-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gamoń
-
Plakaciki bardzo piekne i wisza w widocznych miejscach Karmelek napewno zostanie zauważony. Dzięki Laro
-
I następne fotki gwiazdy-Kosmatego:lol: :lol: :lol: :D [URL="http://img82.imageshack.us/my.php?image=kosmo27qj.jpg"][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/6005/kosmo27qj.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img82.imageshack.us/my.php?image=kosmo32hs.jpg"][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/7444/kosmo32hs.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img132.imageshack.us/my.php?image=kosmo42hi.jpg"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2484/kosmo42hi.th.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5187/kosmo56ai.th.jpg[/IMG] [URL=http://img138.imageshack.us/my.php?image=kosmo63rz.jpg][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/4041/kosmo63rz.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
gamoń replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Sunia już raz była złapana.(czyt.)watek wyzej.Chetni ,którzy ofiarowali jej dom okazali sie b.nieodpowiedzialnymi ludzmi.Sunia od nich uciekła albo sami ja z powrotem przywieźli i Pani z działek ,powiedziała ze ona juz tu zostanie. Nie jest to dobry pomysł ,poniewaz nie jest to psina do budy ,gdzie zima jest pusto na działkach ale w tej sytuacji nie mam pomysłu co z nia zrobic. O ile chcesz lepiej znac historie podam swoj telefon do pracy stacjonarny to reszte dopowiem ale nie na forum.:shake: -
Słuchajcie z kotem awantura odwołana. To moja kotka okazała się histeryczką :mad: . Jak kotka koło niego przechodzi to on nawet uwagi nie zwraca, tylko jak przed nim zwiewa.... to on za nią goni bo chce się bawic. Tak też robi do moich psów. A że kotka takich włochaczy nie widziała wcześniej (moje psiaki są raczej łysawe w porównaniu z Kosmem) to wrażenie na niej robi przerażające i powalajace.
-
Nie wiem czy w 100% dotarły do [B]Kosmatego[/B]([SIZE=1]jak ja mówię Kosmicznego[/SIZE])moje prośby i tłumaczenia o wyjatkowo nagannym wczorajszym zachowaniu. Dzisiaj jak szykowałam sie do pracy schował sie pod łózkiem w duzym pokoju i za nic nie chciał wyjsc. Ja na gwałt leciałam do pracy wiec nie miałam czasu wyciagac go spod łozka.Zamnknelam go wiec w duzym pokoju i wyszłam.Stracha miałam jak cholera co pozre. Aga po 2 godzinach zwolniła sie z zajec i zastała błogi porzadek ;) .Kosmaty był grzeczny.Czyzby wyczuwał zagrozenie zmiany miejsca, Czy nie lubi małych pomieszczen.?Czy wczoraj rozdraznił go szczek Kamy -mojej suni ,która jak wychodze dopada do drzwi ,łapiac mnie za nogawke i tym zachowaniem mówi.Gdzie ty BABO idziesz ,My nie chcemy zostawac same w domku.Mam nadzieje że to był jednarazowy wybryk.Kosmaty bardzo przeżyłby zmiane miejsca . Wiec dzisiaj jak wróce z pracy bede mu dalej wklepywac do głowy aby grzecznie czekał. A Kosmaty prosi o pomoc w szukaniu domku:multi:
-
Dziewczyny no i kłopot wielki.:shake: Mój synek własnie zadzwonił.Wrócił ze szkoly otworzył drzwi od pokoju ,gdzie zawsze spał Kosmaty i zamarł z pzrerazenia.Drzwi obite listwami boazeryjnymi -wygryzione .Kwiaty z okien zwalone ,podarte spodnie i totalny bałagan wyciaganych rzeczy.Nie wiem co to oznacza:-o .Do tej pory a jest u nas od 4 .03 Kosmaty nic nie niszczyl ,Co to oznacza.Robi to samo co Kama.Ona tez na poczatku nic nie gryzła a teraz wszystko musi byc schowane. No mój TZ chyba sie nieźle wkurzy:shake:
-
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
gamoń replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Ogromnie sie ciesze że nic jej sie nie stalo i sunia wróciła.:multi: Jest super madra.:lol: :lol: :lol: Jednak nastepny problem tkwi w tym iz nie wiadomo kiedy moze miec cieczke.Na działkach jest 2 miesiace.Jak bedzie pachniała psiaki ze schroniska które sa 10 m dalej beda sie zrywały ,przeskakiwały przez siatke (moga sie pokaleczyc ) i ja pokryja . O ile im sie nie uda to zawsze ,jakis ucieknie z Palucha ,poniewaz co tydzień jakis zwiewa i co wtedy? Bedzie juz nie jedno białe cudo ale wiele ......:shake: :shake: :shake: . -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
