-
Posts
649 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anovi
-
Co będziemy Ci topik paskudzić - wskakuj na PW.
-
[quote name='matrix.....']Z tego co udało mi się dowiedzieć będzie opublikowany około 20 czerwca na naszej stronie, zreszta jak co rok[/quote] Dzięki bardzo za info., bo zaglądam na stronkę, a tam nic i nic... nawet informacji, że będzie wystawa (może źle szukam?). Ale teraz sobie po prostu poczekam. Pozdr.
-
[quote name='anna2']Z Dworca PKP i PKs trzeba wsiąść do tramwaju nr 4( kierunek Wzgórza Krzesławickie) lub nr 15(kierunek Pleszów) Lub nr 5(Wzgórze Krzesławickie) Licząc jako pierwszy przystanek - Dworzec PKP, trzeba wysiąść na 8 przystanku."Przystanek AWF"Jedzie się około 10 -15 min. Wysiadając przechodzimy na drugą stronę ulicy i juz jestesmy na wystawie[/quote] Bardzo dziękuję za chęć pomocy, ale niewiele mi to pomoże w jeździe samochodem :( Tak bardziej po ludzku - proszę :) ... To gdzieś w stronę Zakopianki? Trzeba przejechać gdzieś w okolicy Ronda Grunwaldzkiego? Czy może Woli Duchackiej? Ja na prawdę noga jestem z Krakowa :( (jest mi wstyd)
-
Kolejne kuriozum - obowiązkowe OC posiadaczy psów...
anovi replied to Olgierd's topic in Pogryzienia
Wszystko ładnie - takie ubezpieczenie bardzo chętnie - ale powinno być chyba dobrowolne, a nie obowiązkowe? Jak będzie to wyglądało w praktyce? Każdy chyba wie... płacić będą Ci, którzy mają swoje pociechy zarejestrowane i którzy płacą za nie podatki... a Ci wszyscy, którzy trzymają burki (bez urazy burków) na łańcuchu gdzieś na działkach, puszczających je wolno po osiedlach i parkach, prowadzących nierejestrowane hodowle z tyłach swoich domów???... KTO WYEGZEKWUJE OD NICH UBEZPIECZENIE OC ??? To tak, jak z opłacanym podatkiem od posiadania psa. Nie raz zdarza się, że mimo iż płacimy podatek za psa, zbierze się nam ochrzan za zrobienie przez naszego pupila siusiu na trawniku..... a właściciel psa, który wypuści swojego podopiecznego na cały dzień luzem z domu, bez jakiejkolwiek opieki ma wszystko w nosie. Jest bezkarny, bo to przecież nie jego piesek biega od rana do nocy po osiedlu! no i nigdy nie robi przecież siusiu! -
Czy pies może być złośliwy? Nie sądzę, aczkolwiek mają swoje małe cwaniactwa i psotki za uszami :) Czasami myślę, że tak jak u ludzi - tabu smakuje najlepiej :) Np.: miałam kiedyś owczarka niem., który miał zakaz wchodzenia do dziecinnego pokoju (teraz z dużo większym doświadczeniem - wiem, że to był niezbyt mądry zakaz :) ). A owczarek co robił? Wchodził cichaczem i ukradkiem kradł wszystkie dziecięce zabawki :) po czym wymykał się z zabawką w pyszczku. Ze zdobyczy zawsze był niesamowicie zadowolony, mimo, że wiedział, że pancia skarci... A śmieci? No cóż... który pies pozostawiony z zachęcająco szeleszczącym workiem, w dodatku pełnym wyśmienitych zapachów nie zainteresuje się nim. :D ??? Reasumując - nie dajmy mu okazji do buszowania w smakołykach. Tym bardziej, że nasi ulubieńcy lubią zapaszek "padlinki" i "zepsutasków". Wiem, że niektórzy ludzie nawet stosują "manewr" poczęstowania psiaka czasem jakimś np. "pachnącym serkiem", by ten zaspokoił swoje wyszukane podniebienie i nie częstował się np. odpadkami, które może znaleźć na miejskim śmietniku... A korzonki? To tak jak z "pachnidełkami", większość psiaków lubi podziamać soczyste korzonki - a po co np. jak w powyższym przypadku męczyć się i wykopywać samemu, jak Pancia zostawia tak fajniuśnie mięciutką ziemię, a pod spodem już tylko korzoneczki :) (my też lubimy coś sobie czasem podziamać np. gumę do żucia :) ). No dosyć tego pisania, bo jakiś elaborat mi się utworzył :) Pozdrowionka dla niezłośliwego, ale bardzo mądrego piesia :)
-
Moje GRATULACJE! Nowy dzidziuś w rodzinie to zawsze wielkie szczęście i wielka radość :D :D :D P.S. No cóż nie jestem ciocią Piką (jak wiesz), ale co z tymi zdjęciami ??? Buziaczki dla maleńkiego dogusia Pozdr.
