Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. Oby czas płynął tylko dla jej dobra.Suniu walcz.Wszyscy Cię kochają i życzą Ci wszystkiego dobrego -zdrowia ,zdrowia,zdrowia
  2. Krysiu czy Liza ma podawane leki osłonowe na żołądek?Po takiej ilości antybiotyków to może już ją i brzuszek boleć.Nie trzeba jej bólu dodawać. Bardzo ważną rzeczą przy wszelkich chorobach wirusowych jest nawadnianie.Jak tylko możesz podstawiaj jej miseczkę z wodą ,bądź niech pije z ręki . Cały czas przesyłam ciepłe fluidy dla suni i dla Ciebie. Lizuniu walcz słodka sunieczko.
  3. Może warto zorientowac co z tymi psiakami ???.Ciągle przewija się przez ten dom jakiś nowy psiak i już niejeden za TM .
  4. Miriam Twój przyjaciel Krecik bardzo Ci kibicuje.Jesteście podobni do siebie bardzo. ( gdybym nie miała 6 psiaków ) zabrałabym Ciebie ze schronu.
  5. A gdzie jest siostrzyczka i czy też jest chora?????
  6. no i co??? Następne żniwo wspaniałej kliniki weterynaryjnej (sggw) ,gdzie pracują same sławy ,jednak nie mające duszy .Leczyć psy -na akord. Postawili chociaż diagnoze???? ,czy dalej nic nie wiedzą. Bardzo to smutne. Biegaj maleńka i bądź szczęśliwa za TM.
  7. Tosia jakbyście miały zmieniać klinikę badania ,które zostały zrobione powinni przefaksować aby nie zaczynać od zera.Ponadto warto wiedzieć za co się płaci
  8. Nie wiem kto załatwia Kosiarzy czy Mysza1 ,która już prawie tam mieszka :cool3:,czy mam próbować dzwonić do Asiaf1.Ona ma tam wejścia . Na bank jest to o niebo przyjaźniejsza klinika niż SGGw.
  9. Są bardziej przychylne lecznice niż SGGw ,tam jest tyle wetów ,że w końcu każdy nie wie co psu dolega.Zabierzcie ją gdzie indziej .Może na Śreniawitów ,może na Kosiarzy w ostateczności na Gagarina. O ile jest to babeszia to można ją leczyć w domu,tylko na antybiotyk dożylny jechać ,bądź jak sunia ma wenflon samemu podawać antybiotyk. leki nawadniające aby nie nadwyrężać łapki można podawać podskórnie. Bardzo istotne jest nawadnianie ,także należy zachęcać do picia ,bądź podawac płynne jedzenie.Przerobiłam babeszie u mojego psiaka ale był z nami w domu i leczyliśmy go sami.Wet tylko dawał nam antybiotyki i kroplówki.
  10. Może zmieńcie tytuł na to ,że szukacie surowicy. Wprawdzie mój wet tez wspominal ,że w którymś momencie to jest na nią już za późno. Suniu trzymam kciuki za Ciebie
  11. Jeżeli szukacie surowicy -to myślę ,że może pomóc w tym dogomaniaczka Fela -wolontariuszka z Ostrowii Mazowieckiej oraz dogomaniaczka.U nich nosówka i parwo były bardzo często ,więc ona zna się w tym temacie. Jeżeli chodzi o nosówkę to ja ratowalam przez ponad trzy tygodnie 5-m-cznego psiaka .W pierwszym tygodniu stan był opłakany ,że traciłam już nadzieję.Gile ropne z krwią kapały mu strugami na podłogę ,nie mógł ,jeść ,pić nie mógł oddychać.Dostał tlen .Kroplówki schodziłay kilka razy dziennie + antybiotyki ,krople do oczu ,co pół godziny oklepywanie. Jednak myślę ,że opieka weterynaryjna na pierwszym planie a pobyt nie w klinice w klatce ,tylko w warunkach domowych.W klatce pies sie poddaje .No i wybaczcie ale wet ma swoją pracę ,więc poda tylko leki i idzie do siebie.a chory psiak zostaje zamknięty w pomieszczeniu.Jest tak chory ,że nie ma ochoty na picie a woda jest też lecznicza aby pracowały nerki. Moje odczucie jest takie .Psiak powinien być w domu a do weta go wozić .
