-
Posts
711 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Magija
-
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
[quote name='nata od jadzi']aha, bo Ty mówiłaś o łapce... no nie wiem, ja bym spróbowała z tym sedalinem jednak... co myślisz?[/quote] ja się słucham nie łapałam nigdy psa jeśli próbujemy z łapką to później ktos bedzie musiał mnie z nią odwieść, bo najprawdopodobniej nie mam dziś auta -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
ja mogę być ale z poślizgiem wezmę kocie zarcie, chwilowo nic innego nie mam -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
Nata - klatka taka w jakiej na początku siedział Lesio - nie zatrzaskowa, czyli trzeba by było czatować z linką - chyba w nią suka nie wejdzie, jeśli już to jak zatrzasnąć? W każdym razie możemy próbować Ja dziś odwożę Zbynia do nowego domu i po 18 mam czas więc mogę pomóc, mogę też poprosić koleżankę o pomoc - czyli we dwie, moze trzy. -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
[quote name='katya']Wcale nie nikła, Frida wcale nie podchodziła do człowieka, a wręcz uciekała w dal na sam widok z daleka, nawet nie wiedziałyśmy jak wygląda, ale udało się - weszła do klatki w dzień jej zastawienia, głód był silniejszy. Moim zdaniem trzeba spróbować. Trzeba zastawić klatkę i się schować. Mogę siedzieć nawet 5 godzin. Tylko teraz nie ma KarOli...[/quote] ja mam kocią klatkę tylko Katya - ona jest dokarmiana nie wiemy w ile miejsc jeszcze spaceruje by zdobyć żarcie -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
ja też ją dziś widziałam, po 18 właśnie dzwoniłam do Kaji ale nie odbierała szkoda, że nie poczekaliśmy dłużej byśmy się spotkali No właśnie - problem w tym, ze ona jest bardzo nieufna - mimo dokarmiania. Nata, mi tez się wydaje, że ona jest stuknięta - utyka co prawda mniej niż w zeszłym tygodniu ale utyka wciąż Na klatkę łapkę nie sądzę by się udało - trzeba by było dotrzeć do wszystkich miejsc, gdzie suka się stołuje i uprzedzić o niewystawianie jedzenia Sedalinu się boję, raz łapałam na niego koty, ale to był zamknięty, bezpieczny teren. Nie wiemy jak ona zareaguje. p.s - chciałam wam dziewczyny gorąco podziękować za zainteresowanie biedaczkom. To sunia tak? -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
sunia od kilku dni się nie pokazuje zostawiam jej żarcie mogę w piatek po południu albo od rana do 13 -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moriaaa'][B]Dziewczynki, mam tymczas dla suni.:multi:[/B] Trzeba ją złapać. Konkrety łapanki później bo muszę wyjść teraz.[/quote] chyba dziś zejde na zawał - pozytywny!:multi: -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
Sunia raz jest raz je nie ma w godzinach w których pojawiam się ja albo ktoś inny - niestety nie jestem w stanie jeździć tam regularnie o tej samej porze i też codziennie tez nie daję rady. Niestety w inny sposób nie jestem w stanie jej pomóc. Moze powinno sie choć ja wysterylizować? -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
Jolu, wczoraj podjechał mój mąż - dziś rano też jechał tamtędy do pracy - nie długo wszędzie będziemy jeździć przez Lodową. Rano sunia była, całe szczęście bo wczoraj jej nie znalazł. Kuleje. Jolu, nie mam pomysłu jedyne co mi przychodzi na ten moment do głowy to niestety schronisko -
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
Magija replied to saskia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bunia']Kto tym razem uratuje jamnisia? To niekończąca się historia :-([/quote] to ten biedak, przyprowadził go pijany facet... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/225/699592b8b8ab16da.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/226/0c60fd682ced1638.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/277/be289d485790cba0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/225/5ad0f8717409a519.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/278/8cc45b59c0ddf165.jpg[/IMG][/URL] foto: Sis -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
dzisiaj nie dam rady podjechać do suni, czy ktoś z okolic mógłby choć podejść i zostawić jej jedzenie za parkingiem tirów pod takim jakby mostkiem? Jutro spróbuję zrobić jej lepsze foty, bo na tych z komórki nic nie widać -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
dziewczyny ja tej suni wożę żarcie od kilku dni - bodajże od czwartku. Dziś widzieliśmy ją przez chwilę tylko, zawiozłam jej parówki - ale sunia uciekała w przeciwną stronę, w przecznicę zaraz za cmentarzem - mocno kuleje, wydaje mi się, że mogła zostać potrącona. tam na tyłach sa zamknięte tereny (znaczy ogrodzone, na ile "szczelne" nie wiem) tam mnóstwo jest zakładów, więc może tam? Dziś też śledząc ją odkryłam tam na tyłach takie rury ciepłownicze, więc być może, ze ona tam koczuje -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
To może być ona! Wiesz, rozmawiałam wczoraj z katya - ja niestety nie zaryzykuje wzięcia tej suni do kotów i kociaków - więc chyba lepszym rozwiązaniem byłoby schronisko... Spokojnie to na sobie tam nie zyje, widac, że boi się ludzi bardzo -
Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Magija replied to Magija's topic in Już w nowym domu
do góry sunia prosi o pomoc -
[B]Zula szuka pilnie domu, takiego, który otworzy dla niej swoje serce, i nigdy jej nie zawiedzie. Zula ma guza w płucach i najprawdopodobniej ta miłość będzie trudna. Bo Zula może żyć krótko. Zasługuje na szczęście i bezpieczeństwo. [/B][quote name='katya']Zula jest wspaniała, naprawdę! Już ją kocham. Dziś otworzyłam klatkę i tak po prostu zapięłam ją na smycz i pochodziłyśmy po ogródku. Iwonka (anovip1) nawet z nią się przebiegła. Sunia wytarzała się w trawce, wysiusiała. Zula nie ma nic wspólnego z dzikim psem! Jest domowym, czyściutkim, przytulastym pieskiem. Lubi być noszona na rączkach. Niestety sunia jest bardzo chora. Na bocznym zdjęciu rtg widać wielki guz w płucu... Póki sunia nie ma żadnych dokuczliwych objawów ze strony układu oddechowego, może spokojnie sobie żyć, a jeśli się pojawią, to ... będzie miała trudności z oddychaniem i zostanie nam eutanazja... :( [/quote] [B]O samej Zuli.[/B] Zula to takie małe psie serduszko, na wyciągniecie ręki. Wystarczy tę rękę wyciągnąć by je zdobyć. Chce ufać i chce być blisko. I tylko czasami spuszcza główkę, może wspomina? Ktoś ja mocno zawiódł. Boi się zostać odrzucona. Boi się zostać. Cały czas blisko, najbliżej. Kiedy jesteś obok Zula towarzyszy. Nie spuszcza Cię z oka, jest w pobliżu. "Zaufam, tylko nie zostaw mnie, nie zostaw samej" Gdzieś jeszcze tli się w niej ta obawa. Bo gdyby nigdy już nikomu nie ufać, nie było by rozczarowań. Tylko, że to nie takie proste, kiedy serce rwie się do człowieka. "Pogładzisz moją głowę?" "Tak, mogę tez po brzuchu?" "Możesz, bardzo to lubię" I głaszczesz, aż zaczyna się rozjaśniać pieski pyszczek i gdzieś tam w oczach widać nadzieję, obawy znikają. Liczy się tu i teraz. Człowiek i pies. Harmonia. Szczęście. "Choć pójdziemy zobaczyć co jest w tych krzakach" "Z Tobą? Chętnie, już biegnę" [IMG]http://upload.miau.pl/3/106723.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/106741.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/106737.jpg[/IMG] *** Sunia, chyba sunia, bo można się zbliżyć do niej tylko na odległość 5 m. Głodna, wychudzona, bardzo przestraszona. Widać, że ludzie muszą ją przeganiać, może bić. Podchodzi bo jest głodna. Ale nawet głód nie sprawi, ze zaufa i zbliży się do człowieka. Mieszka na parkingu tirów, koło cmentarza na Lodowej w Łodzi. Nie wiem, może ma jakąś kryjówkę, widuję ją od kilku dni pod gołym niebem, malutka, w typie sznaucera może, szorstkowłosa, nie wiem chyba już nie młoda. Zostawiam jej jedzenie, ucieka zaraz na widok człowieka, ale wabi ją jedzenie, tylko trzeba je zostawić. Każdy szelest wzbudza jej uwagę. Ogon, bardzo mocno podwinięty, ze strachu, aż do gardła prawie. Żal jej, bo widać, że niedojada i ze spotkała ją krzywda od ludzi. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f810979c18722b7e.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/275/f810979c18722b7em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6738a35a95789eb7.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/224/6738a35a95789eb7m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/66aac47d2d2bed5d.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/224/66aac47d2d2bed5dm.jpg[/IMG][/URL] Co można dla niej zrobić? Odłowić? Jak? Co potem? Gdyby była choć tam bezpieczna. Wiem, że to żadna pomoc, że o tym piszę, ze to zwalanie odpowiedzialności, ale to co mogę dla niej zrobić, to jeździć, karmić, a jeśli ktoś pomoże mi ją złapać to odwieść do schroniska. Nie mogę zaryzykować wzięcia psa o którym nie wiem nic do domu, w którym mieszka 10 kotów... Dzięki dziewczynom z Niechciane i Zapomniane i panu Zbyszkowi z Ursa Major sunia została złapana [IMG]http://upload.miau.pl/3/105826.jpg[/IMG]