-
[quote name='benia']hmmmmmmm.... no my się jak zawsze w Krakowie pojawimy (na AWF mamy przysłowiowy rzut beretem) chociaż obsada sędziowska dla nas nie najlepsza, no ale cóż. Pożyjemy, zobaczymy.[/quote] Tobie to dobrze, ja mimo, że rok mieszkałam w Krakowie nadal nie bardzo wiem gdzie ten AWF. Cóż będziemy się błąkać - pewnie dojedziemy na zakończenie :) Pozdr.
-
Jak już pisałam tyci wcześniej ja też dostałam potwierdzenie e-mailem (to miłe) A z tymi katalogami to może wysłali tylko opracowany materiał i może tam jest jakaś drukarnia bardziej atrakcyjna cenowo? Może to przez to tam wysłali? Mam nadzieję tylko, że nie zaginą niczyje zgłoszenia jeśli wysłano całość ??? Pozdr.
-
dodzwonić - marzenie ;) To raczej nie możliwe - mi przynajmniej się nie udało ani razu. Czyba poczekamy na katolog na stronce, ale dzięki :) Dajcie znać jak już ktoś wywącha katalog :) Papozdr.
-
Czy ktoś może wie o której godzinie będą szły dogi niem.??? Bo kawałek drogi przed nami, a szkoda mi suńki wyciągać z łożeczka o 6:00 rano (i przyznam się szczerze, że siebie troszkę też :oops: ) Pozdrow.
-
Jejciu !!! Udało mi się zrobic te malutkie zdjęcie w samym boczku... Nawet nie wiedziałam, że to takie łatwe... a tyle dni sobie psułam oczy na czytaniu różności by to tam władować :) Jak sie cieszę!!! To łaciate ze sterczącymi ucholkami to właśnie jest Oleńka :)
-
Cześć HEXI... to dla Twoich spragnionych ocząt i wyczekującego serduszka... :) [URL=http://www.imageshack.us][img]http://img136.echo.cx/img136/801/15a5kj.jpg[/img][/URL] Jak byś chciała zapuść oczko na "Halo, halo właścicele dogów niem...... "
-
No właśnie, jakie remonty??? Proszę bardziej szczegółowo :)
-
Aaa! Zapomniałam dodać, naprawdę świetnym ratunkiem w nauce zostawania w domku naszej pociechy jest DOBRY spacer. Wtedy tylko wrócic do domku i spać, spać, spać, spać... i co z tego, że pan i pancia wychodzą... a niech sobie idą... ja idę nyny... I broń boże od wymykania się z domu chylkiem... NIC GORSZEGO!! Raczej obwieścić pupilowi zauważalnie i ze stoickim spokojem że wychodzimy (no idź na miejsce malutka, idż...) i pilnuj domku, pilnuj (poważnym i spokojnym tonem). Ona na prawdę teraz już wie, że ma pilnować i pilnuje... dopuki nie zmoży jej sen.... a potem pan i pancia już wraca do domu... Yahoo!!! można sie cieszyć... pomerdać ogonkiem... popluć... polizać... troszkę poskakać, byle nie za dużo (bom wielka :) ). A pancia chwali... Oj, chwali, że TAAAAKA grzeczna byłam (czasem da coś pysznego) i sama jestem dumna, że pancia jest ze mnie dumna... :) :) :) :)
-
Witam, a my mamy rocznego dogusia niem. To taka malutka bomba psujka - masa, siła i duży zasięg łapek i ząbków... Echhh.., napsuł on troszkę. Zjadła boazerkę, panele, wykładzinę na podłodze, spadł tynk ze ścian, spadły tapety na wysokość ok. 1,5 metra, wyrwały sie gniazdka ze ściany.... Oj, długo by pisać....... długo. Z takim uporem jak ona psujkowała, my walczyliśmy z jej "nałogiem". Konsekwentnie zostawała w domku po troszeczke (na początku wychodziliśmy tylko za drzwi nawet ich nie zamykając, później zamykaliśmy je i.... stojąc na korytarzu mówiłam do niej, uspakajającym głosem odsyłałam na miejsce... po chwili wracałam i .... chwaliłam spokojnie, głaskałam, chwaliłam ...) Ataki nie ustawały... zostawiałam do tego zabawki (te ulubione - co chwila nowe - bo ciekawsze), OGROMNA kość z wółka (by niczego z niej nie połkneła), która była do jej dyspozycji tylko w chwilach samotności i tęsknoty... Po 10 miesiącach uporczywego boju podsunięto nam pomysł... może nieco dziwny... przynajmniej my tak na niego zareagowaliśmy, ale cóż było do stracenia. Poradzono nam by niunia dostała jakiś duży tłoczony (bo twardszy i nie zostawia tylu dżazg) DREWNIANY WAŁEK. Tak, to nie żart. Z braku pomysłu dzielnie ukradliśmy babciny dębowy wałek do ciasta, przycieliśmy rączki, by ich nie skonsumowała na śniadanie. I tak w domu pojawiła się nowa ZABAWKA... I TAK W DOMU ZAPANOWAŁ SPOKÓJ... Od jakiegoś miesiąca już nie psuje :) Jesteśmy z niej tacy dumni :D tak wspaniale jest wracać do domku i widzieć tylko wielkie, zaspane szczęście biegnące wprost na nas :) :) :) i mamy cichą nadzieję, że nie przechwalimy i tak już zostanie .... Pozdrawiam i życzę wiele cierpliwości i upragnionej chwili dumy z sukcesu swojego pupila
-
Nasze zgłoszenie też poszło fax'em i e-mailem. Przyszło potwierdzenie, że mail dotarł, a potem wiadomość mailowa, że wszystko dotarło i że dane sa sprawdzone i poprawne. Też by mnie bardzo interesował wykazik zgłoszonych pieszczochów. Tyle, że na razie chyba takowego nie ma :( Szkoda... Opis jak dojechać z Katowic faktycznie jest wcześniej. DZIEKUJE :)
-
Mój maluszek (dla mnie już chyba zawsze taka będzie) właśnie kilka dni temu ukończył swój 1 roczek :tort: Ma na imie Olga (dla bliskich Oleńka, Gogla czy Oleczka). Jest psotna arlekinką. Od pampersa psoci, psoci, psoci... Jest też wielkim psujkiem :roflt: Oj, wiele już napsujkowała...(kilka piłek do koszykówki, troszkę więcej niż kilka mniejszych piłeczek, chyba z setkę skarpetek zwijanych specjalnie w gałganki... Ulubiona zabaweczka - hmm... jak by to napisać - opona od malucha. Ma frajdę przeogromną, gdy może zwiewać z nią w podskokach :Dog_run: Teraz właśnie robi podchody z nową urodzinową piłeczką :) i zaczepia, i zaczepia, i zaczepia :) Ta biedna, nikomu nic nie winna piłeczka pewnie też długo nie przezyje... Sama nie wiem co mam pisac jeszcze... TYYYYYLE TEGO! Obiecuję, że jak juz się naucze lub jakać zacna, dobra dusza mi pomoże, to wstawię tutaj kilka fotek Oleńki. Na razie czytam, na ten temat gdzie mogę, ale nie do końca wszystko rozumiem... Cóż może za czas jakiś??? P.S. Jutro jedziemy do znjomej obejrzeć malutkie około 3tygodniowe dozie dzidziusie :laola: JUŻ SIE CIESZE :) Pozdrawiam serdecznie
-
Witam wszystkich bardzo ładnie, czy ktoś mógłby pomóc mi bardziej uściślić miejsce wystawy w Krakowie??? Moja znajomość Krakowa ogranicza się do: Dworca PKP, Wawelu, AE, ronda Grunwaldzkiego (jeśli dobrze pamiętam nazwę), Zakopianki i Woli Duchackiej. To wszystko - niewiele prawda - dlatego właśnie bardzo PROSZĘ O POMOC !!! Bez niej pewnie będziemy bładzić po wszystkich uliczkach Krakowa (a jest ich trochę)..... Będziemy jechać od Katowic... Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.. Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich!
-
A my - czyli nie spiaca jeszcze ja i spiaca juz Oleczka - chcialysmy ladnie powiedziec dzien dobry wszystkim. Coz, pora moze nieco poźna lub wczesna (jak kto woli), ale przeczytanie tego wszystkiego zajmuje strasznie duzo czasu. Zreszta bardzo mile spedzonego czasu :) Bardzo ciesze sie, ze tu trafilysmy... i ze troszke sie nie wyspimy z tego powodu javascript:emoticon :) Skoro juz sie przywitalysmy to moze najwyzsza pora na pare godzin snu??? Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam