-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by *Monia*
-
OK. Dzięki :loveu:. Bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazka-corena-smycz-dla-duzego-psa-swiateczny-kubek-witaminy-inne-do-30-09-a-147009/#post13006703[/url] Jeszcze nie dokończony, ale dorzucać chyba można później? Mój debiut bazarkowy, bo do tej pory tylko kupowałam ;)
-
A jak ślicznie razem szaleją tupiąc i mrucząc przy tym radośnie i bardzo głośno :mad:. Szczeniakowa często przychodzi się do Hexoliny przytulić i ją wycałować :loveu:. [url]http://img398.imageshack.us/img398/9250/img1576ih0.jpg[/url] - tak łatwiej ;). A masz może real foto? Bo nie chcę 'pożyczonej' fotki wstawiać :roll:. To już mam wszystkie gadżety zebrane i mogę bazarek wystawić i jak coś jeszcze skombinuję to będę dorzucać.
-
[QUOTE]Monia, ja w tygodniu kończę pracę o 17, zanim dotrę na chatę i coś zjem to jest 19 więc juz ciemno, a za tydzień w weekend mam szkołę, za 2 tygodnie ty masz zajęte, potem znów ja mam szkołę, a potem znów 2 weekendy mam zajęte, więc dopiero listopad... ale nie poddawajmy się, jesienia też jest super [/QUOTE] W listopadzie to już tylko Hexa będzie ;). Ale jak będziemy się tu wybierać (na stałe mieszkamy z drugiej strony Wawy) to chętnie na jakiś spacer się przejdziemy ;).
-
[quote name='WeronikaM']pod tylną noga Hexy [/QUOTE] Brawo :multi:. Wygralaś wylizanie i obgryzienie przez szczeniaka :evil_lol:. Albo nie, szczeniaka na jeden dzień Ci podrzucę :cool3: [quote name='zerduszko']Cudny ten szczeniak [/QUOTE] Jest nie dość że ładna to i posłuszna :razz:. Od psa bez problemu ją odwołuję, mijanie bez smyczy innych psów jeszcze jest super, koncentracja na mnie i siedzenie jak pies obcy przechodzi nam idealnie wychodzi :loveu:. Jak ktoś tego nie schrzani to będzie na prawdę wspaniały psiak :razz: (ale swoje wady ona ma, nie jest ideałem ;)). Dzisiaj miałyśmy spacerek ze stafikiem i Hexa biedakowi patyk podprowadziła kilka razy. Ileż on się naszukał tego kija, a ona dumna z nim biegała :mad:. Szczeniak też stafika trochę pognębił i poganiał, więc panienki śpią teraz grzecznie - jedna na łóżku, a druga standardowo na podłodze ;).
-
jeszcze wyżej łepetyna [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456193[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456194[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456195[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456196[/IMG] A teraz zagadka - gdzie jest głowa szczeniucha? :evil_lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456190[/IMG]
-
Jeszcze dorzucę coś dla mnie najwspanialszego :loveu:. Dla mnie to jest cudowne, bo Hexa wytrzymała :cool3:. Trochę monotematyczne i dużo podobnych zdjęć, ale nie mogłam się powstrzymać ;). Na początku jedyne dopuszczalne zbliżenie bylo takie: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456201[/IMG] Ale doszło do tego: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456198[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456200[/IMG] główka coraz wyżej [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456192[/IMG] i wyżej [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456191[/IMG]
-
I ostatnia część na dzisiaj. Jak szczeniątko było trochę mniejsze to mieściło się pod stołem :lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456150[/IMG] zabawa - szczeniak bawmy się, a nie tracisz czas na gryzienie się (tak, to Hexa zaprasza do zabawy :cool3:) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456159[/IMG] tak szalejemy ze sznurkiem :loveu: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456161[/IMG] Hexa zabrała i oddać nie chce [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456165[/IMG] a teraz szczeniak zabrał i stracił zainteresowanie zdobyczą [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456168[/IMG]
-
Trochę szczeniucha morda paskudna :razz: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456144[/IMG] czego chcesz? [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456145[/IMG] sprawdzamy gdzie Hexa poszła [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456146[/IMG] powącham pod pachą czy wymaga ona mycia :evil_lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456147[/IMG] czysta jestem, więc odgryzę metkę do końca :mad: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456148[/IMG]
-
Większość fotek rozmazanych jest, ale psy trochę widać ;) Tak srylek odpoczywał i zbierał siły na szaleństwa :cool3: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456135[/IMG] przewalanie na mojej poduszce na materacu [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456140[/IMG] chwila na tv [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456141[/IMG] i się na łóżko przeniosły [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456142[/IMG] dawaj ten sznurek [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27450&photoID=1456143[/IMG]
-
[quote name='zmierzchnica']*Monia* - brat w Opolu też ;-) I też pracował w call center, ale szybko się ulotnił bo nie mógł tej pracy znieść :evil_lol:[/quote] Call center jest okropnym miejscem :shake:. Nie lubię wciskać kitu i obijałam się jak mogłam, więc trochę ochrzanów mi się zebrało :evil_lol:. Zdjęcia się zgrywają :cool3: i za chwilę wrzucę.
