Jump to content
Dogomania

andre

Members
  • Posts

    873
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andre

  1. wyniki podsylalem AgaiTheta, ale jakby co, to moge podeslac jeszcze komu trzeba. AM
  2. [center][size=2]Rychu tuz przed wyjazdem z ZG[/size] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040428_rysiu.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040429_rysiu.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040430_rysiu.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040431_rysiu.jpg[/img] [/center] AM
  3. Fusica dzis wspominala o sznaucerze, a poniewaz 3 dni temu wydalismy z ZG, to na priv podsylam do kacha_wawa wygrzebane numery i maile od ludzi, ktorzy byli zainteresowani przed/po adopcja sznaucera. moze ktores bedzie pomocne. AM
  4. Rychu wyruszyl do nowego domu :) Przekazanie odbylo sie bez problemow - maluchy ganialy po wybiegu, Luna wtulona byla w Bogusie, a ja wykorzystujac moment czmychnalem z maluchem tuz przed przybyciem Fusicow. Balem sie, ze narobi paniki i zwroci uwage matki na to co sie dzieje, ale nie pisnal ani slowa ;-) Fusicowie obejrzeli najpierw niekompletna juz rodzinke, a pozniej odebrali umieszczonego nieopodal Rycha. Rys byl przestraszony, ale chyba w normie, takze jestem pewien, ze bedzie dobrze :) zdjecia wrzuce wkrotce. AM ps. kacha_wawa - za kare przyjezdzasz po Lune za tydzien ;)
  5. suka nie zostanie wydana, dopoki nie pojdzie ostatni maluch. dziwie sie sugestiom, aby matke zabrac teraz "bo jest transport", a szczeniaki niech siedza przez tydzien same. po pierwsze kazdy dzien przy matce w tym wieku jest dla ich charakteru wazny, po drugie nie wyobrazam sobie pozostawienie tej gromady samej na tydzien. co do schroniskowych warunkow w naszym kojcu - oczywiscie, ze nie jest to domek z 24h opieka, ale zdecydowanie nie jest to samo co schronisko. lunie i jej rodzinie nie grozi pogryzienie ze strony innego psa, przyniesienie jakiegos chorobska przez nowo przywiezione zwierze, ma opieke 3x dziennie, maluchy wypuszczane sa na mini-wybieg, wczesniej na alejki (teraz zbyt niebezpieczne), kojec sprzatany, psiaki karmione Hillsem, wizyty u niej w tej chwili sa min. dwuosobowe, a lacznie przewija sie u niej stale 6 osob od nas. do tego przy kojcu co chwile pojawiaja sie "gapie" - osoby starsze zamieszkujace pobliski dom pomocy, uczniowie pobliskiej szkoly, podrozni z pobliskiego przystanku autobusowego - krotko mowiac, maluchy napewno nie beda sie bac ludzi, przy takich odwiedzinach. terminarz wydawania maluchow: - sobota: Piesek nr 1 - niedziela: Suczka nr 5 - wtorek: Suczka nr 2 - czwartek: Suczka nr 3 - sobota: Suczka nr 1 i Piesek nr 2 - poniedzialek: Suczka nr 4 AM
  6. fusica, nemezis - jedzieie razem w niedziele, czy osobno? bo musze porozdzielac te szczeniory na max 2 dziennie z dziennymi przerwami. AM
  7. no i dzis wieczorem psiaka zabralismy. oczekiwalismy jakis problemow ze strony dotychczasowych "wlascicieli", choc wczesniejwypelnili papiery przekazania psa nam, ale poza dlugim dobijaniem sie do chaty takowych nie bylo: - my: mamy dobry dom dla maksia - oni: aha. (przypiecie na smycz przez nas) - oni: pa, maks (lekki usmiech na twarzy i doslownie w sekunde zamkniete drzwi) teraz jest w domu tymczasowym. jest sympatyczny, przylepa, ale zalekniony. nie byl dobrze traktowany :-( a jutro w droge do nowego domu w okolicach swiebodzina! AM
  8. czesc! sorry, ze tak pozno, ale dopiero wrocilem do domu po calym dniu. coz, niestety nie mam dobrych wiesci. guz 3.5x4.5 cm, do tego tkanka watroby jest mocno zwlokniona. nerki, choc sprawne, to ich "awaria" nie powinna byc zaskoczeniem... rokowania - teoretycznie leki podawane moga cos poprawic, ale zgodnie z opinia weta nie ma co na to specjalnie liczyc. rocky moze pozyc, poki guz nie naciska i nie powoduje bolu i poki rocky nie jest az tak wyczerpany, zeby meczyl sie psychicznie faktem, ze ma problemy z podnoszeniem sie. ile to wszystko moze potrwac? nie wiadomo. moze dwa tygodnie, moze miesiac, moze dluzej... tkanki tluszczowej w tej chwili nie ma, jak zniknie tkanka wokol serca, to bedzie jego koniec. zobaczymy za tydzien, czy przybiera na wadze cokolwiek, ew. za dwa tygodnie ponowne usg. rocky po prostu odchodzi, nie wiadomo tylko ile to potrwa... AM
