Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Słuchajcie, a może ta pani, u której teraz jest Xantus mogłaby przechować tą maltankę, jeżeli ktos by pomógł wyprowadzać. Saga86 ja zna. Xantus będzie tam do poniedziałku.
  2. Fiona.22, podawałam Twój tel. , ale były też tel. , gdzie ktoś myslał, ze to jego zaginiony kot, a dzwonił z Gdańska, Poznania, czy innego odległego miejsca. O staruszka nikt nie pytał.
  3. Po roku oddać sunię:mad::angryy:. Kiedys miałam chętnych na szczekliwą sunię, ale to było dosyć dawno muszę odszukać. Tak szkoda bidulki, taka sympatyczna sunieczka:-(. Żeby chociaż Sarenka znalazła dom u jakichs normalnych ludzi.:cool1:
  4. Ojej, a nie da się złapać? Szkoda bidulki, zamęczą ją :-(.
  5. Xantusia udało się umieścić na dwa dni u pani, która ma chyba 8 kotów i dwie suczki. Większość kotów to persy, olbrzymie, Xantusia zamurowało, nawet nie zainteresował sie suczkami, chociaż je uwielbia, tylko stał, jak urzeczony i wpatrywał sie koty:evil_lol:. Aż przy próbie bliższego zapoznania trochę mu sie oberwało od pięknego persa niewiele mniejszego od niego.:cool3: Saga86, to jest blisko Ciebie, wiesz gdzie, czy mogłabyś jutro i w niedzielę wyprowadzić Xantusia raz dziennie na dłuższy spacer?:roll: A w poniedziałek przywieźc go do mnie do pracy ok.10, bo nie może tam zostać dłużej? Wcześniej byłysmy z KrystynąS u weta, który stwierdził, że psiunio ma z pewnością powyżej 10 lat, może ok.12, soczewki zmętniałe, ale jeszcze co nieco widzi, zęby przednie w szczątkowym stanie, ale dalej jeszcze niezłe. Najgorszy jest guz jądra, prawdopodobnie nowotworowy, do usunięcia, no i psiak dosyć wychudzony, waży tylko 10 kg. Ale jest jeszcze bardzo żywotny, gdyby nie to,że trochę jeszcze kuleje na tylną nóżkę, to biegałby, jak młodzieniec:lol:. Mam nadzieję,że jak te koty przestaną go hipnotyzować, to ich nie pożre:cool3::evil_lol:. DT albo dom stały dalej potrzebny, ma schronienie tylko na dwa dni.
  6. Xantusia udało się umieścić na dwa dni u pani, która ma chyba 8 kotów i dwie suczki. Większość kotów to persy, olbrzymie, Xantusia zamurowało, nawet nie zainteresował sie suczkami, chociaż je uwielbia, tylko stał, jak urzeczony i wpatrywał sie koty:evil_lol:. Aż przy próbie bliższego zapoznania trochę mu sie oberwało od pięknego persa niewiele mniejszego od niego.:cool3: Saga86, to jest blisko Ciebie, wiesz gdzie, czy mogłabyś jutro i w niedzielę wyprowadzić Xantusia raz dziennie na dłuższy spacer?:roll: A w poniedziałek przywieźc go do mnie do pracy ok.10, bo nie może tam zostać dłużej? Wcześniej byłysmy z KrystynąS u weta, który stwierdził, że psiunio ma z pewnością powyżej 10 lat, może ok.12, soczewki zmętniałe, ale jeszcze co nieco widzi, zęby przednie w szczątkowym stanie, ale dalej jeszcze niezłe. Najgorszy jest guz jądra, prawdopodobnie nowotworowy, do usunięcia, no i psiak dosyć wychudzony, waży tylko 10 kg. Ale jest jeszcze bardzo żywotny, gdyby nie to,że trochę jeszcze kuleje na tylną nóżkę, to biegałby, jak młodzieniec:lol:. Mam nadzieję,że jak te koty przestaną go hipnotyzować, to ich nie pożre:cool3::evil_lol:. DT albo dom stały dalej potrzebny, ma schronienie tylko na dwa dni.
  7. Sytuacja wygląda tak, siedzę w pracy uwięziona z Xantusikiem, jest burza, chyba oberwanie chmury:diabloti: i czekam na KrystynęS, z która miałyśmy go zawieźć do weta. Wszyscy juz dawno poszli do domu, również ci, u których psiak siedział, nic ich nie obchodizło, co z nim będzie dalej, nie kiwnęli nawet palcem,żeby znaleźć jakies wyjście:mad:. Uważają,że ja sie tym zajmę.:diabloti: Na dodatek przez cały dzień nie odbiera telefonu kobieta, która wczoraj obiecała, że jak nie sąsiadka , to ona przechowa go chociaż dwa dni:cool3:. Czyli po wizycie u weta nie mam kompletnie co z nim zrobic:placz::placz::placz:.
  8. Ojej , szkoda,że wcześniej nie napisałaś, bo już było tyle telefonów. Może podaj Fionie.22 z kim w jego sparwie trzeba sie kontaktować, to będzie podawać , tylko nie wiem, czy ona jeszcze jest na dogo.
  9. No tak, ale najpierw trzeba zmienić w e-metrze, bo oni stamtąd biorą do papierowej wersji.
  10. Saga86, błagam Cię , zrób coś z tą zmianą telefonu na właściwy w Metrze, bo ja niedługo zwariuję. Nie mogę wyłączyć komórki, bo czekam na telefony w sprawie psów, a dzisiaj od rana znowy telefony o Savanę, z jękami , "jaka szkoda,że juz nie ma" , potem o jaąs niebieską, a teraz o kociczke ze złamaną łapką. Nie może do mnie do pracy non-stop dzwonić komórka.
  11. Bianka0, bardzo dziękujemy za ofertę:loveu:. Będę dzwonic jeszcze tam ,żeby potwierdzić ale nie wiem czy dzisiaj, bo po pracy jade z tym ślepym Xantusikiem do weta, a później musze coś z nim zrobić, ale jeszcze nie wiem co:roll::cool1:.
  12. Pomoc dla suni cały czas potrzebna, chociaż DT, bo na hotel na dłuższą metę nas nie stać!
  13. Właśnie wykąpałam i wyczesałam Xantusika, nie ten sam pies:loveu:. Przegrzeczny, ze stoickim spokojem zniósł kąpiel i inne zabiegi:lol:. Niestety zapomniałam aparatu i nie mogę mu zrobic fotek, jak pięknie teraz wygląda. Najedzony i czysty wygląda na bardzo zadowolonego, cały czas macha ogonkiem i uśmiecha się. Oczka zakrapiane juz nie ropieją, nabrał też sił i chce spacerować. Na ta stronę wejdę wieczorem , bo treaz już nie dam rady.
  14. Fiona.22, nie odbierasz telefonów, a od rana próbuje sie z Tobą skontaktować dziewczyna w sprawie Szarika. Jest chętna na adopcję:lol:, dom z ogrodem, mąż lekarz wet. Podałam jej tel do Gema.
  15. Dostałam teraz maila od tej dziewczyny, pisze,że chyba na razie nie da się złapać tej suni. Jej koleżanka próbuje ja oswajać, tzn zostawia jedzenie na ulicy i musi odejśc żeby sunia podeszla, zachowuje dystans co najmniej 4 m. Nie wiem, co robić, można by chociaz jechać zorientowac się w sytuacji, bo jak sunia jest w ciąży, to niestety liczy się czas. Gdyby nie to,że ona cały czas przy tej drodze, to można by spóbowac z Sedalinem, ale tak , to za duże ryzyko.
  16. Kawałek ciepłego kąta, żeby ta bieda jeszcze mogła troche pożyć, on wiele nie potrzebuje:-(.
  17. Dwie pilne sprawy - nie ma co od jutra zrobić ze ślepym Xantusem, no i sunia mix collie dalej na tej wsi bez pomocy. Macie jakieś pomysły? Na ulicy jeszcze jest sunia po zmarłym cieciu, Olina, ale ona w trochę lepszej sytuacji, bo trochę ją karmią. Natomiast już od kilku dni zniknął jej towarzysz-Olo:-(. Prosze ogłaszajcie dalej Fruzię i Misię, Tutti i Frutti. Pani, która dawała nadzieję na adopcje dwóch jamniczek zrezygnowała. Sa niby chętne osoby , ale aż w Zgorzelcu i Opolu, ale jeszcze musze potwierdzić czy aktualne. A może znajdzie się cos bliżej. Dzisiaj miała przyjśc pani zobaczyć Fruzię i oczywiście sie nie pojawiła. Była chętna kobieta na moją Berę w Gliwicach. Zrobiona kontrola adopcyjna i wtedy dopiero sobie przypomniała,że może jednak Bera za stara i weźmie młodszego psa. I tak po kolei, niby sa chętni, a potem wszystko się rozmywa.
  18. KrystynaS , moje pomysły już dawno zupełnie się wyczerpały:cool1:. U mnie w pracy jeszcze nikt nigdy nie zajął sie żadnym psem, nie sądzę,żeby teraz było inaczej :shake:. Nie wiem, co będzie, ja juz nie mam siły się wszystkim martwić.
  19. Już teraz nie przekierowuje telefonów do Was, tylko od razu pytam,czy chca innego kota, z reguły nie chca:cool3:. [COLOR=blue][B]Bardzo prosze wszystkich dających ogłoszenia o nie umieszczanie w nich linku do naszego ogólnego wątku na dogo. Tu nie zawsze sa info, które powinny być ogólnie dostępne:cool1:/[/B] szczególnie mam na myśli naszą klasę[B]/. Chyba,że są to pojedyńcze wątki danego psa, to wtedy tak.:lol:[/B][/COLOR]
  20. A swoja drogą , to po co Savana dawana była do ogłoszeń? Bo sobie przypomniałam, że p. Studzińska wogóle nie chciała jej wydawać.:cool1:
  21. No to do przewidzenia, czyli metoda ogłoszeń na wabika spaliła na panewce:evil_lol:. Wszyscy tylko piękne, młode i zdrowe, ciekawe czy oni wszyscy też tacy?:cool1:
  22. Dzięki Od- Nowa:loveu:. Ale szkoda,że nie wstawiłaś tam główki Savany, bo z pewnościa wtedy byłoby zainteresowanie:cool3:. Odbieram juz pięćsetny telefon i za moment chyba rozwalę komórkę:mad:. Mam tylko nadzieję,że przy tej okazji wszystkie kieleckie koty zostana juz wyadoptowane.
  23. Angie, w tym problem, że takich osób u nas nie ma. Te nieliczne, które przetrzymuja psiaki juz zapsione na maxa :shake:. Ewentualnie hotelik, ale przy tylu psach nie możemy sobie na to pozwolić. Xantusik coraz żywszy, apetyt mu dopisuje. Ale nie wiem, czy juz o tym pisałam, poniżej odbytu ma sporego guza:-(. Bardzo sympatyczny psiulek, ma taki uśmiechniete pysio. Mam zamiar go wykąpać, ale codziennie zimno i leje. Zrobie to jutro może ,ale co z tego:cool1:.
  24. Tak ewelinko_m, proponuje w zamian Savany jakiegoś psiaka,ale jeszcze nikt sie nie skusił:cool3:. Czuję się , jakl pracownica centrali telefonicznej:cool1:. Od-Nowa , dzwoniła tez pani z Wrocławia, ale nie musi mieć koniecznie Savany, nie masz tam jakiegos małego kota dla niej? tel 502 433 593
×
×
  • Create New...