Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Trzymam kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: za wyniki Buni, za Hosie na starylce i... za ciebie :razz:
  2. Czyżby była to informacja tajna łamane na poufna przed przeczytaniem spalić?? :cool3:
  3. Hihi :evil_lol: Więc zmienię słowo "stały" na "obecny" :razz:
  4. Ojej Patia - jakie masz piękne stadko :loveu::loveu: Jaki jest jego stały stan członkowski??
  5. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: boskie!!! już się jutra doczekac nie mogę (znaczy dzisiaj zważywszy na porę??) :cool1:
  6. Święte słowa - lepiej porządkie poszukać a jestem pewna, ze można znaleźć, w prawie każdej rasie dobrą hodowlę. Wydaje mi się że spokojnie możesz wrzucić tutaj link do hodowli - jako argument w dyskusji a nie reklamę :razz: - jak nie to ślicznie poprosze na PM :p Moje sunie nie są bezpopędowe... oj nie... :shake: no ale ja też stosuję tylko niektóre elementy z wachlarza F&F (Fennel&Fischer :lol:) i adaptuję je do swoich potrzeb.
  7. Oglądałam kiedyś pogram w którym porównywali skuteczność łowiecką kotów które miały zalożone dzwoneczki i te które latały sobie suate... nie było różnicy! /ku ogólnemu zaskoczeniu/ A mentalnośc społeczęnstwa i niebezpieczeństwo ze strony samochodów to zupełnie inne sprawy... :shake: Tuxman juz nie pamiętam kiedy - czyt. dawno - nowy odcinek Hoskowego serialu zapowiedziłą i co??? I nic... :mad::mad::mad:
  8. [B]Katcherine [/B]- masz 100% racji i podpisuję sie pod wszytskim co napisałaś! :p Co do kotów też masz dużo racji - tyle ze nie należy zapominać, ze niektórzy psoiadają koty ze względów użytkowych - polowanie na myszy. W miastach, osiedlach willowych itp. koty nie powinny polować. Ba - tylko jak to zrobić? Trzymać tylko w domu cały czas? Dla niektórych właścicieli jest to sprzeczne z kocia naturą. [SIZE=1]Zaznaczę od razu co by nie było: moje maluchy (Halo i Migotka) nie będą nigdy wypuszczane, Czesiek łajzuje ale też jest wybitnym antytalentem łowieckim - przez 10 lat nie upolował dokładnie nic :p[/SIZE]
  9. Masz b. wiele racji pisząc o hodowlach, ze w ZK udzielają takich czy innych informacji, że nie jest łatwo trafić na dobrą. Ja gdy szukałam hodowli - poszukałam właścicieli psów danej rasy. Rozmawiałam - w necie ale to przeciez normana rozmowa - z właścicielami cane corso z całego kraju, pytałam, radziłam się...i wybrałam. I jest super. Podobnie z szarpką - tyle że tej hodowli szukała moja znajoma, mająca duże doświadczenie w rasie. Nie moze być tak, ze ktoś stwierdza np. "chce boksera" i nie zada sobie żadnego trudu, zeby poszukać informacji o rasie, hodowli, nie stwierdzi jaki typ boksera mu odpowiada, nie zasięgnie jezyka. Gdy ktoś poświęci czas i energię na poszukiwania - jest sporo szans, ze jest odpowiednim kandydatem na rodzica szczeniaka. Ja to przynajmniej tak widzę. A w "moich" rasach znam dobych hodowców, w innych już nie, nie orientuję się. Oczywiście ze nie cąłe psie życie na smyczy, ale w miejscach gdzie stanowi zagrożenie lub może przeszkadzać innym - TAK!!! Ja notorycznie łamię prawo puszczając psy luzem w lesie - ale mam wtedy oczy dookoła głowy czy ktoś nie idzie, nie nadeżdża, nie ma innych psów it. i w takiej sytuacji wołam i zapinam. Rozumeim, żę ktoś mozesię np.mojego psa bac lub nie życzyć sobie kontaktu, że może mieć psa agresywnego itp. itd. Ja też nie rozmanżam :p Pojeździłąm na wystawy: Abi jest za duża, a Lalunia mimo ze doskonała i spełnia wymogi na Młodzieżowego Championa (no prawie ;) 1 mała wystawa jej brakuje) okazało się ze ma nużycę - i nie zamierzam serwować w spadku ew. właścicielom szczeniaków po niej wysokiego prawdopodobieństwa tej upierdliwej dolegliwości skórnej. Poza tym pozostaje to co mówisz - chyba nie potrafilabym oddać swojego wyniunianego szczeniaczka obcym, nieznaym mi ludziom... :shake: bo czy oni potrafiliby się nimi dobrze zająć??? A kierunek moim zdaniem powinien właśnie taki być: hodowla rasowych, sterylki kundelków. Tylko tak można ograniczyć ilość psich sierot.
