Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Bela51 - dom o którym pisałyśmy chciał przyjąć najbardziej potrzebującego psa. Po rozmowie z lekarzami i pracownikami schroniska uznano, że najbardziej potrzebujący jest Lunak. Kolejny dom o którym myślimy nie jest domem z łapanki ale nie wiem czy weźmie akurat Moona - to zależy od rozmów w schronisku i wspólnej decyzji o tym, który pies będzie dla tych ludzi najlepszy. Odnośnie Fuksio - znowu dążycie do załatwiania adopcji przez wpisy na forum. :roll: Jeśli Fuksio chce adoptować Moona powinna skontaktować się z kierownikiem schroniska i lekarzami, żeby ustalić szczegóły adopcji. Zwierzaki - nowe zdjęcia Moona będą pod koniec tygodnia. Miło, że pamiętasz o Moonie i trzymasz się tematu tego wątku. :loveu:
  2. Nie wiem ile trzeba bedzie dać za konia z lasu. Na razie negocjuję. Wiem już co powiedział lekarz: na razie Siwek nie nadaje się do przewiezienia do nowej stajni (bardzo nowoczesna ale zimniejsza i dużo wyższa a Siwek jest koniem który stał w małej, ciasnej stajence, bardzo marznie i źle czuje się na otwartej przestrzeni). Wyniki krwi wskazują na silną anemię, odwodnienie i problemy w funkcjonowaniu organów wenwetrznych. Za dwa tygodnie będą powtórzone. Siwek przeszedł tarnikowanie (piłowanie) zębów. Na szczęście jego serce przeżyło głupiego jasia. Pani opłaciła mu pobyt w stajni za wrzesień i wszelkie wymienione zabiegi lekarskie. W ten sposób zwolniło się 100 zł, które mieliśmy zapłacić za stajnię i [B]mamy 310 zł nadwyżki[/B]. Pani kupiła też Siwkowi masę preparatów dla starych i wyniszczonych koni, którymi Siwek pluje na odleglość i których jak na razie nie zamierza jeść.
  3. Nic. Jest nadpłata (210 zł).
  4. W warunkach domowych Lunak nie powinien brudzić, w każdym razie nie brudził w Harbutowicach ani w hotelu, podczas wyjazdu na konsultacje lekarskie. Jest w schronisku od zimy 2008. Wcześniej przez parę lat był w Harbutowicach, które wzięły go właśnie ze schroniska. W momencie kiedy pani Ch. zachorowała Lunak został przewieziony spowrotem do schroniska.
  5. [URL="http://www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/fakty24/161688,chory-siwek-znalazl-dobrego-opiekuna,id,t.html"]www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/fakty24/161688,chory-siwek-znalazl-dobrego-opiekuna,id,t.html[/URL]
  6. Z nieznanego numeru zadzwoniła dziś do mnie kobieta, która nagrała się na sekretarce z informacją, że jutro przyjeżdża z Mazur po Fobosa. Z uwagi na zasterzeżony numer z którego dzwoniła nie miałam jak poinformować jej o tym, że psa nie dostanie bez wcześniejszej kontroli i ustalenia, że pasuje do Fobosa. Czy jest to ktoś polecony i sprawdzony przez kogoś z Was? Czy ktokolwiek wie cokolwiek na temat tej Pani?
  7. Tak. Musi przejść taki zabieg w najbliższych dniach. Zuzlikowa - rzeczywiście praca Bahlsy w sprawie ogłoszeń rzuca na kolana. Asior - poczekajmy jeszcze chwilę. Szkoda, żebyś wyadawała pieniądze na Allegro skoro Bahlsa zrobiła tyle :crazyeye: ogłoszeń.
  8. Kaju, powtórzę jeszcze raz że nie rozmawiałam nigdy z Fuksio w związku z tym nie zastnawiałam się nad nią jako opiekunem Moona. Moim zdaniem piewsze piętro jest dużym utrudnieniem. Jesli Fuksio chce adoptować Moona to, tak jak pisałam na wątku powinna skontaktować się ze schroniskiem, przyjechać na osobiste spotkanie i przejść kontrolę przedadopcyjną, z uzdziałem wszystkich domowników, poinformowanych o tym, że pies zostaje na stałe. Bez tego nie wyobrażam sobie adopcji Moona. Plus trzebaby zmaleźć osobę odpowiedzialną za kontrolę adopcji, co może być trudne z uwagi na dużą odległość.
