Raczej nic mu nie bedzie:) Mój Żwirek, ktory ma zalodek spieprzony bo mial operacje za czasow dziecinstwa(nazarl sie zwiru i kamieni), ciagle cos zjada, min. piszczacego jezyka. Jedyne co mozna bylo zaobserwowac dziwnego, to psa zalatwaijącego sie pomaranczowymi, gumowymi kolcami:)