Witajcie, ja mam 2 suczki :)
Dolores urodzila sie 25.11.2002 r w Nowym Miescie i trafiła do mnie jako 12 tyg szcenie. Wtedy mialam jzu jamnika i wiekowego mieszanca owczarka niemieckiego z dobermanem- Brutusa. Dolores byla moim pierwszym dlugo wyczekiwanym owczarkiem. Ciezko mi sie z nia rozstawac, szkolilam ja od poczatku jak do mnie trafila, narobilam duzo bledow, ale tak to jzu jest ze czlowiek uczy sie na bledach. Podczas tych 2 lat starsznie duzo sie nauczylam, od pazdiernika trafilam na szkolenie gdzie doszlifowuje cale posluszenswto, uczymy sie precyzji, bedziemy robic IPO.
W grudniu odszedl od nas Brutus, mial nowotwor, starsznie cierpial, uspilismy go...skrocilismy jego cierpienia o kilka godzin...przezylismy jego smierc, Brutus byl z nami od poczatku, bardzo dobry i inteligentny pies, pilnowal mnie i brata jak bylismy malymi dziecmi, nikogo nie wpuszczal na dzialke jak bawilismy sie w piachu, raz nawet uratowal mojego brata, przy nim czulam sie bezpiecznie, to byl pewny siebie pies...
Po jego smierci dolores byla starsznie przygnebiona, brutus byl dla niej autorytetem, laczyla ich milosc, te wspolne pieszczoty, iskanie, lizanie, to bylo piekne..
Chcialam wziasc psa ze schroniska, ale tak sie zlozylo ze zgadalam sie z kolezanka, ktora pwoeidziala ze ma suczke w hodowli, 5 letnia, ktora sie marnuje w kojcu, od razu zaczelam gadac z rodzina i troche ich przycisnwlam do muru, musialam przygarnac Tore...i udalo sie. Sunka jest u nas od gudnia, trafila zaniedbana i wogule nic nie umiala, zabieram ja na szkolenie razem z Dolores. Na poczatku bylo ciezko, Tora okzaala sie suka ktora lubi dominowac, calkiem co innego niz mowila kolezanka. Bylo kilka awantur, az wkoncu obydwie zaakceptowaly sie, teraz czasem sa nieporoumienia, ale juz sie nie gryza
Tora jest calkiem inna od Dolores- z charakteru flegmatyczki, Tora ma swira na punkcie gryzaka, Dolores woli slad.
A ja teraz mam 2 razy wiecej roboty :D