-
[quote name='Aaricia']Monia, ja i moje psiaki bardzo chętnie wybierzemy się na przebieżkę wzdłuz Wisły, mi pasuj nawet dziś - nie mam szkoły, chata wysprzatana, chłop w pracy więc termin jak najbardziej stosowny jeżeli będziesz się wybierać daj znać-przyłączymy się, pozdrawiamy[/QUOTE] Dzisiaj akurat cały dzień miałam zawalony, a po południu odsypiałam i dopiero wieczorny spacer psiaki trochę dłuższy miały (komputer dopiero teraz dorwałam :roll:). Następny weekend mamy wolniejszy (tylko treningi rano), a za 2 tygodnie mnie nie będzie bo na zawody się wybieram (jako widz i kibic ;)). Jak byś miała czas to w tygodniu też możemy, bo jeszcze się szkoła nie zaczęła :).
-
[quote name='puchu']Drogo u tego weta. Jak pierwszy raz wybrałam się z Arią do weta, to za komplet szczepień, książeczkę itd. wyszło 100-120 zł. Miska [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1075/nowa-nietypowa-miska-purina-dla-duzych-psow-na-krakowski*****-120542/?highlight=chow"]taka[/URL]. Myślę, że za 10 zł możesz spokojnie wystawić.[/quote] Mi się wydawała pierwsza wizyta niedroga, bo za samo szczepienie poprzedniej małej u 'mojego' weta zapłaciłam 40 zł. Na drugie szczepienie w takim razie gdzieś indziej poszukamy ;). A może wetka ze wścieklizną mi od razu policzyła i dlatego tyle jej wyszło za to? Całkiem możliwe to jest, bo o wściekliznę i chipa ją pytałam. Nie widzę miski :roll:. [quote name='zmierzchnica']Ten Palin to nie ten z Monty Phytona? :eviltong: Anglistyka fajny kierunek, brat studiuje i ma wiele propozycji pracy - jest na piątym roku. Udziela korepetycji itd :cool3: Zawsze coś, więcej możliwości niż np w trakcie studiowania ochrony środowiska, z tego korepetycji raczej nie dam :cool1:[/quote] Tak. A gdzie studiuje? Ja od korepetycji się wybroniłam, ale w tym roku chyba czas w końcu trochę zarobić, bo od rodziców kasy brać nie lubię, a po wakacjach się spłukałam kompletnie :shake:. Pracowałam w call center prawie pół roku i takiej pracy nie polecam, mimo że grafik można sobie ustawiać dowolnie. A teraz lecimy złapać szynkę i na trening (parówek w domu nie mają i tylko szynka się nadaje ;))
-
To nieciekawie.. Moja kolejka WKD jeździ co 30 minut w ciągu dnia, a w godzinach szczytu to nawet co 15 :cool3: (za to od 24.20 do 5.20 dojazdu do domu nie mam :cool1:). Studiuję anglistykę, bo jedynie to i psychologia mi w ostatniej chwili przyszło do głowy po tym jak uciekłam przed weterynarią, wybrałam jednak angielski ;). Zdjęcia będą, bo pstrykam teraz rzeczy na bazarek. Znalazłam jeszcze jakieś filmy podróżnicze, których nawet nie oglądałam i na pewno nie obejrzę :evil_lol:. Zwie się to podróże z Michaelem Palinem "W 80 dni dookoła świata". Mam DVD 2 i 3, nie ja kupowałam ;). Cena nieznana i już teraz nie wymyślę. Padnę ze zmęczenia pod biurko, a nadal będę kombinować czego jeszcze się pozbyć :roll:.
