Jump to content
Dogomania

Magija

Members
  • Posts

    711
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magija

  1. [quote name='Inez de Villaro']Oj ciotka...wpadłaś po uszy.....kolejna zabulwiona ;)[/quote] oj chyba tak Inez;) potem Wam pokażę co jeszcze kupiłam Panu Żabie - chyba pójde się leczyć do psychiatry:cool3: edit: o, bardzo proszę - oto kosz na Gimzusia zabawki;) [IMG]http://upload.miau.pl/3/150942.jpg[/IMG]
  2. Gizmuś właśnie wrócił ze sklepu, gdzie jego mamusia tyrała aby nabyć mu zabawki i tak Gizmuś dostał miski na stojaku, gumową piłkę z wypustkami, którą pokochał nad życie, dużą piłkę orka z petstages (kocha!) oraz ciastka za dobre zachowanie. Wyzebrał od Wujka natomiast posłanie, zestaw szczotek do pielęgnacji i kostke piszczącą - no bo kto odmówi takim oczom? ;) Gizmuś dzis w sklepie zachowywał sie wzorowo - co prawda jak wchodziły dzieci musiałam go trzymac krótko, ale uwaga! reaguje już ślicznie na siad, mało tego - nie trzeba mu tej komendy wydawac słownie, wystraczy ruch ręką! Jestem z niego dumna jak paw, idę mu zabawki rozpakowywać i miski pokazać:lol:
  3. Gizmo jest bardzo inteligentnym psem, wczoraj poczytałam trochę i postanowiliśmy z Gizmem ćwiczyć oddawanie piłki - bo z tym miał ogromny problem. Ja nie wiem czy to normalne, ale Gizmo to po prostu zaczął robić po kilku minutach. Dziś na spacerek zabraliśmy więc piłkę i ćwiczyliśmy dalej - siad, fe i aport - a teraz mam zmęczonego i szczęśliwego Gizma. [IMG]http://images29.fotosik.pl/297/a56b80c0acbaa7c2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/33/df67d3b9bfa4f4bcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/404/b8324e5acddc55dcmed.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://images50.fotosik.pl/33/67ce6a9ea6c4b450med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/33/25206c8b7534753bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/33/c85fbf0ee1361467med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/298/8946f987e4caea3cmed.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://images32.fotosik.pl/404/aef7751b68c5a482med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/296/bfd1808dd0608426med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/33/b614cf453430384emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/405/b32745a2603f4f89med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/33/6533b64fbfef50e4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/298/859e279c0cefbabdmed.jpg[/IMG]
  6. Mamy za sobą wspaniały spacer, biegi po śniegu i uganianie się za śnieżkami - to coś co Gizmo kocha najbardziej - ja mniej, bo niestety założyłam trampki, za to teraz pewien Pan Żaba ogrzewa mi stopy;) Byliśmy też w odwiedzinach u Babci, do której jutro Gizmo pójdzie na 3 godziny do przedszkola, bo my idziemy odreagować na kręgle [SIZE=1](pewnie Gizmo na kręgielni zrobiłby furorę i padł by z wrażenia, gdyby mógł z nami pójść)[/SIZE]. Gizmo Babcie pokochał od razu po wręczeniu mu kawałka babcinej szynki - wie chłopak co dobre. Kolejny test na koty nie jest optymistyczny, Gizmo podszedł do Gracjana spoczywającego na blacie w kuchni, przysiadł, zaczął machać ogonkiem i wyrwał się do niego szczekając. Został skarcony "fe" i pociągnięciem za smycz, za namową Netti nie poszedł jednak od razu do swojego pokoju, tylko wysłuchał wykładu o kotach, ponieważ jednak nadal przejawiał chęć upolowania Gracjana (zresztą o dwukrotnie zwiększonej objętości) przyszedł ze mną do pokoju i sobie siedzimy. Ja na fotelu, Gizmo przy moich stopach. [SIZE=1]jeśli sie nie uda, to się załamię[/SIZE] do Jagoda81 - myślę, że Twoja teza jest błędna, Gizmo najlepiej czuł by się w domu, gdzie byłby jedynakiem i miał swojego pana, zdecydowanego, pewnego.
  7. ledwie to napisałam, to pochłonął właśnie miskę acany z jagnięciną i prosi o dokładkę. A Ania, nasza wetka mówi, że on spokojnie powinien przytyć jeszcze z 6-7 kilo
  8. ach, Pati, co on u Was jadł? To bardzo ważna dla nas informacja, olał royala dla buldogów, średnio też je acanę z jagnięciną
  9. [quote name='pati']to ze jest agresywny do kobiet to pierwsze słysze. jestem ja, moja mama. zabierany był do sklepów gdzie były kobiety, macany przez znajome nigdy nie wykazał w stosunku do nikogo agresji. Do psow tak do ludzi nie. Ja zawsze powtarzam pies w kazdym domu i u innego własciciela moze zachowywac sie oddmiennie. Oczywiscie jest szereg zachowac , ktore się potwierdzą ale sa tez i takie o ktorych nie wiemy . Duze znaczenie ma nowy własciciel psa. Jak sie do niego odnosi, czy jest stanowszy , konsenkwentny , asertywny. Psy bardzo szybko wyczują z kim ze tak powiem moga sobie pogrywać a z kim nie. Na co moga sobie pozwolić na co nie. jesli moge cos podpowiedzieć to wieczorem zadbajcie o to aby był zmęczony czyli porzadnie wybiegany i wyciszony czyli nie dostarczajcie mu nic co mogło by go pobudzać ( zabawki, pluszaki, piłeczki etc). Musi byc tez najedzony.[/quote] No widzisz Pati, u Was faceci u nas baby są beee teraz się śmieję, ale wczoraj do śmiechu mi nie było oczywiście, że możesz podpowiadać, liczymy na Wasze rady, my nie mamy doświadczenia, więc tylko słuchając innych możemy się uczyć. W takim razie na noc zabawki pójdą spać do zamykanego pudełka. Wczoraj wieczorem mieliśmy maraton piłkowy na podwórku, więc dziś również sobie pobiegamy. Od dziś Gizmo ma szlaban na łózko - tak mi poradzono i tak też się stanie - koło łóżka dostanie normalną, ludzką poduchę w powłoczce i tam będzie miał spać. Gizmo - w tym domu kochamy koty, więc dopóty łaciata główka tego nie zakoduje, to i przywilejów mieć nie będziesz. [SIZE=1]pęknie mi serce czy nie?[/SIZE]
  10. [IMG]http://upload.miau.pl/3/150521.jpg[/IMG]
  11. Agata-air - dokładnie, Gizmo nie do wszystkich jest agresywny. Cos tam siedzi w tej łaciatej, plaskatej główce, tylko co?
  12. Stwierdzam fakty - opisuję zachowania Gizma, analizuję, oczekuję rad doświadczonych osób, bo my jesteśmy w powijakach. O kotach mogę powiedzieć wiele, psy to zupełnie inna psychika. Proszę zrozumieć i nas nie atakować, my także nie ukrywaliśmy tego, że jesteśmy osobami, które z psami mają kontakt sporadyczny, a układanie psa to dla nas czarna magia. Nie ma do Gizma przecież pretensji o to, że zachowuje się tak czy inaczej - to nie jego wina, to wina sytuacji, które przeszedł w swoim życiu i ludzi, których spotkał na swej drodze. Nawet gdybyśmy mieli żal czy pretensje, to niczego to już nie zmieni - bo przecież chyba chodzi o Gizma prawda? Kierujemy się radami doświadczonych piesomaniaków, czy damy radę - tego nie wiem. Lavinio, wiem, że możesz go zabrać, tylko co potem?