  9. "Blacky ma sie swietnie, a my jestesmy bardzo szczesliwi! Przesle jutro zdjecia. Pozdrawiamy"
  10. a ja zarzuce problem do przemyslen dla wszystkich: Luna strasznie emocjonalnie reaguje na zabieranie maluchow, na wypuszczanie ich do wybiegania, na branie na rece poza kojcem. boimy sie o rekacje i zastanawiamy, czy nie lepiej byloby wydawac maluchy jednak etapami, dzien po dniu, a nie na raz? z jednej strony mniejszy szok dla niej dawac po troche, dzien po dniu, a z drugiej obawa, ze wydawanie po troche wywola w niej agresje i bedziemy mieli problem w kolejnym dniu... a tak na raz, skonsolidowane, w czasie spaceru, a rodzinka ludzka do kochania w zamian... nie wiem, na razie glosno myslimy i bedziemy wdzieczni za uwagi... pierwszy raz widze taka reakcje suki i przychodzi mi na mysl (na emocje, nie logike), ze byla w jakiejs pseudohodowli, miala szczeniaki co ruje, ktore zabierali jej zbyt wczesnie, zeby na gieldzie sprzedac, a nie miala swego czleka do kochania... AM
  11. tak, napisalem juz do Ewy w tej sprawie, a wczesniej poslalem Ci skan wynikow mailem. AM
  12. dzis dzwonila jedna Pani zamieszkala pod ZG. stracila niedawno ONka, moze da sie przekonac do naszego "malucha"... AM
  13. jeden bardzo ogolny telefon, poza tym cisza. AM
  14. Badanie kalu - brak form zakaznych Morfologia - wysokie OB, tj. 50,00 mm/1h ALAT 655,0 U/I, a powinno byc 50... wyeliminowana cukrzyca, nerki, problemy z nadnerczem. tak ogromny wynik aminotransferazy alninowej oznacza uszkodzenie watroby, najprawdopodobniej nowotowor. potrzebne USG, zeby ocenic zmiany. tymczasem zapisane ma leki Hepa-Merz i Essentiale forte... AM
  15. [quote name='weszka']Trochę ryzykownie ale są takie sytuacje że człowiek podskórnie wie i czuje że to dobry dom i właściwi ludzie.[/QUOTE] wiesz, mialem sytuacje, ze wszystko bylo super na przedadopcyjnej kontroli i wydalismy psa na logike, wbrew temu uczuciu, ze "cos nie tak", bo wszystko co teoretycznie trzeba bylo sprawdzic bylo ok, a pies do nas wrocil. co wiecej, trafil pozniej do domu, gdzie warunki teoretycznie na sucho mogly budzic niepokoj (maly metraz, duzo ludzi), a pies przeszczesliwy. AM
  16. aha, rodzinka spedzila na miejscu chyba ze 3h AM
  17. czesc Wam! byli nowi chetni w miedzyczasie, czekala tez emerytka, ale nie mogli IMHO zapewnic odpowiednich warunkow. dzis za to zglosila sie rodzinka i - tu zapewne posypia sie gromy - wydalismy Blackiego do nowego domu, niestety wbrew Daisy, ktora zyczyla sobie wczesniej kontroli PRZEDadopcyjnej. architekci, pracujacy w domu na wsi. dzieci szkolne + pelnoletnia corka. do tego kot i koza uratowana. Mieli wczesniej trzy psy - jamnika, pudla i setera. Zdaja sobie sprawe co to za rasa, juz jakis czas szukali sznaucera do adopcji (choc stac ich na kupno rodowodowego przy tym zawodzie, to chcieli przygarnac jakas bide). Byli dzis u Blackiego razem z dziecmi i.... kotem. Sprawdzili reakcje na wszystkich czlonkow rodziny, poszli z nim na dwa osobne spacery po okolicy. Co wazne, choc Blacki za facetami nie przepada, to ten postawny, brodaty Pan w ogole nie wzbudzal w nim agresji. Poszedl z nim samotnie na spacer, byl grzeczny i posluszny. Rodzinka zadeklarowala bez problemu kastracje, zgodnie z wymogiem. Zdaja sobie sprawe, ze to nie jest pies do "miziania", ze wymaga konsekwencji i silnej osobowosci. Sa i byli tego swiadomi wczesniej i choc szukali psa duzego, groznie wygladajacego, ze wzgledu na to, ze mieszkaja jakis czas w nowej okolicy, na wsi, to przede wszystkim mial byc to dla nich kolejny czlonek rodziny, a nie podworzowy agresor na obcych. Podali swoje pelne dane, telefony, adres zamieszkania (choc rozny od adresu zameldowania podanego w dowodzie), zapraszali na wizyte poadopcyjna. Coz, Daisy, doskonale rozumiem, ze z obawy o los Blackiego zyczylas sobie przedadopcyjnej kontroli i w wielu przypadkach tak sie robic powinno, to jednak czasem dochodzi tez kwestia intuicji. W tym przypadku zgodnie z Ewa z hotelu bylismy za wydaniem psiaka juz dzis, a przypominam, ze Ewa mogla siedziec cicho i kasowac kase za kazdy dzien pobytu Blackiego u siebie, a jednak rowniez byla za tym, ze to dobry dom dla niego i warto zaryzykowac. Zdajac sobie sprawe, ze ryzykujemy wydajac psa bez ogladania domu na zywo, to uznalismy, ze ryzyko straty takiej rodziny, w naszym wspolnym odczuciu idealnej dla niego, jest wieksze. Blacki jest zabezpieczony umowa adopcyjna, mamy telefony i adresy ludzi, takze psiak nie znika w nieznanym kierunku, bez opieki. Osoby z okolic JG zapraszam do kontaktu w sprawie poadopcyjnej kontroli. Daisy - przepraszam, ze wbrew woli, ale taka decyzja, choc nie latwa, byla podjeta wylacznie z mysla o dobru psa! AM
