Ooooo, super!
Ja bardzo chętnie podzielę się z Tobą odpowiedzialnością za znalezienie domku. Nie znam astków, wiem, że nie są to pudelki miniaturki i obawiam się, że z domkiem nie trafię.
Co do tych dwóch osób, młodych dziewczyn, podstawowy zarzut mam taki, że nie uczą się ani nie pracują, a więc a) kasa, b) co będzie jeżeli coś się zmieni??
Jedna mi mówi, że jej chłopak pracuje i jej nie pozwala... No dobra, a jak się rozejdą? A jak nie spodoba mu się pies?
Druga - ta z Lublina (mam telefon), nie uczy się i nie pracuje. A jak pójdzie do pracy? Podobno rodzice mogą opiekować się suczką? No a jak nie zechcą?
Nie chodzi mi o wiek, ale o poziom samodzielności, autonomię ekonomiczną że tak powiem i stabilizację życiową...
AmKasiu, prześlij mi proszę swój numer telefonu na pw, zadzwonię do Ciebie, pogadamy, skontaktuję Cię z właścicielką. Bardzo będę wdzięczna za pomoc!