  9. Dziękuję. Myślę, że uda się wykupić tego konia do tygodnia.
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Małgorzata L.-B.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]1000,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Renata B-A.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]3,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Katarzyna P.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]7,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Anna Katarzyna N.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]10,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Maciej Robert M.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]25,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Beata K.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]50,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Iwona Katarzyna W.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]50,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Alicja B-T.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]150,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aleksander R.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]200,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Iwona R.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]250,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Justyna Cz.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]500,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Monika Anna L.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]10,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sylwia U.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]5,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Anna B.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]100,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ewa K.[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]200,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Razem:[/B][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]2560,00[/B][/SIZE][/FONT] Basia :Rose: z KTOZ przesłała mi pełne zestawienie wpłat na Siwka. Cena wykupu to 2.200 zł, kowal kosztował 50 zł, pensjonat 100 zł (niezależnie od tego jak długo Siwek będzie tam stał) - łącznie 2.350 zł. Koszty wizyty lekarskiej pokryła przyszła właścicielka, która bierze na siebie wszelkie dalsze koszty utrzymania i leczenia konia. Zostało nam 210 zł. Patrząc na to, w jakim czasie wpłaty były przekazywane są to pieniądze [EMAIL="Ank@2"]Ank@2[/EMAIL] i Ewy K. Mam w związku z tym pytanie czy te pieniądze możemy przeznaczyć na wykup konia, który pracował przy wyrębie lasu (najcięższa możliwa końska praca)? Wiemy juz konkretnie, którego konia chcemy wykupić. Wszystkie osoby które chciałyby poznać Siwka zapraszam na wtorek. Jadę wtedy dni niego z Justyną Cz. z Przystani. Gdyby ktoś chciał się przyłączyć - zapraszamy. W samochodzie jest dużo miejsca.
  11. Poczekajmy. Bahlsa zrobiła tyle ogłoszeń, że może Allegro nie będzie potrzebne.
  12. Razem z Bella dorzucli nam drugiego psa - z okiem po urazie i źle zrośniętą przednią łapą. Piękny, rudo-biały, długowłosy. Mam kilka zdjęć ale nie mam kiedy założyc mu wątku. Może jutro się uda. Zuzlikowa, bernardynka jest w psim hotelu w Krakowie, na koszt KTOZ. Bahlsa - nie mam słów :crazyeye::mdleje:. Adopcja Belli jest sprawą priorytetową. Na 100 proc. jest w ciąży a w hotelu po sterylizacji ciężko będzie zapewnić jej pełną opiekę.
  13. Szamanko, bardzo Cię proszę nie zamykaj wątku a jedynie oczyść go z niepotrzebnych postów. Bardzo zależy mi na tym, żeby watek był otwarty, m.in. po to, żeby rozliczyć się z wydatków z funduszu Moona. Tak jak pisałam wcześniej - każda złotówka wydana z tego funduszu zostanie wpisana na wątku, z podaniem rzeczy/usługi za którą została zapłacona. Margosiu - dlaczego adopcja Moona nie doszła do skutku tłumaczyliśmy w poprzednich postach. Nie mam nic więcej do dodania w tej sprawie. Achaja równeiż nie będzie się więcej w tej sprawie wypowiadać, tym bardziej, że wyjechała na kilka tygodni. Chętni, których Pan Marek miał namawiać dzisiaj na Moona adoptowali Lunaka z chorymi łapami - psa, który najpierw mieszkał w w krakowskim schronisku, potem w przytulisku w Harbutowicach, a potem, z związku z chorobą opiekunki wrócił spowrotem do krakowskiego schroniska. Lunak ma sparaliżowane przednie łapy. Jeszcze w czasie gdy mieszkał w Harbutowicach Magda G. była z nim na konsultacji w Warszawie i Lublinie, gdzie dokładnie go zdiagnozowano i stwierdzono, że nie można mu pomóc. Lunak był psem bez szans na adopcję, dlatego bardzo dobrze się stało, że ludzie którzy przyszli dzisiaj wzięli właśnie jego. Moon nadal jest w schronisku. Jest jeszcze jedna rodzina z Krakowa, która chce wziąć ze schroniska najbiedniejszego psa. Będą rozmawiać w schronisku pod koniec tygodnia.
  14. Tu jest mój post o którym piszemarek.ski. Bez wcześniejszej osobistej wizyty w schronisku i kontroli przedadopcyjnej nie wyobrażam sobie wydania psa. Spotkanie z telewizją, gazetą itd umawiała Foskia. Szkoda, że nie umówiła wcześniej osobistej wizyty Fuksio w schronisku ani nie przeprowadziła kontroli przedadopcyjnej przed obiecaniem Fuksio psa.
  15. Wczoraj był u Siwka lekarz ale nie wiem co powiedział, bo zrobiłam sobie dzień wolny od intewencji i nie pojechałam. Napiszę Wam w poniedziałek. Podpisaliśmy wczoraj umowę adopcyjną z Panią, która przejmuje Siwka. Jestem dobrej, a nawet bardzo dobrej myśli co do jego dalszych losów.
  16. Jeszcze raz podkreslam, że pieniądze dla Moona zostaną wydane na leki i karmę, w oparciu o faktury, a każdy wydatek zostanie odnotowany na forum, z podaniem kwoty, przedmiotu i daty zakupu. Moon ma jeszcze w zapasie jeden worek karmy i ciągle jest na lekach schroniskowych, więc pierwszych wydatków należy spodziewać się po skonczeniu karmy czyli za ok. 2 tygodnie.
