Jump to content
Dogomania

Wola istnienia.

Members
  • Posts

    210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wola istnienia.

  1. Za tydzień/dwa wrzucę jakieś zdjęcia. Miejmy nadzieje, że będzie widać jakąś różnicę. :evil_lol:
  2. [quote name='Jasza'][URL]http://joemonster.org/filmy/61422/Psy_witajace_wracajacych_zolnierzy_2014[/URL] :loveu:[/QUOTE] I jak tu ich nie kochać? :loveu:
  3. [quote name='Mary&Shena']Oj, ja też tak reaguję na widok colaków, sheltie i pekińczyków. Dopóki ktoś nie podchodzi pogłaskać, ani nie woła psa, to jest ok. [B][I]Też [/I][/B]miałam taką sytuację, jak Ty z Viki, szłam sobie z Miłką, która kompletnie olewała ujadającą onkowatą weterankę za płotem po drugiej stronie ulicy, właściciel psa pochwalił, że Miłka taka grzeczna... w momencie, gdy [B]zaczęła się załatwiać pod jego płotem[/B].[/QUOTE] Mieliśmy kiedyś podobną sytuacje. Dżordż całkowicie ignorował szczekaczy zza płotu. Jednak kiedyś stanął na przeciwko siatki, pokręcił się, pokręcił i... uniósł nogę, obsikując psiaki zza siatki.
  4. [quote name='wilczy zew']U mojej psicy od objawów do uśpienia upłynął miesiąc,tak złośliwy był nowotwór.[/QUOTE] W takim razie zwracam honor. Nie miałam pojęcia, ze nowotwory mogą być, aż tak złośliwe.:oops:
  5. Może masz racje, nie chce sie kłócić. Choć wiem, że każdy pies który jest przyjmowany do tego schroniska jest dobrze oglądany i zapisują mu to w papierach. Ostatnio na fejsbuku czytałam o przypadku żołądka wypełnionego kałem, wiec jak mogliby nie zauważyć tak duzego nowotworu? Jednak moze masz racje, moze choroba zaczęła sie juz u mnie. Przepraszam, napisałam to nad wyraz to pewnie dlatego, że osoba, która "siedzi" tam za biurkiem była strasznie opryskliwa. W sumie od adopcji Dżordża zastanawia mnie tabliczka wisząca na bramie schroniska. "Dla zainteresowanych adopcja 8-17; Otwarte 8-18." Kiedyś przyjechaliśmy 5-10 minut pózniej czyli np. 17:10 i juz nie chcieli nas wpuścić. W Waszych miastach też tak jest?
  6. [quote name='Beatrx']a jak pogodzisz opiekę nad psami i nad dzieckiem?[/QUOTE] Czemu piszecie takie rzeczy? Chcecie ją do reszty zdemotywować? Moim zdaniem Majkowska ma racje. CHCIEĆ TO MÓC. Nikt nie mówi, że będzie łatwo. Zrobić kuwetę dla szczeniaków, jeśli nie potrafią jeszcze alarmować o swoich potrzebach, kiedy dziecko zaśnie choć na półtorej godzinki- spacer. Nie dramatyzujmy, powinniśmy jej dawać energie, pragnienie na dobre jutro, a nie. A jeśli wiesz, że naprawdę nie dasz rady to znajdź im dom, nie skazuj ich na zamknięcie w kojcu.
  7. Witam, witam! W mojej galerii chciałabym Wam pokazać mojego dwu i pół miesięcznego szczeniaka i upamiętnić Dżordża- najlepszego kundelka pod słońcem! Dżordż odszedł ode mnie 17 lutego. Wzięliśmy go ze schroniska. Adoptując go nie wiedzieliśmy o chorobie, ale.. to dobrze. Nie dla nas, ale dla niego. Dobrze, że te pół roku mógł przeżyć w domu pełnym miłości. Zachorował na raka przełyku, choć weterynarz powiedział, że w tym wieku uważa, że ten rak nie znajduję się tylko w tym miejscu. Był z nami zaledwie pół roku, ale ojej, jak każdy zdołał go pokochać. Odszedł od nas w wieku 8-10 lat. [IMG]http://i62.tinypic.com/2yl4hua.jpg[/IMG] A teraz o Broku. (Dla ciekawskich: Z gwary myśliwskiej; drobny śrut). Brok jest dwu i pół miesięcznym szczeniakiem. Czemu akurat "lekki śrut"? Nie brzmi najlepiej, ale chcieliśmy, żeby imię wiązało się z jego wrodzonymi predyspozycjami i upamiętniało poprzednika- również wyżła niemieckiego, o tym samym imieniu. Rośnie jak na drożdżach, stosujemy witaminy. Jeśli chodzi o to jaki jest: Brok to typowy urwis, jest dosłownie wszędzie. I najlepiej żeby towarzyszył mu któryś z właścicieli, bo jak to tak "mam siedzieć sam?". Nie planuje żadnych psich sportów z moim urwisem. Niestety, ale Brok nie ma rodowodu. A tutaj zdjęcia naszego ciapka: [IMG]http://i61.tinypic.com/1julnn.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2vbapsx.jpg[/IMG]
  8. Gdyby mój Tata (myśliwy) obejrzał te zdjęcia to pewnie z chęcią by wymienił naszego dwu i pół miesięcznego Broka (wyżełek) na tego Twojego Waldka! :evil_lol:
  9. Jak ja Wam współczuje z tymi dziećmi! :roll: Mieszkam z większej wsi, gdzie spotkanie kogoś z psem na spacerze towarzyszy wielkiemu zdziwieniu (wyjście przed blok bez smyczy- chyba tego nie możemy nazwać spacerem, prawda?). Na szczęście nigdy w swoim regionie nie napotkałam na żadne dziecko, które chciałoby pogłaskać Dżordża [*], ale w pobliskim miasteczku się ktoś taki znalazł (choć rodzice szybko zdążyli zareagować, kiedy mała chciała włożyć psiakowi palec w ranę). Kiedyś, kiedy jeszcze spacerowałam z poprzednim pupilem usłyszałam: "Taka duża działka i podwórko to po co tak....". To zdane wydawało mi się tak głupie, że aż nie wiedziałam co mam odpowiedzieć temu delikwentowi. To znaczy, że jeśli mam duży dom to nie powinnam nigdzie dalej wychodzić? Albo chodzić zawsze w jedno miejsce? (mam na myśli działkę.)
  10. [quote name='IvyKat']Jakaś nieobyta ta pani. U nas w zoologu nikt nigdy nawet okiem nie mrugnął, gdy swojego czasu robiłam za jednym zamachem zakupy dla psa, kota, dwóch domowych akwariów i oczka wodnego. A czasem zdarzało mi się też dorzucić do tego jakieś kolby dla kanarka sąsiadów i przysmaki dla świnek morskich i żółwia chłopaka mojej córki :evil_lol:[/QUOTE] To chyba nie tak łatwo było wyjść z taką ilością toreb? :D
  11. Magdabroy- uroczy ten Twój gif!
  12. Pewnie większość z Was już słyszała lub pojawiło się już na forum, ale jeśli nie to: [url]https://www.youtube.com/watch?v=fcIqgYDOmXM[/url] Chociaż piosenka momentami "nie dla każdego", ale może uda się tym "niektórym" znieść te mocniejsze momenty i wsłuchać się w tekst? Mam nadzieję! :)
  13. Jeśli sie uda to do Łodzi :)
  14. Jśli moge nieśmiało spytać- dlaczego akurat pointer? Pytam z czystej ciekawosści, bo nigdy nie udało mi sie go zobaczyć (niestety) na swojej wsi oraz w Łodzi, w ktorej swojego czasu byłam co weekend, spacerując po parkach i mniej zaludnionych uliczkach. Bardzo ładny ten Twój Waldek! :)
  15. [quote name='Rinuś']hmmm ciężko powiedzieć...troszkę pic na wodę...zobaczymy co będzie na drugim roku.[/QUOTE] Niedługo kończę gimnazjum. Poważnie zastanawiam sie nad wyborem technikum weterynaryjnego, chociaż Twój komentarz trochę mnie zadziwił. Moglabyś powiedzieć co oznacza "pic na wodę"? Bo każdy tak chwali, a nic nie mówi nic złego na ten temat. A przecież zawsze są plusy i minusy. I orientuje sie moze jak potem będzie z dostaniem sie ma studia?
×
×
  • Create New...