  13. No dobrze, postaram się wszystko złożyć do kupy. Gizmo jest psem zupełnie innym niż się tego spodziewaliśmy i przedstawiała nam go Lavinia. Lubi mężczyzn, atakuje kobiety, próbuje je zdominować, te, które się nie przelękną i przekonają go do siebie zabawką czy "tiu tiu" mogą być. Wczoraj zaatakował dwie moje koleżanki, a będąc ze mną w sklepie reagował agresja na większość wchodzących tam klientek - na panów wręcz przeciwnie, poza tym zauważyłam, że im większy mężczyzna, tym większy szacun. W momencie kiedy zaczyna być agresywny, nie słyszy nic, nie zwraca uwagi na komendy, krzyk - jedyna metoda jaka na niego zadziałała była kolczatka i taką, z małymi kolcami dostał - nie wiem co prawda czy buldożek może nosić kolczatkę, ale dopóty nie zostanie zaszczepiony na wściekliznę wolałabym nie ryzykować. Ta agresja w stosunku do kobiet wyklucza jego pobyt w sklepie, a tak planowaliśmy, bo skoro Gizmo nie jest nauczony zostawania samemu w domu, niszcząc przedmioty i ujadając musiał by chodzić z mężem do sklepu. Stosunek do kotów powoli zaczynamy rozumieć - wszystko jest dobrze, dopóty kot nie zacznie uciekać - wtedy ze zwykłego obiektu zamienia się w obiekt pożądany do upolowania. Wczoraj Gizmo został zaprowadzony do lecznicy, gdzie koty w klatce w ogóle go nie interesowały, chodził, patrzył, wąchał. Kociak chodzący spokojnie po podłodze, również nie wzbudzał agresji, tylko zainteresowanie. Natomiast kociaki w transporterze, które nagle prychnęły i poruszyły się dość gwałtownie wywołały agresywny atak na transporter i w tym momencie pomogła kolczatka. Nie wiem czy w związku z tymi zachowaniami jest w ogóle szansa na to, że będzie kiedykolwiek żył z kotami normalnie - nie byłam przygotowana na takie wyzwanie. Gizmo ma różne fobie, myślę, że pomału w życiu codziennym można je poznawać. My już wiemy, że należy unikać przy nim dezodorantów, sprayów i innych ze stężonym powietrzem - wpada po prostu w szał, nie wiem, być może ktoś kiedyś w niego psikał, być może ktoś zrobił mu krzywdę - w każdym razie warto to wiedzieć, bo zareagował bardzo gwałtownie - widać, ze się mocno przestraszył. Boi się szczotki do zamiatania, chce atakować i zniszczyć przeciwnika (z odkurzaczem wręcz przeciwnie, po prostu schodzi mu z drogi) Uwielbia natomiast spryskiwacz do wody - wprost promienieje na widok jego, chce łapać wodę i szaleć. Myślimy, ze był bity, bo gwałtowniejsze ruchy obok jego głowy go płoszą, mruży oczy i kuli uszy. Nie posikuje już z radości, co zdarzyło mu się pierwszego dnia, wczoraj mimo wielu szczęśliwych chwil nie posikiwał, wieczorem minimalnie z piłka w zębach. Został wczoraj zbadany - jest zdrowy, jedynie mamy go karmić karmą bez kurczaka, bo ma nieładne różowe łapki i brzuszek - kupiliśmy acane lamb&rise. W poniedziałek jadę z nim na szczepienie na wściekliznę. Piszecie o tym, że dziwicie się jak bulwa może być agresywna, wczoraj w lecznicy rozmawialiśmy z naszym znajomym, właścicielem dwóch bulw, w tym babci bulwy, kochanej starowinki, który na nasze pytanie, co robić kiedy jest agresywny, odpowiedział z rozbrajająca szczerością, ze nie wie, bo jego bulwy nigdy nie były agresywne. Wczoraj usiłowaliśmy spać razem a Gizmo miał zostać zamknięty w pokoju, jednak jego piski po 23 spowodowały to, że musiał iść spać do niego Maciek - myślę, że jeszcze chwila i ktoś z sąsiadów wkurzył by się porządnie. Dziś kolejna próba kocio-gizmowa, na smyczy, w kolczatce, choć powiem szczerze, ze coraz czarniej to widzę po prostu. edit: literówki
  14. Moje drogie, zobaczymy co się da zrobić w kwestii podpupek, może, może pomyślę Inez de Villaro - tego się właśnie obawiam, kotomordercy, wiem, że zrobiłam błąd umieszczając go w osobnym pokoju, jednak boję się puścić luzem. Gizmo 80 kg nie waży, jednak ciągnie jak 60 kg - to pewne. Jedziemy do Macka do pracy i pedzimy do weta z draniem, może Ani coś wpadnie do głowy. Gizmo w samochodzie zachowuje się wzorowo.
  15. znalazłam kocio-psie zdjęcia - jak widać, moje koty są z tych normalnych, żeby nie było [IMG]http://images50.fotosik.pl/32/ee03d74521863048med.jpg[/IMG]
  16. Lavinia - pokazuję Gizmo, ale nie chce nawet na to patrzeć;)
  17. Ciotki, coś Wam pokażę, a co mi tam ;) to są co prawda kocie podpupki, ale podziwiać można ;) [IMG]http://images35.fotosik.pl/32/d62f4588aecbada8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/403/5e01c27d4f797acamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/32/0bc5423f83da2c21med.jpg[/IMG]
  18. [quote name='teapot']Zdjęcia są cudne! Mam nadzieję, że niedługo dołączy do nich takie kocio-psie jak u agaty-air ...:loveu: [SIZE=2][COLOR=Silver]Mam pytanie - gdzie można kupić takie "kocie-coś" na kaloryfer i jak to się sprawdza?[/COLOR][/SIZE][/quote] Teapot - taki leżaczek na kaloryfer sprawdza się znakomicie, zwłaszcza w zimowe wieczory, kiedy kalafiory grzeją na maxa - ten jest akurat moje produkcji, co nic z funkcjonalności mu nie ujmuje Nie wiedziałam, ze tylu dogomaniaków ma koty :)
  19. [quote name='pati']magija dzieki Ci, ze dajesz Gizmondzie szanse To WSPANIAŁY pies i kocha ludzi nad życie. U mnie na poczatku nieznosił i atakował Szyszke(inna bulozie) w okropnym szale po prostu zabić. Po pewnym czasie i konstenkwentnym oswajaniu biegały razem po podwórku , siedziały razem w pokoju i nie było żadnych spięć. Moze i z twoimi kotkami bedzie tak jak z Szyszką.[/quote] Portka Netti nie potraktował wczoraj aż tak ostro - ale obydwaj byli na smyczach - z tego wszystkiego nie podziękowałam Netti za wczorajsze wsparcie dla nas:loveu:
  20. Pati - witaj, dziekuję, że piszesz! Napisz mi proszę dokładnie jak wyglądały kontakty Gizma z kotem u Ciebie, musimy znać wszystkie szczegóły - z tego co mówiła mi dziś Lavinia, Twój kot zazwyczaj sobie po prostu gdzies spi nie zwracajac uwagi na psy - ile razy i w jakich sytuacjach Gizmo miał z nim kontakt? Czy miał wogóle, czy po prostu przebywał z nim w jednym pomieszczeniu? Dziś jedziemy z Gizmo do naszej ukochanej wetki Ani, bedziemy myślec co dalej począć i jak postepować
  21. [quote name='lavinia']hmmm, to ja się teraz zastanawiam, czym różnił się mężczyzna, którego Gizmo bardzo chciał zjeść od mężczyzn spotkanych dziś.......szkoda właściwie, że nikt tych jojek nie sprawdził ani tu, ani tam....moze to by coś dało :eviltong:[/quote] no właśnie - zadziwiające po przyjeździe do domu było tak - Pańciu mój Tyś jest! [IMG]http://images38.fotosik.pl/32/7d7b2ac2d2a3b7cfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/32/29926a9b0c10cacamed.jpg[/IMG] a potem dostałem czerwoną piłeczkę i umarłem, straciłem głowę forever [IMG]http://images36.fotosik.pl/32/7168dc2f10c91d65med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/32/26c0267ab43a7d72med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/32/798a416fea134bb0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/297/74f7f25dbbeb05f9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/32/629f6d4d9bb807d7med.jpg[/IMG]
  22. Agata-air - zdjęcie przepiękne! Gdzies kiedyś widziałam takie zdjęcie buldożka, w kojcu z rozanielonym kotem - to dopiero idealny widok. Teraz jednak schodzimy na ziemię, potem będziemy znów bujać w chmurach. Zastanawia mnie fakt, czym różnią się moje koty od kotów dziewczyn i czym rożni się mały kociak umieszczony w klatce w sklepie, która staranował Gizmo zobaczywszy, ze w środku coś się rusza - dzięki Bogu, bozia dała mi więcej refleksu niż rozumu. Wiemy, że nowy osobnik pojawiający się w domu jest dla Gizma bardzo interesujący - o ile jest to facet Gizmo robi wszystko by mu się przypodobać, natomiast kobiety ostrzega szczekaniem - to tak na szybko z pola walki, na którym obecnie znajdujemy się próbując zrozumieć, co też kryje łaciata główka Pana Żaby. Nie oczekuję cudów - o to to nie, wbrew pozorom jestem realistką, na swoje nieszczęście zdarza mi się kierować sercem a nie tylko głową, jednak podjęliśmy taką decyzję i teraz będziemy robić wszystko by pomóc Gizmo odnaleźć się albo u nas, lub jeśli wykorzystamy dostępne środki i dojdziemy do wniosku, ze jest to niemożliwe, pozostanie on u nas do czasu znalezienie przez niego odpowiedniego domu. Za dużo sieczki ma już w głowie pies, który rozpieszczany był przez swoich właścicieli i nagle runął mu świat - zmieniał miejsca pobytu i opiekunów. Co do Gizma i mężczyzn - Gizmo mężczyzn kocha - 4 dzisiaj spotkanych wręcz adorował, widać, że potrzebuje samca rodzaju ludzkiego - na dowód wkleję potem fotki, teraz idziemy coś zjeść a potem wieczorem pojedziemy do naszej ukochanej weterynarz Ani i zastanowimy się co możemy zrobić jeszcze. Dziękuję wszystkim, za to, ze z nami jesteście. Zaraz wrzucę zdjęcia Gizma i facetów - których kocha bezdyskusyjnie - wszystkich, żeśmy się nawet dziś śmieli - ja i 3 panów, czy aby oni na pewno sa panami, ale nie miałam odwagi sprawdzać, czy mają [I]jojka[/I] ;)
  23. dzięki Mar.gajko - przywracasz mi wiarę w ludzi
  24. nie wiem czy kenel jest dobrym rozwiązaniem - ani zajmowanie psa zabawkami - to wiem na pewno. To chyba wszystko połowiczne rozwiązania. Wiem, że popełniłam błąd umieszczając go w oddzielnym pokoju, ale ze względu na strach o bezpieczeństwo zwierząt nie miałam wyboru. Wieczorem przeprowadzimy próbę z Gizmo i kotem na lince i zastanowimy się co dalej. Jeśli Gizmo będzie reagował agresją na koty będziemy mu szukać domu bez zwierząt i zostanie u nas tak długo aż nie znajdzie odpowiedniego - nie bierzemy w ogóle pod uwagę wożenia go znowu po Polsce - to nie przedmiot by go przekładać z półki na półkę, on w końcu potrzebuje stabilizacji.
