Kirerusiu, serducho moje kochane :-(... Tak mi żal, że to już koniec twej wędrówki na ziemi. Dobrze, że choć przez ostatni jej etap miałeś kochających ludzi wokół. Odpoczywaj spokojnie drogi psiaku i biegaj za TM wraz z innymi naszymi kochanymi stworkami (')
Aniu, wielkie dzięki za serce, które mu okazaliście i troskę, jaką go otoczyliście. I za to, że byłaś przy nim w jego ostatniej drodze. Wiem, jaki to ciężki moment :-(