-
Posts
2866 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by BeataSabra
-
[quote name='Agnisia =)']Nie miałam na mysli ras postrzeganych jako nieagresywne, tylko rzeczywiście nieagresywne psy. Właściciel, który żyje już ze swoim czworonogiem parę lat, umie mniej więcej przewidzieć w jakiej sytuacji jak zachowa się pies. Wiadomo, że nigdy nie możemy być niczego pewni, ale raczej niewielu chodzi zawsze w kagańcu z psem który nigdy nie przejawiał objawów agresji.[/quote] Wiesz jak umie i chce przewidziec to ok ale wielu nie umie i nie chce. Tak juz jest. Ale ten temat o tym nie jest wiec moze koniec OT ??
-
[FONT=Arial][COLOR=#663333][URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/ohara.html"]'The canine aggression workbook' James O'Heara /notatki/ [/URL] [/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633]Pies - pies Poziom1: warczenie lub kłapanie zębami, bez dotykania ofiary Poziom 2: pojedyncze ugryzienie, siniak, otarcie Poziom 3: pojedyncze ugryzienie, ugryzienie w plecy, głowę lub szyje, 1-4 przekłucia skóry na połowę głębokości lub mniej niż długość kła psa Poziom 4: wielokrotne ugryzienia lub pojedyncze, ale więcej niż na połowę głębokości kła psa, ugryzienie łap, nóg lub brzucha Poziom 5: wielokrotne ugryzienia, 'maims', odgryzanie kawałków Poziom 6: śmierć ofiary [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=#663333][SIZE=-1][COLOR=#666633] Psy na poziomie 1-3 wykazują w pewnym stopniu kontrolowane gryzienie. Te na poziomie 4 gryzą mocno, albo gryzą części ciała, które są tabu (łapy, brzuch)*. Nie mają kontrolowanego gryzienia i są niebezpieczne. Pies, który zabija lub uszkadza mocno inne psy jest bardzo niebezpieczny. W przypadku małego i dużego psa, agresywna interakcja może przejść w 'predatory drift' i duży pies zaczyna polować na małego. Może dojść do poważnych uszkodzeń, podczas gdy zwykle ten duży pies nie jest wcale agresywny.[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT]
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Kurde cos z Milva jest nie tak chyba......cos straciła apetyt i leży dużo:-( Dostała w czwartek zastrzyk antykoncepcyjny- czy to może byc od tego? A ja w piatek jade do tego londynu jak na złość-juz jestem cała w nerwach....nie wybaczyłabym sobie gdyby cos sie stało pod moja nieobecnosc:placz:[/quote] Może przez to a może pogoda ..... Będzie dobrze
-
[quote name='Korenia']Potwierdzam, z resztą sami zobaczcie.. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/2716/tnp4060698qb7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4383/tnp4060701bs5.jpg[/IMG][/URL][/quote] Jaki cudny pasztecik ech miałam królisia podobnie umaszczonego królisie są super.
-
[quote name='Blow']o p[rzepraszam;)sama mam półlabka:Dteż biszkoptowego:)i też skacze na ludzi;)wiem,zdaję sobie sprawę,rozumiem,że to irytujące i uciążliwe....ale pieszo musi się jakoś nauczyć w zachowania w takich sytuacjach,a bez "prób" to jest niemożliwe:)pies tak jak człowiek,uczy się na błędach... jeszcze raz powtarzam:rozmumiem,wściekłość obskakanych ludzi;)(chociaż z jawną się jeszcze nie spotkałam,bo urok szczeniaczka działa;P) i proszę na mnie nie najeżdżać jak to się zwykle czyni;) PEACE :D[/quote] Po pierwsze nie najeżdzam. Po drugie co innego szczeniaczek który się uczy że nie wolno skakać. Po trzecie labrador dorosły waży około 38 kilo golden 34 kg mój pies wiele mniej. Po czwarte jak mam psa chorego to chce żeby był bezpieczny. A poza tym mam prawo nie chciec kontaktu z obcym psem.