-
Dzisiaj akurat wróciłam z Hexą na urodziny babci, ale jutro powrót i od nowa uczenie szczeniaka, że fajniej na spacerze siusiać niż w domu :roll:. Zapraszam :) Dzięki :loveu:. To się trochę uzbiera i pewnie zostanie na inne bidy. Nasze szczepienie ok. 55-60 zł z tego co pani wet mówiła, bo to jakiś inny system niż miała poprzednia mała (drogo jakoś i chyba popytam u innego weta; za pierwszą wizytę z oglądaniem, czyszczeniem uszu, obmacaniem, szczepieniem i założeniem książeczki mi wyszło 45 zł). Teraz muszę ceny jakoś ustalić i w poniedziałek postaram się wystawić ten bazarek. Witaminy Aptus Multidog chyba 18-19 (w jakimś sklepie netowym za 25 widziałam), książka "Tajemnice psiego umysłu" ok. 20 zł, smycz 30 mm, 220 cm chyba długości 18-20 zł, kubek nie wiem - 6 zł? Te książki pozostałe to jeszcze przejrzę, bo nie wiem czy coś się nadaje :cool1:. Z ceną miski zdaję się na Paulinę, bo i tak za dużo myślenia mnie kosztowało ustalenie w ogóle co i jak :shake:. Doradźcie mi w kwestii cen czy ok, bo ja to zielona z handlowania :roll: - szybciej w kupowaniu mam doświadczenie ;). Zdjęcia tylko smycz nie ma, te książki i witaminy, ale zrobię jutro bo teraz już padam i nie ma mnie do jutra wieczorem (trening i później szczeniakiem trzeba się zająć ;)).
-
Jeszcze chciałam dodać, że najpóźniej w środę odbierzemy aparat z naprawy i w końcu normalne zdjęcia porobimy :multi: :multi:.
-
Nie chce mi się cytować, więc będzie ogólnie ;). Szczeniak i klasa maturalna było u mnie strzałem w 10 :cool3:. Do szkoły chodziłam w kratkę - jak mi się chciało, miałam TZa od spacerów przedpołudniowych, mamę od spacerów przed 7 rano i sporadycznie koleżankę do wyskoczenia z Hexą na szybkie siusiu przed naszym wyjściem do szkoły. Pierwszy rok studiów mieszkałam sama w naszym dużym domu (z psem i królikami), tata wpadał wieczorami wypuścić Hexolinę, porobić coś w domu i zaopatrzyć lodówkę :evil_lol:. Czasem zdarzyło mi się wrócić następnego dnia i psisko nockę samo spędziło, ale wracałam przed 7 rano, żeby jednak za długo trzymać nie musiała. Drugi i trzeci rok już luźniej, bo tata się sprowadził, później brat i jakiś czas po nich mama (skomplikowana akcja, ale sprawy ze sprzedażą mieszkania i zmianą pracy pozamykać nie jest prosto). Do tego od początku pierwszego roku zajmowałam się Aresem, czyli można powiedzieć, że praca była jakaś, czasowo się wyrabiałam ;) Jak mi się uda obronić w tym roku to będę happy. Ja to leń jestem i się zbieram zawsze do wszystkiego długo :oops:. Ja w sumie na uczelnię dojeżdżam godzinę (z dojściem na przystanki i przesiadką) i uważam, że to nie jest tak strasznie długo. Na okienkach 3 godzinnych wyrabiałam się z dotarciem do domu, wypuszczeniem Hexy, obiadem szybkim i powrotem na zajęcia (25 minut w domu spędzałam). Czasami nawet kawę na uczelni jeszcze wypijałam :razz:. Zdjęcia są, ale dopiero zaraz zacznę zgrywać i potrwa to z godzinę przy tempie super programu do mojego telefonu. Przejściówka zaginęła chwilowo gdzieś u Krzyśka :roll:. [quote name='puchu']Jak będzie ładna pogodna w tygodniu, może spacerek? [/QUOTE] Chętnie, ale my nadal na Nowodworach pewnie będziemy. U mnie na wsi to ani socjalizacji szczeniaka ani odpowiednich warunków do spacerów :shake:. Zbieram się do zrobienia bazarku na małą (kasa się wyczerpała, a jeszcze nam szczepienie jedno zostało) i jak uzbiera się więcej to na szczeniaki inne potrzebujące przeznaczę. Moje zbieranie się trwa już 3 tygodnie i goowno z tego jak zwykle, bo nie wiem jak to ogarnąć i ująć wszystko.. Na bazarek mam: witaminy (mam ich pod dostatkiem, a nie są nam potrzebne, bo mała karmę jednak je), książkę Corena, smycz dla dużych psów, kubek świąteczny i jakieś książki. Muszę obfocić i udać się po radę do esperanzy.
