Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. Miziamy cały czas .:lol: Jak nie Aga ,to Kamil ,to Stefan i Beata:lol: :lol: :lol: Szelki super!!!!!!!!!!!
  2. Witam ponownie .Ciocia Witokret napstrykała mnóstwo zdjec.(jutro wklei).:multi: :multi: :multi: Łysia leniwie pozowała głownie nie rozstajac sie ze swoją poduchą.;) Agnieszka wycałowała i wypiesciła Łysolkę. :loveu: :loveu: :loveu: Nakarmiła małym kawałeczkiem pycha ciasteczkiem.;) Ciociu Rybon36. Jest mały problemik.Łyska jest troszke zasmarkana,ma lekki katarek a nie chce wysmarkiwac nosa:lol: . Co ewentualnie nalezy jej podac.? ;) Ciociu Rybon 36 musimy równiez poobcinac paznokcie ,sa poskrecane w spirale .To przeszkadza Łysce sie sprawnie poruszac. Czy bedziesz mogła pomóc w tej kwestii?;) Czy wziac Łysie pod pache i maszerowac do weta.Wiem że nie wyrabiasz sie już na zakretach. Jednak o ile bys mogła przystanac na chwilę to daj znac.!!!!;) ;) ;) Całusy od Łysi.Teraz kolacyjka .Mniam ,mniam:loveu:
  3. a co Gosiu? Miotłe masz w serwisie czy co?:cool3: Łysia była na spacerze i załatwiła wszystkie potrzeby. Jest więc bardzo czysta i bardzo grzeczna. Dziękujemy też Igusi za szeleczki. Łyska prezentuje się w nich bardzo śmiesznie ale kocie pasują na nia jak ulał. Nadal czekamy na chętnego fotografa Agnieszka
  4. Czy ktoś zainteresowany losem Łyski i majacy aparat mógłby podjechac na zlot czarownic i serniczek i popstrykac Łysce kilka zdjec. Serdecznie prosimy i zapraszamy. Tel. kontaktowyw sprawie adresu -0505078763 Beata Spotkanie na Mokotowie Wołowska-Rakowiecka Czekamy na pomoc.:lol: :lol: :lol:
  5. Witaj Beatko, Poznalam Panią, byłam u Niej w domku, to ciepła Pani ok 55 lat, serdeczna miłośniczka wszystkich istot żyjących, ma dwa koty, piękne, zadbane i widać bardzo szczęśliwe:multi:Beatko przed domem jest piekne"zielone" podwórko" ale Pani ma tez samochod i ponoc robi wycieczki do lasu.Podarowalam sweterk Łysce ;-) a Pani ma juz dla Niej nawet przygotowane posłanko, podusie i czeka pełna ciepła.Daj tam Łyskę z czystym sercem;-)..to dobry dom. Buźka wielka, polecam się na przyszłość i zapraszam jak będziesz we Wrocławiu do siebie.Beata To relacja Beaci z domku u Łyski we Wrocławiu.Sunia jedzie w Środe 0 16.00 Takze wszystko wspaniale.:lol: Mozemy sie cieszyc i czekac na dalsze relacje z pobytu Łyski u mnie a potem w nowym domku we Wrocłąwiu. Łyska dziekuje wszystkim za pomoc i daje cmoczka
  6. Łyska caaaałą noc spała na podusi obok mojej głowy. Rano na spacerku zrobiła siusiu - poradziłysmy sobie bez smyczy bo suńka szła zaraz za moją nogą. Apetyt ma wilczy - opędzlowała właśnie michę kurczaczka i leży sobie z psami na łóżku. Wprawdzie Zuza nie wiedziała się gdzie ma się w nocy połozyc bo Lysol zajął jej miejsce, ale żadnych problemów z moimi psami nie ma. Łysia zwiedza sobie kąty, a jak jej się znudzi to wędruje na poduszkę:loveu:
  7. Dojechałyśmy i ... leżymy juz na łózeczku :evil_lol: . Łysol był w pociagu aniołem. Spał i obserwował. Nie kręcił się, nie łaził, nie marudził. Zadnego problemy dziewczyna nie sprawiała. Zjadła teraz kurczaczka i szykujemy się spac bo jesteśmy tym maratonem padnięte Agnieszka:grab:
  8. Podnosze i poprosze o wsparcie finansowe na transport Łyski W-wa-Kraków Kraków -Rzeszów i taka sama droga powrotna.Bilety bez 5 zł wynoszą az 200 zł. Nie stac mnie teraz na to .Miałąm sterylizacje swojej kotki ,opłacam hotel Misia-Tułacza i jest to cięzki okres po świąteczny. CZY KTOŚ MOZE TROCHĘ POMOC!!!!!!!!!!!!! Bardzo pilnie potrzebne również szelki dla psa/kota do 4 kg . Łyska nie umie chodzic na smyczy.