-
[quote name='Kamyczek87']Posiadanie gazu raczej jest legalne i chyba sama sobie taki odstraszacz sprawie...:shake: Aż z psem się odechciewa wychodzić...:shake:[/quote] Dzisiaj na Sabre naskoczył biszkoptowy labrador nie miał zabawowych intencji. Opieprzyłam jego właściciela ale mam dość - czy właściciele retriverów uważają ze mają nadpsy, że im wszystko wolno nie ma dnia w który nie podleci do nas jakś golden czy labrador . W celach zabawowych, agresywnych czy jakis napobudliwy seksualnie samiec. Ja mam psa chorego na serce i nie che zeby cos takiego się dla niej skończyło tragicznie. Mam dość codziennego wracania w ubrudzonym ubraniu bo jakiś psiak ma ochote po mnie poskakać. Skończyło się albo takiemu psu przywale smyczą albo potraktuje gazem który mam zamiar kupić
-
[quote name='Agnisia =)']Jeżeli pies nie jest agresywny to nie ma powodu żeby nosił kaganiec gdy np. spacerujecie w parku.[/quote] Wiesz nie do końca tak jest... Moją Sabre dzisiaj zaatakował "nieagresywny pies " biszkoptowy labrador był luzem bez kagańca. Nie ufam psom zwłaszcza obcym. I raczej nie zaufam. Pięć lat temu miałam operację z powodu pogryzienia, w zeszłym roku Sabre pogryzł pies miała 16 szwów. Sorki za OT.
-
[quote name='volontariuszka']Mam do Was pytanie: czy mój pies powinien nosić kaganiec?(Jej waga mieści się w przedziale 35-40 kg) W moim mieście obowiązek noszenia kagańca dotyczy psów ras groźnych i tych które są podobne do ras groźnych. Zdjęcie mojego psa : [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3538f24cfe472a42"]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3538f24cfe472a42 [/URL] P.S. Jeśli zamieściłam to pytanie w złym temacie to wybaczcie...[/quote] Hmmm według mnie każdy pies powinien mieć kaganiec np. do autobusy itp.... Pies jest duży a pies jest tylko psem...........
-
U kotów : Trucizna na szczury - drgawki, rozszerzone źrenice, osłabienie, porcelanowobiałe błony śluzowe i krwawa biegunka mogą być oznakami zatrucia się trutką na szczury. Przy podejrzeniu o zatrucie należy bezzwłocznie udać się do lekarza weterynarii, gdyż liczy się wówczas każda minuta. Kot rzadko zjada wyłożone przynęty zawierające truciznę na szczury. Zazwyczaj dostaje się ona do organizmu kota pośrednio, przez zjedzenie zatrutych gryzoni lub podczas wylizywania zanieczyszczonego substancją trującą futerka. Każda bowiem trucizna znajdująca się na sierści zostaje przez kota zlizana i dostaje się do jego organizmu. W czasie włóczęgi po piwnicach, garażach lub podwórkach kot może mieć styczność z trucizną na szczury. Istnieją środki używane do tępienia szczurów i myszy. Ich wspólną cechą jest silne działanie toksyczne także i na inne gatunki zwierząt. Najczęściej używanymi truciznami są strychnina i kumaryna. Strychnina działa silnie pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Każdy bodziec (podnieta) wywołuje u zatrutego zwierzęcia kurcze i drgawki. Gałka oczna jest wówczas nieruchoma, a źrenice rozszerzone. Kumaryna zapobiega krzepnięciu krwi. Zatrute zwierzęta mają krwotoki wewnętrzne. Typowymi objawami są wówczas blada do porcelanowobiałej barwa widocznych błon śluzowych (u kota najlepiej widoczna na dziąsłach), krwawa biegunka i osłabienie. Śmierć następuje w ciągu 2-3 dni (w zależności od pobranej ilości trucizny). Przy podejrzeniu o zatrucie trutką na szczury należy natychmiast (także nocą) udać się do lekarza weterynarii. Każda minuta decyduje bowiem o szansie przeżycia zwierzęcia. Dokładne informacje dotyczące czasu, miejsca, a także sposobu pobrania trucizny oraz reakcji na nią zwierzęcia ułatwią lekarzowi weterynarii rozpoznanie i oszczędzą mu czasu potrzebnego na natychmiastowe rozpoczęcie właściwego leczenia. u psa : Zatrucie Kumaryną objawia się ogólnym osłabieniem psa wynikającym m.in. z osłabienia czynności serca. Typowe są zaburzenia krzepnięcia krwi. Następują wylewy podskórne, jelitowe oraz krwawienie z dróg moczowych, nosa jak również wymioty. Postępujące osłabienie psa, coraz słabsza akcja serca i zatrzymanie krążenia krwi w krótkim czasie prowadzi do śmierci. Pomoc: możliwie najszybsze podanie środków wymiotnych, przeczyszczających oraz witaminy K. Skontaktować się z lekarzem weterynarii.
