-
Posts
873 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andre
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
andre replied to mosii's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki w takim razie :-) AM -
[i]Ta urocza, dosyć spora, ale bardzo łagodna sunia w mocno zaawansowanej ciąży, przeganiania przez ludzi z kąta w kąt, od ponad miesiąca błąkała się po Niedoradzu. Tylko jedna wrażliwa osoba okazała jej serce i podkarmiała ją sukcesywnie, zyskując ogromną sympatię suczki. Niestety, sąsiedzi zareagowali na to straszną histerią i długo dręczyli Urząd Gminy siejąc niepotrzebną panikę o rzekomej agresywności suki. Tymczasem sunia jest ogromną pieszczochą, pierwsze co zrobiła na widok osoby z Inicjatywy, to wtuliła głowę w jej kolana. Urząd jednak zareagować jakoś musiał, zabrał ją więc do zaimprowizowanego przytuliska w Bobrownikach, skąd suczka... uciekła z powrotem do swojej karmicielki w Niedoradzu, która postanowiła zwrócić się o pomoc do nas. Udało się uzgodnić, że do czasu odchowania szczeniąt sunię przechowa jej tymczasowa opiekunka, my zaś znajdziemy dobry dom i dla niej, i dla jej sporego, jak się później miało okazać, przychówku (11 sztuk!). Tymczasowa opiekunka zobowiązała się zadbać, aby sunia nie biegała po okolicy bez opieki, dzięki czemu sąsiedzi przystali na takie rozwiązanie. Już teraz apelujemy więc do wszystkich, którzy mogliby przyjąć pod swój dach tą naprawdę cudowną i łagodną sunię. Jest trochę mniejsza od owczarka niemieckiego, a na główce ma uroczego naturalnego, niedużego irokeza. Weterynarz oceniła jej wiek na podstawie uzębienia na zaledwie 2 lat. Na zdjęciach jest jeszcze w zaawansowanej ciąży, więc nie wygląda może zbyt urodziwie, ale będziemy sukcesywnie dodawać aktualne zdjęcia.[/i] [img]http://idz.zgora.pl/img/artykuly/suczka_z_niedoradza_tn.jpg[/img] [b][u]Kontakt: Bogusia - 601 085 920, 604 59 16 01, [email][email protected][/email][/u][/b]
-
w 10 godzin po adopcji dostalem info i jestem w lekkim (pozytywnym) szoku :-) [quote] bardzo sie cieszymy ze saba jest z nami ,bardzo jest grzeczna i usluchana bardzo lubi dzieci jest taka za nami jakby byla tu bardzo dlugo a jest zaledwie pare godzin niewiem tylko dlaczego boij sie troche mezczyzn ale tu mysle ze jest jej dobrze cieszy sie caly czas kiedy nas widzi. [/quote] AM
-
szwy zdjete, wszystko dobrze sie zagoilo. w hotelu suczka byla "trudna", tzn. caly czas chodzila za opiekunka, co chwile tracala ja nosem, jakby chciala sie upewnic, czy to napewno ona, czy tylko jej hologram ;-) do tego jest szczekliwa, gdy zostaje sama. bardzo potrzebuje kontaktu z czlowiekiem. na szczescie w nowym domu ma miec ktoregos z domownikiw praktycznie 24h/dobe pod reka. do tego podworze, blisko las. Pan, ktory odbieral ja dzisiaj kolo 12.30 zapewnial, ze niczego jej nie zabraknie. mysle, ze bedzie dobrze, aczkolwiek ze sciaganiem aukcji moze wstrzymajmy sie jeszcze do pierwszych wiesci z nowego domu. AM
-
jutro w poludnie zdjecie szwow, a po nim odbior suczki przez nowa rodzinke. AM
-
przeczytalem, przykra bardzo sprawa, ale KOMPLETNIE NIKOGO nie znam chocby z okolic walbrzycha :-((( AM
-
nic nie szkodzi, sam balaganie. podeslij mi prosze link do Kaji, bo po cichu przyznam, ze nie znam sprawy :( AM
-
sg, przenosze do watku o psiakach zielonogorskich - [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1921666#post1921666[/url] AM
-