  9. Agnes dziękuję, za chęć niesienia pomocy ale transport zaoferowała mi Pani Halinka - kierowniczka Kundelka. Na noc nie mogę zostać ponieważ oprócz Dogomani muszę jeszcze czasem cos zrobić na uczelnię :-( . Ale jeszcze raz dziekuję. Ja od razu wiedziałam że Łysia jest fest dziewczyna i nie zmieni tego ani jej fryzurka ani jej brak:cool3:
  10. Dobrze więc tak będzie. Ostatnio z Panią Halinką rozmawiała mama. Chciałam żeby Pani Halinka porozmawiała z "dorosłym", żeby mnie nie potraktowała tylko jako młodą z wielkim zapałem bo tak naprawdę to ja jestem tylko "plecy" wielkiego szaleńca Beaci:evil_lol: . Ja w piątek osobiście porozmawiam z Pania Halinką, bo chcę to dograć. Nie tam ze coś tam ktoś tam powiedział przez kogośtam. Lubię konkrety więc załatwie to osobiście bo mnie to dotyczy
  11. Pani Magda przyjeżdża po Łysię 18.01. W takim razie sobota jest oczywiście aktualna. Rybon tak oczywiście niedzielne ciastko i herbata będzie by wszyscy mogli wycałować Łysię. Teraz Musimy pomyśleć o 3 dniach - gdzie Łysię umieścimy.
  12. No, może w piatek po 17.00 Witokret tak kończy prace i ja .Pisałaś,ze bedziesz w piatek w W-wie po synka.Wiec moze w piatek u mnie .Aga jeszcze bedzie ,bo chyba w sobote jedzie do Rzeszowa. Dajcie znac ,czy na piatek bedzie na 100% kontenerek i moze kubraczek. Pani Halinka mnie powiesi za uszy jak Łysce bedzie zimno:lol:
  13. Gosiu myślę, że Pani Halinka mogłaby mnie odwieżc. Może Ty albo Gunia P mogłaby mnie odebrac, bo nie chcę fatygowac Pani Halinki. Na pewno ma duzo pracy nie chcę jej robic kłopotu. Ale jeśli oczywiścię będzie mogła to bardzo się cieszę
  14. Guniu ja myślałam o autobusie ale: po pierwsze jedzie sie mniej więcej tyle samo czasu. Ja już wiozłam raz pieska pociągiem i jak się rozsądnie pogada z konduktorem to można z pieskiem chwilę pospacerowa po korytarzu żeby rozprostował kości i nie musi cały czas siedziec w kontenerku tylko możesz go wziąśc na kolanka jak pasażerowie sie zgodzą. W autokarze juz gorzej bo połazic nie ma gdzie a jak siedzi koło ciebie puszysta rozwalająca się Pani to nie dośc że masz kontenerek na kolanach to jeszcze babę na sobie. Psu duszno. Poza tym postoje autokarowe są z reguły chyba raczej krótkie więc zanim ją wydostanę z kontenerka by sikła to z powrotem będę musiała ją zapakowac, a jak będę miała 20 min przerwy to dam jej pospacerowa chwilę i zrobic co potrzeba. Ja bym ją najchętniej odrzutowcem tu przywiozła. Ja wiem że to długi czas jazdy, ale autokar jedzie niewiele krócej a wydaje mi się że komfort jazdy jest mniejszy. Goniu byłabym bardzo wdzięczna, jeśli byłaby taka możliwoś to my z Łysią bardzo chętnie skorzystamy:lol:
  15. Mysle ze zobaczymy sie z Rybonem36 w piatek jak bedzie w W-WIE,BO JEST Z OKOLIC I MUSI PODJECHAC DO CENTRUMÓW.:lol:
  16. Przecież ciacho bedzie tak jak pisałysmy:lol: :lol: :lol: .Tylko kupne -bo nie mam czasu na gary;) .Psiaki czekają