  18. czesc! bylismy dzis na wizycie u Pani Rys. niestety, co zauwazyla Pani wet, golym okiem widac pogorszenie jego stanu, choc to tylko minal weekend dopiero. Rocki mial pobrana krew i zostawiony kal, zamowione kompleksowe badania. Wstepnie wiemy, ze to nie jest cukrzyca - cukier w normie. Reszta badan miala byc przeprowadzana dzis na miejscu u Pani Rys, czesc w laboratorium. Jutro odbieram wyniki i z nimi ide po ostateczna diagnoze. Dam znac napewno. Tymczasem pozwole sobie zaapelowac o wplaty na AFN - dzis 80 zl (lacznie z laboratorium i jutrzejsza konsultacja), wczesniej 72 zl na szczepienia u weta Ewy z hotelu, do tego 2 tygodniowa zaleglosc z platnosciami za pobyt Rockiego. AM
  19. dzisiaj maluchy testowaly moja cierpliwosc ;-) bylem sam i puszczalem na trawke dwojkami, zeby jakos zapanowac. oczywiscie dwie panny 1 i 5, choc puszczane osobno (bo wiem juz, ze to niezle ziolka ;) ), mialy wlasna wizje spaceru i wcale nie zamierzaly trzymac sie blisko kojca. piateczka postanowila nawet, wykorzystujac dziure pod ogrodzeniem, sprawdzic czy sasiadujaca szkola interesuja jest, a ze drogi ucieczki nie zapamietala, to pozniej byla zabawa z naprowadzaniem jej na dziure w plocie. w czasie spacerow pozostale psiaki piszczaly i wyly niemilosiernie domagajac sie rowniez wypuszczenia w tym samym czasie. ogolnie 2h zeszly bardzo szybko, ale nawet nie mialem chwili na robienie fotek, choc momentami slonko ladne swiecilo. a to, jeszcze z archiwum, jest chyba sunia 3, czyli najdrobniejsza ze stadka. [center] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040319_tn.jpg[/img] --------------------------------------------------------- [b]Przypominam, ze na dobry dom czeka wciaz mama maluchow Luna [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1030514_husky_tn.jpg[/img] oraz sredniej wielkosci, mloda, blekitnooka hienka [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/stozne/p1030048_hiena_tn.jpg[/img] Kontakt: [email][email protected][/email], 661 34 34 64[/b] [/center] AM
  20. Jeden z chetnych wycofal sie - po przemysleniu doszedl do wniosku, ze ze wzgledu na dzieci chcialby szczeniaka, ktory sie z nimi wychowa. Dzisiaj zglosila sie kolejna osoba. Poslalem tradycyjne zapytanie o warunki itp. Jesli bedzie odpowiedz, to dam znac. AM
  21. zeby inni nie czuli sie pokrzywdzeni :) [center] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040318_tn.jpg[/img] --------------------------------------------------------- [b]Przypominam, ze na dobry dom czeka wciaz mama maluchow Luna [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/p1030514_husky_tn.jpg[/img] oraz sredniej wielkosci, mloda, blekitnooka hienka [img]http://www.idz.zgora.pl/img/artykuly/stozne/p1030048_hiena_tn.jpg[/img] Kontakt: [email][email protected][/email], 661 34 34 64[/b] [/center]
  22. Reksik grubasek, usmiechniety i zadowolony :) [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040355_reks.jpg[/img] AM ps. jakis wstretny cien sie wdarl ;)
  23. no to obiecane foty, choc jeszcze sprzed wielkiej akcji sprzatania kojca. dzisiaj ponuro i mokro, wiec tez nie specjalnie bedzie co pokazac. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040326_tn.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040307_tn.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040308_tn.jpg[/img] [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040305_tn.jpg[/img] AM
  24. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040298_tn.jpg[/img]
  25. [img]http://idz.zgora.pl/idz/2007-03/p1040294_tn.jpg[/img]
×
×
  • Create New...