-
[quote name='Aten@']a próbowałaś zapytać, czy możesz wymienić? ewentualnie spróbuj sprzedać go i kup wtedy nowy, krótszy[/quote] Dotarł jak pisałam z uszkodzoną metką więc ją oderwałam i młoda w nim chodzi. Warunkiem wymiany jest nieuszkodzona metka ibrak śladów użytkowania..... Gdzie mogę go sprzedać ??
-
[quote name='Aten@']Beata, wiesz co - jedyne do czego można by się przyczepić, to to, że jest za długi (chodzi mi o odległość od nosa do końca kratek), ale jeśli suka nie będzie biegała w kagańcu po dworze, to ja bym go zostawiła - zawsze to więcej miejsca na wywalenie jęzorka :D[/quote] ........ tzn. chodzi w nim cały czas no chyba że na horyzoncie ani żywej duszy. Ona nie biega jest chora czasem potruchta. Jest za długi to prawda bo na szerokość jest w sam raz. No trudno taki mi doradzono niestety źle......
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f8c8f2f4f5252d19.html"][IMG]http://images20.fotosik.pl/253/f8c8f2f4f5252d19m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cc2d2d2d5eefea5d.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/187/cc2d2d2d5eefea5dm.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Aten@']wstawiam fotosik managerem i tam mam do wyboru kilka opcji kodów. Używam albo Pełen rozmiar na forum, albo Miniatura na forum, w zależności od wielkości fotki.[/quote] Hmmmmmm a po polskiemu ??:oops::oops:
-
[quote name='Aten@']my mamy kaganiec Maszera, najpierw kupiłam model Pit bull suka, ale po namyśle stwierdziłam, że jest za mały i wymieniłam na wersję dla psa. Model Pit bull suka: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1d933963e3ed6911.html"][IMG]http://images4.fotosik.pl/241/1d933963e3ed6911m.jpg[/IMG][/URL] Model Pit bull pies: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b02220ebc01ad130.html"][IMG]http://images21.fotosik.pl/204/b02220ebc01ad130m.jpg[/IMG][/URL] jak widać, jest różnica :D[/quote] Widać różnice. Ps: jak wstawiacie zdjęcia z fotosik że jest zdjęcie a nie link do niego ??
-
[quote name='PALATINA']Czata w kagańcu czeskim chopo, model "dalmatyńczyk suka" [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/229f13e75c9ee6e3.html"][IMG]http://images20.fotosik.pl/258/229f13e75c9ee6e3m.jpg[/IMG][/URL][/quote] Nie wygląda na zaduży.
-
[quote name='PALATINA']A ja po tym, jak mi w zeszłym roku ukradli kaganiec od Menera z allegro (taki jak czeskie Chopo) model na amstafa sukę, kupiłam też amstafa sukę, ale z Gappaya... Myślałam, że to będzie mniej więcej to samo, ale nie jest. Jest cięższy i większy i na moje psice kompletnie się nie nadaje (za duży, za ciążki). Czata non stop trzepie w nim głową, chcąc się go pozbyć (a jest od szczeniaka przyzwyczajona do kagańca i Chopo lubiła). :( Może go odsprzedam jakiemuś amstafowi, bo w sumie bardzo fajny kaganiec.[/quote] Może kaganiec ją ciśnie w policzki spróbuj trochę odgiąć.... z tego co wiem pan kupuje hurtowe ilości i sprzedaje bez metki.( pare stron wstecz było o tym pisane). Gappay sprzedaje kagańce firmy chopo i firmy JVM. Np CHOPO doberman suka 10,5cm, gł. 15cm, wys. 12,5cm. JVM doberman suka 10cm, gł. 14cm, wys. 11,5cm. Ja kupiłam CHOPO a powinnam kupić JVM jest ciut mniejszy. Niestety nie wiem czy by nam uznali wymiane ponieważ kaganiec dotarł z naderwaną metką chcąc nie chcąc zostawić go musiałam.
-
[quote name='Agnisia =)']Kupiłam kaganiec fizjologiczny Gappaya na dalmatyńczyka i jest świetny! Mam tylko jedno pytanie: Jak ciasne mają być końcówki części metalowej, te opierające się na kościach policzkowych? Mój psiak ma kilka milimetrów luzu, machojąc głową kaganiec trochę goni mu na pyszczku, a jak położy głowę to kaganiec podchodzi do góry, a on ma pyszczek na dolnych kratkach. Czy tak jest dobrze?[/quote] Jeżeli ma ciut luzu jest ok. W tych kagańcach tak jest że jak psiak leży to podjeżdzają do góry. One są inaczej wyprofilowane. Sabra ma kaganiec doberman suka jest trochę za duży ale na lato jak znalazł na zimę zakupię ciut mniejszy powlekany. pozdrawiam
-
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
BeataSabra replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje przeczytałam i .................. -
SZCZECIN - Pani Irenka - MAX za Tęczowym Mostem
BeataSabra replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje za artykuł -
[quote name='Bura']Zaraz poszukam. Ajeczka ma się świetnie, wiesz, ona nie miała żadnych poważnych objawów, a od kiedy jest na lekach jest po prostu rewelacja! Z resztą weci u których byłam sami mówią, że jest w fenomenalnej formie, tylko musi schudnąć. Kościec ma jak młodziak, myślę, że to zasługa barfu, wszystkie wyniki jak złoto, tyle że ten blok to wina niezdiagnozowanej przez długi czas niedoczynności tarczycy. Ech, wszystko się ze sobą łączy, jak to biologia....[/quote] Ech u nas jest ten sam powód. Pocieszam się tym że objawy złapane wcześnie że już ma leki. Wybieram się do Warszawy na ECHO z młodą.
-
[quote name='Bura']Karnitynę i taurynę (poczytaj sobie o taurynie szczegolnie i jej wplywie na serducho) mozesz dostac w sklepach kulturystycznych.[/quote] W aptece Tauryny nie ma pojadę do sklepu kulturystycznego. Coś jeszcze oprócz tego można podać ?? Jak się czuje Ajka ??
-
[quote name='Bura']Kup Olimpu, w jedneym kapsie jest 500 mg a ceny dobre!! A jak kupisz to ja jestem chetna na kody kreskowe i hologram :)[/quote] Ech w aptece są problemy z bólem udało mi się dostać tą l karnitynę. Ps: jak znajde dostęp do tańszego karsivanu to dam znać - Sabra dożywotnio będzie brała Karsivan
-
[quote name='Bura']Na kardiomiopate podobno dziala doskonale l karnityna (50 mg na kilo masy ciala) i koenzym q 10. Wiesz, ale AJka ma 11 latek a Twoja.... Pozdrawiamy[/quote] kupiłam jej l karnityne tylko w jednej kapsułce jest 200 mg- hmm powinna dostać 6 kapsułek dziennie czyli opakowanie na 5 dni trochę drogo mi to wychodzi.
-
Jak się mają psiaki ?? Sabra ma zalecone leki : Karsivan Furosemid dwa razy po 1 tabletce - nie za dużo ??? ona waży 25 kg. Enarenal 10 mg raz dziennie L karnityna Tauryna.