  17. Zadzwoń do mnie to dowiesz się, czy traktujemy osoby dzwoniące poważnie. Jeśli pies jest cieżkim przypadkiem szukamy domu na terenie całej Polski, bo szansa na znalezienie domu w Krakowie jest niewielka. Dlatego nie ograniczaliśmy się do w poszukwianiach jedynie do Krakowa, ale skoro znalazł sie dom na miejscu to jest to rozwiazanie lepsze niż wywożenie psa daleko za Kraków. Co do zakochania się od pierwszego wejrzenia - wspaniale, że w Twoim przypadku się udało.
  18. Niestety jutro wyjeżdżam i wracam dopiero w poniedziałek. Wszelkie dalsze pytania kierujcie do irenaka (powodzenia, Irenko :diabloti:. Przepraszam, że piszę to bez uzgodnienia z Tobą ale trochę się spieszę. Wellington i Asior mogłyby uszkodzić przeciwników, więce lepiej żeby pytano się Ciebie). Irena wyjaśni Wam jak przebiegają, a przynajmniej powinny przebiegać adopcje. Pytania finansowe muszą poczekać do mojego powrotu tj. do poniedziałku (tak jak pisałam już kilka razy - ze wszystkich źródeł łącznie wpłynęło 6 tysięcy, do tej pory nic nie wydano, wydatki obejmą zakup karmy i leków w oparciu o faktury, każdy wydatek opiszę szczegółowo na forum). Jeszcze na wypadek, gdyby ktoś zapragnął kontaktu z Achają - w ostatnim czasie codziennie jest na interwencjach do poźnych godzin nocnych. W weekend wyjeżdża na dwa tygodnie, na zaplanowany wcześniej urlop więc wątpię żeby miała możliwość wejścia na forum. Zresztą myślę, że nie powiedziałby Wam nic więcej niż to, co już napisałam. Miłego weekendu. :bye: Epe, nadal nie odpoiedziałaś na moje pytanie...:loveu:
  19. Możesz bardzo dużo. Ogłoszenia są niesamowicie ważne. Jeśli jednak mówisz o sprawdzaniu domów to chciałabym wiedzieć jakie masz w tym zakresie doświadczenie - ilu konkretnie psom sprawdzałaś domy, ile potem było zwrotów i z jakich przyczyn. Jeśli zrobiłaś większą ilość adopcji powinnaś mnie zrozumieć.
  20. Ze wszystkich ogłoszeń,w tym z dogomanii, na Moona wpłynęło 6 tysięcy złotych (pisałam o tym wcześniej). Z tej kwoty do tej pory nic nie zostało uruchomione. Będą z niej zakupione: leki oraz specjalistyczna karma, w momencie gdy pies trafi do nowego domu (o tym też pisałam wcześniej). Być może właścicile Monna będzie chciał zakupić coś jeszce lub zamówić jeszcze jakieś dodatkowe usługi typu masaże ale wtedy będzie musiał uzyskać akceptację tych wydatków. Roliczenia jak zwykle tylko w oparciu o faktury . Do tej pory całość leczenia Moona pokrywało schronisko. Ponieważ leczenie schroniskowe wyraźnie Moonowi służy będzie je kontynuował po wyadoptowaniu, za darmo, w schronisku, na takich samych zasadach na jakich pomoc medyczna przysługuje innym wyadoptowanym ze schroniska psom.
  21. Dlatego, że nasza pomoc dla zwierząt opiera się przede wszystkim na interwencjach. W ostatnim tygodniu robiłam je wspólnie z Achają codziennie, od wczesnego rana do późnej nocy, z weekendami włącznie, z przerwą na pracę zawodową nie związaną ze zwierzętami. Zaglądałam tylko na te wątki, na których spodziewałam się zmian. Ponieważ na wątku Moona nie spodziewałam się zmian nie śledziłam wpisów Fuksio i zapewne podobnie robiła Achaja. Nawet jednka, gdybym śledziła wpisy Fuksio nie uważałabym ich najprawdodpobniej za wiążące, gdyż tak jak napisałam wcześniej samo publiczne zdeklarowanie, że się psa bierze nie oznacza adopcji.
  22. [quote name='missieek']Gaja potrzebuje lepszych zdjec, da rade ktos zrobic? przydaloby sie tez zdjecie na rekach u czlowieka, aby bylo widac jaka duza[/quote] Jutro wyjeżdżam na trzy dni ale po powrocie dopilnuję sprawy zdjęć. Koło wtorku powinny być wklejone.
  23. Na razie nie mogę. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Fuksio nie robimy żadnych deklaracji na wątku dopóki sytuacja nie będzie jasna. Rzeczy Moona pojadą z Moonem do nowego domu. F
  24. I zachowasz się prawidłowo. Tak jak napisałam Fuksio na początku - osoba chcąca adoptować psa powinna przyjechać osobiście do schroniska. Deklarowanie gotowości adopcji na wątku nie jest sposobem adopcji.
×
×
  • Create New...