  10. Jeeeej jaka śliczna!!!!!!! I widać po spojrzeniu - żywe sreberko! W jakim ona jest wieku???? Oj.. oby trafiła wreszcie do ciebie.... :shake:
  11. [quote name='Katcherine'] To z zachodu tez stara sie wejsc na nasz rynek moda na psy rasowe i caly interes z wystawianiem psa poczawszy od zakupu bardzo drogiego psa z rodowodem poprzez wszystkie przygotowania do wystaw polegajace np na ...farbowaniu psa czy pudrowaniu itd. Jeszcze nie tak dawno pies wystawiany byl owszem czysty, mial otrzymac ocene i juz ....a teraz? teraz to juz biznes...[/quote] ekhem... czy masz coś przeciwko hodowlom psów rasowych?? wg. mnie są dwa źródła z których powinny pochodzić psy: adoptowane ze schronisk lub kupowane w hodowlach. Oczywiście dobrych hodowlach, domowych, gdzie szczeniaki otrzymują najlepszą opiekę od początku, są socjalizowane itp.itd. Od hodowców-pasjonatów - nie mówię broń boże o hodowlach kojcowych, tzw. fabrykach. Ja właśnie z takich domowch hodowli mam moje 2 suczki. Oczywiście - tam gdzie w grę wchodzą pieniądze tam tez będą przekręty, niestety. Taka nasza ludzka natura. Na szczęście są - naprawde są - hodowcy-miłośnicy i nie należy wrzucac wszystkich hodowców psów rasowych do jednego worka. A w jaki inny sposów zrobić selekcję psów rasowych do hodowli jak nie na wystawie??? Nie ma natomiast chyba nic w tym złego, ze ktos chce miec psa o określonym wyglądzie i charakterze i walorach użytkowych. I sięga wtedy po psa rasowego... a jak rasowy to rodowodowy, a więc rodzice po wystawach, przeglądach - to kosztuje, i takie psy MUSZĄ być drogie, bo żaden hodowca nie musi być altruistą. Ups... rozgadałam się... :oops: [quote name='Katcherine']Na wsi tylko psy jakie spotkalam siedzialy w kojcach zamkniete z tabliczka- UWAGA OSTRY PIES. ...lub idace na spacer...na smyczy. [/quote] A to chyba nic złego? To chyba świadczy o odpowiedzialności?? Psy poinny sie po wsiach włóczyc samopas?? To preciez stanowi zagrożenie np. dla mnie gdy chcę przejść z moimi psami przez taką wieś. Tabliczka OSTRY PIES jest u ns zresztą też wymagana i nie widze w tym nic złego. Katcherine - czy ty nie lubisz kotów?? :niedowia: Bo Anglicy chyba zbytnio nie.. jeśli je tak zupełnie bez opieki puszczają wszędzie... :angryy:
  12. [B]Katcherine [/B]- dzieki za ten off :p Myslę że Dorothy nie ma nic napprzeciwko (prawda Dorothy?? :razz:) Jestem w szoku. Prawdę powiedziawszy wiedziałam ze na zachodzie maja inne podejście do psów, wchowania czy adopcji - alke nie wyobrażałam sobie czegoś takiego. Przecież to jest groteska! Kompletny absurd! To co dopiero Stanach się dzieje... :roll: Współczuję ci bardzo - o borderke mi chodzi of kors - i będę trzymać kciuki za happy end tym razem. Zaczynam sie cieszyć że mieszkam w Polsce....
