-
Posts
8045 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by g_o_n_i_a
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
g_o_n_i_a replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Ojejka, ale ślicznie capkowo :loveu: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/76/obraz002em4.jpg[/IMG] -
Buck[*]&Chaps, krolica Malwka oraz Natek gagatek
g_o_n_i_a replied to ewelinabuck's topic in Foto Blogi
Bakunio z labkiem :cool3: Ślicznie razem wyglądają. :cool3: -
Polutek łobuziak :evil_lol: I jak się teraz czuje po tej "kąpieli"?
-
Dzien dobry Madziulka :multi:!
-
No i u nas jest podobna sytuacja. Ja tam wolę już dawać Purinę Dog Chow niż np. Chappi. ;-) Jak mi pozwoli budżet za kilka miesiecy to kupię Acanę lub Royala, bo ostatnio mieliśmy. Ale to tylko moje zdanie.
-
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
g_o_n_i_a replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Edziulek :loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/172/783af68e64280603.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images4.fotosik.pl/135/ef8b30d677fb7e8f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/172/91da3938ddb7dda7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images3.fotosik.pl/172/d5efacb0b1be2121.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images1.fotosik.pl/181/9784cb4d0786d674.jpg[/IMG][/URL] -
A ja jutro będę wiedzieć jak wyglada sprawa siemienia lnianego w rzeszowskim Marko ;-)
-
Hop Bibi!!!!!
-
Mary Jane Mynia Z Kundelka Odeszla Za Teczowy Most
g_o_n_i_a replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i jak tam Marylka? -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
g_o_n_i_a replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Alunia nas odwiedziła :multi: Prosze sie nie smichać z Edzinka z kontentenerka, ja wiem, ze Wy go kochacie, ale zwroccie uwage jak on bosko w nim wyglada. :evil_lol: A ja tak wspomnę skromnie, ze dzisiaj u nas w szkole była mała wizyta pewnego Pana. Otóż przyjechał do nas Pan z Krakowa, no niby zapowiadali, ze to teatr miał przyjechać, wiec początkowo cos mi się to słabo widziało - jeden facet i co? Zanudzimy sie na śmierć... Ale okazało sie, że nie. Pan nam się przedstawił i zaczął opowiadac o sobie. Przede wszystkim ta prelekcja miala na celu uświadomienie nam czym naprawde są narkotyki. Tak wiec ten Pan opowiadał jak to było jeszcze 20 lat temu (sam ma obecnie 39 lat). Jego spotkanie z narkotykami zaczęło się w wieku 18 lat. To było na jakiejś imprezie, alkohol się oczywiscie lał, papierosy były, ale wtedy tez jeden z uczestników imprezy przyniosl towar z Zachodu, świeżo przemycony - amfetamina... No i wiadomo, każdy uległ pokusie, bo jeszcze 20 lat temu słowo Zachod robiło wrażenie, a że towarzystwo było podpite, to musiała być mieszanka wybuchowa. Nasz Pan oczywiscie nie skorzystal z tej porpozycji, ponieważ spóźnił się dosyć dużo na imprezę, był trzeźwy i szybko sie ulotnił z dość nieprzyjemnej imprezy. W nastepnych dniach ci własnie imprezowicze byli podziwiani - podziwiani za to, ze zaczęli ćpać. Ale ta niewiedza... Przecież 20 lat temu nikt nie usiadamial nikomu, co tak naprawde moga narkotyki... Nie mowiono o tym w szkole, w mediach, w domach... Całkiem inaczej niż dzisiaj. No i stopniowo się uzależniało towarzystwo, po maturze się drogi rozeszły niektorych osob no, ale w kazdym razie nasz Pan miał kilka kontaktow, gdyż grał na gitarze, to sie spotykal z towarzyszami swojej pasji. Oczywiscie oni caly czas aktywni, pełni energii... Potem zaczęły się koncerty - drobne wystepy, ale koncerty. Oczywiscie towarzystwo nigdy nieumęczone, gotowe do pracy. No, ale nasz bohater jak nie korzystał tak i nie zaczął korzystać z narkotyków, ale powoli zaczynał zazdrościć swoim przyjaciołom, ze oni mają tyyyyyle siły i energii, a on nie, że musiał rezygnować z niektórych kondertów, a oni nie... Cudem uniknął sięgnięcia po używki i tak jak opowiadał, teraz jest z tego powodu szczęśliwy. Mijały lata... Przyjaciele naszego bohatera nadal ćpali, byli kompletnie uzależnieni od narkotyków - stopniowo ich wielki talent do muzyki zanikał. Zaczęły się niestety schodki, organizmy tych ludzi były już nieco wyniszczone. Nic nie pomagało, żadne konsultacje, żadne kuracje odwykowe... Najgorsze jest to, że nasz Pan nie mogl pomoc, nie dalo sie, bo minęło już tyle czasu, ze organizm potrzebował amfetaminy... 