Babuleńka jamniczusia miniatura, maleńka i lekka już jak piórko. Swoje życie prawie już przeżyła, zostało go już nie wiele, ale chyba nie tak powinna je spędzić. Na pewno ma więcej niż 100 lat, na pewno nie dosłyszy, na pewno nie dowidzi, na pewno nie kontroluje potrzeb fizjologicznych. Dlatego jest w schronisku, bo niby gdzie mogłaby być?:-(
Mieszka z psami, które są zdowie i duże, dwadzieścia razy większe od niej. Żeby coś zjadła trzeba postawić ją przy miseczce i pilnować, zeby żaden pies jej nie odepchął, nie nadepnął, nie skrzywdził nawet niechcący. Jej główne zajęcie to sen, ale i z materacyka psy potrafią ją zrzucić, bo ona jest juz prawie niewidzialna.....
Czy zanim zniknie, coś dobrego w jej życiu się stanie??
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us