  17. Tak Rybonku 36 !!! Ty wiesz o kim marzymy i myslimy:lol: :lol: :lol:
  18. O ile wczesniej nie załatwie transporterka to usmiecham sie piknie do Cioci Rybona36:D . Diamencik to Sliczna Panienka i modna wiec teraz róz chyba w modzie .Jak tam młodziezy Wity i Krety? Modny to kolor? W transporterku bedzie miała wygodnie i bezpiecznie i w miare ciepło.Rybonku36 bedziemy w kontakcie.:lol: :lol: :lol: Ubranko Ciocia BEA1 jej ofiaruje ale dopiero jak przyjedzie do Wrocka.Wiec może ktos pozyczy z warszawiaków aby delikatna Łyska nie zmarzła w drodze do W-wy.;)
  19. Wskakuj szybko na górę i chwal się wszystkim jaka z Ciebie szczęściara :loveu:
  20. No pewnie że ja. Gdzie tam starą Beacie będę w świat wysyłac. Jeszcze się zgubi i co zrobię. Poza tym ja mam studencki więc będzie o połowę taniej. Dziś wieczorem mama bedzie wiedziała, którego dokładnie Łyska jedzie do Wrocławia. I tu mały problemik ale myślę, że do obejścia. Wrócę z Łyską 15. 01 a dziewczyna przyjedzie między 17-19. Jeśli ojcu przyprowadzę 6 futro do domu to myslę, że obedrze mnie z mojego. Czy ktoś da jej kacik na 2 dni. Ja będe już wolniejsza więc zaopiekuję się nią w ciągu dnia ale spac musi w ciepełku:p . Rekonesans mieszkania we Wrocławiu odbędzie się w czwartek. Bardzo Ci Wrocławska Beatko dziękujemy :loveu: . AGNIESZKA
  21. No na dworzec to mnie nogi przetransportują, a z dworca, no cóż to będzie 2 w nocy, spac chyba trzeba Wiciu i Kreciu. Ale jak nie możesz.... Trochę gorzej z kasą bo spłukałyśmy się w tym miesiącu.:angryy: Agnieszka
  22. Gogciu zdejm odpisz pakuj inne bidy tym ludziom. Jak potrzeba Łysego to ogolimy. Pozdrawaim Agnieszka Nie martw się Gonia. ja będę z psem zaczepno obronnym o nazwie Łyska. Myślałam, ze z pociągami będzie gorzej. Na chwile uciekam
  23. Jutro mama wszystkiego się dowie. Chcę przyjechac jak najwcześniej by nie wracac po nocy. Wiecie co się teraz dzieję w pociągach.... Nawet z gaci Cię okradną:-(
  24. Tak !!!!!!:loveu: :loveu: :n00b: Zwycięstwo nad niemocą!!!!!!!!!!!!!! I niech mi teraz ktoś powie że są rzeczy niemożliwe :mad: . Jest zgoda Pani Halinki. Jutro będę wiedziała którego dokładnie dnia przyjedzie siostrzenica Pani z Wrocławia. W sobotę jadę do Rzeszowa po Łysię, by ją przywieźc do Wawy. Ze stolicy Łysia pojedzie limuzyną pod Wrocławską kołderkę. W związku z tym Poszukiwany jest koci transporterek dla malutkiej kochanej Łyski oraz prośba do rzeszowskich dziewczyn: czy ktoś mi pomoże w dotarciu do schroniska> Nie wiem jak będę miała pociągi, więc szukanie na oślep może sprawic, że zamiast siedziec w pociągu będziemy z Łysią siedziały na peronie i czekały na następny I Zmarźnie dziewczyna:angryy: . Tak nie może byc!!!! Agnieszka (niedoskonały Gamoń)
  25. Dziekujemy, Rybon36,ze o Łysolce nie zapomina i trzyma kciuczki wraz ze swoja liczna sforka:lol: :lol: :lol:
×
×
  • Create New...