-
U mnie pies był poważną decyzją rodziców - zgoda była prezentem na 18nastkę :cool3:. Tata to widywał Hexolinę tylko w weekendy (mieszkał już w Wawie wtedy, a my z mamą jeszcze w Oce), brat rzadziej, bo mu się przyjeżdżać nie zawsze chciało, a my z mamą podział obowiązków spacerowych miałyśmy. Teraz jest inaczej, bo i wszyscy na kupie mieszkamy (no z wyjątkiem czasu jak u TZa siedzę ;)). Z tatą walka o psa będzie pewnie, bo biedny mamę zacznie na spacery wypuszczać z tęsknoty za Hexoliną :evil_lol:. PS. W wieku przedszkolnym to różnica duża te 'parę lat' :eviltong: :evil_lol:. Ale racja - teraz zupełnie inne czasy dla studentów i po-studentów nastają. Ja nie mam kompletnie wizji swojej przyszłości :roll:. Idziemy do babci na imprezkę i spadam się przygotować :).
-
[quote name='zerduszko']Poprawka, mam 1 psa i 1 diabła tasmańskiego :lol: Poza tym jestem trochę starsza :eviltong: studiujesz, mieszkasz z rodzicami - wtedy to miałam 0 psów i 1 czarci pomiot ;-)[/QUOTE] Diabeł o wyglądzie psim, więc prawie jak 2 psy :eviltong:. Tak, strasznie stara jesteś :evil_lol:. Jak się od rodziców wyprowadzę kiedyś na stałe (na razie na próbę 3 tygodnie bez nich, teraz jesteśmy z wizytą i znowu wybywamy) to i tak Hexolindę zabiorę ze sobą, bo to jednak ja pańcia jej jestem. Dzisiaj aż mi się dziwnie zrobiło jak tata ją wołał, a ona do mnie przyszła, a do tego taty mówienie 'połóż się' po niej spływało :oops:.
-
Musiała dostać przeciwbólowe, bo by z rozprutym brzucholem bez nich nie wytrzymała ;). Mówił wet kiedy na zastrzyk przyjść? Jest albo 24 albo 48 godzin po zabiegu (tak dawno było, że zapomniałam..). Hexa długo użalała się nad swoim ciężkim życiem (w domu oczywiście najbardziej) i weta prosiłam, żeby dał jej coś przeciwbólowego. Nie lubię słuchać "Psa musi boleć, żeby nie szalał" :shake: i wet na moje żądanie podał jeszcze zastrzyk po 4 (chyba) dniach od zabiegu.
