byliśmy już u weta. Uszki na błysk wyczyszczone powinny przestać swędzieć. Dalsza kosmetyka w moich rękach :). Pluto dostał tez lek przeciwświądowy. Te ranki go swędzą. To wszystko to odleżyny i odgnioty. Waży 30 kg... troszkę brakuje, ale apetyt dopisuje, więc szybko nadrobimy.
Czyli wszystko OK.:)
już wróciłam, a w domku 4 grzeczne pieski mnie przywitały ! :) Żadnej demolki, strat w ludziach i sprzęcie :).
czy psy w Jędrzejewie są tatuowane w uchu?
noc nie była specjalne spokojna, bo cielak drapał się okrutnie, a brzmiało to jak przedświąteczne trzepanie dywanów na osiedlowym trzepaku ;)
od dziś będzie zostawał na kilka godzin sam, zobaczymy co zmaluje ;)
jak już nadasz "swoje'" imię psu , to przepadłaś ;)
PLuto vel Bazyli śpi sobie na kanapie przytulony do mojego lewego boku zwinięty w precelek. Z drugiej strony takich precelków mam trzy :)
Czy on bez problemów zostawał sam w domu? bo jutro muszę iść do roboty... :)
Jest po prostu piękny, cudny i fantastyczny.!!! :)
mój mąz spytał od razy po wejściu "jak długo on tu będzie?" , a ja odpowiedziałam "na zawsze" - niestety na zrozumeinie nie mogłam liczyć !!
Wszyscy mieścimy sie na kanapie :):loveu:
jest dużo lepiej, prawie dobrze :). Tylko czasem na spacerach Popo wydaje się lekko oszołomiony. Zamiast suchej karmy z dodatkami dostawał od wczoraj gotowanego kuraka, warzywa i ryż. Nie wymiotował już. Jest wesoły. Karsivan dostaje cały czas. Zobaczymy co powie kardiolog.
Ano, ja byłam. :( Murko dowiedz się na spokojnie telefonicznie, gdzie jest Maja. Ja do tej kobiety mogę podjechać, tylko adresu już nie mam. Blok pamiętam, numeru mieszkania juz nie.
A suka z Pabianic jest u niej dalej?