  12. Sedalin -najlepiej w żelu powinnaś dostac w każdej lecznicy.jednak po sedalinie trzeba miec czas nawet 4-5 godzin i obserwowac sunię ,gdzie poszła spać.Wskazany jest bezwzględny spokój.
  13. Zuzia -tanio sterylizację można załatwic na Kosiarzy w W-wie (dzielnica Wilanów).Jest tez tam hotelik i w okresie mogłaby po zabiegu tam być. Doba kosztuje 30 zł.
  14. Kochanie dziękuję za pomoc.Postaram się może z Agą -Mazury i z moją córcią zebrać do kupy dane z jej wątku i zdjęcia a wówczas prześlę ci propozycję opisu ,a Ty ubarwisz i scalisz to w całość. Będę jednak grymaśna .Nigdy nie dawalam swoich tymczasowiczów do budy ,zresztą Lusia ma krótką sierść i moim zdaniem do niej nie koniecznie się nadaje.Ponadto nie oddam osobie niesprawdzonej ,u której nie zauważę wielkiego zainteresowania ,serca ,troski.Psiak bardzo dużo przeszedł i należy jej się godne życie. Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i wspieranie. Całusy Beata i Aga
  15. Kochane cioteczki!!! Piszę z wielkim żalem:shake::shake::-(:-( ,że niestety Lusia nie ma nowej Pani i nie ma nowego domu.:-(:-(:-( Byłam wczoraj bardzo zdumiona ,zrozpaczona ,zniesmaczona ,zdenerwowana,zapłakana ,wściekła i bezradna. Przyszła Pani Lusi ,wydawało by się osoba bardzo odpowiedzialna ,konkretna ,wrażliwa zadzwoniła wczoraj ,że niestety mimo zapewnień od przeszło półtora miesiąca oraz odwiedzin ,rozmów na temat Lusi suni nie weźmie.:-( Powód Pani rozpoczęła prace (opieka nad dzieckiem 12.h na dobę),przedtem pracowała tylko w środę. Teraz zostałyśmy same z Lusią i musimy mimo ,że ją bardzo kochamy znaleźćć dla niej dom.Nie mamy wprawy w pisaniu ogłoszeń ani tym bardziej do wstawiania tych ogłoszeń na allegro ,lub na inne portale . Bardzo bym prosiła o wszelką pomoc. Mamy 5 swoich psiaków i dwa koty .Nie możemy zostawić Lusi na stałe -bardzo mi przykro. Sunia jest takim psiakiem ,że mimo iż jest u nas 5 m-cy zaprzyjaźni się z każdym człowiekiem ,który okaże jej serce .Także dla niej i dla nas będzie łatwiej się z nią rozstac. Jeszcze raz prosimy o pomoc .Lusia nie może wrócic do schronu do Ostródy.Dostała szanse ,która należy wykorzystac. Dziękuję Beata Aguniu zmień tytuł wątku.
  16. To jest forum ogólnodostępne -przypominam
  17. Troszkę tu czegoś nierozumiem czytając Wasze wypowiedzi .Jesteście społecznoscią dogomani a zamknęliście się w kręgu Stowrzeszenia. Problemy finansowe są najpoważniejsza sprawą ,która może spędzac sen z oczu ale myślę ,że jak zajdzie koniecznośc to wszyscy z dogo r ównież zauważą tragedię psią.Nie możecie liczyc tylko na siebie ,bo tworzycie za małą rzesze ludzi.