  13. [B]Katcherine [/B]- a czy z agility nie jest tak, ze ukierunkowuje energię psa o pozwala spożytkować a nie go podkręca?? Czy u nas jest lepiej - bo ja gdzie się nie obejrze to spuszczane sa luzem psy które nie umieją wrócić do właściciela na zawołanie, ciągną na smyczy, ujadają itp. Czy kliker uważasz za złą metofdę szkolenia??????? Na osiedlach willowych - tabuny puszczanych kotów - które dodatkowo intensywnie pracuja nad przedłużeniem gatunku. U nas pod tym względem wcale nie jest lepiej...:shake: Jedyny plus jaki widzę - w oparciu o twoje relacje i różne programy z Animal Planet (sama w Angli byłam "przelotem" na tydzień ;)) chyba mamy więcej umiaru i zdrowego rozsądku w podejściu do psów. Mówię tu oczywiście o "normalnych" właścicielach psów.... [B]Dorothy [/B]- ciesze się ze już lepsze nastroje :multi: Jestem pewna, ze poradzisz sobie ze swoim stadkiem - bo więcej psów to więcej radości ale też i więcej wyzwań i problemów.
  14. Tak tak - zasada złotego środka (tuxmana czy nie-tuxmana wsjo ryba) jest najlepsza :p Żadna przesada w żadną stronę nie jest dobra.
  15. Mam nadzieję Zofio, ze mogę ten temat dalej podrążyć?? Absolutnie nie chcę podważać twojego zdania - brak mi na to kompetencji ;) [quote name='Mrzewinska'] Ignorowanie szczeniaka przy powitaniu oznacza dla niego wyrok smierci. Bo nie dostanie jesc i umrze z glodu. [/quote] Czy to samo tyczy sie psów dorosłych? Wracając do domu i witając się z psem na jego zasadach - nie za bardzo windujemy go w jego oczach? Że przyszliśmy do niego a nie do siebie? Ja nie stosuję ślepo tych metod - robię tak zęby i mnie było wygodnie. Ja się witam z dziewczynami - po prostu z moim charakterem nie udała mi się ignoracja. Ale na ,oich zasadach. Tzn. jak wchodzę to do nich mówię, one się kręcą koło mnie ale bez kontaktu. Odstawiam zakupy, torbę czy z czym tam przyszłam - i dopiero wtedy wołam na powitalne mizianko. [quote name='Mrzewinska'] Fisher nie radzi, jak z psem wspolpracowac. Oczywiscie, ze podaje wiele prawd, ale recepta jest czesto - sterylka. A nie ma ani razu podkreslenia roli wspolnej pracy!!!! [/quote] Może to było dla niego ewidentne? Oczywiste? Ja porozumieć się z psem bez poświęcania mu czasu, uwagi - i bez szkolenia??? Czy sterylkę uważasz za złe rozwiązanie z punktu widzenia szkolenia trudnego psa? [quote name='Mrzewinska'] P. Fennelowa obserwuje psy w Anglii, czesto calkowicie wyprane z jakichkolwiek juz popedow, popedow wspolpracy takze. [/quote] ojojo... a jeśli mamy psa z Anglii sprowadzonego to czy wtedy jej obserwacje są adekwatne dla naszego ulubieńca?? Moja znajoma ma takiego psa - i jest wybitnym sportowcem. NIe generalizowałabym z tymi psami-anglikami ;) [quote name='Mrzewinska']Sa psy, ktorym metody pani Fennel bardzo nie zaszkodza. Jesli nie sa stosowane zbyt czesto, i jesli psy oprocz tego maja szkolenie. [/quote] Znam psy traktowane non stop na wg. tych reguł z dobrymi wynikami... [quote name='Mrzewinska']Jakiekolwiek by nie byly modne teorie i prady - zaden pasterz, zaden mysliwy, zaden trener nie ma problemow ze swoim psem, jesli z nim pracuje. [/quote] Pasterz, myśliwy czy trener ze swoim psem pracuje - zawodowo. Nawet się nad tym nie zastanawiając - jest to część jego codziennego z psem kontaktu. [quote name='Mrzewinska'] A