gamoń replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Nie, no cos Ty:razz: byli humanitarni nie było mowy o łańcuchu:mad: ,tylko o budzie do której włozyli kocyk. Jednak pierwszy raz rozmawiajac ze mna na działkach wspominali o poduszeczkach w mieszkaniu.pewno zniecheciło ich to ze sunia nie jest zółwiem ,który ucieka ale pomału i nie dawała sie trzymac od razu na kolankach:roll: Jak kłopoty to juz inaczej ludzie reaguja.Myslac najbardziej o sobie a nie o stworzeniu. No cóz:shake: :shake: -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
gamoń replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Do pracy szłam wkurzona ,przygnebiona ,wsciekła z powodu tak wielkiej ludzkiej głupoty i niedotzrymania umowy.Prosiłam ,tłumaczyłam a Pani po prostu olała moja osobe i moje doswiadczenie przy obserwacji róznych psiaków. Zadzwoniłam do osoby ,która przez 1,5 miesiaca karmiła sunie powiadomic ja że sunia zgineła na Ursynowie i ze po podaniu 4 sedolinów nie zostawia sie psiny na cały dzień i noc samej.Jak grochem o sciane. Jedna sprawa mnie ucieszyłą strasznie. Sunia wróciła ,wróciła .-sama. Biegła przez pola pewno nad ranem kiedy mały ruch i nasłuchiwała głosów ze schroniska. Była zmeczona ,brudna ale strasznie zadowolona że jest znowu ze swoja kolezanka sunia do której sie przybłakała. Pani z działek chce ja zatrzymac.Nie jest to jednak dobry pomysł.W zimie Pani jest tylko 2 godziny ,bo na dzialkach nie ma pradu i wody i wiadomo,ze jest zimno. Psiaki sa całe dnie same.latem to juz jest inaczej .Jest wiecej ludzi ale zagrozenie ze strony ludzi. Były tu otrucia psiaków.Padły 4 psy i duzo kotów. Sama nie wiem co dalej????????? Sorry za chaotyczny tekst ale chyba wszystkiego sie domyslicie.Macie jakies pomysły. Teraz suni juz nie złapiemy moze dopiero za długi okres czasu ,wiec pewno zostanie -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
gamoń replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4]:shake: :shake: Za wczesnie było dane cieszyc sie Nam z domku dla suni-cuda .[/SIZE][/B] Kiedy Agnieszka złapała sunie na petle i nakryła kocem zadzwoniłysmy po chetna Pania ,która od 10 dni przyjezdzałą na działki i chciała ja zabrac do siebie do domku.Jak mówiła ma bardzo podobna psinke.Sunia mieszkałaby w mieszkaniu i wiodła bajeczne zycie.[SIZE=3][COLOR=red]Tak miało byc.[/COLOR][/SIZE] Nowa Pani przyjechała po białe ,nieprzytomne cudo.W trakcie rozmowy sugerowałam iz nalezy z psiakiem pojechac do weta aby zobaczył stan przyspionego psa .Podali mu az 4 tabletki sedalinu(ponoc w uzgodnieniu z weterynarzem).Mówiłam ze o ile psina spi to i wet wiecej bedzie mógł zobaczyc psiaka pod katem badania ogólnego..Chodziło mi o to czy psina jest zdrowa nie pzreziebiona ,w jakim wieku itd.Nic o nie nie wiedzielismy. Pani powiedziała ze jada zaraz z nia do weta. Samochód był tylko 2 osobowy i zadna z Nas czyli ja ,Kryska i Aga nie mogłysmy pojechac z nimi i z psina. Potem Pani dzwoniła ze sunia spi ale nie byli u weta ,poniewaz Pani doktor powiedziała ze nie ma takiej portzeby (w rozmowie telefonicznej ). Juz ta odpowiedzia bardzo wkurzyła mnie nowa włascicielka ale za bardzo jej zaufałam. Nastepny telefon odebrałam za kilka godzin ze sunie wypuzsczono na ogród ,gdzie stoi buad i dostała kocyk i jedzenie i ma budke w której moze spac.W ten sposób uwazali ze beda mniej ja stresowac.Znowu sie wkuzryłąm.Powiedziałąm ze sunia pierwotnie miała mieszkac w mieszkanieu a nie na dworze. Zapytałąm czy maja ogrodzenie takie ze sunia nie ucieknie.Pani odpowiedziała ze maja podmurópwke i naciagnieta siatke.Twierdzili ze sunia na pewno nie ucieknie. Tłumaczyłam ze psiak w stresie,chcac uciec potrafi sie poranic i to nawet bardzo aby tylko znalezc sie na wolnosci albo dotrzec tam gdzie był. Cały zcas zapewniano mnie ze nie ma takiej mozliwosci. Pani cały czas starała sie odepzrec wszelkie moje watpliwosci ,która ja przeczuwałąm. Mimo prósb nie zabrała jej do domu. Rano zadzwoniła z oswiadczeniem Pani Beato-miała Pani racje sunia nawiała.:-( :roll: :roll: :-( Byłam juz tak zdesperowana ze mój jezyk chciał chlapnac bardzo wulgarne słowa.Przekazałam jej ,ze jest niepowazna osoba i ma szukac psa. za chwile dalsza czesc -
Byłem:lol: ,byłem:lol: w telewizorku jako pierwszy z innymi bidulami.:lol: Wygladałem uroczo i dostojnie.:evil_lol: [B]Szkoda że tak krótko[/B] (po prostu na razie jestem aktorem drugoplanowym).Jak miałbym wiecej czasu ,zobaczyliby Wszyscy chetni jak pieknie sie usmiecham i ciesze .Czy juz mnie ktos [B][SIZE=4]zauważył[/SIZE][/B] .Mam nadzieję ze tak ;) ;) . Dzwońcie dzwoncie .Chce do super domku.:multi: :multi: :multi: