-
Posts
3319 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zakla
-
jak dokładnie okreslić datę rozpoczecia i zakończenia cieczki u suki?
zakla replied to Saint's topic in Cieczka i krycie
Moze kup jakies majtki specjalistyczne albo cos takiego:) MOzliwe tez, ze przy tej cieczce Emi juz bedzie o siebie dbala bardziej:) Ale krwawienia i tak to nie powstrzyma, wiec gatki bedą chyba dobre. -
Moim zdaniem powinnas jak najszybciej pojsc do weta i mu wszystko dokladnie opowiedziec zeby mogl Ci przepisac odpowiednie leki!!! Nie zwlekaj z tym:/
-
Wlasnie sprawdzilam pogode na onecie i tam piszą, ze jutro nie pada, bedzie slonce za chmurami i 6'C, wiec nie jest tak zle:)
-
BLAGAM!!! Niech sie ta cholerna pogoda poprawi!!!!!! Ja chce jutro na trening pojechac! Wiadomo juz czy bedzie czy nie? Jak pogoda bedzie taka jak dzisiaj to bedzie?
-
Jak nie ma doswiadczenia to powinna albo isc na szkolenie albo czerpac wiedze od ludzi doswiadczonych ktorzy sie tym zajmują. Ja mam teraz owoce mojego niedoswiadczonego prowadzenie pierwszego psa bez szkolenia... Natomiast drugi, choviaz nie byl szkolony, to mialam juz doswiadczenie, a roznice widac...:) Jezeli sie ta kolezanka interesuje tym i ma wiedze, to na szkolenie nie musi isc, ale jak pewna nie jest to lepiej dla niej jak pojdzie:]
-
Racja. 100% zabojcza:) Ale WSZYSTKIM ŻYCZE POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Ja czytam PP i musze powiedziec, ze lubie tą gazetke:) A zwlaszcza, ze w grudniu malamutki bedą:P
-
Dzienx! Ale trening bedzie na 1000%?
-
I z tym sie zgodze:) Ja mam dwa AM, a agility trenuje tylko z jednym. Chociaz to ojciec i syn, to Matrixa w agility nie widze. Owszem, on pieknie skacze, a glownie przez plot(185cm), ale jest bardzo niezalezny, uparty i ogolnie jak ze wzorca wyjety. Natomiast jego synuś Żwirek jest posluszny, trzyma sie, nie ucieka chociaz skakac umie. Rodzinka, a jak zupelnie inni są? Obydwu kocham i cenie, ale nie mozna ich porownywac:)
-
IWA!!! Mamy dla was zdjecia! Mielismy juz wczesniej, ale Was nie bylo:) Postaram sie nie zapomniec:]
-
A dla nas o 14? Znaczy dla mnie i dla Żwircia?
-
Zbocze troche z tematu, ale sie pytają w domu, czy w tą sobote bedzie trening, bo podobno pogoda bedzie slaba:/ Mi tam co prawda pogoda nie przeszkadza, no ale... A trening o 14, tak? POZDROWIONKA!!!!!!!!!!
-
A no to przepraszam :oops: . Urzywalismy bayera, ale ze nie dzialal najlepiej to sie na frontlinea przestawilismy. A my uzywamy tego co 3 miesiace, bo wet nam tak kazal, bo one to duze porcje tego dostają. A ten 'insekt stop' to taki spray ziolowy+nawilzajacy, ale to przed spacerami. I na rany po kleszczach. A ze mamy z kleszczami problem, bo tu jest ich na prawde duzo, to jeszcze obroze doszly, ale to od niedawna, bo nie moglismy znalezc takich rozmiarow:P Tak naprawde, to te kleszcze trzeba by z gory(tj z takiego samolotu)spryskac, ogolem cale pole i las, to wtedy moze by ich tyle nie bylo. Ale na to gmina forsy nie ma... Ja mam nadzieje, ze Matrixa to ominie w przyszlym roku i wogole, bo on juz by chyba nie przetrzymal. W tym roku wet go ledwie odratowal... Zadnemu psu tego nie rzycze, nawet najwiekszym wrogom:) Meczarnia straszna. Pozdro :D
-
Mielismy podobny problem, bo jak Żwirek mial ok 2mies., to sie najadl kamieni i żwiru, brzunio mu sie zatkal i go wet musial pociąć:/ Od tej pory na widok strzykawki, weta czy lecznicy pies zawija ogon pod siebie i spyla:)
-
To raczej legenda...Nie wiem, co to jest "insekt stop dla psów", nie wiem, o jakie "olejki Bayera" chodzi, a co więcej, nie wiem, co to znaczy "co jakiś czas". Preparat preparatowi nie równy, a wszystkie należy używać dokładnie według wskazówek, które raczej nie brzmią "co jakiś czas". Ja od lat używam Frontline Spot-on raz na miesiąc i nie mam problemu z kleszczami. Gdybym miała, dodałabym pewnie jeszcze obrożę - najprawdopodobniej Preventic. przeciez mowie, ze BAYERA FRONTLINE, i tak jak wet kaze.
-
Co do tych maniakow zaprzegowcow i do tego, ze przynajmniej na rower trzeba z psem, to ja zaczelam z psami codziennie po lesie jezdzic. Moje psy lubią ciagac, wiec ciagną mnie na rowerku, umieją chodzic przy nodze jak trzeba, bo to sie przydaje, nawet u mnie na wsi. Duzo psow tu chodzi, dzieci biegają, itd... wiec sie przydaje.:)
-
U mojego Matrixa juz powoli zaczynają uwidaczniac sie efekty gryzienia tych kostek. Co do polykania w calosci, to ja mam tez problem ze Żwirkiem z prawdziwymi koscmi itp pysznosciami:) On to lapie i juz czeka na nestepna, bo jeszcze Matrix mu zje:P Gumowe zabawki niestety tez polyka, a pozniej je zwraca:-?
-
:o zakla, a Ty używasz czegoś przeciw kleszczom??? Jeśli nie, to może warto by zacząć? A jeśli tak, to czego? Bo może warto by spróbować czegoś innego?Oczywiscie, ze uzywam! Przed spacerem psikam je taki "insekt stop dla psow", co jakis czas wcieram w nie te olejki BAYER'a frontline, a dodatkowo noszą obroze pzreciw pchelne. Ale my w takim rejonie mieszkamy, kleszcze sie uodparniają, a Matrix ma slodką krew. :-?
-
SH---> A ciaganie sanek z dziecmi na obrozy to "praca"??:oops::o Bo wiem ze Jej AM'y sie tak "zabawialy":evil: No dobra .. jestem troszke sarkastyczny.. :D Nie ze cos, ale moje AM'y zabawialy sie tak chyba ze 3 razy. I jezeli czytales tamten poscik, to wiesz tez, ze juz tego nie robią, bo nie mamy sprzetu. A poza tym te dzieci mialy do trzech lat, wiec byly leciutkie. Ja sie na tym co prawda nie znam, bo zaprzegami sie nie interesuje, ale moje psy waZĄ 57 i 51KG, wiec nie byl do dla nich zbytni klopot:) Nie chcialam byc nieuprzejma, ale no coz... :( :cry:
-
A wracając do pierwszego posciku w tym temaciku, to moje bedą moze mamucie teriery alaskańskie:P
-
Moj starszy pies(4lata) co roku ma babaszioze:/ Czyli mial juz cztery razy:( Na szczescie wet za kazdym razem go odratowywal. Mlodszy mial tylko raz. U matrixa to widac, bo np ma mniejszą koncentracje i jest taki "zaspany", a obydwa mają jasniejsze oczy przez to. Podam kilka objawow jakby co: jasniejsze dziasla i spojowki, mleczne oczy, krew w moczu, oslabienie, brak apetytu, brak pragnienia. Jak tylko to u psa zauwazycie, pedzic do weta!!! Moje psy są duze i wyjatkowo wytrzymale, ale malo ktory pies to przetrzymuje:( Ja z moich wyciagam nawet kilka dziennie kleszczy! Wiec mam jako takie doswiadczenie:P
-
Musze przyznac, ze w porownaniu z tym, co bylo, Żwirek jest do mnie o wiele bardziej przywiązany:) Jak mnie trzy dni nie bylo, to podobno ciągle mnie szukal:] Co do komend podstawowych, to on raczej je umie i to nie tylkko podstawowe:D Ostatnio na spacerach, na ktorych jest bardzo zdekoncentrowany, cwicze z nim np. siad, daj glos, do mnie, zostan, biegaj, i co najtrudniejsze- waruj i czolgaj sie. Musze przyznac, ze idzie mu coraz lepiej, i coraz bardziej sie mnie slucha(np. jak brama jest otwarta i przez przypadek psom uda sie wyjsc z domu, to Matrixa juz nie widac, a Żwirek co najwyzej wybiegnie za brame, ale jak go zawolam i zacmoktam ,to wraca <moj kochaniutki>). Bedziemy dalej probowac, i mam nadzieje, ze dojdziemy do tego, do czego Wy doszlyscie:) :Dog_run:
-
dr. Zygmunt Kosacki, Jabłonna k.W-wy Swietny czlowiek- zna sie na rzeczy:) Kiedys operowal mojego psa i uratowal go przed prawie pewną smiercią, 4 razy wyleczyl drugiego psa z babasziozy(od kleszczowe zapalenie opon mozgowych), a raz tego pierwszego. Drugiego uratowal po wypadku samochdowym(pies mial szczescie, ze wazy te 57kg, bo inaczej nic by z niego nie zostalo- ciezarowka). Wszystkie psy-znajdy, ktore ktos wyrzucal, a ja przygarnialam odrobaczal mi i szczepil za darmo:) Czlowiek ma wielkie serducho:]
-
Dzienx za brawa;)
-
Moje jedzą, ale mlodszemu nie wychodzi to na zdrowie. Ma rozwolnienie i wymiotuje, ale prawda jest taka, ze on ma delikatniejszy zolądek, bo mial kiedys operacje. Wiec ciastka musze zmienic, przynajmniej dla niego:)