[quote name='Rybc!a']Piłeczkę do buźki brała.Wiecie, ona taka zawzięta menda, że jak piłeczkę jej rzucę, to już małpa nie chce oddać! :evil_lol: Zamiast ona biegać za mną, to ja za nią, żeby piłkę dała. No, ale teraz mam sposób na tą jej wrednowatość , dwie piłki muszę ciągać ze sobą. W ogóle, ja na te spacery, [B]obładowana chodzę jak baba z PRL [/B]. Dwie piłeczki, gwizdek, przysmaki, wodę dla Zuzki, napój dla siebie, aparat, komórkę, szczotkę do czesania sierści... :evil_lol: Zuzka teraz biega wkółko tata ją przepędza po całym pokoju mówię wam, u nas nudzić się nie można. Cyrk na kółkach.[/quote]
Ja to określam "jak żona Araba...". Sorki, nie chciałam nikogo urazić...
Pzdr.