spanie w jednym lozku niczego nie psuje samo z siebie. Potrzebna jest rownowaga milosci i dyscypliny - i danie psu nagradzanych zachowan zgodnych z jego wlasnymi popedami. [/quote] Ja wypracowałam sobie następujący schemat. Gdy trafia do mnie pies (szczeniak czy dorosły) najpierw zarządzam dość ścisły rygor. Np. łózko czy sofa zakazane. Potem w miarę upływu czasu - gdy nasze relacje układają się dobrze i bez zgrzytóW - daję delikwentowi coraz więcej przywilejów (sofa lub mizianko w łóżku - na moje zawołanie). [COLOR=Sienna][B]A JAK ON (ONA) TO WTEDY DOCENIA![/B][/COLOR] U Fennel czy Fishera zwróciłam uwagę na inne elementy i je stosuję: kolejność jedzenia (ale z pozorowanie jedzenia zrezygnowałam), ustępowanie miejsca, początek i koniec zabawy, przechodzenie przez dzwi, moja przestrzeń gdzie pies nie ma wstępu, siadanie na psim posłaniu (w formie zabawy ale jednak), uspokajanie poprzez kładzenie ręki na karku. Z powitania czy ignorowania zrezygnowałam - bo nie jest to zgodne ze mną a jako ze nie potrzebuję - nie staram się zmienić.
  16. Oj ja p*** :crazyeye::crazyeye: Dorothy - jeśli Sunia przeszła takie piekło to jest wyjatkowo zrównoważoną i spokojną suką. A wy - geniuszami w postępowaniu z psami. Ot co. To po prostu szok jakiś i obłęd kompletny!!!! Co do opini Zofii na temat Fennel i Fishera - jestem kompletnie zaskoczona. Bo powiem szczerze - ja stosuje mieszaninę tych dwóch, plus jakieś tam własne doświadczenie i szkolenia w szkole i: 1/ żyłam w centrum miasta z psem z syndromem kennelowym (b.silnym początkowo) i zauważałam cały czs sukcesywną poprawę [nie wiem jak by było dalej bo niestety mój najukochańszy Dieselek zginął w wypadku w wieku niecałych 2lat...] 2/ radze sobie z 2 sukami nienajłatwiejszych ras, z czego jedna ma diabelski charakterek :diabloti: 3/ nie ma problemów z psami moja mama (ma psiaki schroniskowe) która - po częsci - stosuje się do moich rad Do tego mam wielu znajomych którzy stosują te zasady z b.dobrymi rezultatami... Chętnie bym jednak poznała konkretne argumenty "dlaczego nie".
  17. PaulinaT

    po co agility?

    Ej ty - a gdzie ty tak hopasz w Poznaniu co??
  18. [B]Katcherine [/B]- no nie wiem z tym uczeniem, kto szybciej się uczy. Ja bym jednak stawiała na młode psy i szczeniaki niż dorosłe, z przeszlością. [B]Dorothy [/B]- poczytaj Fishera i Fennel, znajdziesz tam sporo podpowiedzi jak traktować psy i rozmawiać z nimi w ich języku. Natomiast co do relacji w twoim domowym stadku - w tego co piszesz to problem tkwi w Suni a nie w Hosce. Dziwne sa jej zachowania... i przez internet to można tylko zgadywać. Moim zdaniem przydałaby ci się konsultacja z behawiorystą, który poprzebywa z wami, zobaczy jak Sunia & company reagują i porozmawia i wyciągnie wnioski. Podpowie co i jak robić, jak postępować. U mojej mamy też pojawił się nowy pies (dzień po tym jak była u ans Hosia mam zaadoptowała Bariego) i Bari ma też jedno nieciekawe zachowanie, którego ja nie do konca umiem rozszyfrować: po posiłku sika do misek :-o Do swojej, Milki, Mikiego a jak byłam z suniami kiedyś na weekend - nasikał też do miski Biśce. Kurcze no - Sunia jest rzeczywiście rozhisteryzowana. Ty ją masz od szczeniaka?? Czy ma jakies traumatyczne doświadczenia? A moze ona ma jakąś odmiane kennelozy?
