Wenecja coś mówiła o imieniu, ale było tymczasowe i, cholerka, zapomniałam :oops:
Sytuacja jest trudna, bo po pierwsze naprawde duże przepełnienie u niej i nie daje sobie rady, a po drugie zaczyna się problem z jej samcami. Mały dorasta i Wenecja boi się o to, że mogą go zaatakować, a to olbrzymie psiska...
Piesek nie sprawia żadnych problemów w domu. Utrzymuje czystość, jest spokojny i delikatny, nie wariat... Mus oddania nie wynika z jego zachowania... Mogę podac telefon do Wenecji na pw, jeżeli ktoś chciałby porozmawiać.