sg, ja poza schro, ale nie slyszalem o takowej. na gosie1 trzeba poczekac, bo tylko ona z tego grona ma jeszcze wstep. AM
-
mysle, ze duzo dobrej roboty zrobi przez ten tydzien Ewa z psiego hotelu - ona zna sie na psach, wiec troche juz ja zapewne ulozy. AM
-
bedziemy kontrolowac, don't worry. a ludzie sie nakrecili juz chyba na sunie, bo przed chwila Pan dzwonil do mnie i pytal kiedy dokladnie moga ja odebrac. AM ps. tylko poczatek rozmowy mnie rozwalil: "ja dzwonie w sprawie tej aborcji, co zona uzgadniala"... adopcja/aborcja - przejezyczenia bywaja dosyc zaskakujace :-)
-
co mnie bije? toz mowie, ze do domu, a nie na podworze :-) AM
-
przynosze dobre wiesci, aczkolwiek z radoscia umiarkowanie prosze jeszcze chociaz przez tydzien. wymienilem sie paroma mailami z Pania z podzielonogorskiej wsi, ktora jest zdecydowana na adopcje suczki. suczka nie trafi na podworze, ale do domu. bedzie mieszkac razem z mieszancem yorka oraz gromadka dzieci. Pani Teresa zdaje sobie sprawe, ze suczka wymaga bardzo duzo uwagi, czasu i cierpliwosci. szczerze mowiac w mailach staralem sie raczej tonowac jej entuzjazm do adopcji, zeby nie bylo powtorki z rozrywki, ale mimo to decyzja jest pozytywna. suczka bedzie miala dostep do podworka, zas jej przyszla (miejmy nadzieje) Opiekunka zostala uprzedzona o kontrolach ze strony IDZ. stanelo na tym, ze po zdjeciu szwow suczka jedzie na wioche :-) AM
-
po zabiegu: [img]http://idz.zgora.pl/idz/2006-07/p1000752.jpg[/img] AM
-
sunie w srode zostanie wysterylizowana. AM
-
Nikt!!!!!!!!!!!!!!!!
-
bardzo energiczna - to trzeba koniecznie podkreslac, zeby trafila w rece, ktore te energie beda potrafily odpowiednio zuzyc. AM
-
sgusia - jak to dla Ciebie nie jest obciazanie, to oczywiscie, ze tak. czym wiecej, tym lepiej. AM
-
suczka zostania najprawdopodobniej w tym tygodniu wysterylizowana, zeby ulatwic adopcje. chcielismy poczekac na chetnego i tylko ja sfinansowac, ale byc moze ludzie podchodza z niedowierzaniem, takze postanowilismy przyspieszyc zabieg i zamiescic kolejne ogloszenia, platne. bylem u suczki wczoraj. jest naprawde strasznie energiczna i widac, ze cierpi w obecnej sytuacji. wiekszosc czesc dnia przebywa w kojcu, szczeka, skacze, dopomina sie kontaktu z czlowiek i ruchu. 3 spacery dziennie w domu zastepczym to nie jest zdecydowanie to, czego ona potrzebuje.... AM
-
pewnie. i tak juz byla wiele razy publicznie podawana :-) AM
-
az zajrzalem na so.pwn.pl, aby sie upewnic, gdy mi wygwiazdkowalo czesc slowa - poprawnie napisalem :-) AM
-
Monia, dzisiejsza akcja utwierdza mnie w przekonaniu, ze facet powazny nie jest. 12 polaczen pod rzad do kolezanki, ktora wczesniej suczke znalazla. kiedy w koncu odebrala (choc warunki na to nie byly wlasciwe), to Pan zarzadal psa z powrotem, bo wnuczki nie maja sie teraz z kim bawic !!! powolywal sie na umowe adopcyjna, a w niej jest przeciez wyraznie powiedziane, ze nie jest to zadna umowa kupna-sprzedazy (abstra***ac od tego, ze ani zlotowki za suczke nie bralismy) i zastrzegamy sobie prawo do odebrania psa, gdy bedzie w niewlasciwych warunkach. suczka pozostaje u nas i mam nadzieje, ze Ciebie Monia ten Pan nie bedzie nachodzil... AM
-
kamyczku, do schro to masakra - choroby, tlok, poza tym nie przyjma... ja zaraz napisze na nasze forum, ale daj mi proszek PMke z kontaktem do siebie i jakimis blizszymi informacjami na temat kociaka. a jesli dostarczylibysmy Ci kuwete, piasek, karme, to czy bylabys w stanie troszke kotka przetrzymac? AM