  19. Pies inteligentny jest najtrudniejszy i najwyżesz stawia poprzeczkę właścicielowi ale też wyhowanie go i wyszkolenie daje najwięcej satysfakcji! Dorothy - ja tam jestem pewna, ze sobie poradzisz!
  20. [quote name='Dabrowka']Zabrzmiało to trochę tak, jakbyś koleżanki nie wpuszczała do kuchni :evil_lol:[/quote] :lol: :lol: :lol: :lol: psy mojej dobrej znajomej nie są po przejściach - znaczy suka, pies niewielkie ( w porównaniu z coponiektórymi... :-() a mimo wszystko zżarte bestie są i przede wszystkim one [B]uwielbiaja kraść [/B]takie traktowanie też umacnia pozycję przedwonika w stadzie - a ona ma akurat psy z dominacyjnymi zapędami... [B]:razz: [/B]aaa - to może takie co dobre byłoby dla Hosi?? Żeby Cię Dorotko sunia bardziesz szanowała - dobitnie pokażesz jej gdzie jest jej miejsce w szeregu?
  21. Nie nie Dabrówka - to ma głęboki sens! Ponwnie - nie stosuję tego bo nie musze z moimi pannami, nie mam problemów z kradziejstwem czy żebractwem - ale u psów z takimi skłonnościami rozwiązanie pt. "nie wchodzisz do kuchni gdy robie posiłek ani do pokoju gdy go jem" jest świetne i daje bardzo dobre rezultaty. Widze po mojej koleżance :razz:
  22. Ania - mastino to trudna rasa i nie samą miłością się takiego psa wychowa. Wy trafiliście a/ na spokojną i zrównoważona sunie które b/ widocznie była dobrze traktowana i wychowana c/ ma już swoje lata i swoje wie, wiec nie chce jej się az tak brykać, jak dojrzewającemu szczeniakowi :p Jak masz jakiekolwiek pytania i wątpliwości: pisz, postaram się pomóc na tyle na ile umiem. Mam suczkę rasy dość blisko spokrewnionej - ale to jednak nie to samo ;) .
  23. Czyli?? Czyli?? Jakie decyzje odnośnie smrodusia?? [SIZE=1](pytam bo chciałam kuzyna mojego ponamawiać... kilka miesięcy temu stracił bordusia...)[/SIZE]
  24. Nie dość że przeczytam to jeszcze odpowiem :cool1: taka jestem :cool1: Co do dysplazji powiem ci tak: fosforan wapnia w nadmiarze może pogłębić zmiany w obręie stawów i nigdy przenigdy nie spotkałam się z tym, zeby nazywać go "preparatem na dysplazję" :crazyeye::crazyeye: Powiem ci szczerze, ze babka która ci to powiedziała jest ignorantką kompletną - a tak nie powinno być z osobą pracującą w slepie zoo... :mad::mad: Na stawy to co byłoby wskazane żebyć podawała to preparaty zawierające glukozaminę i chondroitynę. Są to składniki mazi stawowej i poprowiaja ruchomość stawów tak ogólnie. Ja poszperasz gdziekolwiek w necie powinnaś sporo znaleźć na ten temat. A co do modzeli - ten tym tak ma niestety :shake: Duże mastify, cieżkie są przecież więc robią się te nieszcześne modzele. Ja kiedyś u mojego Dieselka smarowałam je troszkę wzeliną i to ciut pomogło - skóra się wzmocniła, natłuściła i nie było to takie suche. Ale z tego co wiem - walka to z wiatrakami, nawet jak podleczysz i się zniejszą - pojawiają się od nowa po jakimś czasie. Tak więc trzeba to zaakceptować i tyle. Gorzej jak coś się z nimi dzieje i pękają czy krwawia... Życzę ci duuuuużo radości z suczki! I polecam się - chętnie pomogę, na miarę swoich możliwości of kors :p
×
×
  • Create New...