A my właśnie wróciliśmy ze świątecznego spaceru po lesie :lol: 8). Było super, spotkaliśmy kilka przyjaznych piesków, a nawet znajomą foksiczkę - osobistego wroga Trudzi :roll: :lol:. Na szczęście, tym razem obie antagonistki były na smyczach i skończyło się na wzajemnym rwaniu się do boju :evil: 0X. I [b]coztego[/b], my wcale nie wymarzliśmy :roll: :lol: :wink: