Jump to content
Dogomania

Fuka

Members
  • Posts

    2653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fuka

  1. Aga, ja żartowałam! Fuczka rzeczywiście troszkę powygrywała, ale najdumniejsza jestem bodaj z czterech jej wygranych, raz była to suka Estońska, raz Misia właśnie, raz suka Ukraińska, no i może jeszcze wygrana z Saszą Elizy na wystawie championów.... Flaire - mi się wydaje, że zaćmienie było wczoraj uuuuuuuuuuuuu i były chmury....
  2. Flaire - nie do końca, bo w Łodzi Fuka poległa już wcześniej - przegrała w klasie, była druga i do porównania o Cacib już nie wyszła i cieszyłyśmy się tylko, że Cacib wzięła własnie Misia, a nasza rywalka tylko rezerwe! Inna rzecz, że Fuka była wtedy w 5 tygodniu ciąży!!!
  3. AGA, Iluzja jest lakelandką , tak jak mój Kawiszon - tak więc jako terrier szorstkowłosy podlega torturom a nie strzyżeniu. Tyle, że jak dorośnie powinna być dużo piekniejsza od Kawy, inna rzecz, że pochodzenie ma też lepsze - jej mama - Cudna z Fox-Klanu jest jedną z ładniejszych lakelandek w Polsce, a tatuś Gosel Royal Flush at Saredon w zeszłym roku był top lakelandem w Wielkiej Brytanii, a w tym roku pojechał zawojować Stany. Co do widoku - powinnam Cie zamordować za to, że zabija Cię widok a nie mój pies - to tzw. OST SEE, czyli po prostu nasz Bałtyk, ale po niemieckiej stronie. Zdjęcie było robione koło Kilonii - po niemiecku to sie nazywa bodaj Kieln...
  4. Widziałam - bardzo podoba mi się i wynik i OBIEKT tortur!!!!! to właśnie Wy między innymi zmobilizowałyście mnie do wgryzienia się w onet.... teraz wszyscy d-maniacy będą przeklinać ten dzień - bo ja mam exhibicjonistyczną nature i nie mam umiaru - zarzuce Was zdjęciami!!!!!!!!!
  5. A teraz kolejny cudzy pies... to jest Elmo - nieuczesany, w połowie trymowania, ale lubię to zdjęcie i dumna byłam z tego jak mi wyszedł, strasznie za nim tęsknię.... :cry:
  6. a teraz z innej beczki to jest 9miesięczna (prawie, bo bez tygodnia) Iluzja z Fox-Klanu po dzisiejszych męczarniach....
  7. bingooooooooo to teraz będzie Fuczka jakieś 3 dni po kryciu a dzień przed wystawą w Warszawie gdzie jakimś cudem udało jej się wygrać z Misią... taaak - chwalę się - bo Fuka jest bodaj jedyną suką w Polsce, której się to udało :P
  8. będę próbować :oops: jeżeli mi się udało - to Waszym oczom ukazała się właśnie tropiąca Kawisia....
  9. Flaire Fajna Api :D, a najbardziej cieszy mnie zadowolona i pełna szczęścia poza Anselka :lol: I oczywiście masz rację - lepiej mieć 2 szczeniaki niż cały tabun... potem jest tak, że jak jestem - to ciągle mam jakieś dziecko do dręczenia (jutro kolej na ogołocenie Tucika), a jak mnie nie ma jest jeszcze gorzej - bo się sama zadręczam jak one wyglądają i kto je obrobi....
  10. sortis teraz Tyjesteś 'zgaśnięta', a mi odbiło i bylam u bullterrierów 0X 8)
  11. 0X Witajcie, ja tu jestem obca - nie wiem co mnie pokusiło żeby tu włazić :lol: - ja mam airedale i lakeland terrierki. Ale jestem z Wrocławia i znam Jarząbka i Dorotę Rudnicką, która mu pomaga w rozmowach z sędziami i ta wystawa ma być w NOWEJ RUDZIE, a poza tym wszystko sie zgadza! I jeszcze jedno - przez ostatnie poł roku mieszkałam i pracowałam w anglii w hodowli Saredon (saredon.com) i udało nam się zaprosić na przyszły rok do Wroclawia angielskiego sędziego - pana Les Aspina, który jest hodowcą staffików i uznanym sędzią! We Wrocławiu posędziuje staffiki, bullteriery, a drugiego dnia buldogi angielskie! Widziałam parokrotnie jego pracę na ringu i strasznie żałuję, że nie ma możliwosci czasowych żeby posędziował jeszcze innne terriery... tak wiec myślę, że będziecie mieli jeszcze jedną ciekawą bullową wystawę w przyszłym roku :P
  12. 0X myślę, że masz rację - teraz tylko my sie swiecimy :lol:
  13. BEBE Niestety obawiam sie, że bedę mało pomocna, bo nie bardzo wiem co gdzie można kupić, ale moge opisać skróconą historie mojego życia z nożami.... Pierwszymi nożami jakich używałam był stary węgierski nóż mojego ojca i 2 bardzo stare hauptnery, kóre ojciec dostał od sąsiada, który kiedyś hodował foxy. I tak węgierski nóż - po latach używania - sie złamał, dużego hauptnera (który składał się jak scyzoryk i znakomicie nadawał się do wyczesywania podszerstka i skubania psa zarośniętego jak niedźwiedź) zgubiłam podczas jakiegoś trymowania w ogrodzie, a mały (jego obrazek jest na tej stronie - http://www.3cdog.com/popup_image.php?pID=900) był bardzo ostry i bałam się go używać i koniec końców komuś go podarowałam jako nieprzydatny dla mnie, a teraz żałuję, bo nauczyłam sie, że ostrożnie używany ostry nóż nadaje się super do (nie wiem jak to powiedzieć - topowania?) wykańczania tych części psa, które u nas tradycyjnie sa traktowane maszynką. Kolejnymi moimi nożami były Marsy - w pewnym momencie byłam posiadaczką chyba wszystkich możliwych rodzajów, kóre wyszły z domu razem z moimi szczeniakami, bo ja dorobiłam się w miedzyczasie noży Macknyfe. Ale z mojego marsowego okresu wrażenia mam takie, że jeżeli pominie się fakt, że marsy są niewygodne, źle leżą w ręce i robią mi więcej odcisków niż inne noże, a na początku tez często tną włos... - to jako noże, które warto mieć, polecić mogę Marsa 320 (do uszu i krótkich partii) i 326 do całej reszty, w każdym razie tego używałam najchętniej, a ten uszny mam po dziś dzień i służy mi dobrze, a jego dużą zaletą jest to, że jeszcze się nie spotkałam z ostrą 320. Jeżeli chodzi o najtańsze na rynku noże typu Mikki, Trixie i McClellan - uważam, teraz będzie moja kolejna herezja, że są super, ALE NAJPIERW POWINNO SIĘ JE STĘPIĆ NA CAŁYM STADZIE NIEWYSTAWOWYCH PSOW. Zresztą ta uwaga dotyczy niestety większości noży, nawet Pearsony są na początku naogól ostre.... I tu przejdę do najdroższych - po początkowej niechęci, bardzo chwalę sobie Pearsony i po mojej długotrwałej wiernosci Macknyfom, koniec końców z nimi wygrały. Ale miałam to szczęscie, że pracowałam u ludzi, którzy mają wszystkie rodzaje Pearsonów i bez inwestowania w ciemno nauczyłam się, które Pearsony mi pasują a które nie. A co do organizacji pracy w domu - mam szczęśliwie dużą i jasną łazienke, więc o ile się pilnuję i nie opuszczam jej przed zebraniem wszystkich kłakow z podłogi i stołu - to reszta domu jest bezpieczna. Inna rzecz, że naogól mi się to nieudaje - moim ulubionym zajęciem jest siadanie na krzesle komputerowym z tyłkiem pełnym włosów i pudru.... Trymuję głownie na stole, ale zdarza mi się (kolejna herezja) że jak mam oskubać którąś z moich suk do gołego - obie lądujemy na łóżku wyscielonym wielką i niełapiącą prawie włosów kapą i oglądając jakąś bzdurę (niewymagającą patrzenia w tv) - obdzieram spiące wygodnie zwierzę do skóry.
  14. Nitku , tak sie reklamujesz z tą miksturą, że mogłabyś zdradzić co w niej jest? Aga, Flaire - czy to jest kolestral welli? z jakiegos powodu on jest dostepny tylko w stanach, a w europie niet..... angole też maja jeszcze takie cos innego, zapomniałam nazwy - tłuste strasznie - wiec dla psów niekennelowych się nie nadaje - przynajmniej dla moich - za dużo sie taplaja w piachu i błocie..... Bo w ogole jak już Flaire napisała - łatwiej jest obrobic psa kennelowego - i do tego nikt sie nie pyta dlaczego wygląda jak prosiak... chociaż w mojej dzielnicy sie przyzwyczili i jak Fuka paradowała ostatnio z gołą różową dupą a wcześniej z takimiż plecami- to nikogo to nie dziwiło i TOZu nie wołali...
  15. poddaję się - nie jestem w stanie przeskoczyć logowania w onecie... zarejestrowałam się, a teraz ta głupia maszyna mi wmawia , że moje hasło nie pasuje do logina..... :cry:
  16. Flaire oczywiście masz rację, na pewno by sie nauczyła i to pewnie szybko, bo ona generalnie łatwo się uczy jak przystało na airedala, ale... tak naprawdę to nam sie nigdy nie chciało... na tor chodziłyśmy dla przyjemności, a co za tym idzie - skoro slalom nam nie sprawiał przyjemności (nie ma na co wskakiwać i zero wyzwania jak na hustawce albo frajdy z chowaniem sie w tunelu), więc go olałyśmy. Bo z huśtawką musiałam sie troche namęczyć żeby przekonać Fukę, że to nie takie straszne, ale tu ja miałam motywacje - nie chcialam mojej psicy zostawiać ze świadomoiścia, że czegoś nie umie i że cos jest straszne, a slalom mi tej motywacji nie dał zupełnie - obie sie nudziłyśmy po prostu... Ale teraz czytając Wasze opowieści - coraz częściej myslę żeby na tor je zabrać, szczególnie, że nie jest to myśl po moim powrocie nowa... No i myślę, ze pewnego pięknego dnia popróbuję mojej siły perswazji przy slalomie tez..... Flaire ciekawam tego Twojego tajnego sprzętu do szkolenia at?
  17. Walcze z moją ułomnością - czy ktos moze mi powiedzieć jak duże mogą byc zdjcia,m które chcę wkleic tutaj??? Jak a rozdzielczosć i ile pikseli na ile? :o Będę wdzięczna
  18. No i nie wiem do kogo? Aga, Flaire - bardzo mnie interesuje przepis na mieszanke? tam uzywalam takiej odżywki, której tu nie ma, a wyjechawszy nagle - nie przywiozłąm nic.... A Fuka jest goła nie mniej od Misi i walczę z zepsuciem włosa na kufie, więc jestem spragniona wiedzy o wszelkich naprawiaczach! aaaaa zdjęcia Misi na torze są rzeczywiście fantastyczne!!!!! :D No i łacze się z Wami w solidarności łysych airedali :P
  19. ciekawam kiedy mnie z forum wyrzucicie za nieprawomyślność i herezje..... :evil:
  20. :angel: :lol: Podpisuję się pod tym ręcoma i nogami - at to at, a nie mały rozbrykany terrierek - one myślą przy tym i nie latają szybciej niż pomyślą jak sie to innym małym szczurom terrierowym zdarza... A ściślej po co mają się spieszyć - co one gooooopie? to nie wyścigi.... :P przecież przeszkoda im nie ucieknie, to nie kot i nie zając!!!!! Taaaak - jak widać z powyższego duch sportowy jest mi obcy i dlatego mam airedala.... eh a swoja droga to może trzeba będzie zrobić osobna konkurencję dla samych airedali 0X
  21. pewnikiem tak - dzieki za wiesci! ja sie napatrze na suke dopiero w poznaniu, a ciekawam, bo sciagneła ją z jednej z najlepszych hodowlii kontynentalnych..... Rozumiem, że nie pamietasz co było drugie i trzecie?
  22. Ina , no jestem niestety nocną zmorą, mam problemy żeby zasnąć o cywilizowanej porze.... tylko czasem jak pracuję wystarczająco ciężko - padam przed 12tą, ale ostatnio sie obijam okrutnie, no i doba mi sie przestawiła zupełnie.... a tak w ogóle pisze - bo strasznie masz fajnie z tym czekaniem na szczeniaka, wiem, że teraz czas Ci sie dłuzy, ale za to frajdę bedziesz miec potem ogromna!!!!
  23. My się nie znamy - ale bardzo gratuluję - bo Was tam Anglik i to zdaje sie bullowato niezły sedziował... o ile dobrze typuje.... Mam pytanie - czy wiesz co tam trzecią grupę wzieło i na pudle wylądowało? Ciekawość mnie zżera! A najbardziej, ale tego się od Ciebie pewnie nie dowiem - jak wygląda nowa finska foksiczka Supronki..... Ehhhhh.... ja jestem chora ilekroć mnie jakaś wystawa omija.....
  24. Flaire- Nie wiem co to jest detka, ale bardzo Wam gratuluję i zazdroszczę Misinego sukcesu! Nam to z Fuką nie grozi - ona jest nienauczlna keżeli chodzi o slalom - dla niej to kompletnie bez sensu - a scislej zero frajdy, bo reszta przeszkód jest ok.... tzn była jakies 2latat temu jak byłysmy ostatnio na torze...... Mam nadzieję, że wkleisz jakieś zdjęcia z dzisiaj. U nas też było pięknie i pojechałam z całą trójką pod Wrocław i sie wyszalałay. Gorzej było z powrotem, bo Kawa sie wytarzała tak, że nawet na otwartej przestrzeni trudno bylo z nią wytrzymać, a co dopiero w aucie....
  25. Taaaaaaaak Aga - Nitencja straszna jest - potwierdzam całą powagą!!!!! :P A u mnie tak leje, że Fuka odmówiła wyjscia na siusiu, na spacer to by poszła (tu to raczej ja jestem oporna w tym wypadku), ale na samo siusiu to jej sie szkoda moczyć, szczególnie, że łysa cała... Tylko lakelandy zarosnięte mniej (Kasztanka) lub bardziej (Kawiszon) raczyły wyjść za potrzebą. Inna rzecz, że kasztanka chodzi za mną póki co krok w krok - tylko mnie zna i nawet deszcz jej nie straszny byleby byc z człowiekiem......
×
×
  • Create New...