  18. Ktoś dopytywał sie o nowości.Totez powiem tak po cichutku najbardziej wtajemniczonym . Lusia za 7-10 dni pojedzie do swojego domku.Będzie mieszkała na Słuzewcu i będzie miała dużo miejsca do biegania.:eviltong::eviltong::eviltong: Po wyjęciu gwoździa noga nie jest dalej sprawna ale o ile było to uszkodzenie nerwu to niestety długa droga zanim dojdzie do całkowitego ([SIZE=1]a może nie dojdzie)[/SIZE] wyleczenia. Opiekunka i przyszła właścicielka Lusi vel Sumpi zna ją ,bo odwiedziła nas 3 razy i nie przeszkadza jej niepełnosprawnośc suni. To bardzo ciepła ,wrażliwa osoba w wieku około 58 lat.Była również właścicielką Uszatka ,który niestety mimo pierwszej operacji ratującej życie -pęknięta przepona umarł ,bo przepona za 2 m-ce po operacji ponownie pękła.Kobieta musiała odreagowac po stracie Uszatka chociaż on był u niej tylko m-c to bardzo go kochała.Uszat również miał operację na miednice i gwóżdź w łapce. O ile ktoś chce poczytac o jego losach i zapalic świeczke na znak pamięci możecie odszukac wątek o Uszatku w dziale za TM. [URL="http://tiny.pl/4vkm"][IMG]http://iup.in/img/guest/us4.gif[/IMG][/URL] Sorry za offa ale musiałam wspomniec o Uszatku i jego Pani ,która będzie Panią Lusi.Na 100% będziemy się spotykac na spacerach i przekazywac Wam dalsze wieści o Sumpi,Supmi-małym superaśnym zazdrosnym diabełku ,który obcałowywuje Cie od stóp do główy Warto było walczyc i dzięki Aga _Mazury ta młodziutka roczna sunia ma całe życie przed sobą. Toteż Lusia -Sumpi dziekuję cioteczkom z całego serca za wszystko. My też bardzo dziękujemy za wielką wolę walki aby uratowac kolejne stworzenie.,za pomoc finansową i za poświęcony dla suni czas Będziemy dalej w kontakcie Aga ,Beata ,Michał i Kamil
  19. GrubbaRybbo-o ile nie chcesz aby za chwilę następny pseudo dogomaniak zadrwił z Twojej pomocy psiakom ,miłości do nich ,poświęceniu dla nich poproś moda o bana dla dalenki -już wystarczająco zniszczyła to co zbudowałyście z ocelot oraz dla dolores .Ta osoba również nie jest odpowiedzialna aby mieć zwierzęta.(np.wypisywała ,ze jak Zuzia była u niej 2-3 dni to wychodziła na spacer z sunią bez smyczy -to jest rozsądne). [SIZE=1]Napisz do Maupa4[/SIZE]
  20. Do chwilii zakończenia sporów proponuję powołać jeszcze komisje [B]rozjemczą.[/B] Prawdę mówiąc bardzo mnie dziwi jak to dorosły człowiek mający wspólny cel nie może znaleźć do końca wspólnego porozumienia z drugim dorosłym człowiekiem. A może wszyscy jesteście dziećmi. Bardzo przykro się to czyta i myślę ,że te wypowiedzi nie powinny znaleźć się na tym forum. Nowemu Zarządowi życzę owocnej pracy ,zaś staremu Zarządowi należy się podziękowanie za długoletnią ciężką pracę. Pozdrawiam Beata
  21. To mały pomnik na cześć mojego najwierniejszego przyjaciela .Jest w miejscu spoczynku Gamonia na działce gdzie spędzaliśmy razem wolny czas. Kochany Gamoniu cały czas Cię kocham ,myślę, tęsknię i wierzę ,że jeszcze się spotkamy.
  22. Odpowiadam na pytanie: Ciotka Gamoń ogólnie nie ma co robić w ciągu dnia więc sobie jeździ po lecznicach :cool3: a serio byłam po fakturę z wizyty sparaliżowanej Lusi z Ostródy co jest u mnie na tymczasie Całusy w parchaty ryj dla Lucka przystojniaka :razz: Jest boski!!!!!!!
  23. Nasz kochany przyjaciel Kosmatek miewa się super .Wygląda kwitnąco . Jest przekochanym psiakiem i bardzo grzecznym. Dzięki Witokretki ,ze otrzymałyśmy od Was taki prezent jakim jest KOSMO.
  24. Odnalazlam wątek i proszę o przeniesienie go do działu już za TM. Pimpusia niestety została zagryziona.:-(:-(:-(Żegnaj suniu .Pozostawiłaś po sobie córeczkę Abre ,która jest u naszej dogomaniaczki AleksandryB.Bedziemy o Tobie pamiętać. Bardzo to smutne:-(:-(:-(:-(
  25. Aga wiem ,że masz wiele udanych adopcji .Proszę skup się na starowince.Może Tundra pomoże???
×
×
  • Create New...