Jump to content
Dogomania

siewcawiatru85

Members
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

About siewcawiatru85

  • Rank
    Newbie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. siewcawiatru85

    Zbyt przyjazny pies - paradoksalny problem

    Dzieki wszystkim za podpowiedzi od dzis zaczynamy prace w ten sposob. Tylko musze znalesc pomocnika najlepiej z innym psem by zaczac od tego poziomu rozproszenia i to pomocnika swiadomego. Na nizszych poziomach rozproszenia czyli gdy czlowiek lub pies przechodza obok ale nie zwracaja uwagi na Holly potrafi ona rowniez przejsc obok spokojnie tylko spogladajac. Problem zaczyna sie gdy druga strona sie odezwie/zwroci uwage. Nie jest to proste to wytrenowania gdyz jesli jakis znajomy podchodzi pogadac to nie chce czekac az ja bede trenowal z psem zamiast zaczac rozmowe :) a inni przypadkowi psiarze to juz kompletnie leca z daleka by ich Pimpus sie przywital i pobawil nie zwracajac uwagi gdy mowie ze Holly jest duza i narwana i przez nieuwage moglaby jedna lapa przygniesc Pani ukochanego Puszka czy slodka Sisi ha. Mnie nie przekonuje jak taka Paniusia mowi "eee spokojnie ona zdazy sie uchylic/uciec/odskoczyc". Wiec ja wtedy z 35kg szarpiaca sie wlochata miloscia na smyczy oddalam sie jak najszybciej pod spojrzeniem pelnym zdziwienia Paniusi.
  2. siewcawiatru85

    problemy z wejściem do domu z psami

    nie wiem czy już ktoś o tym napisał bo nie przeczytąłem wszystkich odpowiedzi ale na moje oko zadbaj o hierarchie w stadzie. Nie jest to dośc jasno napisane że jeśli dobrze rozumiem wracając z obydwoma psami naraz ze spaceru najpierw wchodzi mała, potem pies. Jeśli dobrze zrozumiałem i tak jest w rzeczywistości to po prostu w tej sytuacji twój starczy psiak wlaczy o swoja pozycje w stadzie i dla niego jest nieporozumieniem że mała któa w jego mniemaniu jest niżej od niego w hierarchii wchodzi przed nim przez bramke lub drzwi. U psów nie ma rodzinnych stosunków, przyjaznych sympatii tak jak w rozumieniu u ludzi, U psów wazna jest hierarchia bo tylko w jasnie ustalonej hierarchii psy czuja sie bezpieczne i spokojne.
  3. Witam, wraz z rodziną mamy problem ze swoimi psiakami. Moja 9-cio miesięczna suczka golden retriever i 8 miesięczna suczka shar pei szwagra znają się od szczeniaków. Zawsze ich spotkania to była jedna wielka zabawa, wscieklizna trwająca nawet o 6 godzin z małymi przerwami na odpoczynek. W zabawach były i podgryzania (czasem do krwi na pysku shar peia) i gonitwy i zapasy i proby wzajemnej dominacji, ogólnie nic groźnego poza sporadycznymi niegroźnymi zadrapaniami.   Nie było problemu gdy psy były malutkie, natomiast teraz gdy fizycznie sa prawie dorosłe zrobił się ogromny problem z ich gonitwami i zabawami wspolnymi w mieszkaniach podcas wyzut wzajemnych. Uwielbiają swoje harce przenosic w najmniej odpowiednie miejsca czyli ciemna małe i ciasne np. pod stół, pod krzesła itp. Ostatnia nasza wizyta z psem u rodziny skonczyła się szybkim odwiezieniem goldenki do domu ponieważ w ciągu 5 minut przewróciły 2 krzesła i tak roznosiły stół ze porozlewały się wszystkie napoje i drinki. Suczki tak bardzo się nawzajem uwielbiają że już w samochodzi jak wjezdzamy na osiedle wyrywają sie i gnają wręcz skaczą do drzwi. Może w ocenie ich osobowości pomoże informacja że moja goldenka reaguje podobnie na wszystkie psy spotkane na spacerach, proboje się do nich rwać z miłościa i szczesciem na pysku, nawet gdy inne psy nie sa specjalnie zainteresowane ani chętne do zabawy. Oczywiście gdy zabraniam jej tego z obawy ze zrobi komus krzywde (nie potrafi spokojnie się bawić tylko gania i skacze) rozładowuje emocje gryząc smycz, skacząc na mnie, kopiąc momentalnie i drapiąc ziemie oraz kładąc sie na ziemii.   Co zrobić, jak je nauczyć spokojnej ostrożnej zabawy lub po prostu egzystowania obok siebie bez szkód w całym otoczeniu? Pytam ponieważ zbliżają się święta i spedzą ze sobą pod jednym dachem pare dni w domu teściów.
×