moje w miare pozwalają się czesać, czasem krótyś machnie zębami, ale za to Ofulec nie pozwala sobie zajrzec do pyska ani do oczu, dobrze, że jest zdrowiutki i ma czyste piękne oczka, bo jakikolwiek zabieg musiałby sie odbywać w kagańcu o ile nie po głupim jasiu... on naprawde jest niebezpieczny :cool3: takiego gagatka mi mieleckie cioteczki podrzuciły :loveu: