. [B]AniaB[/B] - Super! W takim razie odszczekuję wszytsko co powiedziałam :p Jesli leksia faktycznie jest takim aniołeczkiem to warto spróbowac - poznać pieski i zobaczyc co dalej z tym fantem! Ale wiesz - podziwiam, mastino napluto z bordosiem... to jest MASA :lol: :lol: :lol:
  10. Że też wcześniej tu nie trafiłam.... :shake: Oj [B]AniuB[/B] - ja się nasłuchałam opowieści właścicieli mastino... te psy raczej lubia byc w domu same, bez innego psiego towarzystwa... :-? typowe dominujące samotniki, i to i psy i suki... Nie chcę być tutaj jakims "krakaczem" ale sprawdźcie to bardzo ostrożnie i bardzo dokładnie - co by wszytsko dobrze wyszło. Będę trzymac kciuki - moze twoja mastinka jest pod tym względem... no hm... bardziej ugodowa :p
  11. [B]Swen [/B]- się pisze tyle że długi majowy odpada :shake: strasznie bym chciała Barona poznać.... :cool1: [B]tuxman [/B]- grzeszyłeś chłopie to teraz cierp! :mad: hihihiiii :evil_lol::evil_lol:
  12. A ja to się w ogóle upominam - o zdjęcia Hosski z placu boju... z podpisikami odpowiednimi :razz:
  13. PaulinaT

    po co agility?

    [quote name='Kiessa']w takiej sytuacji jak to na plaży to na pewno sprawiało psom radosć. Ale uwierz mi ze te cyrkowe zwierzęta nie mają należytej opieki, nie tylko dlatego że moze nie ma pieniędzy aby sie nimi dobzre zając ale takze ze jest ich tam dużo, są w grupie a nie jako pojedyncze osobniki mające wlasnych włascicieli. Tam zwierzeta na pewno nie są szczęsliwe :-([/quote] wydaje mi się że wszystko zależy - jak ze wszystkim i wszędzie ;) zdecydowanie mówię nie jakimkolwiek dzikim zwierzętom w cyrku ale - tak jak napisał Berek - rodzinne psy czemu nie?
  14. PaulinaT

    po co agility?

    Co do cyrkowych sztuczek. Kiedyś - we Francji na zachodnim jej wybrzeżu - siedziałam sobie na nadmorskim bulwarze i na ławce obok rozłożyło się małżeństwo w średnim wieku z 2 czy 3 pieksami, małymi kundelkami. W pewnym momencie zaczęli wykonywac różne sztuczki - jeden piesek skakał przez drugiego, inny łapał rzucane mu koła i wiele tym podobnych. Ludzie się zatrzymywali, śmiali się - właściciele piesków z nimi rozmawiali o psach i w ogóle. Pieski nie wyglądały - i nie były - nieszczęśliwe, były zadbane, ufały swoim opiekunom a wykonywanie tych sztuczek wyraźnie sprawiało im przyjemność. Czy było w tym cos złego??? W moim odczuciu nie - wszyscy dobrze się bawili. I psy i ludzie - więc czemu nie?
  15. PaulinaT

    po co agility?

    [quote name='dog_master'] Ja bym nie chciała mieć flegmatycznego molosa, tylko np. bordera :loveu:[/quote] mi sie prosze od molosków odtenteges... :mad::mad: najcudowniejsze na świecie zaplute fafluny! :loveu:
  16. PaulinaT

    po co agility?

    To niesamowite ze takie maleństwo ma taka potęgę skoku! :-o I jak sie wychyla żeby ci w oczy zajrzeć... :evil_lol::evil_lol: cód miód! Czy jest cos czego ta pchełka nie robi??
  17. PaulinaT

    po co agility?

    [B]Wind [/B]- w twojej galerii widzę same biedne, zmanipulowane i męczone ... a co najważniejsze GłODNE psy! :evil_lol::evil_lol: [B]bonika [/B]- nie wiem z jakiego świata ty pochodzisz, ale ja oglądając te zdjęcia czyję drapanie w gardle ze wzruszenia - taka radość i entuzjazm bije od tych psów! [SIZE=1](yoreczek rules :p)[/SIZE]
  18. Kiltix to obroża ale prawdę powiedziawszy nie wiem przez kogo produkowana... :oops: zbierałam opinie i wygląda na to, ze Kiltix wypada najskuteczniej i najkorzystniej, o jest skuteczny przez (badajże) 6 miesięcy.. Bayer natomiast produkuje Frontline.
  19. PaulinaT

    po co agility?

    Oj uważaj - bonika zaraz ci powie, ze na zdjęciu 2 i 3 jest przekupiony pies który patrzy kiedy dostanie kulkę karmy.... :lol::lol::lol:
  20. Ojojojoj miałam jutro jechać po Kiltix - to widze że pojadę koniecznie! [B]Katcherine [/B]- a czym zabezpieczałas swoje psy? Co sie tak nie sprawdziło? Czy moze krople zdążyły przestać działć...?
  21. PaulinaT

    po co agility?

    [quote name='IraKa']A uważasz, że co powinnam zrobić?[/quote] Iraka - do każdego kąta w domu zaadoptowac psa ze schroniska :roll: niezależnie czy mogłabyś się nim potem dobrze zająć czy nie :shake:
  22. No szarpeja nie jest super atrakcyjna dla samców - na szczęście, jedna atrakcyjna (Abi ;) ) w domu wystarczy. Wczoraj dopiero na spacerze się zorientowałam ze ma cieczkę - jak ją jeden labek troszkę pod ogonem niuchnął... (czego nikt przy zdrowych zmysłach normalnie nie robi :lol: :lol: ). Tylko jak temu szarpejowi psiknąć u nasady ogona jeśli ten ogon taki zakręcony?? :shake: Chyba ze sam ogon opsikam??
  23. Zofia - tak apropos tego dezodorantu - dlaczego na grzbiecie?? [SIZE=1](pytam bo moje małe wredne pomarszczone ma właśnie cieczkę a dotychczas dezodorantami ta ja se mogłam.... :diabloti: )[/SIZE]
  24. Brak słów... ja pie*** to się nazywa bezinteresowna pomoc psom :angryy:
×
×
  • Create New...