-
[quote name='zmierzchnica']Dlaczego odpowiedzialne decyzje są zawsze najtrudniejsze?[/QUOTE] No właśnie... Drugiego psa mogłam mieć jak Hexa miała trochę ponad pół roku i przyplątała się do nas 3-miesięczna sunia. Pies ideał - posłuszna, nie oddalała się na krok, noce bez niespodzianek, nawet mama się zakochała :razz:. Ale... I to ale przeważyło - sucze się kompletnie nie zgadzały ze sobą i walki w domu były o wszystko :shake:. Na spacerach ok, a w domu masakra. Nie miałam wtedy czasu na pracę z dwoma psami i z ciężkim sercem oddałyśmy małą. Mama do tej pory wspomina z żalem, ale rozsądek przeważył. [quote name='zerduszko']Nie płakaj. Pociesz się, że ja na kolejnego psa będę musiała czekać z 10 lat :shake:[/QUOTE] Ty masz 2 psy, a ja mam tylko moją jedynaczkę. Tu decyzja w tej chwili zależy od taty, bo ja puki co na nie jestem (czas dla psa w wieku szczenięcym dla mnie jest podstawą, max 5 godzin sam), mama się zaczyna wahać :-o. Ale z tatą to o rozpuszczonej jego kochanej jedynej suni pogadać nie można i towarzystwa psiego według niego Hexa nie potrzebuje :roll:. W ciągu najbliższych dwóch tygodni jakąś decyzję podejmiemy (o tymczasach przyszłych również dyskusje będą ;)). Postanowiłam, że nie będę stawiać rodziców przed faktem dokonanym i trzeba razem zdecydować (łatwo mówić, zrobić baaardzo trudno bo oni uparci :roll:).
-
Dzisiaj sryl został z Krzyśkiem sam, bo mamy urodziny babci i imprezujemy :razz:. Ciekawa jestem ile sprzątania mnie po tym jednym dniu będzie czekało, bo chłop się zaparł i z psem nie będzie wychodził :mad:. Z mamą w końcu dzisiaj podyskutowałam o szczeniakowej i oczywiście przy słowach "no i muszę ją oddać do super domku, tylko do odpowiedzialnych ludzi" łzy mi zaczęły ściekać aż na krzesło :oops:. Mamuśka też się wzruszyła przez to, ale zgodnie orzekłyśmy że jednak nie czas na drugie biegające, kradnące i drące mordę paskudztwo :roll:.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='asiunia']Bo nie został tej pracy z człowiekiem nauczony...Przypuszczam że właściciel wychodził z założenia że aportowanie kijeczka wystarczy i uczyni z jego pieska szczesliwego,a tymczasem zrobił z niego emocjonalnego kaleke,który nie potrafi obejść się bez kijka:roll:.Tak jak uczy się psa warowania czy siadania,tak samo uczy się tego że zabawa i współpraca z panem jest najfajniejsza na świecie:p[/QUOTE] Był nauczony współpracy z kijkiem+człowiekiem do rzucania :evil_lol:. Ale jak sobie nie życzyłam dalszej zabawy to bez szemrania kijek zostawiał. A jak miał szukać za górką to potrafił biedny do mnie przybiec i pokazywać sierotkę bojącą się tam iść, bo tam strasznie, więc od człowieka jednak uzależniony był :lol:. Ten psiak samopas nigdy nie był puszczany i z psami też się jakoś za specjalnie nie bawił (nie chciał - kijek już w młodości wszedł do użytku), więc nie wiedział, że można człowieka olać i iść przed siebie ;). Dzisiaj pani w wukadce użalała się nad biedną Hexą, że się męczy w kagańcu i kazała jej zdjąć, bo nie ma ludzi dużo to się nic nie stanie. Powiedziałam, że nie chcę jakiegoś czepiania bo się różni trafiają. Pani po dowiedzeniu się, że 2 tylko przystanki jedziemy stwierdziła "no to może się nie zamęczy". A moje psisko robiło żałosne miny w tym czasie :mad:. -
zmiana umaszczenia u dorosłego psa
*Monia* replied to szyszka.szyszka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Hexa zmienia kudły na portkach i czasem ma tam przewagę brązowych (chyba na zimę tak się dzieje), a czasem czarnych. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Przed chwilą podpite towarzystwo na spacerze z psami mnie zobaczyło i usłyszałam: "Patrzcie, takie dziecko i z dwoma psami sobie jakoś radzi" (szczeniak i Hexa ;)), a druga osoba: "I takie dziecko same o tej porze wypuszczają" :evil_lol:. To 'dziecko' jest już dawno pełnoletnie ;). -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jego zostawić samopas to by był pogromcą piesków albo by sfrustrowany biegał w kółko :shake: (na moim podwórku go na chwilę zostawiłam i biedny się odnaleźć nie mógł..). Resiak jest z pseudo, ale u niego większość agresywnych zachowań to kwestia nieodpowiedniej pani szkoleniowiec szarpiącej podrostka kolcami za wszystko :cool1: (tresura byla zanim go poznałam).