  25. [quote name='Inez de Villaro']szkoda....ja niewiele pomogę , bo kotów nie mam i nie miałam , mam dużo psów które też nie od razu się kochałay...ale jak pracować z kotem to nie wiem ...:([/quote] Inez - dziękuję, że piszesz. Nie boję się pracy, natomiast sytuacja z Gizmem nas zaskoczyła. Po śmierci naszej Lukrecji - kotki z niedoborem hormonu tarczycy, karłowatej, z osteoporozą mogliśmy ziścić marzenie mojego męża o psie. Do tej pory psy bywały u nas tymczasowo, wyciągane ze schronu lub z ulicy. Nie jesteśmy osobami, które panikują na wyrost - tak jak piszesz, masz doświadczenie w pracy nad psami - my takie mamy z kotami i nigdy nie bałam się kotów jedynaków. Mamy kotkę, która szuka domu już rok - jedynaczka, załatwiająca się do zlewu - po kilku miesiącach regularmnych bójek, metod pracy z klatką, feliwaya i innych kotka akceptuje inne koty na tyle, by egzystowac z nimi bez walk i sprzeczek. Mieliśmy kupić pieska z hodowli, jednak Gizmo nas ujął, podesłany mi przez kogoś, zauroczył. Żal wspaniałego psa, który w swim życiu tyle przeszedł w ostatnim roku. To nie była pochopna decyzja, kontaktowałam, się z jego poprzednim właścicielem, rozmawiałam z osobami, które się nim opiekowały po jego oddaniu z pierwszego domu - kilkanascie razy pytałam o jego stosunek do kotów, bo o ile nie boje się wyzwań typu "pies zostawiony sam niszczy przedmioty" o tyle pies nietolerujący kotów jest o wiel ewiększym wyzwaniem. Rozumiesz? Brałam psa ze swiadomością, że dla niego koty sa obojętne. Nie wiem jak wyglada dom Pati czy Lavinii, wiem, że moje miesskanie ma 50 metrów i na tej przestrzeni nie ma takiej mozliwości, żeby pies i koty nie wchodziły sobie w drogę. Być może u Pati koty nie zwracały na siebie uwagi - moje zwracają, podchodzą, chcą powąchać. Gizmo jest wspaniałym psem, jest nadpobudliwy, ale uwielbia się bawić, więc myślę, ze jest to kwestia wybiegania go, wybawienia. Jest grzeczny, słucha komend, w ferworze zabawy, lub kiedy mocno się czyms zaaferuje przestaje słyszeć (dlatego nie mam co gadać kiedy widzi koty lub bawi się piłka). Myślę, że kwestia zostawania przez niego samego w domu rónież jst do rozwiązania, małyi kroczkami - np. ja wychodzę z pokoju, zostawiam go na kilka minut, oczywiście Gizmo piszczy i szczeka, po czym uspakaja się, ja wracam i go ignoruję - myślę, ze można to wyćwiczyć. Stosunek jego do męzczyzn jest wspaniały - dziś jesczze pojadę znim po południu do mojego kolegi i zobaczymy, choć ja jestem pełan optymizmu. Zaprosmy też dziś kogoś kogo nie zna do domu, by zobaczyć jak zareaguje.
×
×
  • Create New...