-
ciężko nam było, bardzo gdybym wiedziała, ze będzie miała u mnie dobry dom, lepszy, nie oddałabym jej tam ma lepiej, sto razy lepiej, tylko dlatego się zdecydowaliśmy nie bylibyśmy w stanie dać jej tego wszystkiego
-
Julka już w swoim domu. Pojechała przed świętami, więc Gwiazdkę miała już na miejscu. Denerwowaliśmy się bardzo, ale Pan Konrad który wiózł małą okazał sie bardzo fajny i doskonale rozumiał nasze zdenerwowanie. Sto razy wysłuchał moich obaw i pojechali! Rozstanie było bolesne tylko dla nas, bo Julka po prostu poszła z wujkiem na spacerek;) No i ufff, baliśmy się, że przy rozstaniu będzie dramat. Julka wraz z reklamówką swoich zabawek pojechała do swojego domu. Na miejscu były łyz radości nowych Pańciów i smutek Julki tylko do momentu zobaczenia regału pełnego pluszaków:lol: Julka zobaczyła pluszaki, uśmiechnęła się i stwierdziła, ze tutaj może zostać! Oczywiście już dostaliśmy pierwsze zdjęcia i mamy sprawozdania o Julkowym samopoczuciu i psotach. Brak nam parówy
-
Psiak w domu -bardzo Dziękujemy Justysi I Grzesiowi :)
Magija replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magija']najprawdopodobniej będe jechała w niedzielę 16.12 z Łodzi do Kazimierzy Wielkiej (okolice Krakowa) i tego samego dnia będę wracać. W powrotna stronę mam pusty samochód, gdybyście podwiozły psa do Kazimierzy, albo do Częstochowy np. lub gdziekolwiek na trasę do Łodzi możemy go zabrać.[/quote] jeszcze raz, bo moze umknęło -
tak, potwierdzam Julka ma dom, ale póki nie dojedzie, ja nie zapeszam. Póki co grzeje jamnicza dupcię pod swoim kocykiem z motywem moro w kolorze blue, bardziej do twarzy by jej było w czerwonym, ale czerwonego moro w sprzedaży nie mieli ;)
-
Psiak w domu -bardzo Dziękujemy Justysi I Grzesiowi :)
Magija replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
najprawdopodobniej będe jechała w niedzielę 16.12 z Łodzi do Kazimierzy Wielkiej (okolice Krakowa) i tego samego dnia będę wracać. W powrotna stronę mam pusty samochód, gdybyście podwiozły psa do Kazimierzy, albo do Częstochowy np. lub gdziekolwiek na trasę do Łodzi możemy go zabrać. -
Ocalmy go przed schroniskowa klatką :( Misiek 12 lat żył na wolnosci !!!
Magija replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
witam, rónież nie ma m wieści o Miśku. Koleżanka z pracy (pisząca tu na dogomanii o nim, pod moim nickiem) już u nas nie pracuje. Nie ma z nią kontaktu. Podobno Miś miał miec załatwiony dom u jakiejś Pani w zgierzu. Niestety nie wiem tego na pewno -
witaj czia, napisałam pw, przepraszam za ciszę, miałam problemy z dogomanią
-
tak szuka, dostałam kilka ofert domków ale teraz milczą
-
AnetaW, to może lepiej pokazać?:cool3: Kończymy brać antybiotyk, niedługo kontrola, ale już widzimy, ze jest o niebo lepiej i Julka już nie kicha, trochę jeszcze natomiast kaszle, ale to niebo do ziemi. Zaczęła jeść beta glukan. A w ogóle to Julka je za 10! No i kiedy idzie do babci Zosi to ja już jej wcześniej śniadania nie daję. Ostatnio dostała u babci zupkę ryżową z mięsem, smakowała jej bardzo, więc babcia jej dokładek nie żałowała:roll: Jeszcze kilka pobytów u babci i będziemy mieć gruba parówę;) Pogoda sie poprawiła, więc Julka na spacerach szaleje aż miło. Wczoraj urządziła sobie bieg galopujący po całym osiedlowym ogrodzie. Widziałam tylko przemykający czarny cień i słyszałam drapanie pazurków. Po tym szaleństwie wciąż było jej za mało, więc w domu przez pół godziny męczyła pluszowego Kubusia Puchatka i w końcu oderwała mu kawałek ubrania:lol: Koty patrzyły na nią ze współczuciem, w końcu najmłodszy Dzidek nie wytrzymał i upolował Julki ogon! Ale była panika! Trzeba było psa ratować!:lol: