nie mogę sie doczekać, bardzo bym chciała żeby dzisiaj już Kazik- Kacper trwafił do swojego domu!
Swoją drogą co się z nim działo przez ten czas. Jeśli to on, to zaginął zimą, ludzie dali odłoszenie na stronie schroniska w Łodzi w połowie sierpnia, a na Kosodrzewiny Pani Siemińska mówiła, że on nie jest długo w przytulisku.... co sie z nim działo??