To też xolo? przypomniało mi sie, że mam fotki z łódzkiej wystawy :))
[IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2606/x7bv.jpg[/IMG]
[IMG]http://img232.imageshack.us/img232/3019/p91800163xx.jpg[/IMG]
[quote name='ALIKANA']ach jeszcze dodam jedno..mam tyle zdjęć i nie moge się powstrzymać :-D [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3271/pepiitoti1kj.jpg[/IMG]
Pepsi i Kortinka[/QUOTE]
ale boska fota :D:D:D
niestety... po tym, jak dwa razy w lesie mój mąż go gonił kilkaset metrów (nic niepomogło... żadne wołania, chowania się itp ) nigdy nie jest spuszczany :( poza tym biegnie do każdego przechodnia, o psach nie wspomnę, a nie każdy sobie życzy...
no my też własnie wrócilismy z dłuuuugiego spacerku...
mam pytanie, co robicie ze śnieznymi kulkami na sierści? (to pierwsza zima mojego bubla...) Wsadziłam go pod prysznic chłodnej wody i się rozpuściły... dobrze? ;-)
Jest!!!! jest słodką przytulanką i uwielbia być noszony na rękach... za to go najbardziej lubię :) (bo kocham go za wszytko :wink: )
Ale jakiż on był cudny jak mieścił się w moim kapciu!!!
my juz po spacerze... Borys uwielbia głęboki śnieg i najlepiej w ogóle by do domu nie wracał 8) teraz słodko spi, a ja przeglądam zdjęcia z jego dzieciństwa... normalnie był cudny :cry:
jesli wstawiałam te fotke, to sory, ale sobie przeglądam i ta pokazuje, jak bardzo bubel lubi szczotkę (czyt. czesanie) :)
[img]http://img183.imageshack.us/img183/8206/11oh2.jpg[/img]
[quote name='Elitesse']
moj Lanc tak z reka zasypial :) wiec zwieszala mu ja z lozka zeby go dotykac a potem rano mialam tak zdretwiala ze nie moglam sie poruszyc :) :) :)[/quote]
ee, ja byłam ambitna... wstawałam... dopóki mi się nie znudziło i pies nie wylądował na poduszce w łożu małżeńskim :lol:
(w sumie to może by mi się i nie znudziło, ale skurczybyk nauczył się wychodzić z mini kojca stworzonego z... wysokich poduszek) :lol:
[quote name='PUENTA imszar']a moja to nigdy mnie w nocy nie budziła nawet tej peirwszej nocy :D[/quote]
a do Borysa (dopóki nie zaczął z nami spać - czyli przez jakis pierwszy tydz) to jak do dziecka musiałam wstawać - co 3 godziny... kładłam na nim rekę i zasypiał (a ja razem z nim) :lol: :lol: :lol: