Peter -to zależy od dnia.Bywam tam dość czesto ,bo babcia tam wybudowała dom.I czasem "śmierdzi" wodą ,a czasem cuchnie tak ,że uciekam stamtąd.
Teraz dodatkowo wylewają szambo i inne gnójstwo na pola więc bleeeh śmierdząca wieś.
A Diana na polu się najada za wszystkie czasy.Kupa to coś co Diana lubi najbardziej zaraz po suchym pieczywie..