Zdjęcia z serii moda zimowa :D W naszym stadzie nie jest źle, chociaż ostatnio Tolek miał przeziębienie i brał antybiotyki, a Amik chciał z siłą jak ruski czołg wjechać pod stół i zdobyć kęsa z obiadu jednak mu się to nie udało. Został ugryziony w ucho, poleciało kilka kropel krwi i za kilka minut odzyskał wigor. Następnego dnia był apatyczny, nie zainteresowała go parówka śniadaniowa więc mnie to zaniepokoiło. Zmierzyłam mu temperaturę i okazało się że ma gorączkę. Dopiero po chwili zauważyliśmy że ma spuchnięte ucho. Nie dał się dotknąć. Pojechaliśmy do weta. Tam to już w ogóle odstawił szopkę. Trzymaliśmy go w 2 osoby bo trzeba było mu naciąć ucho. Nie poleciała ani kropelka. Ma antybiotyk do piątku, już jest lepiej, nic w zasadzie na uchu nie widać bo Amik odzyskał starą moc w każdej kategorii: śpiewy poranne przy stole, żebranie obiadowe i szczekanie przy wychodzeniu na dwór.
[B]To Gustaw w ubranku od Rulona :)[/B]
[IMG]http://img15.imageshack.us/img15/9052/dsc06640i.jpg[/IMG]
[IMG]http://img85.imageshack.us/img85/4789/dsc06638n.jpg[/IMG]
[B]Amik gotowy nawet na Syberyjskie mrozy :)[/B]
[IMG]http://img688.imageshack.us/img688/8836/dsc06635e.jpg[/IMG]
[IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1760/dsc06631g.jpg[/IMG]
[B]Tolek w czapie i szaliku :)[/B]
[IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9141/dsc06629lj.jpg[/IMG]