6 lat temu dwaj przyjaciele naszego bohatera odeszli, prawie w jednoczesnym czasie. Mieli tak kompletnie wyniszczone organizmy, byli bardzo słabi, wychudzeni, nie byli w stanie normalnie funkcjonować... I pomyslec, ze jeszcze bylo przed nimi kawał życia... I tak nam opowiadał ten Pan o tym, czasem urywał historię i świetnie grał na gitarze elektrycznej. Widać było, że był wzruszony mowiac o swoich przyjaciolach, dwa utwory gral swoich przyjaciol, ktorzy umarli. Ale chyba najgorsze w takiej sytuacji była ta bezsilnosc, ze widziało sie cierpienie czlowieka, ale nie dało mu się pomóc. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/134/8f60639eb3bdd9f2.jpg[/IMG][/URL] Teraz ten Pan orocz grania sezonowego i czasem w reklamach ma okazję uświadamiać młodzieży o narkotykach. Osobiście uważam, ze tak powinno być, bo mamy teraz takie czasy jakie mamy, narkotyki są praktycznie dostępne dla każdego, dlaczego też informacje o tym towarze nie mają być dla każdego? Pan na koniec spotkania opdowiadał nam jak spotykał się z młodzieżą w zakładzie poprawczym i zakładzie karnym. I kiedyś jak się zapytał jednego faceta, co kiedyś sprzedawał narkotyki, co sądzi o swoich klientach, ten odpowiedział: "Frajer zanim się przekęci, musi zostawić mnóstwo kasy..." I to jest całkowita prawda... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/171/1756f0b961a4f5db.jpg[/IMG][/URL] I tak sobie dzisiaj dlugo dość o tym myslalam i uwterdziłam się w fakcie, że nigdy nie sięgnę po narkotyki. W życiu różnie bywa, raz gorzej, raz lepiej, ale ja osobiscie nie potrzebuje pocieszenia w postaci używek, a później, w porzyszłości zostać warzywem. No bo tak naprawdę jest z narkomanami, poźniej nic nie pomaga i czeka tylko śmierć. A w obecnych czasach, jeżeli ma się tyle środków masowego przekazu do wyboru, wiemy czym grozi ćpanie i sięgamy po narkotyki, jest po prostu kompletnym debilizmem. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/171/9ed1bdd894a45348.jpg[/IMG][/URL] -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
g_o_n_i_a replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Kasia, oj, Edziulkowe łaputki są najśliczniejsze :evil_lol: Ewunia, bo to moje stadko to w ogole jakies dziwne jest. Oni lubią małe rozmary. :evil_lol: Figa! :multi: A gdzie Ty bylas jak Cie nie bylo? :mad: ;-) Dzięki za miłe słowa :evil_lol: -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
g_o_n_i_a replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images3.fotosik.pl/170/d2a5996f6f2ae0ff.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images2.fotosik.pl/170/0fe4bf32f9df318f.jpg[/IMG][/URL] -
"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)
g_o_n_i_a replied to g_o_n_i_a's topic in Foto Blogi
Moniś, Justynia, Aga - dziękujemy za odwiedzinki :multi: Aga, zgadzam się z Tobą, takie drzewko to fajna sprawa. ;-) Kiedy Edzio był chory i miał początkowego świerzba, musiałam pożyczyć konterek żebyśmy mogli do weta jeździć. Ed oczywiscie zamieszkał w kontenerku :evil_lol: [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2802/10ti4.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/8240/9zk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/2599/8ij2.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/720/7sf1.jpg[/IMG] [IMG]http://img48.imageshack.us/img48/9893/5fm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/7452/4gu0.jpg[/IMG] [IMG]http://img48.imageshack.us/img48/8025/6fv3.jpg[/IMG] [IMG]http://img74.imageshack.us/img74/3838/3wv2.jpg[/IMG] -
No i wrocilismy do punktu wyjścia. Mieliśmy dwie oferty - jednym trafił się inny pies, którego ochronili przed schroniskiem, natomiast druga oferta to pan z rodzinką, ale jak usłyszal, ze Pepe to agresor, to sie natychmiast wycofal i nie dal się w ogole przekonać. Nie chcial nic slyszec o Pepiku. Wszystko się musiało popieprzyć... :(